Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

  • Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: AKADEMIA PANA KLEKSA muzyka
  • Pan Kleks?

    Cytat:Z pl.rec.film dowiedzialem sie, ze utwor z "Akademii Pana Kleksa" grany
    w trakcie ataku wilkow jest wykonywany przez TSA i nosi tytul "Marsz
    wilk(olak)ow" lub "Ida wilki"... przeszukalem Audiogalaxy pod tym katem
    i nie znalazlem niczego. Czy to faktycznie utwor TSA - jesli tak, to pod
    jakim tytulem mozna by go jeszcze szukac?



    Oczywiście, że to TSA. Sam pamiętam, jak chodziliśmy kilka razy na film, by
    tego kawałka posłuchać (po nim się oczywiście wychodziło).
    O ile dobrze pamiętam, to znalazł się on na płycie )oczywiście czarnej) z
    muzyką z filmu, ale pod jakim tytułem, to już nie wiem.

    Darek Boncler

     

    Bobba Standridge'a autora animacji obficie wazelinuję

    Cytat:| Zgadzam sie, wazelina dla Rush.

    Strasznie płaska ta ich muzyka... zwłaszcza gitary.
    Prawie jak z Akademii Pana Kleksa... ;

    Solo niczego sobie, ale słyszałem lepszych...
    Jakoś tak strasznie topornie mu to idzie...



    Nieznaszsię!
    Aha zobacz, że właściwie tylko nadgarstki mu pracują.
    A teraz za pokutę do empiku po płytę i nie grzesz więcej!
    :

    zyga

    Zabawny anachronizm

    Rufus T. Firefly:
    [...]

    Cytat:Uwierzylbym, gdyby to znalazlo sie w filmie rozmyslnie, a nie przypadkiem.
    Cos mi jednak podpowiada, ze to nie jest rozmyslny gest. O ile prosciej
    byloby rzeczywiscie wstawic nieaktualne juz dzis, ale historycznie
    prawdziwe przeklenstwo/partykule i uniknac posadzenia o anachroniczna
    skuche, nie tracac sensu wypowiedzi (w koncu kazdy skuma, ze to dosadne
    okreslenie).



        To o czym piszesz raczej nie jest tym, co twórcy superprodukcji mają na
    uwadze, gdy produkują maszynki do zarabiania kasy :).

    Cytat:BTW - twarz Lindy i rzucone jego glosem "witaj w Rzymie!" tez mnie
    strasznie rozbawily.



        W czasie kontaktów ze zwiastunem Quo vadis ciągle mam silne skojarzenia z  
    Akademią Pana Kleksa. Ale może to tylko zwiastun... ;)

    [...]

    Cytat:To oczywiscie nie jest dla mnie wpadka, ktora psuje film. Gladiatora
    zepsulo mnostwo wazniejszych elementow :)



        No co, no co, no? Co masz do tego wspaniałego dzieła, no co? :)))
    Poważniej - misie to naprawdę dosyć mocno ze względu głównie na muzykę, kilka
    klimatycznych scen (w tym scenę z "unleszowanym orkusem") oraz ... oraz cośtam,
    ale już nie pamiętam co ;))). W każdym razie chętnie obejrzę to przy jakiejś
    okazji znowu.

    Monkbert

    Jarre Live

    Ten efekt to time stretch głosu ludzkiego w instrumencie próbkowym - samplerze. Robił to na samplerze Akai. Ja w tym utworze bardzo, bardzo, bardzo lubię sekcję rytmiczną zrobioną na starych automatach perkusyjnych m.in. Rolanda. W Polsce podobne brzmienie perkusji w utworach miał muzyk filmowy Andrzej Korzyński (m.in. "Akademia Pana Kleksa" itd.)

     

    Akademia Pana Kleksa (1983)

    ------------------------------------------------------------



    Data premiery: 1984-01-30 (Polska)

    Produkcja: Polska, ZSRR
    Gatunek: Dla dzieci, Fantasy, Muzyczny

    Reżyseria: Krzysztof Gradowski
    Scenariusz: Krzysztof Gradowski
    Zdjęcia: Zygmunt Samosiuk
    Muzyka: Andrzej Korzyński, Bohdan Mazurek



    Dziesięcioletni Adaś Niazgódka rozpoczyna właśnie przedziwną naukę w Akademii Pana Kleksa, który poza tym, że jest nauczycielem jest także czarodziejem i poszukiwaczem przygód, a w Akademii uczą się tylko chłopcy, których imiona zaczynają się na literę A. Adaś poznaje tajemniczego ptaka Mateusza, który kiedyś był księciem, znajduje tajemniczy guzik doktora Paj-Chi-Wo oraz poznaje tajemniczego fryzjera Filipa Golarza. Ten ostatni wprowadza do Akademii chłopca - robota, ażyby ją zniszczyć ....



    Piotr Fronczewski: Pan Ambroży Kleks
    Leon Niemczyk: Golarz Filip
    Sławek Wronka: Adaś Niazgódka
    Michał Barkas: Uczeń Akademii
    Wiesław Michnikowski: Doktor Paj-Chi-Wo
    Zbigniew Buczkowski: Alojzy Bąbel
    Lech Ordon: Doktor Dolittle
    Marcin Bielski: Uczeń Akademii
    Roman Orłow: Uczeń Akademii
    Krzysztof Zimak: Uczeń Akademii
    Marian Glinka: Pirat
    Andrzej Kołacz: Uczeń Akademii
    Henryk Hałas: Uczeń Akademii
    Igor Dzierżanowski: Uczeń Akademii
    Łukasz Deńca: Uczeń Akademii

    ------------------------------------------------------------

    musicale

    Kuba Szydłowski xD

    Cytat: Jakub Szydłowski
    Absolwent liceum muzycznego w Szczecinie i Państwowego Studium Wokalno-Aktorskiego im. D. Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdzie grał główne role w spektaklach: "Hair" (nagroda za Debiut Roku 1999), "Muzyka Queen", "Sen nocy letniej", brał też udział w wielu koncertach. Gościnnie występował jako Bernardo w "West Side Story" w Schwedth w Niemczech i jako Riff w szczecińskiej wersji tego musicalu. Współpracował z Teatrem Muzycznym we Wrocławiu, gdzie zagrał Mackie Majchra w "Operze za trzy grosze", brał też udział w koncertach TVP: "Kombinat" i "Gorączka warszawska". Publiczność zabawiał jako najśmieszniejszy z "Pięciu braci Moe" (wystawianych w Teatrze Muzycznym Roma). Występuje także przed szwajcarską publicznością, grając główną rolę w oryginalnej wersji musicalu "Hair". Od 2004 roku gra Ojca Laurentego w produkcji teatru Studio Buffo "Romeo i Julia".

