Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

  • Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Akademickich i Profesjonalnych
  • Wifi Pruszków

    Stiv, cos ci sie pomerdalo z tym edox4net ich ceny to :
    down/up cena
    768/128  99 PLN
    1024/192 149 PLN
    1536/256 199 PLN
    Wszystkie ceny netto.

    Magister2000
    Twoje przemyslenia sa tylez sensowne co akademickie....

    przeymyslenia)
    TPSa to firma z wielolentia tradycja i bogatym doswiadzczeiem,
    swiadzczaca profesjonalne uslugi dla szerokiego kregu odbiorcow.
    Dzieki zastosowaniu infrastuktury opartej na produktach renomowanych
    dostawcow, uslugi swiadzone przez tpsa charakteryzuja sie wysoka
    niezawodnoscia.
    Poniwaz TPSa to korporacja oparta na wiedzy, dozy ona do stalej poprawy
    poziomu swiadczonych uslug kierujac sie mottem szefa Hondy, ktory
    powiedzial kiedys "Nasi klienci sa zadowoleni z naszych produktow,
    poniewaz my nie jestesmy...." (continous impovement).
    Wypadalo by jeszcze dodac ze ten idealny obraz dopelnia profesjionalne
    telecentum (blekitna linia) oferujace wparcie 24/7/365.
    Konsultanci z telecenturm to najwyszej klasy fachowcy ktorych wiedza
    poprata jest dyplomami uczeli technicznch...

    porwajderow WiFi mam BARDZO zle doswiadczenia z wawenetem i nie jestem
    odosobnionym przypadkiem.
    Oczywiscie jest mozliwe ze sa lokalni dostawcy ktorzy  robia to tanio,
    dobrze i w przyjaznej atmosferze, ale uogulnienia do ktorych sie
    posuwasz to blad...

    pozdrowienia
    kj

     

    Czesc, zastalem Jolke? :)

    Witam całą grupę niezwykle serdecznie!

    Jak łatwo się domyśleć, jestem tłumaczem, chociaż nie do końca
    profesjonalnym, jak sądzę - nie odebrałem żadnego wykształcenia
    filologicznego. Zajmuję się głównie powieściami, chociaż jest to
    stwierdzenie nieco na wyrost, ponieważ jak dotąd przetłumaczyłem zaledwie
    cztery, i to nie najwyższych lotów :) Myślę jednak, że stoję dopiero u progu
    swojej kariery, więc jestem dobrej myśli.

    Pytanie na początek - co sądzicie o wierności przekładu? Moja mentorka,
    zawodowy tłumacz i filolog, wykładowca akademicki, wpoiła mi zasadę -

    to, że aby osiągnąć ładne i rytmiczne brzmienie tekstu można pozwolić sobie
    na spore odstępstwa od oryginału (uwaga: nie mam tu oczywiście na myśli
    tekstów technicznych).
    Jak dotąd nikt nie robił mi z tego powodu wyrzutów, z drugiej strony moje
    wydawnictwo nie sprawdza zgodności przekładu z oryginałem :)) Co sądzicie o
    takich praktykach? Jak podchodzą do tego duże, renomowane wydawnictwa?

    pozdroovka

    Przemek

    Wyswietlacz wyrazow - do wykonania


    Cytat:Tak sobie czytam dyskusjĂŞ i powoli stajÂą mi wszystkei wÂłosy na gÂłowie.
    OczywiÂście rozumiem, Âże za profesjonalny projekt trzeba zapÂłacic parĂŞ kPLN.
    Jednak zastanówmy sie nad zakresem robót i spróbujmy ocenic ich wartoœÌ.
    Bierzemy wyswietlacz LCD 20x1 z wbudowanym sterownikiem. do tego jakiegioÂś
    procka i eeproma, jak zaszalejemy to szeregowego. Pytanie kto nie ma
    [...]
    PodsumowujÂąc - Nie liczÂąc kosztów czĂŞsci najwiĂŞkszym skÂładnikiem
    cenotwórczym projektu jest wspóÂłczynnik checi - czyli suma od której
    czÂłowiekowi chce siĂŞ w ogóle zabrac za robotĂŞ. :))) Jedyny problem Âże ci co
    sie znajÂą na temacie majÂą wysoki wspóÂłczynnik checi, a ci tani mogÂą nie mieĂŚ
    pojĂŞcia o niczym.



    Jeśli tak się sprawę widzi to trzeba wykonawców szukać raczej w
    Miasteczku Akademickim... <:

    Artur

    ps. ustaw informację o używanych kodowaniu znaków, mnie się ich nie chce
        poprawiać.

    Wyswietlacz wyrazow - do wykonania

    Cytat:

    Jesli tak sie sprawe widzi to trzeba wykonawców szukac raczej w
    Miasteczku Akademickim... <:



    A to nie jest Miasteczko Akademickie? Czyzby to byla elitarna grupa
    profesjonalistów, bez prawa wstepu dla studentów/hobbystów? Od razu trzeba
    atakowac ARMem, oczywiscie kupujac odpowiedni SDK, bo do tego potrzebna
    komunikacja USB 2.0, a moze lepiej FPGA?

    Oczywiscie rozumiem ze kazdy patrzy ze swojej perspektywy, ale nie
    startujcie z armata na wróbla. Projekt jest na poziomie srednio
    zaawansowanego hobbysty i rozwazania oparte na doswiadczeniach z automatami
    do SMT czy uruchamianiem produkcji w chinach, sa tu troche nie na miejscu.
    Osobiscie zostaje mi miec nadzieje, ze byc moze na grupie ostal sie jakis
    elektronik hobbysta, choc sledzac ostatnie dyskusje watpie  :P

    Z drugiej strony podejdzmy do tego (cwierc) profesjonalnie - ile godzin
    trzeba poswiecic na kompletne urzadzenie?? Zakladajac ze plytki beda
    homemade (termotransfer) do tego obudowa "od pilnika" BASCOM itd. szacuje
    cala robocizne na 15h, a 20 godzin z odpluskwianiem srednio zaawansowanego
    hobbysty to az nadto - nie licze wprowadzania 700 slów :). Pytanie ile mozna
    za urzadzenie wziac? Co to znaczy zaplacic uczciwie za koszty?? I jakiego tu
    zysku szukac?
    To poprostu nie ta piaskownica.

    Pozdrawiam
    Kamil

     

    Wyswietlacz wyrazow - do wykonania

    Cytat:

    | Jesli tak sie sprawe widzi to trzeba wykonawców szukac raczej w
    | Miasteczku Akademickim... <:



    [...]

    Cytat:Z drugiej strony podejdzmy do tego (cwierc) profesjonalnie - ile godzin
    trzeba poswiecic na kompletne urzadzenie?? Zakladajac ze plytki beda
    homemade (termotransfer) do tego obudowa "od pilnika" BASCOM itd. szacuje
    cala robocizne na 15h, a 20 godzin z odpluskwianiem srednio zaawansowanego
    hobbysty to az nadto - nie licze wprowadzania 700 slów :). Pytanie ile mozna
    za urzadzenie wziac? Co to znaczy zaplacic uczciwie za koszty?? I jakiego tu
    zysku szukac?



    Sądząc po twoich szacunkach prawdopodobnie nie robiłeś nigdy własnego,
    zaprojektowanego przez siebie projektu.
    Ja mam już kilka własnych i cudzych projektów za sobą i wiem, że często na
    najbardziej błache problemy potrzeba najwięcej czasu. Na wykonanie płytki
    termotransferem w zasadzie potrzeba cały dzień + projektowanie na
    komputerze.  Według mnie potrzeba na to = 2 tygodnie.

    Kino domowe - dobór sprzętu (kolumny i wzmacniacz) do dość dużej sali

    Hello PAndy,

    Cytat:| O ile z PMPO sie zgadzam o tyle sa calkiem niezle wzmacniacze wielkosci
    | podrecznika akademickiego o mocach do kilku kW...
    | Że co?
    ze co... co? ;) ze duze czy male?



    Że to, że wiem ile zajmuje miejsca samo zasilanie końcówki o mocy
    rzędu 1 kW. Wiem również, ile zajmuja radiatory. Nawet w klasie D są
    potrzebne. Wiem również jaka ma wielkość i ile waży profesjonalny
    wzmacniacz o _rzeczywistej_ mocy rzędu 1 kW.
    Wciśnięcie 500W do obudowy będacej równocześnie radiatorem przy
    wielkości podrecznika akademickiego jest możliwe we wzmacniaczach
    samochodowych, gdzie nie ma zasilania sieciowego i problemów z
    izolacją.
    Wzmacniacza stacjonarnego o mocy rzedu kilku kW nie zmieścisz w tej
    wielkości, chocbyś cuda wymyslił. Sam zasilacz (już wymagany
    trójfazowy będzie) zajmie znacznie więcej miejsca. A i to zakładając,
    że będzie bez PFC.

    Kino domowe - dobór sprzętu (kolumny i wzmacniacz) do dość dużej sali

    Cytat:Że to, że wiem ile zajmuje miejsca samo zasilanie końcówki o mocy
    rzędu 1 kW. Wiem również, ile zajmuja radiatory. Nawet w klasie D są
    potrzebne. Wiem również jaka ma wielkość i ile waży profesjonalny
    wzmacniacz o _rzeczywistej_ mocy rzędu 1 kW.
    Wciśnięcie 500W do obudowy będacej równocześnie radiatorem przy
    wielkości podrecznika akademickiego jest możliwe we wzmacniaczach
    samochodowych, gdzie nie ma zasilania sieciowego i problemów z
    izolacją.
    Wzmacniacza stacjonarnego o mocy rzedu kilku kW nie zmieścisz w tej
    wielkości, chocbyś cuda wymyslił. Sam zasilacz (już wymagany
    trójfazowy będzie) zajmie znacznie więcej miejsca. A i to zakładając,
    że będzie bez PFC.



    Pierwszy link z brzegu http://sound.westhost.com/articles/pwm.htm , nie mam
    teraz tamtego z 2KW modulem ale byl to komercyjnie oferowany modul
    wzmacniacza w klasie D, nie wiem czy zasilanie bylo zintegorwane z modulem
    czy byl to tylko sam modul wzmacniacza... sprobuje poszukac w wolnej
    chwili - rozmiarowo o ile pamietam plytka byl wielkosci eurokarty... jak
    dolozyc radiator to mimo wszystko ten podrecznik akademicki moze byc nawet
    za duzy... :D

    kopara opada (profesjonalnie tworzenie www)


    [.........]
    1. smiem sie z toba niezgodzic,
    twoj wywod choc nosi znamiona rzetelnej i rzeczowej krytyki, jest  raczej
    wyrazem twoich osobistych gustow (o ktorych jak fish juz wspomnial nie
    dyskutujemy).
    nie znajduje w przedstawionych przez ciebie cechach (kontrasty, kierunki
    45st itd.!?) projektow g8 ani wad, ani lania wody.
    nie bardzo rozumiem tez, co ty rozumiesz pod pojeciem "nowoczesny, stricte
    netowy sposob myslenia" zwlaszcza w odniesieniu do designu i
    dlaczego firmy  typu e-point potrafia go realizowac a wlasnie g8 nie? i
    dlaczego sadzisz ze projekty e-point sa bardziej "merytoryczne" (mtv.pl???)
    ?

    2. nie wiem w czym bryluje warszawa (poza szary tekstem rozmiaru 8 na
    czarnym tle), ale jak widze proponujesz ustalic arbitralnie Spis Wytycznych
    Projektowych, ktorych beda sie trzymac wszyscy designerzy w kraju - zeby
    przypadkiem ktos sie nie wychylal z czyms akademickim, post-bauhausowskim
    czy wrecz bez polotu......
    proby porownan dokonywane przez ciebie nie maja wiele sensu - g8 robi
    profesjonalny design - oryginalny, interesujacy - charakterystyczny i
    rozpoznawalny.
    e-point to profesjonalna fabryka papki dla mas -  ladnie, kolorowo, modnie i
    interaktywnie. w identyczny sposob jak dziesiatki innych firm.

    projekty g8 maja prawo ci sie niepodobac ale nie wydaje mi sie zebys mial
    prawo mowic ze sa zle.
    pozdrawiam.
    mac.

    PL-> EN (UK/US) naszywka np. na plecak, ubranie

    Cytat:

    | Takie jak np. tutaj:

    | http://koszulki.win.pl/go/_search/index.php?search_query_words=naszywka

    | Może jakieś "embroidered patches"? Grunt żeby o haftowaną chodziło.

    Zdaje się, że to AmE
    BrE = embroidered badges

    Jak się zdążyłem zorientować.

    MG



    Znowu nauczyciel akademicki dokonuje profesjonalnego ekshibicjonizmu.

    badge=patch? ROTFL!

    Kupię pracę z historii Angli.


    Cytat:Poziom akademicki. Charakter przekrojowy. Kilka tematów do wyboru.
    Najlepiej
    (niekoniecznie) po angielsku.



    Spolka | Rafalzet<< z.o.o przedstawia nastepujaca oferte.:
    Profesjonalne pisanie prac na dowolnym poziomie merytorycznym.

    Cena wypracowania w jez. pol. z okresu sredniowiecza i XIX w - 150 zl
    Cena wypracowania w jez. franc. z okresu sredniowiecza i XIX w - 250 zl
    Cena wypracowania w jez. ang. z okresu sredniowiecza i XIX w - 550 zl

    Cena wypracowania w jez. pol. z innego okresu - 200 zl
    Cena wypracowania w jez. franc. z innego okresu - 300 zl
    Cena wypracowania w jez. ang. z innego okresu - 700 zl

    Dostepne sa takze prace w jezyku rosyjskim wloskim i lacinie - ale sa one
    drozsze o 50 %
    Prace pisane w innym jezyku - sa o  500 % drozsze

    Dla stalych klientow znizka 3 %
    Do podanych cen nalezy dopisac podatek VAT (22 %)

    pozdrawiamy i zapraszamy

    ----------Rafal Zarod---------------

           biznes is biznes, nie?
    -----------------------------------------

    Studenci Filozofii ...

    Cytat:Potrzebuję
    sobie bowiem pogadać jakimś zawodowcem via net. Znam kilku filozofów oraz
    studentów filozofii i często ich nie rozumię.



    Zatem: dlaczego chcesz nadal z nimi rozmawiać? I to w dodatku przez net?
    Filozofowanie to w olbrzymiej czę ci sztuka porozumiewania się na żywo z
    innym. Owszem, musi się to w końcu oprzeć o takie medium jak choćby
    publikacja papierowa - ale dopiero w drugim/następnym etapie.

    Cytat:Mówią wiele rzeczy oderwanych
    od rzeczywistości, przeczą temu co powszechnie przyjęte, ich wywody są
    nielogiczne, niespójne, pozbawione struktury przyczynowo-skutkowej, a
    czynnik naukowe i emocjonalne pozostają w przypadkowej relacji. Wspomniana w
    innym poście encyklopedyczna definicja moralności podobno nie odpowiada tej
    Kantowskiej.



    No cóż akademiccy filozofowie oraz studenci tych kierunków też ludzie:
    mogą błądzić. Ja jednak wolałbym jakie  przykłady zachowań na które się
    powołujesz.

    Cytat:Zamiast narzekać trzeba coś
    zrobić!



    :-O
    _CO_ZROBIĆ_
    przecież już założono grupę newsową pl.sci.filozofia choć nie ma ona nic
    wspólnego z filozofią profesjonalną?

    EWMAPA - horrendum

    Cytat:

    | Który z istniejących systemów EGIB jest według pana lepszy?

    Te które przechowują dane w profesjonalnej bazie (Oracle , Microsoft SQL
    Server) i bazują na środowisku graficznym Bentleya, Autodesku lub ESRI. To
    oczywiscie tylko warunki poczatkowe.



    [...]
    Dobrze, że architekci GIS tak nie uważają.
    [...]

    Ciekawe podejście, te akurat środowiska graficzne są najlepsze? Co z
    środowiskiem graficznym w GEOMEDIA czyli środowisko INTERRAPHU, czemu
    wykluczamy inne środowiska CAD'owskie pisane na potrzeby danego systemu?

    Wiesz o co pyta Pan Tomek wogóle?

    Zresztą dyskusja ma charakter akademicki, a wiekszość systemów ma tylko
    protezy łaczące opis z grafiką. Spójne systemy jak Kataster WZ czy chyba?!
    KOL to inna bajka. (ekspansja INTERGRAPHU na rynku polskim w wdrażaniu
    systemów EGiB czy TBD)

    Jeśli iść Twoim tropem to wymienianie jednym tchem Oracla i SQL'a to chyba
    jakaś pomyłka i teraz możemy wziąść i zabrać się za udowadnianie wyższości
    Swiat Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem.

    Tomasz Grzybek

    PS
    szkoda, że nie ma wątku na temat systemów EGiB, jak to ma się w
    rzeczywistości, a jak w teorii. Jak to forsuje się jedyne słuszne systemy w
    danych regionach tylko dlatego, że ktoś z kimś "śpi" etc. Jak to ma się
    póżniej do pracy geodetów, zwykłch ludzi i urzędów korzystających z ich
    zasobów.
    Temat rzeka ...

    różnice dat w formacie np. 2 lata, 245 dni

    Cytat:| (...)
    | No, no... interesujace. Napisz mi jeszcze jaka date otrzymasz jesli do
    | 29-02-2000 dodasz rowno rok? A jaka date otrzymasz jesli rowno rok
    dodasz
    | do
    | 28-02-2000?

    wg mnie w obu tych przypadkach powinienem otrzymać 28-03-2003?????



    Zapytaj o to tych co sie udordzili 29 Lutego ;-)

    Cytat:

    | Jesli nie jestes pewien tych odpowiedzi, to dobra bedzie dla Ciebie taka
    | funkcja:

    | Public Function WiekOsoby(DataUr As Date)
    | Dim Lat As Byte, Dni As Integer
    |  Lat = (Date - DataUr) / 365.25



    Lat = (Date - DataUr) / 365.25 - 1 'taka mala poprawka

    Cytat:|  Dni = Date - DataUr - Lat * 365.25
    |  WiekOsoby = "lat " & Lat & " dni " & Dni
    | End Function



    [ciach]

    Cytat:i ostatnie pytanie

    ale ciekawi mnie jakie pułapki mogą wynikać z tej funkcji i jak to powinno
    wyglądać od strony bardziej profesjonalnej :-)))



    Jedyna powazna pulapka to definicja roku. Problem czysto akademicki jak dla
    mnie.

    Druga pulapka to, ze nie uzyjesz tej funkcji do oblicznia ile lat mialby
    dzisiaj (gdyby, zyl) Kazimierz Wielki.

    Od strony bardziej profesjonalne wyglada tak samo, no moze bez przesadnego
    komentowania kodu a'la Microsoft i okreslania "Explicit" typu jaki zwraca
    funkcja, ktory jest notabene As String.

    drukowanie

    Pierw musisz określić max format jaki chcesz plotować.
    (To że raz na jakiś czas potrzebujesz wygenerować A0, to nie znaczy że w  
    domu potrzebujesz postawic maszynę potrafiącą to. Ja 2 x na rok latam  
    samolotem za granicę, ale nie kupuje Boinga...) Wtedy zobaczysz jakie  
    maszynki to robią i ile kosztują... Nie znam ploterów "amatorskich", a  
    profesjonalne licza sobie właśnie za profesjonalizm. Raczej proponuje  
    poszukać DRUKARKI plujki A2 i to z drugiej ręki. A co z większymi  
    formatami? Np. we Wrocławiu jest firma Reprotechnika wysyłasz do niej  
    plik, a osobiście idziesz tylko odebrać wyplotowany rysunek i płacisz...  
    Na takiej usłudze opierają się małe biura projektowe... Z pewnościa w  
    każdym innym ośrodku akademickim znajdziesz podobna firmę.
    Pozdrawiam BB

    MES Dla SEv15

    Witam

    Ja proponuje visualNastran Desktop 2004 firmy MSC, wykorzystuje go w
    swoich amatorskich rozważaniach i jak narazie spełnia moje oczekiwania.
    Łączy on w prosty sposób możliwość zbadania układu mechanicznego podczas
    pracy z analizą wytrzymałościową.
    Niestety przy bardziej skomplowanych elementch sobie nie radzi, nie
    posiada dodatkowych narzędzi pozwalający sprawdzać, modyfikować siatkę.
    Istnieje możliwość wykonania update konstrukcji w programie (bezpośredni
    link w SE).

    Ktoś kilka postów wyżej powiedział aby najpierw zdefiniować zakres
    zagadnień jaki będziemy rozpatrywać, a póżniej szukać oprogramowania -
    ma RACJĘ.

    Jeśli ja miałbym doradziać to skupił bym się na oprogramowaniu o
    "uproszczonym" podejściu do zagadnienia np visualNastran, DesignSpace,
    Cosmos dla SE, napewno odradził bym kupowania Ansysa, Algora, Abaqusa,
    Nastran lub połączeń typu Femap i NE Nastran ( lub innych post- i
    preprocesorów różnych firm) bo to drogie zabawki i trochę wiedzy trzeba
    mieć.

    Na pewno warto skontaktować się z Ośrodkami Akademickimi lub
    profesjonalnymi firmami - podobno niezła jest MESCO

    Maciej B.

    -----
    Wysłano za pośrednictwem WWW.CAD.PL (http://www.cad.pl)
    Książka o AutoCAD-zie 2004: http://cad.pl/url29I~ac24pk

    Jaki system GIS

    Cytat:
    | Myślę, że jak idzie o Grass'a, to sens jego stosowania widać
    | po tym ile instytucji (nie mówię o Polsce) go stosuje,
    | oczywiście w większośći to środowiska akademickie, ale
    | gdyby nie widziały w tym sensu takie uniwerki z USA itp.
    | to siedziałyby na np. narzędziach ESRI, na które je
    | bez problemu stać.

    [...]
    Ktoś, kto
    załapie ideę, jest w stanie o wiele łatwiej przesiąść się później na system
    profesjonalny.



    Zgadzam się z Tobą kolego. Nie upieram się przy żadnej
    tezie, że Grass się nadaje tu czy tam.
    Wypowiadałem się z mniej-produkcyjnej strony ;-)

    Pozdrawiam

    Bellalinea vs Bellalinea

    Niejaki/a arctic twierdzi jakoby::

    Cytat:Masz tu swoje zastosowanie matrycy PVA

    http://www.mva.pl/?id_kategorii=2&top=71&kategoria=195

    Najgorsze czasy reakcji jakie mozna sobie wyobrazic. Obraz brylant - ale co
    z tego...



    Jak to "co z tego"? Jest bardzo dobry obraz. I to ma być argument
    przeciw temu monitorowi? To jaki ma być obraz w dobrym monitorze?

    Eizo FlexScan L768 nie został stworzony do gier. Tak więc, niech będą te
    czasy reakcji takie jakie są - co komu to przeszkadza?
    Po drugie, czasy reakcji nie są tragiczne. Taka już jest charakterystyka
    matryc VA, że czasy reakcji są bardzo nierówne. A na VA klasy 25ms (co
    znaczy że przejścia zielono-niebieskie mogą być w granicach 80ms. Taka
    jest już cecha matryc) można grać. Można grać nawet w FPP, jeżeli tylko
    możesz przeboleć nie aż tak tragiczne smużenie.
    Ale zresztą jest to akademicka dyskusja. Eizo FlexScan L768 nie został
    stworzony do gier.

    Jeżeli komputer wykorzystujesz tylko do gier zostań przy CRT,
    ewentualnie kup sobie TN.
    Jeżeli komputer wykorzystujesz do wszystkiego z wyjątkiem profesjonalnej
    (zauważ różnice między profesjonalną a amatorską) grafiki i dynamicznych
    gier - kup sobie VA.
    Jeżeli szukasz "LCD do wszystkiego" - kup panel na IPS (na który ja się
    od pewnego czasu szykuję :)

    Mamy wolny rynek, wybór jest spory. Tak więc bzdurą jest jakoby Eizo
    FlexScan L768 nie nadawał się do niczego.

    Monitor LCD 17- ma byc takze do gierek.

    (...)

    Cytat:Doprawdy... Nikt nie ma Hyundai Q17?



    Tak z ciekawosci poszukalem info i tu jest ciekawy post
    http://groups.google.pl/groups?q=Hyundai+Q17&start=10&hl=pl&lr=&ie=UT...

    Czyli do minusow tego panelu naleza zla jakos przyciskow oraz serwis
    (chociaz nie wiem czy to dotyczy Polski). Dodam, ze pierwszy NEC jaki
    kupilem mial wade fabryczna, ktora wyszla dopiero po tygodniu pracy - tzn.
    jak sie nagrzal to pojawiala sie na srodku cienka pionowa linia. Nec ma
    serwis door to door w Bielsku, wiec go tam wyslalem. Po tygodniu przyszedl z
    adnotacja, ze usterki nie wykryto (bo chyba za krotko testowano - moje
    zdanie). Uzytkowalem go przez nastepny tydzien, bylo ok i znowu pojawiala
    sie pionowa linia. Wiec tym razem sfotografowalem ekran cyfrowka,
    zadzwonilem do serwisu, zdjecia wyslalem mailem i .... po niecalym tygodniu
    mialem nowy egzemplarz, z ktorego jestem bardzo zadowolony. Spodziewalem sie
    jakies wiekszej batalii z serwisem a wszystko w sumie przebieglo gladko.
    Dlatego tez polecam Neca ze wzgledu na profesjonalny serwis :)))

    Cytat:| Trzeba korzystać póki czas.
    Nooo... Czas wpłwa raczej na korzyść klienta :-)



    Tylko biorac pod uwage wiekszy uplyw czasu 1-2 lata, to tendecje sa
    spadkowe, ale w przypadku kilku miesiecy nie zdziwie sie jak pojdzie
    chwilowo w gore (np. poczatek roku szkolnego/akademickiego, Boze Narodzenie
    itp.).

    pozdrawiam
    Tomek
    Tomek

    Knoppix - krótki test


    Cytat:
    | A możesz podjąć się przetłumaczenia tego z majkrosoftowego na nasze?
    | hmm... uruchamiasz jakiś program na prawach innego użytkownika- - jaśniej?
    Niby jaśniej, ale mam kolejną prośbę - o wyjaśnienie, na co zostało
    w powyższym przetłumaczone słowo "poświadczenie".



    Tzn. *z* czego zostało przetłumaczone, pewnie z "different creditentials" co
    samo w sobie (nawet po angielsku) jest przesadne, pewnie "different" zostało
    przetłumaczone na "alternatywne" no bo przecież "inne" to by było za
    banalne, to profesjonalny system, nie zapominaj... Serwery te sprawy, a
    tłumacz przecież musi coś tłumaczyć w końcu jest tłumaczem. "Creditentials"
    zostało przetłumaczone na "poświadczenia" co w sumie i jest poprawne ale
    brzmi kretyńsko, a "uprawnienia" by było zbyt banalne, wiesz to ma wyglądać
    poważnie, tłumacze itd. a i w ew. książkach, egzaminach, szkoleniach też
    jakoś to bardziej akademicko wygląda. "Folder" też jest bardziej stylowy
    niż "katalog", powinni jeszcze przetłumaczyć system plików, aby przyjmował
    atrybut "F" (od "Folder")... :-)

    T250 jade


    Cytat:Huh - a od kiedy www.komorka.org.pl jest serwisem?
    Przeciez ta strona nie istnieje - wejdz a sam sie przekonasz.



    Nieprawda, strona nie istnieje jesli ją otwierasz i dostajesz komunikat
    przeglądarki, że nie można jej otworzyć. Twoją można otworzyć.

    Cytat:PS. Z mojej strony EOT bo to czysto akademicka dyskusja zaczyna sie robic.



    OK, niech będzie EOT ale zwróć uwagę, że ranking komórek w niemieckim piśmie
    Connect jest znakomity i uwzględnia różne kryteria w sposób profesjonalny
    (oni robią nawet pomiary). Szkoda, że czegoś takiego nie ma w Polskich
    pismach....
    (o Polskim Internecie już nie wspomnę)

    T250 jade

    Cytat:
    | Huh - a od kiedy www.komorka.org.pl jest serwisem?
    | Przeciez ta strona nie istnieje - wejdz a sam sie przekonasz.

    Nieprawda, strona nie istnieje jesli ją otwierasz i dostajesz komunikat
    przeglądarki, że nie można jej otworzyć. Twoją można otworzyć.



    Jacku... takie slowko: "projekcja". Mowi Ci to cos? ;-)))))))))))))))))))))

    Cytat:| PS. Z mojej strony EOT bo to czysto akademicka dyskusja zaczyna sie
    robic.

    OK, niech będzie EOT ale zwróć uwagę, że ranking komórek w niemieckim
    piśmie
    Connect jest znakomity i uwzględnia różne kryteria w sposób profesjonalny
    (oni robią nawet pomiary). Szkoda, że czegoś takiego nie ma w Polskich
    pismach....



    Postaram sie zapamietac ;P
    I teraz juz definitywny EOT

    Łódź,

    Jeżeli masz trudności z chemią i szukasz profesjonalnej pomocy (moje odpowiedzi na posty można zobaczyć na tym forum) skontaktuj się ze mną poprzez email lub telefon: 501 347 632. Korepetycji udzielam na ulicy Narutowicza w Łodzi:

    Cena 50zł za godzinę (gimnazjum i liceum, przygotowanie do matury)

    70zł za godzinę w przypadku korepetycji na poziomie akademickim.

    Cena do uzgodnienia w przypadku korepetycji na poziomie rozszerzonym (aspekty stereochemii, reguły Baldwina, spektroskopia IR i NMR)

    L200 tuning silnika

    Cytat:Moim zdaniem - nie ma. Moc po chipowaniu jest zupelnie wystarczajaca, a auta do scigania na 1/4 mili i tak z niego nie bedzie, wiec po co....Poza tym myślę że jazda pickupem z dużymi prędkościami jes możliwa raczej tylko na wprost...problemy zaczynają się, gdy trzeba nagle skręcić lub zachamować. Poza tym koszty wszelkich profesjonalnych przeróbek są tak duże, że może poprostu lepiej kupić sobie drugie auto..Pozdrawiam.



    Nie doczytaliście Panowie.
    1. Dyskusja jest akademicka (o czysto forumowo gdybawczym charakterze).
    2. Cała operacja miałaby służyć podniesieniu momentu w zakresie 1500 - 2000 rpm. Mam automat, więc turbo dziurę bardzo odczuwam. Problem jest nie w paleniu gumy na światłach tylko z "po prostu ruszeniem" na lewoskręcie. Przyspieszenie do 20 km/h to 3 sekundy. Szybciej przyspieszam rowerem
    3. Problem jest jeszcze większy, gdybym podpiął 2 tony przyczepy - ale tu nie będę gdybał, bo nigdy nic nie ciągnąłem.

    Problem lewoskrętu szczególnie w mieście jest dla mnie poważny, niemniej jednak nie czuję się rozczarowany i jestem z Elci zadowolony - kupiłbym raz jeszcze gdybym miał wybrać raz jeszcze, nawet mimo turbodziury.

    W manualu problem ten praktycznie występuje, gdyż powyżej 2000 rpm silnik nagle wyrywa do przodu, więc można spokojnie ruszyć na półsprzęgle nawet za cenę wymiany okładzin sprzęgła co 50tys km - w końcu nie jest to drogi element

    W automacie przyspieszenie powyżej 20km/h jest ok (nawet bardzo ok). Problem jest tylko z ruszeniem. Stąd całe rozważania.

    Wszystkie sprawy małe i duże zwiazane z projektem

    Tak tak konwent już tuż tuż ..
    w związku z nim jusz ruszyliśmy

    Chce cie wiedziec co jest ?? co mamy a czego szukamy ?? więc tak mamy Projekt Młodzież dzięki któremu mamy kase na: Nagrody, wynajem szkoły (szkoła podstawowa nr 3) ochrone ( profesjonalną żeby nie było :-) ) ponadto na zwrot kosztów przejazdu prelegentom i gosciom. Z Projektu mamy naprawde dużą kase !!!!!! a jeszcze dofinansowanie z urzędu misata.