    Grease - Kenickie

    Grease - Danny Zuko

    Grease -

    Koty - Ram Tam Tamek

    Taniec Wampirów - Kukol

    Akademia Pana Kleksa - Weronik Czyścioch

    Upiór w operze - Firmin

    http://grono.net/gallery/photo/52122734/

    Poteromania

    Fajne ksiazki, idealne na weekend, gdy nie masz co robic. :P Przeczytalem wszystkie n-ty raz, ale najbardziej podoba mi sie czwarty tom i piaty. Taki bardziej mroczny, styl bardziej dorosly. Ponoc Rowling zerznela troche z Akademii Pana Kleksa Jana Brzechwy i chca jakies procesy robic. :D

    Zas filmy uwazam za nieporozumienie. Bez porownania do ksiazek. Zadnego polotu, po prostu nudne filmy. Kiepscy aktorzy, glupie pomysly itd., itp. Jedyne co mi sie w nich podobalo, to niezla muzyka (autorstwa Johna Williamsa, a jak :P ).

    Ulubiona bajka z dzieciństwa i nie tylko...

    Rewelacyjny temat! Aż się miło na serduszku zrobiło od tych wspomnień...

    A.ulubiona książka:
    "Opowieści z Narnii" (zwłaszcza sam początek z niesamowitą latarnią w lesie), "Ania z Zielonego Wzgórza" (to był hit! ) i przede wszystkim bajka, której tytułu niestety nie pamiętam; wiem, tylko, że bohaterką była dziewczyna o uroczym imieniu Jarzębinka. Może ktoś pamięta? Mama mówiła mi, że swego czasu codziennie mi musiała czytać o tej Jarzębince

    B. ulubiona bajka:
    Troszkę tego jest. Uwielbiam "Rumcajsa", "Reksia", "Smerfy", "Muminki", "Pi i Sigma :wink: "Gumisie" i - najważniejsze - "Miś Uszatek" --> dzieła sztuki

    C.ulubiona piosenka:
    Najwcześniej zasłuchiwałam się w Fasolkach ("szczotko, szczotko, hej! szczoteczko!..." ) i w muzyce z "Akademii Pana Kleksa". Później, gdy już wyrosłam z piosenek dla dzieci, słuchałam Kylie Minogue, Edyte Górniak, Roxette, Edytę Bartosiewicz. Jak dobrze, że mój gust uległ poważnej zmianie...

    D. ulubiony film:
    Tu mam czarna dziurę. Przypominam sobie tylko o filmie "Hook" i "Moja dziewczyna". Ale jestem pewna, że było tego więcej.

    E. ulubiona zabawa podwórkowa:
    Podwórko było moim żywiołem! Najchętniej bawiłam się w chowanego, cegiełki, w "baba jaga patrzy", podchody, grałam w gumę. Uwielbiałam też to, że raz do roku na wakacjach organizowaliśmy z dzieciakami na podwórku teatrzyk. To były czasy!

    F. ulubiona zabawka:
    Kochałam bawić się książkami - nawet jak jeszcze nie umiałam czytać

    Wspomnienia z mlodosci - muzyka

    A pamietacie, jakiej muzyki slychalyscie w mlodosci?
    Bo ja na przyklad pamietam taki zespol, jak New Kids on the Blocks (nie jestem pewna pisowni) - spiewali na przyklad piosenke "Tonight" To chyba byla jakas straszliwa kaszana, ale pamietam, ze wszystkie dziewczyny z mojej klasy tego slychaly, a polowa kochala sie w tych chlopaczkach z boysbandu...
    I jeszcze chyba jeden z pierwszych zespolow disco polo - Top One. Kiedys sie poklocilam z kolezanka, bo nie chciala mi pozyczyc kasety z ich nagaraniami
    a jeszcze wczesniej pamietam piosenki z "Akademii pana Kleksa" - do tej pory czasami je sobie nuce
    A wy?
    marchefka

    Rybka zwana Wandą

    Cytat:Lubię Powiedz TAK z Jenifer Lopez,


    Film tak, ale ten pan mlody to jakis taki niemrawy tam byl

    Tak jakoś naszła mnie ochota na obejrzenie Akademii Pana Kleksa..
    To był i jest mój hicior. Co prawda, Podróży Pana Kleksa już nie oglądałam z takim zapałem, jak Akademie, bo ta ujęła mnie muzyką, piosenkami, Adasiem, widokami..

    Poza tym, Podróże były momentami bardzo naciągane. Choć znowu w Podróżach Z. Sośnicka śpiewała "Pożegnanie z bajką", a to jedna z moich ulubionych piosenek z dzieciństwa

    musicale, opery, operetki....

    Ktoś był? Jak tak, to co go w tym pociąga? Plusy, minusy...

    Byłam na musicalach: "Taniec Wampirów", "Metro", "Akademia Pana Kleksa", oraz w operze na "Carmen".

    "Taniec Wampirów" był chyba tym, który pozostanie dla mnie najpiękniejszy, ale żałuję, że byłam na tym dwa lata temu, teraz kiedy na nowo 'przeżywam' całą tą historię, zauważam wiele detali i szczegółów. Chciałabym to zobaczyć jeszcze raz.
    "Akademią Pana Kleksa" byłam strasznie zawiedziona. Wielu osobom bardzo się podobało jednak jak dla mnie to za głośne. Za dużo świateł, hałasu, efektów. To nie dla mnie.
    "Metro". Hmm, mam mieszane uczucia. Piękne, ale jednak żałuję, że nie wystawiane w teatrze Roma. To jest teatr. A tak, to było duszno i ciasno, co, jakby nie było, negatywnie wpłynęło na moją ocenę spektaklu.
    "Carmen". Opera to już coś. Piękna muzyka, piękne wystąpienie, jednak 5 godzin to zdecydowanie zbyt wiele dla 12-latki.

    Zawsze chciałam obejrzeć na żywo "Zaczarowany flet"...

    Lektury szkolne.