    Sponsorzy?? juz mamy Portala, Fabryke Słów i Amber do reszty sie dobijamy

    Patronaci Medialni: Paradoks + Lubartowiak + Rebelia (akademickie radio lubartów) i dalej szukamy.

    Wiemy już że bedzie sklepik Portalu na naszym Konwencie.
    wiemy że bedzie wiele dziwnych i zaskakujących atrakcji ale co konkretnie nie powiem ;-) no dobra uchyle rombka tajemnicy ... ma byc staropolska biesiada , turniej w kwadraty i wiele innych ...

    Co jeszce wiemy?? że są z nami ludzie z Cytadeli Syriusza i pomogą nam .

    O dalszych nowościach na bierzaco ( mam nadzieje ) będe informował

    Pierwszy lubelski Zombie Walk!

    Ogromna fala nieumarłych zaleje miasteczko akademickie już 7 maja. Gnijące ciało, wylewające się mózgi, brak kończyn, broń palna, ogień - nic nie powstrzyma ataku hordy krwiożerczych zombie.

    Jeśli nie możesz czegoś pokonać - przyłącz się!
    Zapraszamy do wzięcia udziału w pierwszym lubelskim Zombie Walk! Przyjdź i baw się razem z nami.

    I TY możesz zostać ZOMBIE!

    Przed imprezą będzie działał profesjonalny namiot zombifikacji, gdzie przy użyciu kosmetyków, podartych ubrań i dużej ilości ketchupu zmienisz się w żądnego mózgów zombiacza. Oczywiście zachęcamy także do przybycia we własnych kreacjach .

    Zombie Walk to impreza typu flash mob, która z biegiem lat cieszy się coraz większą popularnością na całym świecie.

    Jak to wygląda?
    Zombie Walk Warszawie
    Zombie Walk w Łodzi

    Akcja ta odbędzie się ramach 3. Minispotkania z fantastyką „tyciKON”. Więcej o akcji i całej imprezie na www.tycikon.konwent.pl

    Zapraszamy do wspólnej zabawy!
    Klub Grimuar (www.grimuar.org)

    P.S. Wszelkie pytania kierować na maila klub.grimuar@gmail.com.

    kim jest prawdziwy kitesurfer???

    Hej. Ja ostatnio troche bawie sie w roznego rodzaju ankiety i nie odbierz mnie zle, moim celem nie jest bron boze krytyka, pisze tego posta poniewaz chce pomoc. Ja na Twoim miejscu zmienilbym kilka rzeczy.

    Przykladowo:

    pytanie 6 jest bardzo osobiste, lepiej takich unikac, zamiast tego latwiej zrobic cos w stylu przykladowo:

    Do ktorej grupy zaliczylbys poziom swoich rocznych/miesiecznych dochodow:
    a) ponizej 20tys b) 20-40 c) 40+ itd.

    Skale zarobkow oczywiscie trzeba sobie wedle uznania, odnosnie tematu zmienic.

    raczej lepiej jest unikac pytan otwartych tak jak 8 i 12 poniewaz zniechecaja ludzi do udzielenia odpowiedzi lub wrecz calkowicie do wypelnienia ankiety. Mysle ze z tego powodu wiekszosc osob ktora weszla na strone z ankieta odpuscila jej wypelnienie.

    formalnie przy kazdej odpowiedzi TAK, NIE powinno byc NIE WIEM jako 3 opcja ale to nie az tak niezbedne - po prostu bardziej profesjonalne i jesli ktos ze srodowiska akademickiego bedzie ocenial ankiete to raczej to zauwazy;)

    Pozdrawiam!

    EGZAMINY CFE

    EGZAMINY CFE

    Ludzie się żalą, że nie ma na tej stronie informacji o egzaminie na CFE.

    Otóż, obecnie można zdawać egzamin wyłącznie w języku angielskim. Jednak tego nie zalecam, gdyż już trwają prace na egzaminem dostosowanym do realia europejskich.

    Zarząd ACFE Polska także negocjuje z Centralą ACFE, aby egzamin można było zdawać w języku polskim. Zanim to tego dojdzie trzeba będzie przetłumaczyć cały tzw. „Fraud Manual” na języka polski – a sam spis treści to 50 stron (jest to szczegółowe dzieło i doskonały materiał szkoleniowy.

    Przypominam, że IIA dopiero od niedawna prowadzi egzaminy na CIA w języku polskim (a w czeskim był dostępny już kilka lat wcześniej, więc widać, że długo trwał ten cały proces o język polski).

    Dla osób z poza Stanami, Kanadą i Wielką Brytanią istnieje możliwość zdobycia desygnacji CFE przez proces zw. „CFE by Exam Waiver”. W ten sposób osoby szczególnie nie anglojęzyczne, a mające duże praktyczne doświadczenie profesjonalne w zawodach powiązanych z działalności anty-fraud i odpowiednie kwalifikacje akademickie i zawodowe, mogą uzyskać desygnację CFE.

    Aby uzyskać dalsze informacje, w pierwszym miejscu należy koniecznie zostać Członkiem ACFE.

    W Stowarzyszeniu mamy wniosku (w dwóch językach) dla kandydatów na ten proces.

    Zapraszamy do kontaktu z nami: kontakt@acfe.pl

    Szczegóły w jezyka angielskim: http://www.acfe.com/Membership/StepsWaiver.asp

    EGZAMINY CFE

    Witaj Eddie !
    Mam pytanie do Twojego tekstu :

    "a mające duże praktyczne doświadczenie profesjonalne w zawodach powiązanych z działalności anty-fraud i odpowiednie kwalifikacje akademickie i zawodowe, mogą uzyskać desygnację CFE"

    co znaczy "duże" ? - rok , dwa , pięć czy też dziesięć lat ?

    które zawody są uważane za "powiązane" ???

    "odpowiednie kwalifikacje akademickie i zawodowe" ??? - jakie są odpowiednie ?

    Odpowiedz, proszę na moje pytania, jestem bardzo zainteresowany uzyskaniem certyfikatu CFE .

    Pozdrawiam i ... oczekuję na odpowiedź ...

    B.

    Egzamin CFE

    Joanno,

    Kwalifikacje wymagane dla przystąpienia do egzaminu ACFE

    Zanim można przystąpić do egzaminu potrzeba:

    • Być zwykłym Członkiem ACFE („Associate Member”)
    • Mieć minimalne kwalifikacje akademickie i profesjonalne (zawodowe)
    • Mieć wysoki charakter moralny
    • Zgodzić się przestrzegać Regulamin i Kodeks Profesjonalnej Etyki ACFE

    Kwalifikacje Akademickie

    Ogólne wymagania to posiadanie wyższego wykształcenia, ale nie jest wymagany specyficzny kierunek studiów. Jeśli osoba nie posiada wyższego wykształcenia, można zastąpić każdy rok studiów jednym rokiem praktyki (zawodowego doświadczenia). Na przykład osoba z maturą i bez dalszych studiów, potrzebowałaby cztery lata profesjonalnego doświadczenia.

    Profesjonalne (zawodowe) Doświadczenie

    W momencie zdania egzaminu CFE osoba musi mieć przynajmniej dwa lata praktyki w dziedzinie bezpośrednio, lub pośrednio, powiązanej z wykrywaniem lub zapobieganiem oszustw.

    Przepraszam za trochę luźne przetłumaczenie.

    Na dalsze Twoje pytania odpowiem wnet - chodzi o przetłumaczenie systemu punktowania, itd.

    Edmund Saunders

    Amator bjj vs zawodowiec judo, zapasy

    w Polsce nie ma profesjonalnych zawodników są tylko zawodowi trenerzy... sądze jednak że z co polepszymi amatorami zawodowiec judo by przegrał gdyby doszło do starcia w ramach zasad BJJ. dyskusja czysto akademicka bo nie dojdzie do czegos takiego... te czarne paski judo co startowały to furory nie robiły...

    AEGEE - co sądzicie?

    czesc!

    jesli zastanawiacie sie czy warto nalezec do AEGEE to moze ta opinia was przekona;

    uczestniczylem w bardzo wielu projektach organizowanych przez rozne organizacje i fundacje i musze przyznac, ze te, które miały markę "AEGEE" były zdecydowanie najlepsze. i nie chodzi mi wcale o "AEGEE spirit", który im towarzyszy, lecz o bardzo wysoki poziom merytoryczny i logistyczny. sam sie czasem zastanawiałem jak organizacja, która opiera się tylko i wyłacznie na pracy studentów, którzy nie dostaja za to grosza (a często dokładają , wykorzystując prywatne telefony, samochody , drukarki itp.) potrafi robic tak świetne rzeczy.
    weźmy chocby Agorę (walne zebranie aeżaków z całej Europy, na którym jest zwykle 800 osób), jej przygotowanie zajmuje około roku pracy, ale efekty są czasem niesamowite - z noclegami w hotelu, transportem wynajeymi pociagami i przyzwoitym jedzeniem, za co uczestnik placi około 30 euro/4dni.
    obserwuje sektor tzw. profesjonalnych NGO w Polsce, które mimo świetnego zaplecza technicznego, kadrowego i finansowego (dotacje z programów, ministerstw, granty z różnych fundacji) mimo sztabu ludzi, którzy nad tym pracują, nie potrafią zorganizoawć np. międzynarodowych szkoleń na poziomie takim, na jakim organizauje je AEGEE.

    tak więc studenci - jak tylko ruszy rok akademicki szukajcie AEGEE w Waszych miastach (jakiś czas temu istniała strona www.aegee.pl gdzie były wszystkie linki). a jak go tam jeszcze nie ma (niestety w moim rodzinnym Szczecinie załóżcie je sami

    pozdrowienia dla mojego rodzinnego AEGEE-Wrocław i wszystkich, którzy mają w sobie wciąż "AEGEE spirit"

    Konkurs na Biznesplany - zgłoszenia tylko do 15 stycznia!

    AKADEMICKIE INKUBATORY PRZEDSIĘBIORCZOŚCI ZAPRASZAJĄ:

    KONKURS NA BIZNESPLANY - JESZCZE TYLKO KILKA DNI!!!

    Wejdź na http://www.biznesplany.pl

    Wypełnij formularz zgłoszeniowy i opisz w nim krótko Twój pomysł na biznes - zajmie Ci to naprawdę niewiele czasu! Nie musisz absolutnie pisać profesjonalnego biznesplanu, po prostu przelej na papier Twoją koncepcję, pokaż swoją kreatywność i przedsiębiorczość!

    A potem...WYGRAJ 10 000 ZŁOTYCH i wiele innych cennych nagród!

    NIE CZEKAJ, TERMIN ZGŁASZANIA PRAC UPŁYWA JUŻ 15 STYCZNIA!

    Może to właśnie Twój pomysł wszystkich zadziwi!? Uwierz, że masz szansę i pochwal się swoją kreatywnością!

    Powodzenia!

    http://www.biznesplany.pl

    [ Dodano: 16-01-2008, 10:38 ]

    Po...

    Kurna. Pan Olędzko to szybki jest. Recenzję już napisał. To fragment tejże: "Natomiast wszystkie pozostałe elementy wykonania oddawały ową miękkość i delikatność barw, zniwelowanie kontrastów i napięć charakterystycznych dla odchodzącej już epoki. Uwypuklało to tajemnicę tego misterium śmierci, tajemnicę wcale już nie groźną, a przeciwnie, bardzo intymną i piękną w wyrazie. Osobne słowa uznania trzeba skierować pod adresem Chóru Akademickiego Uniwersytetu w Białymstoku znakomicie przygotowanego i śpiewającego na profesjonalnym poziomie (w tym doskonale i miękko brzmiące w wysokich partiach tenory w Offertoire i równie aksamitne soprany w końcowej części In Paradisum, co jest zawsze bardzo trudne dla każdego chóru). W tym roku mija 30 lat kierowania tym zespołem przez Edwarda Kulikowskiego. Gratulacje !"
    No dobra. Ogólnie nas pochwalił. Ale alty i basy chyba się panu nie podobały. Kurna, no. My też ładnie śpiewałyśmy w Offertoire. Tak uważam i tego się będę trzymać!

    Nowa akcja Pozarządowa

    Juz doszedlem do siebie :) Powracam...

    Potwierdzam info qrczaka. Od przyszlego roku akademickiego poprowadzimy fakultet z lapowkarstwa. Nie bedzie to jakas kolejna pseudonauka!! Po zakonczeniu kursu kazdy bedzie umial, profesjonalnie dac/wziac lapowke. W ramach zajec beda takze wyklady z historii (wszak wiadomo ze juz starozytni "znachorzy" brali lapowki w postaci ponetnych dziewic-planujemy do tego typu wynagrodzen powrocic), a takze psychologii lapowkarstwa. Obecnie panuje patologiczna tendencja do twierdzenia ze branie/dawanie lapowek jest moralnie naganne. Oczywiscie takie patologiczne twierdzenia i co za tym idzie nie branie/dawanie lapowek sa sprzeczne z natura.

    Przeprowadzimy takze akcje ogolnopolska "tylko polglowek nie daje lapowek", majaca na celu zmiane ustawodastwa, a takze pogladow spoleczenstwa nt lapowek.

    Wysoki poziom NH4 i NO2

    Szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia, co rzeczywiście znajduje się w takich preparatach, a nie mam też w tej chwili możliwości zbadania tego. Argument marketingowy mnie nie przekonuje, bo "pożywka" brzmi równie profesjonalnie co "kultury bakterii". Poza tym, cóż za sens byłby dodawać tę pożywkę w innym momencie niż start akwarium, przecież jeśli są już ryby, pożywki jest w bród.
    Tak naprawdę jednak dyskusja na ten temat jest czysto akademicka, bo niezależnie od tego, czy są tam zdechłe bakterie, czy w ogóle ich nie ma, te startery to strata pieniędzy. Jednak wielu akwarystów je stosuje i sądzi, że w czymś pomogły. Co ciekawe, większość z nich wpadnie w panikę, jeśli prądu zabraknie na godzinkę lub dwie, bo im rzekomo cała flora w filtrach padnie i będzie od nowa zabawa z dojrzewaniem. Czy tylko ja widzę tu brak logiki?
    Pozdrawiam
    PS. Zeszliśmy z tematu, ale liczę na pobłażliwość modów.

    dezynfekcja skóry a poziom alkoholu we krwi

    Dla mnie to też jest trochę niepoważne, ale zacytowałam literaturę i jak mi się zdaje z profesjonalnej książki.... (Podręcznik akademicki, specjaliści też się z niej kształcą...)
    Co do prawa - nie znam się na tym.
    Z punktu medycznego, jest to dla mnie też zbytnio niemożliwe, ale coż....

    Ale jak wiadomo, teoria teorią, a praktyka praktyką....

    dezynfekcja skóry a poziom alkoholu we krwi

    Cytat:Dla mnie to też jest trochę niepoważne, ale zacytowałam literaturę i jak mi się zdaje z profesjonalnej książki.... (Podręcznik akademicki, specjaliści też się z niej kształcą...)


    Jeżeli wartości są znikome, to nie ma po co dokonywać pomiarów i podawać tych wartości. Wystarczy że ten czynnik mozna pominąć.
    Cytat:doświadczenie uczy, że ze względów ostrożnościowych alkohol nie może się znajdować w rękach pobierającego próbkę krwi. W najmniej przewidzianych okolicznościach może bowiem dojść do zanieczyszczenia.


    A to jest po to, żeby się np. jakiś papuga nie doczepił, że mogło być zanieczyszczenie. Odpowiada się: zgodnie z zasadami, było tak i tak.

    Miał pilnować, a kradł

    Policja zatrzymała pracownika firmy ochroniarskiej, który wynosił z gdańskiej Akademii Medycznej podzespoły komputerów.