    Cytat:W sumie jak się tak zastanowiłem to niechciałbym przerabiać na lekcjach twórczości Tolkiena. Sam sobie mogę go przeczytać i dyskutować z Wami i Elendilimi na jego temat. Ale nie chciałbym widzieć reakcji moich prymitywnych, wyżytych z piękna i uczuć kolegów i koleżanek z klasy na tą powieść. Słów "nudna", "nieciekawa" lub "głupia" nie zniósłbym psychicznie. Następnego dnia chyba wziąłbym miecz i byłaby regularna rzeź

    Ja prawie rozniosłam moją koleżankę, gdy stwierdziła że LOTR to bajeczka oczywiście książki nie czytała Nie, Tolkien naprawdę się niestety nie nadaje na listę lektur szkolnych
    Ale Gwindor, ja bym o razu zrzuciła bombę atomową na tę bandę tłumoków, którzy nie dali rady przeczytać nawet Opowieści Wigilijnej
    Cytat:Silmarillion lekturą


    Sil? Lekturą? Przecież Tolkien by się w grobie zapewne przewracał słysząc prawdopodbnie opowieści moich kolegów pt. jakim cudem elfy walczyły mieczami czy łukami, skoro to są taki malutkie latające stworzonka, a ta muzyka, z której powstał świat, to na pewno hiphop był Iluvatar zapewne zostałby iluzjonistą, a Gandalf gondolą. Niech nas ręka boska broni od Sila na liście lektur szkolnych.
    Tak sobie przypomniałam, że nie wymieniłam żadnej lektury szkolnej, która mi się podobała, a były to:
    1. "Kamienie na szaniec" (1 gm)
    2. "Pieśń o Rolandzie" - wiem, jakaś dziwna jestem (1 gm)
    3. "Akademia Pana Kleksa" (6 sp)
    4. (moja ulubiona lektura) "Opowieść Wigiljna" (1 gm)

    jakich bajek baliśmy się ?

    Była bajka taka "dla dorosłych" coś w stylu la linea ale z takim gosciem, brzydkim grubasem, który miał różne dziwne przygody. chyba była węgierska. I jednego odcinka nie zapomnę, bo w pewnym momencie jemu spadł kamień z serca i do dziś pamiętam to uczucie, bo mi się wydawało że mi też kamień z serca spadł. Co ja się napłakałam, wpadłam w histerię, rodzice nie mogli mnie uspokoić, bo mi kamień z serca spadł

    Zawsze bałam się buki z Muminków i wilkołaków z Akademii Pana Kleksa. Zły właściciel cyrku z Koralgola też budził we mnie wielkie emocje. Zresztą to była jedna najsmutniejszych bajek jakie oglądałam.

    Kiedyś przez dziurkę od klucza (rodzice mnie wygonili z pokoju, a leciał w programie tym co był z Manem, jak to leciało? "sport, muzyka oraz gry, to my" JArmark?) podejrzałam teledysk Michaela Jacksona Thiller, przez tydzień czasu spać nie mogłam.

    Nasza fantastyczna twórczość

    Cytat:Ja robię biżuterię, ale po pierwsze nie wiem czy fantastycznie, a po drugie pokazuję ją na blogu. Chociaż w sumie może tu też pokażę, bo bloga wszyscy ignorują. Przemyślę to jeszcze.

    A kiedyś pisałam wiersze; były mroczne, smutne i melancholijne. Wygrzebałam ostatnio zeszyt, przeczytałam połowę jednego i dostałam ataku śmiechu. Żenada. Nastolatkom z depresją powinno się zabronić pisania czegokolwiek poza notatkami z lekcji.



    Martva, nie marudź. Co by to nie było, będzie o klasę lepsze od moich lirycznych prób. Plugawie przerobiłem "Witajcie w naszej bajce" z Akademii Pana Kleksa (więc to nawet nie do końca było moje) tak, by opisywać kilka niezbyt lubianych osób z klasy. Szczęściem, w ostatniej chwili opamiętałem się i nie wrzuciłem tego na grono.

    ***

    Ja zaś oprawiam artystycznie książki/gry/muzykę tworzoną przez innych, czasem ich równie artystycznie wywiadowuję Ku chwale Elkander!

    Ostatnio próbuję swych sił w opowiadaniach, co różnie, różniście wychodzi (parę osób wie...), ale mam nadzieję, ze niedługo jeden tekst ukaże się w SFFiH.

    Sprzedaż płyt w Polsce

    TOP OLISU

    1.NELLY FURTADO - LOOSE

    2.NORAH JONES NOT TOO LATE
    3.MUZYKA FILMOWA DLACZEGO NIE!

    4.ZBIGNIEW KSIĄŻEK, PIOTR RUBIK PSAŁTERZ WRZEŚNIOWY
    5.ANIA KILKA HISTORII NA TEN SAM TEMAT
    6.U2 18 SINGLES
    7.PIOTR RUBIK RUBIKON
    8.SMOLIK SMOLIK 3
    9.MAREK GRECHUTA ZŁOTA KOLEKCJA (DNI KTÓRYCH NIE ZNAMY)
    10.MADONNA THE CONFESSIONS TOUR

    11.US 5 IN CONTROL
    12.ZBIGNIEW KSIĄŻEK, PIOTR RUBIK TU ES PETRUS - TY JESTEŚ SKAŁA
    13.THE PUSSYCAT DOLLS PCD
    14.KATIE MELUA PIECE BY PIECE
    15.AGA ZARYAN PICKING UP THE PIECES
    16.DŻEM PAMIĘCI PAWŁA BERGERA
    17.RÓŻNI WYKONAWCY MINIMAX PL 4
    18.MUZYKA FILMOWA ŚWIADEK KORONNY
    19.RÓŻNI WYKONAWCY DO NOT DISTURB
    20.AKON KONVICTED

    31.WILKI OBRAZKI
    33.BLUE CAFE OVOSHO

    49.BRODKA MOJE PIOSENKI
    50.MUZYKA FILMOWA AKADEMIA PANA KLEKSA

    Czego słuchacie? - Rozmowy o muzyce..klubowej i nie tylko ;)

    Franek to był rawdziwy HIT, w latach 80tych żadna dyskoteka nie liczyła się bez choć jednego utworu Franka (eNeR! ). Franek narodził się tak naprawdę dzięki filmowi "Akademia Pana Kleksa", w którym to zauważono fenomenalny głos Pana Piotra Fronczewskiego (każdy się ze mną chyba zgodzi, że jest fenomenalny ). Kiedy Franek wszedł do studia zaczął nagrywać piosenki śpiewając. Twórcom coś jednak nie pasowało, poczuli, że to nie jest to, więc kazali Panu Fronczewskiemu zacząć czytać teksty, i tak narodził się pierwszy polski raper. Stwierdzono, że to będzie hit i tak się stało. Dla ciekawoski powiem, że Pan Piotr Fronczewski nie zna ani jednego tekstu swoich piosenek, bowiem wszystko czytał z kartki. O tym, że Jego piosenki są hitami dowiedział się od swojej córki. Piosenki nagrywano jako żart muzyczny, którym chciano ośmieszyć popularną wtedy muzykę disco, więc zdziwienie, jakie wywołał sukces projektu musiałobyć całkiem spore. Oczywiście Franek nigdy nie dał żadnego koncertu. Muzykę do piosenek Franka tworzył wybitny muzyk tworzący muzykę do filmów (między innymi do "Akademi Pana Kleksa") Andrzej Korzyński (dla ciekawostki powiem, że ten Pan stworzył utwór "Mydełko Fa", który też miał ośmieszać, a stał się hitem (coś nie udawało się pokazać o co naprawdę chodzi ) )

    No to chyba tyle, nie chcę nikogo zanudzać .