    Cenny sprzęt ginął od dwóch tygodni z Akademickiego Centrum Klinicznego. - Złodziej grasował w siedzibie sekcji teleinformatycznej - mówi doktor Zbigniew Krzywosiński, zastępca dyrektora ds. administracyjnych ACK. - Zastanawialiśmy się, jak wchodzi do środka, bo nie zostawiał śladów włamania, a budynek był objęty profesjonalną ochroną.

    Zagadka została rozwiązana, gdy doktor Krzywosiński i szefowie firmy ochroniarskiej Konsalnet umieścili w jednym z pomieszczeń ukrytą kamerę. Przeglądając nagrania z 15 i 16 października, zobaczyli, jak jeden z ochroniarzy czterokrotnie wchodzi do pokoju, włącza komputery i szpera w szafkach. Dyrektor pokazał film policji. 22-letni Bartosz S. został zatrzymany w poniedziałek pięć minut przed północą. Miał przy sobie skradziony wcześniej moduł pamięci. Przyznał się do kradzieży m.in. czterech twardych dysków, nagrywarki DVD.

    Co Ci dała cyfra?

    Cytat:Co masz na myśli, że cyfra wygrała?


    Stanowi 99% rynku nowego sprzetu, tylko cyfra sie rozwija technologicznie, na rynku odbitek tez juz chyba przegonila negatywy, w zastosowaniach profesjonalnych tez juz chyba dominuje - w szybkiej fotografii to na pewno 99,99%, a w studyjnej tez juz pewnie przewaza. Dyskusja o wyzszosci negatywu, czy slajdu nad cyfra tez jest raczej czysto akademicka.

    dzerry

    PALP MUNDIAL 2006!!!

    ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO WZIĘCIA UDZIAŁU W NAJWIĘKSZEJ AKADEMICKIEJ IMPREZIE W POLSCE!!!
    GRAMY O MISTRZOSTWO POLSKI W PILCE NOŻNEJ DRUŻYN AKADEMICKICH!!!
    ZAPEWNIAMY NIEZAPOMNIANE EMOCJE, PROFESJONALNĄ ORGANIZACJĘ I ATRAKCYJNE NAGRODY - NAGRODA GŁÓWNA WYJAZD NA MISTRZOSTWA ŚWIATA W PIŁCE NOŻNEJ: MECZ POLSKA - NIEMCY!!!
    WSZYSTKIE SZCZEGÓŁY NA STRONIE
    www.palp.pl

    Raport o łamaniu praw studentów

    "[...] W niewielu uczelniach studenci prawa zorganizowali się i bezpłatnie świadczą porady prawne. W licznych ośrodkach akademickich nie działają jednak sprawnie nawet studenckie samorządy, do których informacje o kłopotach studentów powinny docierać pierwsze. Liczymy na to, że Ministerstwo Edukacji zauważy konieczność finansowania profesjonalnej pomocy prawnej. "

    z fragmentów wywiadu z rzecznikiem praw studenta
    http://miasta.gazeta.pl/k...97,2480287.html

    Czy pomysł powołania na Politechnice instytucji Rzecznika Praw Studentów (dodam niezależnego) byłby godny poparcia ?

    Metoda ProFile leczenia kanałowego - czy warta ceny?

    Paradni jesteście z tymi swoimi dyskusjami „mikroskopowo-endometrowymi”. Pacjent czytając Wasze wypowiedzi może dojść do wniosku, że polska stomatologia jest najbardziej profesjonalna na świecie ( a na pewno najlepiej wyposażona): mikroskopy, lupy, unity kavo, w protetyce tylko implanty, zaczepy precyzyjne, protezy szkieletowe. Codziennie na dyżurach oglądam „kwiatki” z całej Polski, z małych miasteczek i dużych ośrodków akademickich – wszędzie leczenie amputacyjne (świadome lub nie), częściówki, kłapacze, szuflady, korony akrylowe na wkładach z wierteł i spinaczy. A jeżeli chodzi o ceny – Wasza megalomania nie zna granic.Ludzie po 10 latach tak płatnej praktyki wszyscy powinniście latać własnymi odrzutowcami. Wszyscy piszecie o debilizmie waszych nauczycieli, to pytam kto nauczył Was tych finezyjnych technik? Prześcigacie się w samouwielbieniu, w zasadzie wszyscy znacie się na wszystkim. Stale podkreślacie, że jesteście na bieżąco – ludzie kiedy Wy macie czas pracować, nie mówiąc o spaniu?( Tajemnicą pozostaje też kiedy jesteście w stanie szkolić ( przepraszam – doskonalić) się w najbardziej renomowanych na świecie ośrodkach szkoleniowych).Czasami Wasze dyskusje przypominają mi rozmowy woźniców o ściganiu się w formule 1. Nie bijcie piany bez sensu i nie mieszajcie biednym pacjentom w głowach

    Jakie książki ostatnio kupiłeś/-aś?

    Kupiłem Pachnidło Suskinda. Czuję, że będę tego żałował. Do tego jeszcze Opowieść wigilijną Dickensa dla brata, a z biblioteki przyniosłem Epistemologię Jana Woleńskiego. Bardzo dobra książka, rodzaj podręcznika teorii poznania, polecam wszystkim zainteresowanym filozofią. Można z niej liznąć jak smakuje taka profesjonalna akademicka filozofia, a jednocześnie nie wymaga, tak mi się wydaje, żadnej specjalistycznej wiedzy w tej dziedzinie.

    Czy czytacie książki "od deski do deski"??

    Ja generalnie dziele ksiazki na:

    - ksiazki do czytania - i te generalnie czytam od dechy do dechy oraz
    - ksiazki do studiowania - i tu wymienilbym duza czesc ksiazek akademickich, naukowych i cala plejade ksiazek profesjonalnych, w ktorych sie czyta interesujace zagadnienie. W wielu przypadkach nie sposob nawet przeczytac calosci z nalezyta uwaga. Rzeda z koniem np. temu, kto przeczytal od dechy do dechy np. pieciotomowy komentarz do KSH (kazdy 1000 stron i wiecej ) wyd. CH Beck, a przeciez to jest tylko jedna ustawa ........

    Nowa strona START GNIEZNO www.start.gniezno.pl

    Za dużo błędów i niedociągnięć jak na wprowadzanie nowej strony.
    Co do grafiki - kwestia gustu - dla mnie całość wygląda średnio.
    Wrzuciłem tylko główną stronę do walidatora:
    Cytat:414 Errors, 132 warning(s)


    trochę żenujące jak na wykonanie przez profesjonalną firmę. Na poziomie akademickim takie coś jest niedopuszczalne a takie błędy robią firmy.
    Skoro zdecydowaliście się już na wprowadzenie nowej strony to wypadało by zrobić to z głową. Wystarczy spojrzeć w dział kadra i kliknąć w tą z 2005 roku - tadam... - mamy starą stronę Startu.
    Ogólnie nie podoba mi się wdrażanie nieskończonego produktu, może dlatego że sam nigdy tak nie robię.

    Ankieta - postulaty zmian w PP na 2009

    Szanowny ...Turysto,Rowerzysto Do dzieła

    Może faktycznie nie skończy sie to dla Ciebie kolejnym doktoratem,ale liczymy na Twoje profesjonalne,akademickie podejście w opracowaniu tej jakże ważnej dla nas wszystkich "maratońskiej" ankiety.

    pozdrawiam
    Rychol

    Propozycja - urządzenie alarmowe z modułem GPS

    Cytat:bo nie rozumiem Jurmak, dlaczego akurat ci słonawi mają śmiać się z mazurantów, jak stwierdziłeś?



    Ech, wywołałeś mnie personalnie do tablicy mimo, że nie miałem zamiaru brać udziału w tej dyskusji...
    Dyskusja jest typową dyskusją akademicką pod tytułem - wytrychem Podnosimy bezpieczenstwo i nic z tej dyskusji nie wyniknie bo nie może wyniknąć. Ile ludzi pływa po WJM? a ile się topi? Statystyka jest brutalna, to są promile prawie że w granicach błędu statystycznego. Tak, wiem to brzmi brutalnie ale nikt nie zaryzykuje wdrażania jakiegoś rozwiązania jak nie będzie miał z tego zysku. Powiedzmy sobie szczerze rozwiązania nowatorskiego a przez to obciążonego dużym ryzykiem... Ile ludzi by to kupiło? A nie czarujmy się koszt nie był by niski... W innym temacie rozlegał się płacz jak to biedni żeglarze nie mogą zadzwonić na płatny numer bo nie stać ich na doładowanie konta w telefonie komórkowym. To myślicie, że będą mieli kasę na takie ustrojstwo? "Nieuzasadnione użycie było by karane" - czyli co? Prowadzenie ewidencji? Prowadzenie profesjonalnej (bo tylko taka mogła by być) bazy danych nie jest tanie, czyli znowu koszty...
    Ech... naprawdę nie chciałem Was sprowadzać tak brutalnie na ziemię... Nie trzeba było wywoływać mnie do tablicy
    Żeby nie było, że ja nie dbam o bezpieczeństwo... Wiecie co ja bym wziął na te straszne Mazury jedna, dwie pławki dymne bo już nad rakietą spadochronową bym się zastanawiał. Źle wystrzelona rakieta może też narobić bałaganu

    Odkopmy Ognie Św. Januarego

    Ognie Św. Januarego pojawiły się w Krakowie "wybuchowo" w 1986 roku, zdobywając pierwsze miejsce w kategorii "klasycznej". Powaliły potęgą szkolonych, ustawionych głosów. Słychać było solidne przygotowanie... Operowe.
    Toteż zaraz poszła fama, że Robert Schaefer (co do tego "e" - nie mam pewności...) dobrał sobie profesjonalnych śpiewaków, dla których była to nieco wstydliwa "fucha", a tą opinię potwierdzała ich "nieobecność" przed i po występie - wszak przecież my tam istnieliśmy GŁÓWNIE poza deskami sceny. "Ognie" tymczasem tajemniczo znikały...
    No i - jak widać do dziś - unikali przedstawiania się. Co wtedy (i dziś) wydało nam się zupełnie niezrozumiałą dziwacznością.
    Jeżeli chodziło o "aurę" tajemniczości - to efekt niewątpliwie osiągnęli.

    Podobne brzmienie (ale w bardziej "amatorskim" wydaniu) powtórzyli po kilku latach "Piorunersi", którzy składali się z członków poważnego akademickiego Chóru białostockich uczelni.

    "Ognie" pojawiły się w Krakowie ponownie w roku 1991, zdobywając nagrodę za udany "powrót". No ale... wtedy od trzech lat śpiewały już "Tonamy", odmienione "Dwudziestki", a dobry kurs wyznaczali znakomici Goście zagraniczni.

    Pozdrawiam.

    Take Six i Manhattan Transfer

    Michale - ja nie prowadzę (nie prowadziłem) ścisłych notatek. I nie mam ambicji być kronikarzem.

    Z całą pewnością - dla Dwudziestek wirażem i dramatyczną zmianą źródeł fascynacji - były zawirowania składu i pojawienie się Jaśka, człowieka nie mającego wcześniej czynnego kontaktu z żeglarska muzyką, a za to profesjonalisty i fascynata jazzu, gospel i muzyki chóralnej. Rok jest do sprawdzenia w materiałach dotyczących Ich historii.

    Tonamy pojawiły się "wybuchowo", sensacyjnie, z repertuarem bardzo tradycyjnym, wykonywanym stylowo, z ogromnym "wykopem", ale od początku z wielką dbałością o precyzję brzmienia (to zresztą cecha charakterystyczna śląskich wykonawców, jakaś mutacja związana z zapyleniem...). Ambicja robienia "lepiej" (sprężyną był Atari - jak sądzę...) pchała Ich jednak od początku na "manowce" (opinia osobista i b. subiektywna!).
    Moim zdaniem "pierwsze" szły w tym kierunku R20, ale przecież Oni tam w tym swoim wielomiastowym tyglu, żyli bardzo "wspólnie".

    Bogdanie - Przyjacielu! Skoro nie wiesz (chłe, chłe...), to się dowiedz - że "Piorunki" wyszły z profesjonalnie wyselekcjonowanego i wyszkolonego Chóru Akademickiego. Złożonego w dodatku z nieodrodnych synów swojej małej, wschodniej Ojczyzny.
    Nie potraficie się tego zaprzeć. Słyszą to nawet ci, którzy nic o Was wcześniej nie wiedzieli. Tu, na Forum były tego dowody.

    Pozdrawiam

    Emigracja z Gryfina: tak/nie & komentarze.

    Panie Tadeuszu, bardzo dziękuję za te słowa:)
    ... chociaż z tego co słyszałam to strasznie nie profesjonalne jest "być kochanym":)...

    Tak, działanie to podstawa. Tylko, że działać nie powinniśmy po omacku, powinniśmy mieć najpierw jasny cel...(wiem, wydaje się to akademickim teraz moim gadaniem), ale faktycznie, moim zdaniem, brak jest nam wszystkim, zarówno władzom jak i mieszkańcom jasnego celu, określenia, czy chcemy być miastem stawiającym na sport, czy też hotelem dla pracowników szczecińskich (należałoby wtedy wybudować hotele...:P), a może przyjmiemy status ośrodka kulturalnego dla Szczecina (i imprezy w stylu 1-3 maja i inne będziemy organizować co miesiąc i na tym zarabiać?...)a może
    stać nas na cos więcej? tylko niech to ktoś w końcu to wykrzyczy...!!!:)

    ZA ILE?

    Cytat:Tak masz racje tylko takie podejscie jak ty opisales prezentuja profesjonalne firmy poszukujace rownie profesjonalnych wykonawcow. Wtedy cena nie jest sprawa najwazniejsza. Ale problem sie pojawia kiedy powiedzmy przecietny Kowlaski ma do wyboru CE od "opana szybkiego" za 200 lub od osoby ktore sie do tego przylozy za 700 zl to jak sadzisz kogo on wybierze...zwlaszcza jak "Pan szybki" roztoczy przed panem Kowalskim dajmy na to nauczycielem akademickim jezyka Łacinskiego jak on to wspaniale zrobi. Wtedy jak my nawzajem nie bedziemy siebie szanowali wtedy beda ceny na poziomie 200 zl.

    i
    Profesjonalnych wykonawców można znaleźć,wiadomo kosztują. Pamiętaj, że za wiedzę trzeba płacić i tyle. Ile zapłacisz za chleb - 1 zł? Wyśmieją Cię. 2,00 zł - Będą się zastanawiać. Wliczą w to podatki, koszty utrzymania, koszty amortyzacji, koszty własne i... a na końcu zysk, a może n poczatku. I odpowiedzialność karną o czym nie powinniśmy zapominać ( np. Katowice ). Za 200,00,- zł. Nawet nie chce mi się z takim klijentem rozmawiać. Wrzucam dane do programu CE. I juz zastanawiam się czy za trzaśnięcie drzwiami ( TAXI) nie powinno być 500, - zł. Może przesadzam. Ale nakład pracy powinien być uwzględniony chyba na zasadzie Środowiskowych Zasad Wycen. I rozumiem , że na to za wcześnie. Tutaj raczej powinniśmy poprosić Politechnikę o wycenę pracochłonności nad pracami przy pierwszych certyfikatach już wystawionych w Polsce. Zawsze można to zweryfikować. I na prawdę muszę wracać do pracy. Pan nie Pan musi zronbić sam.

    LIGA PIŁKARSKICH PIĄTEK - UKW (prawie) Professional League

    hej,
    z ogłoszeniem ligi piątek piłkarskich musimy się jeszcze trochę wstrzymać, m.in. jeszcze nie wiadomo jak szypiorniści będą mieć treningi w sezonie zimowym na poloni, kiedy są tam zajęcia, różne mistrozstwa i parazawody-jedno jest pewne-dzięki Waszej chęci ogarnięcia tego wszystkiego są realne szanse by w tym roku akademickim liga na dłużej zaistniała i już w bardziej profesjonalnym wymiarze (m.in. zwycięską drużynę czekałby extra mecz).

    co do rozgrywek-najbardziej zależy mi (jak i pewnie Wam, by mecze odbywały się na Sportowej, a nie w sali gimn przy ul. Chodkiewicza) o boisku na razie się nie wypowiadam

    chwilę cierpliwości i pod koniec września ruszamy z organizacją LPP (przez wielką wioślarską AZS ma "trochę" do roboty, więc po tej imprezie ostro bierzemy się za LPP)

    ps osoby chętne do pomocy w organizacji LPP (mogą to też byćzawodnicy), proszę o przesłanie swoich namiarów na azs@ukw.edu.pl

    do zobaczenia na boisku

    Krakow - Poznan


    Cytat:Z pewnoscia szybciej niz przez Tarnowskie Gory. Tamta trasa z Katowic (a
    nie z Krakowa) jedzie sie pospiesznym 5 godzin 20 minut. Uruchomienie
    ekspresu niewiele zmieniloby, bo od Kostowa (granica Zachodniej DOKP) do

    bo pr. rozkladowa wynosi 100 km/h.



    Porownujac czas jazdy na odcinku Bytom-Poznan maozna zauwazyc te
    kilkunastominutowa roznice, z tym ze jest to juz tylko 4 godziny 45 minut
    (pospieszny stojacy w kazdej miescinie po drodze). Czyzby z Bytomia do
    Katowic pociag MUSIAL jechac 35 minut??? To absurdalne - fakt ze w tej
    chwili trwa na tej trasie powazna inwestycja, przekladany jest (lub juz moze
    zostal przelozozony) wiadukt na wylocie z Chorzowa Batorego do Bytomia, ale
    ten odcinek i tak powinien byc pokonywany w 20 minut. I kolejne 20
    Bytom -Rojca- Tarnowskie Gory (koszmarny odcinek z powaznymi szkodami
    gorniczymi, gdzie szybciej jedzie sie rownolegle z dzieciakami waskotorowym
    turystycznym - w porywach do 30-40km/h... a obok ciagnie jednostka chyba
    20km/h.

    Cytat:Ale czas jazdy Krakow - Katowice - Wroclaw - Poznan moze wynosic okolo 5
    godzin 20 minut. Z tego co wiem, to "Karolinka" przez Lodz Widzew-Zgierz
    ma jechac w czas 5 godzin 15 minut, czyli praktycznie to samo.
    Wniosek: lepszym pomyslem byloby prowadzenie Ex Krakow - Poznan trasa
    przez Wroclaw. No i przedluzyc do Szczecina...



    Logiczna koniecznosc - kazdy zapytany narzeka na uciazliwosc i brak
    logicznych polaczen z Katowic w kierunku Poznania i Szczecina i wydaje sie
    pewne na 100% ze na szlaku Krakow-Szczecin przez
    Katowice-Gliwice-Opole-Wroclaw-Leszno-Poznan mialyby racje bytu rentowne (w
    90%! :-)) pociagi ekspresowe/IC w rytmie dwugodzinnym - nie gorzej niz na
    CMK. Ale to jest tylko moje "wydaje sie" nie poparte profesjonalnymi
    badaniami PKP.

    O sensownosci ekspresu Krakow-Poznan z pominieciem Katowic, Gliwic,
    Wroclawia (silne osrodki przemyslowe i akademickie) za to zahaczajac o
    problemowy (pod katem dostepnosci dworca dla pasazerow duzej Lodzi) Widzew
    trudno mi sie wypowiadac, nie jestem w stanie ocenic potokow pasazerskich na
    tej linii "na oko", ale moze on sam w sobie jest testem marketingowcow PKP?

    Pozdrawiam,

    Jakub

    kopara opada (profesjonalnie tworzenie www)

    Użytkownik mac

    Cytat:1. smiem sie z toba niezgodzic,
    twoj wywod choc nosi znamiona rzetelnej i rzeczowej krytyki, jest  raczej
    wyrazem twoich osobistych gustow (o ktorych jak fish juz wspomnial nie
    dyskutujemy).



    no a co myslales ? ;)

    Cytat:nie znajduje w przedstawionych przez ciebie cechach (kontrasty, kierunki
    45st itd.!?) projektow g8 ani wad, ani lania wody.
    nie bardzo rozumiem tez, co ty rozumiesz pod pojeciem "nowoczesny, stricte
    netowy sposob myslenia" zwlaszcza w odniesieniu do designu i
    dlaczego firmy  typu e-point potrafia go realizowac a wlasnie g8 nie? i
    dlaczego sadzisz ze projekty e-point sa bardziej "merytoryczne"
    (mtv.pl???)
    ?



    99% funkcjonalnosci, 1% bajeru

    mtv to inna bajka - to serwis dla gowniarzy w rozowych okularach.
    profesjonalna robota.

    Cytat:2. nie wiem w czym bryluje warszawa (poza szary tekstem rozmiaru 8 na
    czarnym tle), ale jak widze proponujesz ustalic arbitralnie Spis
    Wytycznych
    Projektowych, ktorych beda sie trzymac wszyscy designerzy w kraju - zeby
    przypadkiem ktos sie nie wychylal z czyms akademickim, post-bauhausowskim
    czy wrecz bez polotu......



    a co tu ma wawa do tego?
    zle rozumiesz pojecie akademicki. inny akademizm to maniera profesorow (ten
    zly, bez polotu),
    jeszcze inny akademizm to kanony obowiazujace od kilkudziesieciu z gora lat
    (uniwersalny).
    nie brzydze sie akademizmu, moje projekty sa bardzo proste i klasyczne -
    http://cuisine.pl
    www.firmvision.org

    Cytat:proby porownan dokonywane przez ciebie nie maja wiele sensu - g8 robi
    profesjonalny design - oryginalny, interesujacy - charakterystyczny i
    rozpoznawalny.
    e-point to profesjonalna fabryka papki dla mas -  ladnie, kolorowo, modnie
    i
    interaktywnie. w identyczny sposob jak dziesiatki innych firm.



    nie. e-point zajmuje sie glownie branza finansowa.
    to bardzo konserwatywni klienci, zreszta widac w portfolio.
    ladnie, modnie i kolorowo to nie ta bajka.
    interaktywnie - o to wlasnie chodzi w www.

    Cytat:projekty g8 maja prawo ci sie niepodobac ale nie wydaje mi sie zebys mial
    prawo mowic ze sa zle.



    kazdy ma prawo powiedziec, ze cos jest zle lub dobre jesli to uzasadni.

    bartek
    ^

    {3yedealism} http://republik-cret.com/br

    Studenci Filozofii ...


    Cytat:| Potrzebuję
    | sobie bowiem pogadać jakimś zawodowcem via net. Znam kilku filozofów oraz
    | studentów filozofii i często ich nie rozumię.

    Zatem: dlaczego chcesz nadal z nimi rozmawiać? I to w dodatku przez net?



    Ponieważ zdobywają jednak tytuły naukowe, domyślam się że nie są w ciemię
    bici! Chciałbym ich zrozumieć, tak jak wszystko na tym świecie. W porządku,
    jak ktoś chce może się ze mną umówić w pubie w centrum Rzeszowa!!! To chyba
    tylko kwestia pomocy internetu w komunikowaniu się, gdy ktoś funkcjonuje
    zdala od określonego środowiska - dlatego właśnie via net.

    Cytat:Filozofowanie to w olbrzymiej czę ci sztuka porozumiewania się na żywo z
    innym.



    Owszem wolę pogadać on-line... tzn. na żywo...;-) Cóż jednak robić. Net ma
    swoje plusy. Zawsze mogę się zastanowić. Nabieram pewności, że nikt nie
    stosuje chwytów erytycznych wobec mnie. Mogę się skupić tylko na meritum
    sprawy a nie na komunikacji interpersonalnej i nie muszę zwracać się per
    pan.

     Owszem, musi się to w końcu oprzeć o takie medium jak choćby

    Cytat:publikacja papierowa - ale dopiero w drugim/następnym etapie.

    | Mówią wiele rzeczy oderwanych
    | od rzeczywistości, przeczą temu co powszechnie przyjęte, ich wywody są
    | nielogiczne, niespójne, pozbawione struktury przyczynowo-skutkowej, a
    | czynnik naukowe i emocjonalne pozostają w przypadkowej relacji.
    Wspomniana w
    | innym poście encyklopedyczna definicja moralności podobno nie odpowiada
    tej
    | Kantowskiej.

    No cóż akademiccy filozofowie oraz studenci tych kierunków też ludzie:
    mogą błądzić. Ja jednak wolałbym jakie  przykłady zachowań na które się
    powołujesz.



    właśnie ten z definicją moralności
    Wydaje mi się, że filozofowie powinni być ludźmi o wielkiej pokorze, bo
    "grzebią" w materii szalenie wiotkiej i niesprawdzalnej.

    Cytat:

    | Zamiast narzekać trzeba coś
    | zrobić!

    :-O
    _CO_ZROBIĆ_
    przecież już założono grupę newsową pl.sci.filozofia choć nie ma ona nic
    wspólnego z filozofią profesjonalną?



    a co to jest "filozofia profesjonalna"?
    Jestem tu bo szukam filozofii. Dla siebie i innych.

    E.
    Have a look at this - http://friko5.onet.pl/rz/plurban/

    Cytat:

    --
    Pozdrawiam,
    Krzysztof Kudlacik
    ICQ UIN 11885253
    Recenzje filmowe - Camera-Obscura http://www.stopklatka.pl/camera
    Polska Siec Filozoficzna - http://www.psf.alpha.net.pl alias:
    http://www.psf.w.pl



    powierzchnia

    Cytat:|   |  A mnie ciekawi czy jest i jaki to obiekt (nie będący jedynie
    | abstraktem
    |   | jak np.
    |   |  punt) nie posiadający powierzchni.
    |   |  Wiecie coś na ten temattt?
    |     Czemu ograniczasz powierzchnie do wymiaru 2D?

    | Nie jestem profesjonalnym matematykiem, ale znam ją )Matematykę) na tyle,
    | żeby stwierdzić, że w przestrzeni 3D powierzchnia ma 2D (oczywiście w
    | przestrzeni N- wymiarowj powierzchnia ma wymiar N-1)

    Ja też nie jestem matematykiem.
    A powierzchnia kuli? Ile ma D? Czy nie mylisz powierzchni z płaszczyzną?



    Sądzę, e Ty mylisz powierzchnię z płaszczyzną. Powierzchnia kuli ma wymiar 2D,
    tyle, że jest zakrzywiona w trzecim wymiarze. Tu kryterium jest proste:
    w ilu ortogonalnych kierunkach można się w danej przestrzeni poruszać. W 3D w
    trzech, na powierzcni kuli w dwu, trzeciego kierunku nie ma.

    Cytat:| Sądzę, że dobrym przykładem jest atmosfera Ziemi - w sposób ciągły
    przechodzi
    | od atmosfery przy jej powierzchni do kosmicznej próżni. Ogólnie mogą to
    być
    | obiekty, które w sposób płynny zmieniają swoją konsystencję.
    | Tak mi się przynajmniej wydaje.
    | pozdrawiam
    | A.B.

    Nie wiem czy to jest dobry przykład, muszę się zastanowić nad tym.
    A co z przejściem atmosfery do wody (oceanu). Nie zrzucisz całej winy na
    wodę.



    Nie zrzucę. W istocie, na styku atmosfery i wody można mówić o powierzchni,
    ale "po drugiej stronie" atmosfera nie ma powierzchni. Sądzę, że w przestrzen
    kosmicznej mogą istnieć gazowe obiekty tego typu, że w każdym
    kierunku będzie ten gaz rozrzedzał się w sposób ciągły. Wówczas żadnej
    "powierzchni" tam nie znajdziesz. Ale cały ten "problem"
    ma charakter dość "akademicki", taka sobie zabawa.
    Pozdrawiam, ja wyprzęgam
    A.B.

    Microstation V8 - skąd?

    Skąd wziąć Microstation V8 nie mam pojęcia. Z jednym muszę się zgodzić, aby
    nabyć jakiś program, należy go przetestować pod kątem swoich potrzeb, jego
    wad, ułomności i zalet, współpracy z innymi aplikacjami. Dopiero wtedy można
    podjąć decyzję o jego nabyciu. Na rynku jest tyle oprogramowania różnej
    maści, że trudno się w tym wszystkim połapać. Sądzę, że wersja beta po
    próbach testowych, będzie dostępna w wersji akademickiej i nie będą
    potrzebne kody, bo wraz z zakupem wersji akademickiej je otrzymasz. Po
    przetestowaniu i nauce na wersji akademickiej (podziwiam ludzi którzy mają
    cierpliwość do dogłębnego poznania możliwości tak potężnego narzędzia),
    każdy normalny użytkownik, by działać profesjonalnie na rynku zmuszony jest
    do zakupu licencji danego oprogramowania. Nie ma co kruszyć kopii, ani
    wzajemnie się obrażać. Oprogramowanie przedstawiane w specjalnie wydanych
    broszurach jest opisywane jako najlepsze, reklamowane są jego bardzo duże
    możliwości, co innego wynika z praktyki, co osobiście niejednokrotnie
    doświadczyłem pracując w różnych programach. A to zła konfiguracja sprzętu,
    a to system pada, nawet ten zalecany przez sprzedawcę oprogramowania,
    niezapominajmy, że twórcami oprogramowania są ludzie, którzy nie są w stanie
    przewidzieć wszystkich stanów -oprogramowanie-sprzęt-użytkownik. Dlatego
    wskazanym jest aby przed zakupem oprogramowania, poznać je, korzystając z
    wersji np. czasowych udostępnianych nieodpłatnie, koniecznie w wersji
    polskiej, bo ostatecznie to Polska.
    Cytat:Oklaski ,brawa i aplauz-mnie tez mdli od wypowiedzi co niektorych



    pseudofachowcow i strozy moralnosci!<

    Z oklaskami osobiście się wstrzymam, i nie podzelam entuzjazmu Neuro.
    Ważne jest, aby nauczyć się słuchać i tych którzy mają coś do powiedzenia, i
    tych "pieniaczy" jak to określa Adam - student,
    a wnioski wysnuć w formie pisemnej odłożyć na dzień, dwa a nawet trzy,
    przeczytać jeszcze raz, i zdecydować czy puścić na grupę, czy do kosza?
    Pozdrawiam
    Zbigniew

    Cytat:Witam grupowiczów!
    Mam pytanie skąd mogę ściągnąć lub zdobyć Microstation V8 (oczywiście
    wersje
    beta). Nie jestem użytkownikiem Selecta więc nie mam takiej mozliości,
    ewentualnie proszę o przesłanie na priv kodów wejściowych do Bentlej
    Select.
    Z góry dziękuję!
                   Adam



    unie litewskie a dzien dzisiejszy


      Moze raczej budujmy mosty (jak z Ukraina) zamiast dalej liczyc kto drugiemu wiecej trupow dolozyl. Oczywiscie, historycy musza robic swoje, ale robic z tego wielkiego halo nie ma sensu, bo tylko zacietrzewimy sie na nowo.

      Madre slowa ale jakzez trudne do wprowadzenia w zycie! Jest przeciez rachunek krzywd niewyrownanych, jest przeciez samo Wilno, ktore bez wzgledu na to w czyim kraju ma lezec, jest spuscizna kulturalna Rzeczpospolitej Obojga Narodow.  Samo Wilno to powazny majatek trwaly, w duzej mierze przynalezacy prawnie owym tysiacom wygnancow do Polski. Szaulisi przejeli ten majatek prawem kaduka i ze stalinowskiego nadania. Z jakiej racji ma on dzis nalezec do Liwinow? czyzby jako nagroda za wymordowanie owych 115 tys Zydow w Ponarach, bezwzglednie robota litewska?

      Kultura litewska to kultura plebejska. Weszli oni do Wilna wyludnionego w duzej mierze i tam sie musieli dopiero umocowywac przez ostatnie 50 lat, trzymajac w ryzach takze glownie plebejska resztowke etnicznych Polakow. Jest to niesprawiedliwosc z ktora ja, osobiscie, nie moge sie pogodzic.