    EDIT:

    Zapomniałem. Franek wydał 5 płyt winylowych (wliczając single), 3 kasety magnetofonowe, oraz 3 płyty CD .

    Jaka muzyka w was gra?

    To i ja się wypowiem:
    D'N'B!!!!!(pendulum, ak1200, afrodyte i inni)... jungle (i've got jungle that can turn Hare Krishna into a bad boy )
    Dancehall i pochodne temu, dub czasem jakiś regał.
    Osobno Freestylers, Manu Chao, Afrokolektyw, O.S.T.R.,
    ... jazz w wolnych chwilach... blues czasem.... soundtracki (BHD, Akademia i Podróże Pana Kleksa etc.), muzyka z reklam ...
    czasem poważna.. kurcze pióro za dużo żeby wymieniać... acha za każdym razem niszczy mnie Bolero Ravella i Marsz Radetzkiego (tak to się pisze?)
    Pozdrawiam.

    Legendy Kamiennych Komnat

    NANIUŚ -to zdaje się Ty zaskoczyłaś mnie eternal evanescene, sama muzyka, coś wspaniałego, i ten deszcz... Chętnie przysłucham się Vast...

    Co do ludzi w klasie... ja "wyrastałam" w szkółce, która słynęła z liberalizmu pod każdym względem Serio. Na przerwach w radiowęźle puszczali wszystko: od CHopina po akademię pana kleksa i muszę się przyznać, że nie tylko na korytarzach siedzieliśmy i śpiewaliśmy Edith Piaf, ale również Kaczkę dziwaczkę. W ławkach siedzielismy dobrani parami mniej więcej na zasadzie: metalowiec - klasyk, pop-hiphop, rockowiec-jazzman... było super. Omawialiśmy najnowsze piosenki Stinga i uczyliśmy tekstów wykładowcę z anglika Nie mówiąc już o tym, że sami śpiewaliśmy na każdym języku... Ale na angielskim z oczywistych względów najwięcej... ech... fajnie było

    Stąd ta muzyka wszędzie wokół mnie. I legendy. Teraz wydaje mi się, że to co było jest jedną z nich Ale sama wiesz - nikt nie może powiedzieć ile jest prawdy w legendach, bo czasami nie istnieją dowody je popierające, czasami są zbyt "słabe", by dać dowód na istnienie opowieści jako prawdziwej historii... ale chociażby wiara... czymże ona jest, jeśli nie prawdą osnutą legendą?

    Muzyczne fascynacje dzieciństwa

    A u mnie była dość wybuchowa mieszanka, gdyż mój Daddy słucha Black Sabbath, Led Zeppelin, ELO, ELOY, Oldfielda i innych staroci, więc siłą rzeczy musiałam tego wraz z siostrą słuchać:)Kochałam piosenki Pana TikTaka, muzykę z Akademii Pana Kleksa, Dyskotekę Pana Dżeka, a koło roku 1989 zobaczyłam klip do "Like a Prayer" Madonny i się zaczął szał na panią Ciccione. Potem doszli New Kids On The Block [ah, ten Donnie...<buja w obłokach>:P], Chesney Hawkes, potem Kelly Family [i dziś lubię ich sobie posłuchać:)], Closter [puszczany w programie "Luz"], Silverchair, Pearl Jam, Creed, Metallica, trochę hiphopu, The Cure, The Gathering, Therion, Tristania, Theatre of Tragedy, Tiamat- bardzo długo wzbraniałam się przed słuchaniem polskich zespołów gotyckich, bo uważałam, ze wszystkie babki to wokalne klony Anji, potem usłyszałam "The Fading Tale" i oddałam duszę Delightowi:) Parę miechów temu odkryłam VNVNation, Aesma Daevę, L'Ame Immortelle, ponownie Wolfsheim i takie tam:)
    wildhoney

    Muzyczne fascynacje dzieciństwa

    Akademia Pana Kleksa i Podróże-kultowe i moje ulubione z lat dziecinnych moje dzieci też je uwielbiają(w pewnym okesie katowane przez dzieciaki codziennie) -zarówno filmy jak i piosenki
    inwazja wilków zawsze przyprawiała mnie o dreszcze
    bardzo lubię jeszcze piosenkę 2+1 do starej wersji serialu W pustyni i w puszczy
    i jak chyba kiedyś pisałam lombard, maanam,tsa, depeche mode-cała muzyka lat 80 miała klimat i charakter

    1

    1. Nie miałem chociażby takiego dostępu do map i literatury historycznej, jak jest dzisiaj. Wgląd w mapę topograficzną bez upoważnienia był zabroniony, nawet na studiach nie dawano nam do ręki niemieckich map topograficznych.
    2. Nie miałem stu programów w telewizji.
    3. Na płyty czekało się miesiące, a na okładki do nich jeszcze dłużej, niektórych okładek nie mam do dziś, a na płyty z muzyką z filmu "Akademia Pana Kleksa" były we Wrocławiu zapisy (zapisałem się, ale i tak nie dostałem).
    4. Najbliższy sklep ze strunami do gitary był w Wałbrzychu, a kupić gitarę elektryczną to był niemały problem, o jakości już nie wspominając.
    5. Na zwykłe taśmy do magnetofonu trzeba było polować, gorzej, jak się trafiły radzieckie.
    6. rozprutą piłkę zanosiło się do szewca, żeby zszył, bo nie wiadomo było, kiedy uda się kupić następną.
    7. I mnóstwo takich kwiatków, tylko szkoda miejsca, żeby to wszystko wyliczać.

    ihahaha eurowizja 2005 :)

    za Wikipedią:

    "Naród - grupa ludzi, których łączy wspólna kultura, język, religia, historia czy pochodzenie etniczne. Nie wszystkie te elementy muszą współistnieć: np. Belgów uznaje się za jeden naród, chociaż mówią dwoma językami: flamandzkim i walońskim, Amerykanie mają różne pochodzenie etniczne, ale łączy ich historia i styl życia, Chińczycy posługują się różnymi językami, ale łączy ich to samo pismo. Naród to także ogół obywateli zamieszkujących dane państwo."

    A zatem pojęcie 'naród' nie jest tak jednoznaczne.