      Ale jest tu, w tej niedoli polskiego wygnanca, jedna pociecha. Ta mianowicie, ze owe tysiace spolonizowanych Litwinow zasilily po 1945 ziemie PRL. I ja sie wychowalem, od szkolnej lawki, z tymi ludzmi a nawet tutaj, w Londynie, mam kolege o nazwisku Adam Mickiewicz( z Wilna) a prof.Mackiewicza z Poznania spotykalem przy biesiadnym stole. Jest bowiem jedna, zelazna prawda o wygancach z Litwy: oni zawsze stawali w czolowce akademickiej, profesjonalnej a i w byznesie pewnie dzis tez w Polsce i wsrod emigrantow. Sa chyba najlepszymi z nas. Strata Litwy a nasz zysk.
      Kim bez owych wygnancow bylaby dzis Polska?

      fatso

    MES Dla SEv15

    Witam!

    Co do visualNastran Desktop 2004, to jest to bardzo przyjemny program, ale
    niestety dobrze działa z SE do wersji V14, a do wersji 15 instaluje się go
    już z problemami - może coś producent w instalce nie zamieścił ? Dodatkowo -
    jeśli chcemy zmierzyć wartość np. naprężeń w dowolnym punkcie, to jest
    problem by to wykonać w vNastranie, a w Ansysie DesignSpace jest to proste -
    wystarczy wskazać interesujący nas węzeł.

    Pozdrawiam

    Bernard

    Cytat:Witam

    Ja proponuje visualNastran Desktop 2004 firmy MSC, wykorzystuje go w
    swoich amatorskich rozważaniach i jak narazie spełnia moje oczekiwania.
    Łączy on w prosty sposób możliwość zbadania układu mechanicznego podczas
    pracy z analizą wytrzymałościową.
    Niestety przy bardziej skomplowanych elementch sobie nie radzi, nie
    posiada dodatkowych narzędzi pozwalający sprawdzać, modyfikować siatkę.
    Istnieje możliwość wykonania update konstrukcji w programie (bezpośredni
    link w SE).

    Ktoś kilka postów wyżej powiedział aby najpierw zdefiniować zakres
    zagadnień jaki będziemy rozpatrywać, a póżniej szukać oprogramowania -
    ma RACJĘ.

    Jeśli ja miałbym doradziać to skupił bym się na oprogramowaniu o
    "uproszczonym" podejściu do zagadnienia np visualNastran, DesignSpace,
    Cosmos dla SE, napewno odradził bym kupowania Ansysa, Algora, Abaqusa,
    Nastran lub połączeń typu Femap i NE Nastran ( lub innych post- i
    preprocesorów różnych firm) bo to drogie zabawki i trochę wiedzy trzeba
    mieć.

    Na pewno warto skontaktować się z Ośrodkami Akademickimi lub
    profesjonalnymi firmami - podobno niezła jest MESCO

    Maciej B.

    -----
    Wysłano za pośrednictwem WWW.CAD.PL (http://www.cad.pl)
    Książka o AutoCAD-zie 2004: http://cad.pl/url29I~ac24pk



    Jaki system GIS

    Cytat:Myślę, że jak idzie o Grass'a, to sens jego stosowania widać
    po tym ile instytucji (nie mówię o Polsce) go stosuje,
    oczywiście w większośći to środowiska akademickie, ale
    gdyby nie widziały w tym sensu takie uniwerki z USA itp.
    to siedziałyby na np. narzędziach ESRI, na które je
    bez problemu stać.

    Pozdrawiam



    Witam wszystkich

    Dołożę swoje 3 grosze. Absolutnie nie mam nic do Grassa i uważam, że jak na
    akademicki system (bo takim się stał, choć jego historia zaczęła się w
    wojsku baaaaardzo wiele lat temu) oferuje duże możliwości. To jednak
    ABSOLUTNIE nie predystynuje go do tego, aby wykonywać na nim pracę
    produkcyjną, do której ABSOLUTNIE się nie nadaje. Powodów jest wiele i nie
    chce mi się ich tu wymieniać. Posługując się retoryką kolegi Mateusza,
    udowodnię to w ten sam sposób, w który on próbuje udowodnić swoją tezę; otóż
    w komercyjnych zastosowaniach Z JAKICHŚ powodów wszystkie firmy zajmujące
    się przetwarzaniem obrazów lub modelowaniem gridowym wykorzystują systemy
    komercyjne, które są BARDZO DROGIE, a jednak są kupowane. Istnieje również
    komercyjna wersja Grassa, o nazwie bodaj Grassland, o czym wielu zdaje się
    nie wiedzieć, która - z tego, co mi wiadomo - jest bardzo tania, a pomimo to
    sprzedaje się marnie. Również komercyjna wesja nie jest stosowana w
    produkcji. DLACZEGO? Ponieważ - generalizując - dla pracy produkcyjnej jego
    funkcjonalność jest ŻADNA!!!

    Uniwerki i inne instytucje akademickie i badawcze oczywiście posiadają
    licencje na oprogramowanie komercyjne jak ESRI czy ERDAS itd. Jeżeli uczą
    GIS-u/Teledetekcji na Grassie, to po to, żeby student mógł bezkosztowo i
    legalnie zainstalować taki system na swoim pececie i bawić się nim w domu,
    ucząc się jednocześnie, bo taka nauka bardzo dużo daje, ponieważ stanowi
    wprowadzenie do całej idei systemów informacji przestrzennej. Ktoś, kto
    załapie ideę, jest w stanie o wiele łatwiej przesiąść się później na system
    profesjonalny.

    Pozdrawiam ze strony produkcyjnej :-)
    Wojtek

    zasady kompozycji

    Cytat:| Tadeusz Gajl
    Analiza twórczości wielkich mistrzów to domena zawodowców kończących



    studia o kierunku historia sztuki - one dają warsztat krytyczny, kryteria
    oceny

    Zgoda, jeśli ktoś chce zostać specjalistą wydającym ekspertyzy w kwestii
    autentyczności obrazów, zawodowym krytykiem lub badaczem.
    Natomiast jeśli ktoś chce na własną rękę dla osobistej satysfakcji
    i dla rozwijania własnego talentu studiować zagadnienia kompozycji,
    to nie musi poświęcać czasu ani pieniędzy na przyswajanie nudnych programów
    akademickich i podlizywanie się przemądrzałym podstarzałym belfrom
    o artystycznych kompleksach.

    Oczywiście lektury są konieczne, a podana przez kolegę lista zawiera
    doskonałe pozycje, które jednak uzupełnił bym o może nieco mniej
    profesjonalne, ale za to dające szersze spojrzenie i bardziej przystępnie

    John. D. Barrow - Wszechświat a sztuka - postrzeganie oraz zrozumienie
    piękna i twórczości artystycznej w świetle nauki.

    Andrzej Osęka - Spojrzenie na sztukę

    Juliusz Żórawski - O budowie formy architektonicznej

    Juan Eduardo Cirlot - Słownik symboli

    Cesare Ripa - Ikonologia

    Cytat:Nie wyobrażam sobie, że na własną rękę można dojść do wniosku o
    przewadze w baroku kompozycji opartej na kole w przeciwieństwie do
    renesansowego trójkąta, ustalenia kluczy kompozycyjnych i ich kolejności,
    równowagi po przekątnych i osiach symetrii itp.



    Wystarczy nałożyć na reprodukcję kalkę techniczną i zaznaczyc na niej
    ważne punkty, kierunki, grupy świateł i cieni itp. Zauważenie wówczas, że
    ważne punkty układają się w kształt sześciokąta, w którego przeciwległych
    wierzchołkach znajdują się pary - głowa żyjącego człowieka i czaszka,
    wyrzeźbiona w kształt jabłka gałka przy oparciu krzesła i żywe jabłko
    na talerzu, ręka trzymająca kwiat i ręka trzymająca miecz , nie wymaga
    wyższych studiów, ani specjalistycznej wiedzy. Jeśli dokonuje się tych
    analiz z głową, biorąc na tapetę nie tylko obrazy z rozmaitych epok,
    ale również artystyczne zdjęcia, grafiki, kadry komiksowe lub filmowe,
    to można wiele się nauczyć. Sęk w tym żeby nie tylko patrzeć,
    ale  w i d z i e ć!

    Cytat:każdy dojdzie do wniosku, że sztuka to naprawdę wielka rzecz i choć nie
    starczy życia by ją naprawdę poznać to warto się o to starać.



    Tu zgadzam się absolutnie z szanownym interlokutorem.

    Pozdrawiam
    Piotrekkk

    Międzylesie - Lichkov elektryfikacja.....


    Cytat:

    .... i tym więcej awarii :-)



    Awarie zdarzają się wszędzie. Urządzenia mogą być zdekapitalizowane. Skąd
    wiesz , że nie są ? Bo działają ? to o niczym jeszcze nie świadczy.

    Cytat:

    Budowa nowoczesnych urządzeń srk jest uzasadniona w wypadku:
    a) niedostatecznego stanu obecnych urządzeń,
    b) konieczności zwiększenia przepustowości

    Z Twoich wypowiedzi wynika, że też jesteś z branży, więc wiesz ile
    kosztuje centralizacja ~50 zwrotnic... Dlatego uważam, że to chybiona
    inwestycja - są szlaki i stacje, gdzie stan urządzeń srk jest naprawdę
    beznadziejny i zagrażający bezpieczeństwu. Przykład - Wałbrzych i
    okolice. Ze Świebodzic przez ileś-tam-lat jeżdżono na Sz, a chyba nawet
    jeździ się do tej pory. I nic się z tym nie robi.



     To , że kasa na PKP jest dzielona metodą każdemu IZ coś , nie od dziś
    wiadomo. Potem IZ dzieli tę kasę na poszczególne działy ( automatyka ,
    energetyka , nawierzchnia i budynki )też z reguły bez koordynacji. Masz
    przykład w Międzylesiu. Wyremontowane nastawnie wykonawcze do zamknięcia.
    Jażeli zmienią przeznaczenie (np. na schroniska , ew. biura ) to jeszcze pół
    biedy. Jednak jak pójdą pod spycha ?

    Cytat:A jeśli chodzi o obniżenie kosztów, zastanawia mnie czas zwrotu
    inwestycji w nowoczesne urządzenia srk. Kiedyś w biurze prowadziliśmy
    taką akademicką dyskusję, po jakim czasie zwraca się taka inwestycja w
    przypadku prostego posterunku odgałęźnego, obecnie nastawianego z
    miejsca i wyposażonego w przekaźniki i mającego zostać przerobionym na
    zdalnie sterowanie. Wyszło nam jakieś 20 lat, przyrównując koszt
    inwestycji do pensji tych ludzi, bieżących remontów i jeszcze dużego
    zapasu.
    Oczywiście nie ma to nic wspólnego z profesjonalną analizą ekonomiczną,
      ale obrazuje bardzo długi czas zwrotu takiej inwestycji. Do tego
    należy jeszcze uwzględnić całkiem realne koszty społeczne zwolnienia
    tych ludzi, jeśli akurat nie mogą iść na wcześniejszą/normalną emeryturę.



    Ludzi raczej nikt nie zwolni tylko przesunie na inne stanowiska ( i nie
    koniecznie w Międzylesiu ).
     Średni koszt zatrudnienia 1 nastawniczego to ok. 3000/m-c ( brutto z
    wszystkimi pochodnymi )
    5 osób x 3000 x 12 to ok. 180 tys. rocznie. Do tego koszty utrzymania
    budynków [ bieżące utrzymanie (energia , woda , co , remonty )+ amortyzacja
    (?)]

    Co polecacie na poczatek?

    Cytat:Przejrzalem archiwum, ale nic ciekawego nie znalazlem wiec pytam.
    Jaka ksiazke polecacie (najlepeiej po polsku) albo artykuly w sieci dla
    poczatkujacego ktory chce zrozumiec dobrze podstawy projektowania
    obiektowego.
    Z gory dzieki i pozdrawiam.

    p.s. Myslalem o ksiazce "analiza i projektowanie obiektowe" czy to dobry
    wybor?



    Czesc.

    Niekoniecznie.
    Teoria teoria,
    a obiekty najlepiej obejzec w dzialaniu.
    Obiekty sa integralna czescia jezykow zorientowanych obiektowo
    i najlepiej wziac podrecznik do konkretnego jezyka, ktory pokazuje techniki
    obiektowe od podstaw.

    Ja obiektow uczylem sie w Visual Basicu dla aplikacji MS Office
    bo tam sa w duzym zakresie zaimplementowane, a jak zaczalem drazyc
    "obiektowa skale" to dowiedzialem sie o Wzorcach projektowych
    (ang. Dessign patterns) w projektowaniu obiektowym i sam dotarlem
    do wielu rozwiazan przez przyklady.

    Dalej interesujac sie sama obiektowoscia zaczalem szukac naefektywniejszego
    ujecia i to doprowadzilo mnie do ksiazki wydawnictwa Helion:
    "C++ dla kazdego".

    Moge polecic Ci dwie pozycje, ktore wprowadza Cie w techniki projektowania
    dwoch obecnie najbardziej popularnych jezykow zorientowanych obiektowo:
    1. "Thinking in Java"
    2. "Thinking in C++"
    Sa oczywiscie wydania polskie - Helion.

    Jesli przesledzisz ksiazki traktujace o Wzorcach projektowych,
    dowiesz sie, ze niektore doktryny obiektowe sa nieefektywne
    i wrecz odradzane, a doradza sie tam aby zastapic je innymi technikami.
    Np. wszedzie niemal "bosko" traktowane dziedziczenie obiektow
    jest przez "bande czworga" odradzane, a polecaja oni w to miejsce
    stosowanie hermetyzacji i kompozycji.

    Stad moje stwierdzenie, ze sucha teoria o "analizie i projektowaniu"
    moze Ci tylko akademicko namacic i zabulgotac w glowie.

    I na koniec.
    Moja praktyka z nauka programowania kaze poinformowac Cie, zebys sie nie
    ludzil o istnieniu jednej dobrej ksiazki do wszystkiego.
    Ja mam do kazdego aspektu jakim sie zajmuje po conajmniej kilka pozycji,
    poniewaz dopiero kilka ujec i spojzen na sprawe daje profesjonalna wiedze w
    temacie,
    a raczej takiej sie wymaga od programistow.
    Ksiazki sa pisane przez ludzi, z ktorych kazdy ma inny styl wyrazania,
    stopien wiedzy
    i doswiadczenie.
    Dopiero gdy scalisz material z kilku ujec, powiesz ze rozumiesz w pelni to
    co przeczytales.

    Pozdrawiam,

    Krzysiek.

    PS.
    Nie zapomnij o UML lub wiedz, ze jest to jezyk modelowania
    obiektowego.

    Apple news

    Cytat:
    | Zaaaaaraz, powodem powstania Uniksa nie była zabawa tylko zupełnie
    | konkretne prace badawczo rozwojowe w AT&T.

    | Zgodnie z "Unix haters handbook" (UHH) zupełnie konkretne prace
    | rozwojowe nad _Multicsem_ skończyły się w momencie kiedy AT&T wycofała
    | swoje wsparcie
    | dla nich.  Trzej główni deweloperzy zaczęli się nudzić i z nudów pisali
    | i grali w jakąś gierkę na jednym z komputerów stojącym w kącie (Space
    | Travel - sprawdziłem ;).  Na początku Ken Thompson używał innego
    | komputera do cross-kompilacji, ale w pewnym momencie mu się znudziło i

    | Thus Unix was brewed. ;)

    Zgodnie z "A Quarter Century Of Unix", wycofanie się AT&T ze wspólnego



    hm.  a Bruce Montague's "Elements of Operating System and Internet History:
    a BSD Perspective" czytales?  jakos nie moge znalezc i nie wiem, czy warto
    sie starac.

    [..]

    Cytat:| Tak z bajdełeja - przeglądałem niedawno książkę o sukcesie Microsoftu

    | zauważyłem, że "już" wtedy Microsoft budził w środowiskach IT
    | zdecydowaną i rozpowszechnioną antypatię.  Oni (bo nawet wtedy to byli
    | Oni) działają na zupełnie innych zasadach jak pryszczaci unix-heads
    | (czyli unix weenies) czy linuksiarze.  Przecież to unix-heads założyli
    | FSF a nie sfrustrowani byli pracownicy Microsoftu.

    Ale to jest szersze zjawisko - lata 70. przyniósł inną rewoltę,
    mianowicie "faceci pracujący przy komputerach w białych kitlach" versus
    "faceci uważający, że komputer ma swoje miejsce w gospodarstwie
    domowym". Antypatia "specjaliści od IT"/"Microsoft" to szerszy element
    konfliktu "akademickie mainframes"/"dzieciaki od ośmiobitowców". I moim



    troche uprosciles, pomijajac chociazby konflikt 'ibm-owe mainframe'y
    vs akademicka reszta'.  ;-

    Cytat:zdaniem cały wzlot i upadek rynku stacji roboczych, które bardzo szybko
    przestały mieć znaczenie techniczne, bo bardzo szybko high endowe



    bardzo szybko, czyli gdzies po dziesieciu latach.  ;-

    Cytat:komputery osobiste zaczęły co najmniej skrobać marchewkę low endowym
    stacjom roboczym, to było pokłosie tego konfliktu - workstacja Suna
    była targetowana jako pecet dla akademickiego wroga pecetów.



    ciekawa teza, zwazywszy, ze byla od pecetow kilkukrotnie szybsza i miala
    duzo lepsza grafike.  poza tym, nie sadze aby sprzet targetowany pod
    katem akademickich wrogow pecetow mogl miec tak duzy udzial w przemysle
    i taka ilosc profesjonalnego oprogramowania 3rd party.

    [..]

    [3-miasto] Kurs dla kandydatów na studia medyczne i biotech.

    ADEPT ORGANIZATOR SZKOLEŃ to mająca ponad dziesięcioletnią tradycję instytucja, której głównym celem jest przygotowywanie młodzieży do nowych egzaminów maturalnych sprawdzających nabytą w procesie kształcenia wiedzę, która jest kluczem do otrzymania indeksu AKADEMII MEDYCZNEJ (studia zawodowe i licencjackie), lub innych uczelni o profilu biologiczno-chemicznym.

    Od początku swojej działalności zajmujemy się organizacją kursów przygotowujących do egzaminów wstępnych na uczelnie wyższe o w/w profilu. Wyszkolona przez nas młodzież pracuje już zawodowo m.in. jako lekarze, farmaceuci, stomatolodzy, biotechnolodzy i darząc nas swoim zaufaniem poleca nasz kurs bliskim, znajomym i przyjaciołom - nowym potencjalnym abiturientom wybranych uczelni.

    Nasza skuteczność w nauczaniu procentuje wysoką „zdawalnością” słuchaczy, a dużym sukcesem jest to, że co roku ok. 6% z nich zdaje egzaminy wstępne z najwyższą punktacją, plasując się na pierwszych miejscach przyjętych na studia (Techniki Dentystyczne – 95%).

    Po raz pierwszy trzy lata temu słuchacze przystępujący do „nowej matury” przygotowywani byli do niej według autorskich programów nauczania opracowanych zgodnie z obowiązującymi przepisami ustalonymi przez Centralną Komisję Egzaminacyjną.

    W myśl naszej zasady: My zapewnimy solidne przygotowanie nauczycieli, a Ty przyjdź do nas i skorzystaj z ich wiedzy zajęcia prowadzone są przez nauczycieli szkół średnich oraz wykładowców akademickich legitymujących się ukończonym kursem egzaminatora maturalnego o wysokich kwalifikacjach zawodowych, a przede wszystkim metodycznych i dydaktycznych.

    Są to sprawdzeni i wiarygodni wykładowcy, którzy bardzo dobrze orientują się w nowych zasadach sprawdzania wyników maturalnych, potrafią skutecznie przygotować młodzież do egzaminu maturalnego, a przede wszystkim gwarantują przekazanie wiedzy o Nowych Zasadach Nauki, opartych o nowoczesne metody dydaktyczne, służąc przy tym fachową pomocą.

    Nasi absolwenci – przyszli studenci AMG, z uwagi na to, że kurs organizują i prowadzą osoby zatrudnione w Akademii, mogą liczyć na pomoc w załatwianiu spraw związanych z rekrutacją, oraz na bieżąco będą informowani o wszystkich zmianach w tym procesie.

    Jeśli chcesz profesjonalnie przygotować się do czekających Cię egzaminów, lub tegoroczny egzamin nie powiódł Ci się - skorzystaj z naszych usług i zapisz się na organizowane przez nas kursy przygotowujące do „nowej” i „starej” matury.

    Informacje i zapisy:
    tel. 501-77-33-74
    michal_kaszynski@o2.pl
    GDAŃSK

    Jak zarabiać na wynalazkach, czyli gogle warte 300 tys. PLN

    W Polsce nauka nie jest cenioną cnotą… Bycie doktorem i profesorem, bycie wynalazcą nie jest tożsame z zarabianiem milionów. Polscy naukowcy nie zarabiają na swoich wynalazkach, nie ufają biznesowi a biznesmeni nie widzą uzasadnienia biznesowego w transferze wiedzy i technologii do biznesu.

    Karol studiuje mechatronikę, pracuje nad produkcją sztucznych mięśni i jest laureatem ogólnopolskiego konkursu „Nieprzeciętni”. Ostatnio wymyślił gogle, które mają poprawić nasz wzrok. Teraz jego wynalazek wart jest minimum 300 tysięcy złotych. O tym, że są w Polsce geniusze, których potrzebuje rodzimy i światowy biznes, będą rozmawiać w najbliższym, czwartkowym programie Akademickich Inkubatorów
    Przedsiębiorczości Mariusz Turski, wiceprezes AIP oraz dr Michał Bieniek – założyciel Apeiron Synthesis, który został wytypowany do uczestnictwa w „18th Meeting of Nobel Prize Winners in Chemistry” w Lindau w Niemczech (spotkanie najlepszych młodych naukowców z całego świata z 23 noblistami z dziedziny chemii, fizyki i medycyny). Dr Bieniek jest współautorem 14 publikacji i trzech międzynarodowych zgłoszeń patentowych. Nie zbraknie też Karola Kowalczuka i jego kapitalnych
    binokli.
    Transmisja w czwartek, 16 kwietnia, godz. 18:00 tylko w telewizji internetowej www.lookr.tv Program na charakter videoczatu, więc każdy, kto ma ochotę może wziąć
    w nim udział – wystarczy wejść na www.lookr.tv Podczas programu odbędzie się także konkurs dla widzów z cennymi nagrodami.

    www.lookr.tv to nowa otwarta platforma telewizyjna. Umożliwia ona właścicielom stron internetowych, blogerom, hobbystom, społecznościom sieciowym realizację i publikację własnych, w pełni profesjonalnych, magazynów tematycznych.
    www.inkubatory.pl to inicjatywa zmierzająca do rozwoju przedsiębiorczości wśród młodych Polaków. AIP to największa sieć akademickich inkubatorów przedsiębiorczości w Europie, świadczących usługi proinnowacyjne. AIP realizuje projekty społeczne i biznesowe na skalę ogólnopolską i regionalną, gromadzi najwybitniejszych ekspertów młodej przedsiębiorczości oraz rozwija Innowacyjną Gospodarkę w Polsce, by wprowadzać młodych Polaków na przedsiębiorcze tory.

    Problem z Achillesem

    Witam. Od jakiegoś czasu mam problem w okolicach Achillesa. Najlepiej będzie jak pokażę fotki.



    Można łatwo zauważyć na zaznaczonym przeze mnie fragmencie dziwną zmianę "podskórną(?)"

    Dla porównania druga stopa, zdrowa w 100%.



    Jeszcze black&white:





    I obie stópki cherubinka naraz



    Dobra, miał ktoś coś podobnego? Nie wiem skąd się to wzięło, nie wiem jak to się wzięło. Zauważyłem to kilka miesięcy temu, ale w szaleństwie sesyjno - akademickim wypadło mi z głowy, teraz są wakacje, więc mam trochę czasu na regenerację. Najlepsze jest to, że mnie w ogóle nie boli. Nic, a nic. Ani jak gram, ani jak biegam, kopię, (ktoś mnie kopie). Podczas jazdy na rowerze i biegania dla relaksu, też nic nie czuję. Skręcam stopą na wszystkie strony, skaczę, robię fikołki, nic żadnego bólu. Gdy napnę Achillesa jest to w dotyku, ni twarde, ni miękkie, ani taka galareta, ani woda.

    Rozmawiałem z matką i mówi o jakiejś zmianie podskórnej, proponuje mi żebym poszedł do chirurga. Ale jak on mi powie, że mam smarować maściami to niech w dupę sobie wsadzi taką diagnozę, tyle to ja sam wiem. Wczoraj wieczorem posmarowałem "Fastum" (zdjęcia są z wczoraj) i trochę "obrzęk" się zmniejszył. Podejrzewam, że jak przez tydzień bym smarował (bez żadnego wysiłku) to możliwe, że zniknie. Ale jak się znowu pojawi?

    Może bierze się to stąd, że jak z chłopakami gramy na podwórku to rzadko kiedy sie profesjonalnie rozgrzewam, może to by mogło pomóc?

    Co wy na to? Miał ktoś coś podobnego? (tylko mnie straszcie jakimiś operacjami, bo utłukę!).

    IV Rzeczpospolita Ludowa!:)

    Jak narazie, PiS łapówkarstwa jeszcze nie ukrócił, ani we własnym rządzie, ani nigdzie indziej. Jest na dobrej drodze do tego i mam wielką nadzieję, ze może to mu się uda. Wreszcie do konca i profesjonalnie.
    Nikt z moich znajomych (nie twierdzę, ze należe do jakiejkolwiek elity, poprostu znam dużo ludzi), po skonczeniu studiów (jakiekolwiek by nie były) nie awansował automatycznie do grupy "wyższego personelu". Zawsze zarabiał najpierw mniej niz sprzątaczka, a poprzez dobra pracę i dowód posiadanych kwalifikacji, szybciej lub wolniej piął się po szczeblach kariery, zarabiając coraz wiecej. Uważam, ze taką drogę powinien przejść każdy.
    Ja sie nie zgadzam na to, zeby jakikolwiek mlody czlowiek, zaraz po szkole, w pierwszym roku swojej pracy, w wyniku jakiejkolwiek ustawy, w jakikolwiek sposób był faworyzowany. Bez względu, czy jest to lekarz, pielęgniarka, spawacz, prawnik, mechanik, murarz itp. Bez względu czy ukończył studia z wyróżnieniem, czy jako jeden z ostatnich, czy jest technikiem, czy "ogólnie wykształconym", po szkole średniej. Dyplom wyższej uczelni jest świadectwem "zdolności młodego człowieka do przyswajania akademickiej wiedzy". Ale nie jest zaświadczeniem, że potrafi on z tej wiedzy korzystać, jest pracowity i odpowiedzialny, ze potrafi logicznie myśleć, podejmować prawidłowe decyzje, szczególnie w sytuacjach obarczonych wysokim stresem, pracować z ludźmi, wkładac serce w to co robi, ze się nadaje do pracy, która wykonuje, czy chociażby przychodzi do pracy punktualnie.
    Jestem przeciwny ustawowym gwarancjom elitarności jakiegokolwiek zawodu. Uważam, ze służba zdrowia powinna być sprywatyzowana w większej swojej część, z pozostawieniem kilku placówek dotowanych, dla równowagi. Służba zdrowia powinna utrzymywać sie dzięki sprawnie działającemu systemowi ubezpieczeń, a nie jako dodatek do aparatu urzędniczego.
    Rozumiem sytuacje pielegniarek i lekarzy, ale nie popieram ich protestu. Uważam, ze obecny system jest tak samo wadliwy, jak system utrzymywania i dotowania PKP ze srodków budżetowych. A obecny protest, ma tylko charakter polityczny.

    Zespół, na zawsze razem?

    Każdy zespół czy profesjonalny czy tez amatorski, jako "zespół" w definicji teorii zarządzania, stanowi grupę osób realizujacych okreslony cel. Realizacja tego celu łączy się z wyborem okreslonej strategii i taktyki jego realizacji.
    Pomimo akademickiego wydźwieku powyższego wszyscy postępują wg tego schematu. Jedni robią to świadomie inni nieswiadomie.

    Przyczyny rozejścia, rozpadu, rozkładu, agonii ... bywają różne, ale zawsze łączą się w jednym punkcie - brak jednego spójnego celu lub cel bez możliwości jego wspólnej realizacji.

    Niekoniecznie rozpady czy odejścia są czymś strasznym. Jedni rozstają się w konflikcie inni robia to mądrze i decyzje te są bardzo prezmyslane. Jednym to szkodzi innym pomaga i daje dodatkowe bodźce do działania, wnosi nowe spojżenie, daje powiew inspiracji ... innych czasem.

    Cel jako istota każdej działalności okresla wybór scieżki muzycznej, personalnej, organizacyjnej, ideologicznej .... określa wyraźnie podział ról .... Dotyczy też wyborów zawodostwa i amatorstwa lub ich hybrydy. Sposób funkcjonowania zespołów mozliwość rozwoju i przetrwania zależy od umiejetności twardych i miekkich osób "zarządzających" zespołem, liderów - "medialnych, scenicznych" oraz całej reszty bez której ci pierwsi nie mają możliwości bytu. Żadna najbardziej popularna gwiazda sama nie istnieje a najbardziej uznani muzycy sami za wiele nie zwojują. Zespół jak sama nazwa wskazuje to praca zespołowa.

    Nie bedę odpowiadał na pytanie postawione na samym początku. Jak dla mnie jest ono nieco tabloizujace. Pozwolę sobie na jego modyfikację.

    Wiemy że rozpady i odejścia były są bedą - zawsze i wszędzie - zastanówmy sie jak prowadzić zespół aby:
    1. Umieć przewidzieć taki kryzys
    2. Umiejętnie go zaplanować
    3. Dobrze przeprowadzić zmiany

    Bez kryzysu i konfliktu nie ma rozwoju, dlatego proponuję włączyć do dyskusji temat:

    "Jak zarządzać zmianą w zespole aby dostarczać muzyce, sobie i publiczności jak najwięcej wartości"

    i oczywoiście co najważniejsze ...

    "Jak prowadzić zespół aby realizować potrzeby i ambicje wszystkich jego członków"

    Polecam te dwa tematy osobom zainteresowanym jako tematy prac magisterskich.

    Bongos

    Egzamin CFE

    Witam, dawno nie przeglądałam tej strony. I widzę tutaj mały ruch. Mam nadzieję, że na zadane przeze mnie pytania otrzymam konkretną odpowiedź. W akademickim 2007/2008 ukończyłam studia podyplomowe z audytu i kontroli wewnętrznej i uzyskałam certyfikat audytora II stopnia. Pracuję w aparacie skarbowym 4,5 roku, ale nie zajmuję się audytem czy kontrolą wewnętrzną, jestem urzędnikiem merytorycznym ( prowadzę postępowania, przeprowadzam kontrole, wydaję decyzje i sporządzam różnego rodzaju pisma urzędowe ). Jestem jednak zainteresowana uzyskaniem certyfikatu CFE. Wcześniej już na forum czytałam o warunkach jakie należy spełnić by uzyskać certyfikat CFE. Jeżeli dobrze zrozumiałam to:
    - muszę być Członkiem w ACFE,
    - złożyć wniosek o "Certyfikację przez proces zwolnienia z egzaminu" wraz z ustaloną opłatą
    - muszę posiadać wyższe wykształcenie przyznane przez instytucję akredytowaną
    - muszę posiadać wymagane minimum - 80 punktów kwalifikacyjnych;
    - posiadać co najmniej dwa lata doświadczenia powiązanego pośrednio lub bezpośrednio z wykrywaniem oszustw (tj. Rachunkowość, Audyt, Kryminologia, Sledztwa, Służba w Policji lub podobne, działalność prawna, Zapobieganie Stratom)
    - muszę się legitymować praktycznym doświadczeniem zawodowym w wykrywaniu przypadków oszustw i udokumentować co najmniej 5 przypadków wykrycia przestępstw.
    - ponadto gdzieś przeczytałam że muszę posiadać jeszcze opinię pracodawcy lub kogoś takiego.
    Z kolei na forum czytam iż wymagane warunki to:
    - Być zwykłym Członkiem ACFE („Associate Member”)
    • Mieć minimalne kwalifikacje akademickie i profesjonalne (zawodowe)
    • Mieć wysoki charakter moralny
    • Zgodzić się przestrzegać Regulamin i Kodeks Profesjonalnej Etyki ACFE a w momencie zdania egzaminu CFE osoba musi mieć przynajmniej dwa lata praktyki w dziedzinie bezpośrednio, lub pośrednio, powiązanej z wykrywaniem lub zapobieganiem oszustw.
    Na forum przeczytałam również o egzaminie przeprowadzanym komputerowo w języku angielskim. W związku z powyższym mam pytanie: jaka jest w końcu procedura? Na stronie ACFE oddział Polska nie ma aktualizacji dot. procedury dot. uzyskania CFE. Proszę o opisanie mi jak ta procedura obecnie przebiega o jej kosztach, terminach, szkoleniach. Bardzo mi zależy na uzyskaniu tego certyfikatu gdyż może być on podstawą do mojego awansu zawodowego. Za wszelkie informacje bardzo dziękuję.