    Nie powiesz mi, że np Żydzi, którzy są w Polsce od niepamiętnych czasów (np osiedlenie się Żydów w Płocku zbiegło się z nadaniem Płockowi praw miejskich - 1237 rok), którzy współtworzyli od zawsze kulturę, wzbogacali ją, nie są jej współautorami. Znacie taki wiersz, jak 'Lokomotywa'? albo książkę 'Akademia Pana Kleksa'? To Żydzi napisali, tak się składa.
    Wkład Romów jest dużo mniejszy, ale to wszystko, co robią (zwłaszcza muzykę) towarzyszy nam od lat, a zatem jest elementem kultury.

    Musicale

    Moja obsesja. Teatry muzyczne. Szczególnie jeden, wybitnie wyrodny i wredny. Teatr ROMA.
    I jego dwa cudzowne spektakle
    1) Taniec Wampirów
    2) Koty
    Uwielbiam to i mogę tego słuchać na okrągło, chociaz jest to muzyka w której raczej zazwyczaj nie gustuję.
    Tragedia, ich nowa premiera to Akademia Pana Kleksa. I to mi się już nie podoba.

    http://teatrroma.pl

    Czego sluchasz obecnie?

    akademia pana kleksa tylko pierwsza część - muzycznie.
    dla mnie ta muzyka jest niepokojąca, wywołuje niepokój
    (Muh - czy to myśmy raz gadali o panu kleksie właśnie? że to jest niepokojące bo psychodelka bo utopia i że te dzieci tam? że takie zbakane trochę tymi syntezatorami i tym głosem strasznym...)

    Rzewne lata 80-te w TV

    No to ja jeszcze dodam kilka seriali

    Przede wszystkim "Dynastia" ;-DDD - pół polski ślęczało przed ekranami
    Poza tym Alternatywy 4 (chociaż nie wiem czy nie puścili pierwszy raz pod koniec lat 80-tych), "Banda Rudego Pająka", "Siedem Życzeń"( z świetną muzyką Wandy i Bandy), "Zaczarowany ołówek", "Pomysłowy Dobromir" (motyw z tej bajki jest teraz wykorzystywany z jeden z reklam bodajże GE Bank-u). Wypasy nad wypasami

    Poza tym seriale kryminalne - "Ulice San Francisco" . A no i MASHA zaczeli wtedy mniej więcej puszczać ;-D.

    Naprawdę nazbierało się tego - a w kinach w latach 80-tych niepodzielnie panowała trylogia "Akademia Pana Kleksa" ;-DDD.

    książki z dzieciństwa

    Oj, dużo jest takich książek, w tej chwili do głowy przychodzą mi:
    -Atlantyda wyspa ognia - Maciej Kuczyński
    -Karolcia - M. Kruger
    -Akademia Pana Kleksa - Jan Brzechwa (książka, film, muzyka! )
    -baśnie Grimm (to chyba większośc - pamiętam, miałam 2 wielkie ciemnoniebieskie tomiska tych baśni, były takie intrygujące i straszne )
    -Bromba i inni - Maciej Wojtyszko
    - Pan samochodzik - Zbigniew Nienacki (wszystkie dostępne w bibliotece tomy)
    - Jeżycjada - Małgorzata Musierowicz - podstawa
    -Zuzanka i papierowy potwór - Jerzy Niemczuk (to akurat w wersji audio, ale był czas, że potrafiłam całą na pamięć powiedzieć )
    - Przygody Guliwera - Jonathan Swift (to też audio )

    Hity waszego dzieciństwa ;)

    Ja za wiele hitów z mojego dzieciństwa nie pamiętam,ale w przedszkolu miałam taką super kasetę z piosenkami dla dzieci i tam była piosenka,której tekst prawie cały do dzisiaj pamiętam: "Idzie lasem pani jesień,worek jarzębiny niesie, daj korali nam troszeczkę, nawleczemy na niteczkę..." XDDD Kochałam tą piosenkę strasznie, czasami ją sobie śpiewam XD Miałam jeszcze kasetę z piosenkami z Akademii Pana Kleksa, to dopiero była muzyka A na początku podstawówki to Atomic Kitten słuchałam xD Smerfne Hity też chyba czasami mi się przewinęły,bo mam wrażenie,że mój brat cioteczny słuchał XD

    Utwór który kochacie (na dzień dzisiejszy)..

    Kas też pamiętam. Gdzieś zresztą ma zbiór kaset z przebojami, gdzie i same piosenki są "Akademia Pana Kleksa", jak i słuchowiska z piosenkami "Chatka Puchatka", a płyta z "Czerwonym kapturkiem" mi się zdarła, to było nieszczęście dla mnie i rodziny, bo zostawienie dziecka z "Czerwonym kapturkiem" gwarantowało dużo spokoju.

    Sukhwinder Singh (jeden z moich ulubionych piosenkarzy) po latach posuchy wyszedł ostatnio z cienia (poczytuję to za dobry znak i dla Sławka, znaczy się, że talent w końcu musi zostać doceniony i bass ) i skomponował muzykę do filmu "Black & White" - piękną.
    Jedna piosenka tylko tym razem, bo ma dziś dobry dzień i co za tym idzie serce:
    Haq Allah: http://www.youtube.com/watch?v=QDqIhe9731I

    Piosenki i wykonawcy których nie trawicie

    Nie trawię pałer metalu w ogóle metalu.Kiedyś słuchałam trochę cięższej muzyki ale do metalu mnie nie ciągnęło.Musze jednak przyznać ,że w swoich zbiorach mam utwór Manowara-warriors of the world united.Sikam ze smiechu za każdym razem , jak tego słucham.A jeszcze lepiej jak jest z wizją... "pałermetalowcy łączcie się i zbawiajcie świat".Nie będe oryginalna i przyłączę sie do wszystkich , którzy nie trawią vanilla ninja.Co do sarah connor-ja się zastanawiam ,kto jej te teksty pisze?Bo, szczególnie ten w ostatniej piosence, brzmi jakby pisał to ktoś , któ może się poszczycić ewentualnie podstawową znajomością j.ang. Lubię natomiast muzykę lat 80tych i lubię kiedy artysci w dzisiejszych czasach w jakiś sensowny sposób potrafią do niej nawiązywąc( i nie-na pewno nie mówię o papa dance...).Uwielbiam Scissor Sisters.Aha, no i możecie się wszyscy ze mnie śmiać, ale lubię stare( to naprawde stare) modern talking (jest takie klimatyczne) tak, przez sentyment.To moje dzieciństwo.Ale i tak najlepsze są piosenki z akademii pana kleksa

    O nas <--> O sobie <--> O mnie

    Imię: Adam
    Wiek: 10
    Ur: 20.11.96
    Imieniny: 24.12
    Rodzeństwo: Siostra 15 lat(Zagubiona Lidzia)
    Skąd: Szczecin
    Muzyka: Techno, Punk
    Kolor: Biały, czarny, niebieski
    Smakołyk: Czekolada ,TWIX
    Książka: Akademia Pana Kleksa"
    Zwierzęta: Świnka morska
    Kolor oczu: Zielone
    Kolor wlosów: Ciemny blond
    Wzrost: 157cm
    Waga: Dawo sie nie ważyłem

    Kawiarenka 103

    Jeny padam na dziób, tak mnie Maksio wymęczył Włączyłam muzykę z Akademii pana Kleksa i tak się wytańczyliśmy i pośpiewaliśmy, ze teraz leży na podłodze prawie bez ruchu hehe. No nic może nie jest to wysokich lotów aktywność, ale przynajmniej staram się zgubić kalorie z paczki biszkoptów, które zjadałam wcześniej
    Tym muzycznym akcentem się z Wami żegnam...na wyspach Bergamutach...