    Jakie mieśnie ćwiczyc by szybko i mocno bić?

    ABCDE bardzo podoba mi się twoja wypowiedź o śmietniku w głowie. Wypowiedź przeintelektualizowana z serii - nic nie mam do powiedzenia ale sobie pogadam. Widzę że często prowadzisz akademickie dyskusje co było wcześniej jajko czy kura. Średnio inteligentna osoba zrozumie, że zawsze jakaś partia mięśni jest ćwiczona, jednak ważniejsze jest w jaki sposób. Polecam Wszystkim ale przede wszystkim Tobie metodykę treningu. Dobry podręcznik z zestawem ćwiczeń (siła, szybkość, wytrzymałość). Trening bokserski np. na siłowni zazwyczaj opiera się na zestawie siła-wytrzymałość, siła-szybkość. Rzadko jest dopuszczalna tylko siła i to w okresie przygotowawczym lub roztrenowania. W okresie startowym najczęściej opiera się na piłkach lekarskich, ciężkich workach oraz lekkich sztangach.
    A co do walk Sappa : wymieniasz jeden kontrowersyjny remis ( zresztą Lebaner to już nie to co pare lat temu), wszystkie inne przegrane dlatego i oficjalnie mówi się, iż jest produktem na potrzeby japończyków. Naciąga się dla niego przepisy(np. czas przerwy między rundami). Nie zwraca się uwagi na niedozwolone ciosy. Byle walczył. I ty twierdzisz że nie jest wytworem marketingowym.

    Podsumowując :
    W programie treningowym określonej jednostki treningowej nie opisujesz :
    ćwiczę mięsień trójgłowy wykonując 10 tylko
    3 X 20 wymachów w przód sztangą 20 kg -
    5X30 wyskoków w przód itd.

    Oczywiście na pewnym etapie treningowym )np. na obozach)robi się wykłady teoretyczne, ale w normalnym systemie codziennych ciężkich treningów na to nie ma czasu. To trener ma obowiązek znać rozkład anatomiczny każdego ćwiczenia.

    Mam nadzieje ABCDE że odkryjesz co było wcześniej jajko czy kura, innym życzę efektywnego treningu pod okiem profesjonalnego trenera.

    Teatr Wielki Łódź szuka pracownków i wolontariuszy

    Szansa dla tych z Łodzi, co kochaja opere i balet:

    Łódź. Teatr Wielki zatrudni młodych z pomysłami

    Łódzka opera szuka młodych aktywnych ludzi ze świeżymi pomysłami do współpracy z działem marketingu, promocji i biura obsługi widzów oraz wolontariatu przy festiwalach i spektaklach.

    «- Zależy nam na osobach, które odmłodzą wizerunek teatru, wyprowadzą go "w miasto" i wypromują wśród swoich rówieśników czy środowisk akademickich - tłumaczy Ewa Kwiecińska-Kotwasińska z działu literacko-wydawniczego. - Chcielibyśmy zainteresować naszymi spektaklami młodzież i stworzyć jej przestrzeń do ciekawych działań. Dlatego cenniejsze od profesjonalnego wykształcenia marketingowego będą dla nas inicjatywa, niebanalne spojrzenie, kreatywność.

    Chętni nie muszą mieć doświadczenia w pracy w instytucjach kultury, choć mile widziani będą studenci lub absolwenci kierunków artystycznych, kulturoznawczych, dziennikarskich, animatorzy kultury, teatrolodzy, itp. Ich obowiązki będą związane z promowaniem spektakli, kreowaniem wizerunku teatru, pomocą przy festiwalach, m.in. przy 20. edycji międzynarodowych Łódzkich Spotkań Baletowych.

    Oferta dla młodych to pomysł nowego szefa Teatru Wielkiego, Marka Szyjki, byłego dyrektora finansowego Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie, który dwa tygodnie temu zastąpił na stanowisku dotychczasowego naczelnego łódzkiej opery Wojciecha Skupieńskiego. Nie oznacza to jednak wymiany dotychczas pracującego w teatrze kilkuosobowego składu promocji, a jedynie jej uzupełnienie.

    Zainteresowani powinni przesłać krótkie CV z dopiskiem "współpraca" na adres: Teatr Wielki - Sekretariat, pl. Dąbrowskiego, 90-249 Łódź, lub e-mail: teatr@teatr-wielki.lodz.pl. Szczegóły pod nr tel. (042) 636 22 72.

    Gazeta Wyborcza - Łódź nr 180
    02-08-2008

    Arcygenialne zespoły: Black Sabbath

    Cytat:
    Odniosę się do literatury - dobrze jest znać faktografię dotyczącą jakiejś powieści, jej autora i okoliczności powstania, ale nieznajomość nie muszi zakłócać odbioru dzieła - wszakodbiór ten jest sprawą wybitnie indywidualną. Momenty, kiedy osobisty odbiór rozmija się z autorytatywną i opartą na solidnych przesłankach i badaniach analizą, są częste - ale wcale nie oznacza to, że ów niewykwalifikowany odbiorca jest w jakikolwiek sposób gorszy... po prostu odebrtał książkę na swój sposób ichwała mu za to, może to bardziej odkrywcze niż logiczna, profesjonalna charakterystyka dzieła?
    A nadmiar takiej profesjonalnej charakterystyki bywa męczący...[...] To samo z muzyką..



    Na tak ale piszesz o innej sprawie, przecież w ocenie wartosci jakiegoś zespołu, a przypominam o tym przecież jest dyskusja, nie zajmujemy się przypadkowym odbiorem jednej płyty przez laika czy nawet osłuchanego odbiorcę, ale konieczne jest spojrzenie szersze, przez pryzmat kolejnych płyt, zmienności w czasie muzyki danego zespołu oraz poprzez pryzmat tworczości innych zespołow tworzących w odpowiednim okresie analogiczną muzykę - tego w sposób własciwy nie jest w stanie odebrać i ocenić przypadkowy słuchacz. Tu trzeba spojrzenia bardziej globalnego, zbyt akademickiego jak pisałeś, ale tak jest i inaczej być nie może.

    Natomiast muzyka sama w sobie, jakakolwiek by nie była, stwarza szereg możliwosci interpretacyjnych, każdy odbiera ją indywidualnie i każdy miewa różne, często sprzeczne względem innych ludzi, odczucia towarzyszące jej odbiorowi - ale jak podkreslam jest to wyłącznie sprawa naszej osobniczej wrazliwości na dany rodzjaj muzyki i nie ma związku z wartościowaniem jej pod względem oryginalności.

    Czy to jest objaw zakwaszenia?

    Zgadzam się z przedmówcą.
    ALKALA N dostałam w ramach akcji promocyjnej na IV Konferencji Zdrowia w Polanicy Zdroju IX 2005. Po zapoznaniu sie z tym produktem wyrażam pewne zaniepokojenie faktem, że jest on reklamowany w OPTYMALNIKU. Z całego opakowania u mnie największe wzięcie maja paski do badania pH moczu. [Sam specyfik piłam przez parę dni i po zaobserwowaniu, że pH podniosło się do 7,0 - zaprzestałam obawiając sie rozregulowania, m.in. niekorzystnej zmiany kwaśności żołądka.] Stwierdziłam przy ich pomocy, że u mnie pH wynosi najczęściej ok. 6,2 i dlatego się nie martwię. Po prostu piję rozcieńczony sok z cytryny i nie zapominam o warzywach. Nie wiem, czy byłabym tak spokojna, mając, jak Basia czy Halina - 5. Jednak w pierwszym etapie wolałabym spróbować, jaka będzie skuteczność korekty diety, jako działania przynoszącego szersze korzyści.
    Dodam, że lekarz medycyny akademickiej specjalizujący się w leczeniu środkami naturalnymi, którego o to zapytałam na forum, odpowiedział zgodnie z moim własnym przekonaniem, że w moim przypadku korekta nie jest wskazana.
    Teraz potwierdzenie tego znalazłam w linku podanym przez OPTYMANA.

    ALKALA N zawiera w 1 miarce (3g): 2,68g dwuwęglanu sodu, 0,27g dwuwęglanu potasu i 0,05g sytrynianusodu. Nie jestem chemikiem, ale to są jakieś proste związki. Co mnie w ich składzie zastanawia, to zawartość Na (sód). Autorzy ulotki piszą: "Zachwianie równowagi kwasowo-zasadowej w stronę odczynu kwaśnego jest typowym objawem towarzyszącym, nasilających się zaburzeń przemiany materii. Przewlekłe zaburzenia przemiany materii występują w przypadku takich chorób jak: cukrzyca, choroby reumatyczne, schorzenia wątroby, kamica żółciowa, nerkowa, kamienie w pęcherzu moczowym, miażdżyca, zaburzenia pracy serca i zaburzenia krążenia, nadciśnienie tętnicze,zaparcia, zapalenie oskrzeli, astma, migrena, choroby nowotworowe." Dalej następuje opis czynników stymulujących wytwarzanie kwasów oraz objawów nadkwaśności, ale nadwkaśności żołądka. I zalecane dawki, w tym dawka którą należy przyjmować przy ph moczu między 6,0 a 7,0. Mnie to wygląda na nadużycie, a co najmniej nadinterpretację. Cóż, dla reklamy i sprzedaży sięga się po takie stwierdzenia, które w paru zdaniach mają pacjentowi zasugerować, że właśnie tego potrzebuje jego organizm. Trzeba wykazać trochę krytycyzmu i zdrowego rozsądku, żeby sie nie dać ogłupić. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że - sądząc po składzie - koszty produkcji tego "suplementu diety" są banalnie niskie. Co innego - zyski dla producenta.

    Wracając do linku - zawsze po lekturze podobnych artykułów nasuwa mi sie ta sama konkluzja: taki mądry, profesjonalny tekst, a wnioski jakieś zupełnie mylne lub idące w całkiem innym kierunku. Tak jest i w tym przypadku. Przeczytajcie sami.

    Naukowe badania roznych diet -cd.

    Jest oczywiste, że lekarze optymalni powinni opracować posiadana
    dokumentację lekarską. Mają taki obowiązek. Profesjonalny, szczególnie ważny
    w tym przypadku, zwłaszcza, że dieta nie jest młoda.

    Użytkownik "Bruford" <anpon@wp.pl> napisał w wiadomości
    news:beuadr$qet$1@tryton.plocman.pl...
    Cytat:Odpowiedź krótka na dwa powyższe demagogiczne posty.Otóż jakoś
    iwelkoskalowe
    badania na świecie i wychodzą i są finansowane.Tyle tylko że trzeba mieć
    co
    badać a więc możnaby zacząć , jak już zresztą pisałem,od mniejszych
    opracowań
    a choćby od publikacji kazuistycznych lekarzy optymalnych co sami zrobić
    powinni a nie robią.Co się tyczy "ośrodków zamkniętych"co bez
    przesady.Konsumenci DO są bardzo , jak widzę,zdeterminowani i z nimi
    kłopotu
    by nie było.Grupa kontrolna może jeść co chce więc problemu nie
    stanowi.Kontrola przebiegu badania to kwestia protokołu i ułożenia
    metodyki.Zatem kto mówi bzdury????
    Co zaś się tyczy podniesionej przez KrystynęOpty "instynktownej obrony
    kolein" to oczywiście element optymalnej mitologii z którym nawet nie ma
    co
    dyskutować.
    Rzecz charakterystyczna że chyba nikt z interlokutorów nie zadał sobie
    trudu
    przeczytania prac dostępnych pod podanym linkiem PubMed bo wiedzieliby że
    w
    niektórych aspektach wyniki wstępne są obiecujące.To dowodzi optymalnego
    sposobu myślenia niektórych : medycyna akademicka jest fe a priori i nie
    będziemy czytać co ona wypisuje.A jeśli donosi wstępnie o niektórych
    pozytywnych aspektach diet wysokotłuszczowych i nsikowęglowodanowych to i
    tak
    jest fe bo jest fe.Dr Kwaśniewski jest Największym Człowiekiem Na Ziemi bo
    jest i wara od prób badania czegokolwiek.

    --
    Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/




    ..

    Rusza III edycja konkursu "PRaktykuj za granicą"



    Koleżanki i Koledzy,

    Miło nam poinformować że Koło Naukowe "imPRess" już po raz drugi zostało partnerem Instytutu Monitorowania Mediów przy organizacji konkursu "PRaktykuj za granicą".

    6 lutego 2006 roku rozpoczęła się trzecia edycja konkursu public relations „PRaktykuj za granicą”, organizowanego przez Instytut Monitorowania Mediów. Mogą w nim uczestniczyć studenci kierunków związanych z PR i komunikacją społeczną. Ich zadaniem będzie stworzenie projektu strategii komunikacyjnej dla projektów Amnesty International - dla projektu edukacyjnego Amnesty International PRAWA CZŁOWIEKA - EDUKACJA – DZIAŁANIE oraz strategii komunikacji dla polskiej sekcji Amnesty International. Na najlepszych czekają trzy staże w biurach agencji PR Fleishman-Hillard w Londynie, Dublinie i Brukseli. Przeloty do miejsc odbywania praktyk ufundowały linie Centralwings, a nagrody pieniężne zapewnia organizator konkursu, IMM.

    Pozdrawiamy,

    Krzysztof Adamski
    krzysztof.adamski@gmail.com

    Łukasz Kocimski
    lukasz.kocimski@gmail.com

    Więcej szczegółów:
    Instytut Monitorowania Mediów www.instytut.com.pl
    Koło Naukowe PR "imPRess" www.impress.us.edu.pl



    Instytut Monitorowania Mediów: Instytut Monitorowania Mediów służy swoim Klientom od 1999 roku. Początkowo oferował usługi związane z monitorowaniem wydatków reklamowych, jednak już po pół roku opracował metody nowoczesnego monitoringu telewizji, które szybko znalazły uznanie wśród Klientów.
    Profesjonalny monitoring prowadzony przez IMM stał się bazą dla bardziej złożonych produktów i wiosną 2001 roku nasi Klienci otrzymali pierwsze indywidualne serwisy informacyjne, analizy przekazów mediowych oraz raporty wizerunkowe. Obecnie, dzięki zatrudnieniu specjalistów z dziedziny marketingu i public relations, opracowujemy kilkadziesiąt tego typu dokumentów miesięcznie.

    imPRess: Istniejemy od jesieni 2004 roku. Założycielem koła naukowego Public Relations "imPRess" jest Michał John, obecnie student V roku politologii. Mimo tak krótkiego okresu działalności, zdążyliśmy zaistnieć w świadomości społeczności akademickiej uczelni, głównie dzięki organizowanym szkoleniom oraz konferencjom. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły, jeśli chciałbyś do nas dołączyć, skontaktuj się: impress@us.edu.pl.