    Polskie Oscary 1984

    Film W STARYM DWORKU CZYLI NIPODLEGŁOŚĆ TRÓJKĄTÓW
    reżyseria: Piotr Szulkin OBI OBA KONIEC CYWILIZACJI
    scenariusz: Radosław Piwowarski YESTERDAY
    zdjęcia:Piotr i Witold Sobocińscy WIDZIADŁO
    muzyka: Andrzej Korzyński AKADEMIA PANA KLEKSA
    rola męska Piotr Fronczewski AKADEMIA PANA KLEKSA
    rola kobieca Beata Tyszkiewicz W STARYM DWORKU
    rola męska 2 plan Tadeusz Łomnicki DOM WARIATÓW
    Wiesław Michnikowski SEKSMISJA
    rola kobieca 2 plan Hanna Skarżanka ROK SPOKOJNEGO SŁOŃCA
    Bogdana Majda DOM WARIATÓW
    WYRÓŻNIENIA Machulski,Stuhr,Łukaszewicz,Hanin,Tyszkiewicz,Stankówna
    za S E K S M I S J Ę

    Teatr Muzyczny ROMA

    10 lat z musicalem w Teatrze Roma

    Premiera „Upiora w operze” podsumowuje 10-lecie dyrektorskiej kadencji Wojciecha Kępczyńskiego. Obejmując to stanowisko w Romie w 1998 r., zapowiadał, że zrobi tu nowoczesny teatr muzyczny. Radykalnie zerwał z tradycją Romy jako warszawskiej sceny operetkowej.

    Pierwsza premiera w 1999 r. – „Crazy for You” wedługg komedii Gershwina – stanowiła zapowiedź zmian. Zgromadzono niemal wszystkich polskich aktorów, którzy potrafią grać, śpiewać i tańczyć. Własny zespół Teatr Roma zaczął budować przy premierach światowych musicalowych hitów: „Miss Saigon” Schönberga (2000), „Taniec wampirów” Steinmana (2005) oraz „Koty” (2004). Dla tego musicalu Webbera teatr uzyskał wydawaną wyjątkowo zgodę od właścicieli praw do inscenizacji – londyńskiej The Really Useful Group – do przygotowania własnej wersji „Kotów”. Po raz drugi Roma dostała taką zgodę na wystawienie „Upiora w operze”.

    Ważną rolę odegrały też dwa polskie musicale dla dzieci: „Piotruś Pan” Przybory i Stokłosy (2000) oraz „Akademia pana Kleksa” wg książek Brzechwy z muzyką Korzyńskiego (2007). Teraz Wojciech Kępczyński zapowiada musical „Zły” oparty na powieści Leopolda Tyrmanda.

    Ostatni byłem(łam)...

    Byłam ostatnio w Tetrze ROMA na Akademii Pana Kleksa.
    Muzyka mimo że o treści raczej dla dzieci była naprawdę dobra. Zakochałam się w Kaczce Dziwaczce i piosence o dziurach...
    Zauważyłam też wiele podobieństw między Harrym Potterem a Akademią. Co napewno przyciągneło moją uwagę.
    Trzeba też przyznać że mieli wspaniałe efekty specjalne - najlepszy jednak był latający statek!
    Niestety przedstawienie przyciągnęło mnóstwo dzieciarni która nie potrafiła się zachować. Zabrakło więc w orgznizacji podziału na seanse dla starszej publiczności (od 12 lat).
    Mimo to bardzo mi się przedstawienie podobało.

    Muzyka filmowa

    Ostatnio wszędzie szukam ścieżki dźwiekowej z filmu "Re-cycle" [swoją drogą- gorąco polecam, jak nie znoszę azjatyckich filmów, tak ten mnie po prostu oczarował], ale niestety nigdzie nie ma;(
    Lubię muzykę z "Bandyty", "Draculi", "Neverending Story" i "Akademii Pana Kleksa" ["Podróże Pana Kleksa" też mogą być]
    wild

    LIPIEC 2008 - KONKURS STRON PRZYJMUJEMY ZG?OSZENIA

    Nazwa zgłaszanej strony: Internetowy portal wspomnień - Wspominam.pl

    Adres strony: http://wspominam.pl/

    Opis strony: Serwis Wspominam.pl udostępnia m.in. fragmenty starych filmów, reklam czy programów, zdjęcia, muzykę i gry rodem z pegasusa. Można dodatkowo gawędzić o minionych latach i zamieścić opowieść z własnego życia.

    Szeroka gama atrakcji ma według założeń czynić stronę miejscem wielopokoleniowym, w którym każdy może "wygrzebać" dla siebie coś interesującego.

    Zbiór liczy już prawie 200 multimediów, których ilość przybywa z każdym dniem.

    Wspominam.pl szczyci się dotąd zgromadzonymi perełkami jak m.in. MacGyver, Akademia Pana Kleksa, Tajemnica Sagali, Pan Tik-Tak czy Puszek Okruszek.

    Miniaturka strony:





    strona została sprawdzona i zaakceptowana do obecnej edycji Konkursu przez Organizatorów Konkursu

    Muzyka- czego słuchacie?

    No cóż... żadne forum nie może obejść się bez tego tematu :) Czego słuchacie?
    Oto moja lista;

    Him (Ogólnie cały zespół)
    Ramstein (Też wszystko, ale best: Feuer Frei)
    Nightwish (Cała płytoteka)
    Grupa Operacyjna (III Wojna Światowa, Świr, Mordo ty moja)
    Crazy Loop (Crazy Loop)
    Heartbroken
    Piosenki z musicali (Taniec Wampirów, pobocznie Koty, Akademia Pana Kleksa, Grease)

    No to chyba wszystko :)

    [Muzyka] Musicale

    Czy znacie, lub oglądaliście jakieś musicale? Jeżeli nie to jest okazja! W niedziele (jutro, czyli 27 kwietnia) w godzinach 15 i 19 odbędzie się musical "Metro". Polecam, byłem dzisiaj, na premierze i powiem szczerze, że te 1,5 godziny było świetnie wykorzystane. Piękne układy taneczne, świetny wokal.

    Inne musicale? Będę w czerwcu śpiewał utwory z Grease, Tańca Wampirów, oraz może z Kotów i Akademii Pana Kleksa.

    Miłego oglądania :)

    "Pogrzeb świerszcza" i "Pan Kleks"

    Mogę się pochwalić, że oglądałam "Pogrzeb świerszcza" . Było to dość dawno temu i oczywiście nie miałam pojecia, że tamten chłopczyk to Jacuś nasz:). Film bardzo mądry i ciekawy, z przyjemnością mi się oglądało, choć mialam może z 12 latek ..Polecam... Widziałam, też Akademie Pana Kleksa... i tak samo nie mialam pojęcia kim był Adaś Niezgódka.. a szkoda.., bo bardzo go polubiłam... Nawet mi się podobał..hihi.. Nio w końcu byłam niewiele starsza od Adasia jak to widziałam.. To był w moim typie....

    Niestety nie widziałam, żadnej sztuki teatralnej do której "kacek" skomponował muzykę - bardzo żałuję.. ale może ktoś z Was miał tą przyjemność?

    Teraz z niecierpliwością czekam na film "W imię" czyli "in the name of"

    12.08(sobota)IN THE MIDDLE OF SUMMER-OPENAIR

    No i jednak pomimo niepewnej sytuacji pogodowej impreza sie odbyla. Chmury przewialo i poplynela muzyka. Frekwencja mysle ze ogolnie dopisala tylko ze sporo osob stalo z boku i tylko obcinali na bawiaca sie publiki jakby przyjechal cyrk. Ale byli tez tacy ktorzy zdzierali podeszwy na parkiecie do samego konca (Respect i pozdro!-wiecie ze to o Was chodzi ). Poza drobnymi problemami z elektryka (w 2 momentach koreczki wyskoczyly na minute) bylo zajebiscie. Szczegolnie jak ok:00:10 AnaloK zapodal na poczatek setu plyte z przebojami z Akademii pana Kleksa

    Radiowęzeł - wishlist / z przerwami gra dalej

    Cytat: pidżama porno: serki diettetyczne


    to jest hurtu a nie pp

    prosze sluchac we wtorek obydwie przerwy obslugluja mc wombat i dj teletuba
    nie przyjmujemy zadnych zgloszen, sami dobieramy muzyke.
    prosimy o kontakt osoby posiadajace mp3 czeskich wykonawcow(nie hh), fasolki, majke jezowska lub akademie pana kleksa itp.
    bylibysmy bardzo wdzieczni

    A moze coÂś z muzyki na dobranoc??

    No tak...zawsze sÂłuchamy muzyki..Pop,Jazz,KlasykĂŞ..lub Disco..
    A moÂże coÂś dla uszka..z muzyki bajkowej...heheheh
    Jak macie coœ nowego..to zapodajcie...i ja z mi³¹ chêci¹ pos³ucham i przypomnê sobie dawne lata....

    MoÂże zaczniemy od Filmu"Akademia Pana Kleksa.."
    ProszĂŞ PaĂąstwa oto miÂś-czyli Kleksografia
    http://www.nostalgia.pl/i...=224&Itemid=291

    -"ChÂłopiec z plakatu";O Klukovi s palatu"-czyli jak rozpoczynaÂła sie kreskówka...
    I tu przypomnijmy sobie dawne czasy..hahaha
    Tak...,a moÂże "Gucio i Cezar"-pamiĂŞtam niezdarnego Gucia -hipopotama..i rozwaÂżnego Cezara...to dwoje przyjacióÂł..mili ,uÂśmiechniĂŞci i przyjacielscy.Zawsze starali sie pomóc sÂłabszym i bezbronnym..byli zawsze uÂśmiechniĂŞci jak równieÂż uwielbiali podróÂże..Czy to coÂś wam nie mówi??

    ZaglÂądnijcie i posÂłuchacie..MyÂślĂŞ,Âże te wartoÂści gdzieÂś zanikajÂą..ludzie zapominajÂą o tych wartoÂściach..Dlaczeego? mimo iÂż jesteÂśmy juÂż doroÂśli i wychowani na tych bajkach .to jednak zapominamy czasami..o nich.To jest takie smutne...ale niestety coraz wiĂŞcej tego jest ...Jak póÂżniej dzieci nasze mogÂą braĂŚ przykÂład z rodziców..jakie wartoÂści uczÂą ich rodzice..?No cóÂż ,moÂżna tylko siĂŞ domyÂśliĂŚ..
    A póÂżniej siĂŞ dziwimy ,Âże z naszymi pociechami coraz gorzej jest....
    PrzemyÂślcie to...

    Książki...

    Piękny temat Kastalio, coś w sam raz dla mnie... :) Ja od zawsze lubiłem czytać książki. To jedna z czterech moich pasji, obok muzyki, tłumaczeń i spotkań z przyjaciółmi^^ A o tym, że czytanie rozwija wyobraźnię i wzbogaca słownictwo, nikogo chyba nie muszę przekonywać...

    Moje ukochane książki:
    - Z Tolkiena: trylogia WP, Hobbit, Silmarillion, Niedokończone Opowieści, Dzieci Hurina
    - Książki z Sagi Dragonlance
    - cykl Opowieści z Narnii C.S. Lewisa
    - kryminały o Sherlocku Holmesie (te napisane przez Conan Doyle'a i kilka tytułów pióra innych autorów)
    - Kilka książek ze świata Gwiezdnych Wojen
    - Saga o Wiedźminie i Narrenturm Sapkowskiego (do tej pora jedyna książka "Bożych Bojowników", jaką przeczytałem).
    - Kod Leonarda da Vinci Dana Browna
    - Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa
    - Pan Tadeusz
    - Potop
    - książki mające związek z Wyspami Brytyjskimi, głównie z ich historią i legendami...

    I jeszcze coś z pięknych lat dziecinnych:
    wymieniona już Chatka Puchatka A.A. Milnego, poza tym Pinokio Carla Colodiego oraz Akademia Pana Kleksa Brzechwy...

    Akademia Pana Kleksa

    Chyba nie trzeba nikomu ze starszych przypominać tej wspaniałej bajki. Niesamowita magia oraz mnóstwo pomysłowych rozwiązań to chyba najbardziej nam się kojarzy z szaloną postacią Pana Kleksa. Dlatego postanowiliśmy wskrzesić tę postać i stworzyć mini Akademię Pana Kleksa. Podczas czterech lekcji nasz Kleks zapoznaje dzieci z niezwykłymi doświadczeniami, odsłania kulisy magi, zabiera dzieci do krainy muzyki oraz zabaw ruchowych. Najmłodsza widownia podczas takiego występu, nie tylko ogląda ale także aktywnie w nim uczestniczy dużo przy tym się ucząc. To niewątpliwie rzadkość dlatego gorąco polecamy tego artystę. Poniżej podajemy link do zapoznania się lepiej z występem:
    http://peyotl.pl/akademia-pana-kleksa/54-pokaz-pana-kleksa

    TOP FILMS

    hehe wczoraj widzialem nowe star warsy i musze powiedziec ze ta saga od ostatnich trzech odcinkow schodzila na psy za to teraz juz calkiem siegnela dna

    jedyna rzecza jaka mozna powiedziec pozytywna o tym filmie to efekty specjalistyczne reszta: to aktorzy grajacy tak jakby sami mieli juz po dziurki w nosie tej sagi (anakin potrafi tak ukazywac emocje jak R-2 (znaczy sie wogole), o padme nie wspominajac); sama fabula (albo fabulka) jest plyciutka jak kaluze w suwalkach; muzyka jakby jej nie bylo; no i w koncu niektore pomieszczenia - na scianach jakies prostkokaty i kwadraty w roznych kolorach nie wiadomo po co (jednym slowem przypominalo to akademie pana kleksa), statki - jeden z wiekszych mial centrum dowodzenia wysuniete do gory tak, ze az dziw czlowieka bierze: dlaczego oni nie strzelaja w tych durniow co tam siedza tylko cedza w korpus nie wyrzadzajac tym zadnych praktycznie strat ?!; itditpetc.........

    podsumowujac:
    - najlepiej gral joda (czy yoda, jeden ch...) + moze jeszcze obi wan
    - bylo na co popatrzec odnosnie bitw i roznego rodzaju potyczek
    - bron boze nie idzcie na to do kina: szkoda kasy i popkornu !

    amen

    Angielski jest piękny! :D

    Cytat:Swoją drogą, scena z "Pana Kleksa", kiedy szły wilkołaki w środku nocy, była tak przerazająca, że nigdy jej nie byłam w stanie do końca obejrzać!



    heh, byłem na tym w kinie z rodzicami i tez sie strasznie bałem a potem miałem koszmary przez te wilkołaki
    swoją drogą "Akademia pana Kleksa" to fajny film . Co jakis czas lecą powtorki, takze mozna sobie go odświezyc
    Szczegolnie teraz smiesznie oglada się scenę, jak łażą te wilkołaki w tekturowych maskach, a w tle leci muzyka Lady Punk :razz:

    Bajki na DVD / video / w kinie

    Théo jeszcze moze troche maly, nie interesuje go zbytnio tv. Zebralam mu juz jednak spora kolekcje muzyki i filmow, duzo mamy francuszczyzny ale kroluje Polska. Jedna z moich ulubionych kreskowek jest "Prosze slonia", bardzo lubie tez "Krecika" choc nie polski. Théo woli filmy z aktorami od kreskowek, bardzo wciaga go "Akademia Pana Kleksa", wprawdzie radziecka wspolprodukcja ale bardzo mile wspominam z dziecinstwa.

    Podróże Pana Kleksa (1986)

    Podróże Pana Kleksa



    "Płynie okręt przez odmęty, nie zwyczajny, lecz zaklęty. Z dna wypływa na powierzchnię...."

    reżyseria: Krzysztof Gradowski
    scenariusz: Krzysztof Gradowski
    muzyka: Bohdan Mazurek
    zdjęcia: Włodzimierz Głodek
    obsada: Henryk Bista, Gieorgij Witcyn, Marcin Barański, Wiesław Michnikowski, Leon Niemczyk, Marian Glinka, Michał Anioł, Mieczysław Czechowicz, Małgorzata Ostrowska
    kraj: Polska , ZSRR

    Dużo bardziej bajkowa kontynuacja Akademii. Nie ma już wilków, złej lalki psującej zabawy, niszczącej sekrety Akademii, uwięzionego w ciele szpaka, Księcia Mateusza. Jest za to chłopiec który nie może chodzic, morze, Bajdocja, stwory z głębin....i wiele innych atrakcji. Dodajmy do tego ciekawą ścieżkę dzwiękową.
    Osobiście zawsze wolałam tę część opowieści o panu Kleksie. Kiedyś nawet tak sie zaogladałam, że zapomniałam o bólu zęba.Nie mówiąc już o tym, że widok żelazka i makaronu kojarzy mi sie jednoznacznie.
    W najblizszym czasie umieszczę kilka kawałków muzycznych. Ktoś ma jakieś życzenia?

    "Miasto Aniołów" i inne wyjątkowe dla nas filmy

    i przypomniał mi sie najważniejszy film z lat dzieciństwa - całymi dniami mogę słuchać muzyki z tych filmów - a jest to "Podróże Pana Kleksa" jak i pozostałe części tj. "Akademia Pana Kleksa" i "Pan Kleks w Kosmosie" - przyznać również muszę, że to jedyne chyba filmy z których się cieszę jak a powtarzane w święta bo za każmy razem je oglądam - a właśnie mogli by coś puścić

    Muzyka filmowa

    Ja dziś w swoje ręce dostałem Pana Kleksa w Kosmosie.. i wiecie.. przypomniała mi się muzyka z Akademii..
    "Witajcie w naszej bajce..."

    Przynajmniej dla mnie jest ona wspomnieniem całego dzieciństwa ( i nie tylko ) mimo, iż nie jest piękna.. to jednak jest w niej coś.. cudownego.. czy tylko ja mam takie skojarzenia?

    Muzyka filmowa

    Cytat:Ja dziś w swoje ręce dostałem Pana Kleksa w Kosmosie.. i wiecie.. przypomniała mi się muzyka z Akademii..
    "Witajcie w naszej bajce..."

    Przynajmniej dla mnie jest ona wspomnieniem całego dzieciństwa ( i nie tylko ) mimo, iż nie jest piękna.. to jednak jest w niej coś.. cudownego.. czy tylko ja mam takie skojarzenia?



    Nie tylko Ty Znam to uczucie, muza może nie jest wybitna, ale ma to coś...wspomnienie beztroskich czasów gdy zawsze świeciło słońce.
    Może dlatego lubię też słuchać płytę z sountrackiem "Flash Gordon", film nie jest z najwyższej półki, ale brzmienie syntezatorów z początku lat 80-tych ma swój urok

    Bobba Standridge'a autora animacji obficie wazelinuję


    Cytat:Zgadzam sie, wazelina dla Rush.



    Strasznie płaska ta ich muzyka... zwłaszcza gitary.
    Prawie jak z Akademii Pana Kleksa... ;

    Solo niczego sobie, ale słyszałem lepszych...
    Jakoś tak strasznie topornie mu to idzie...

    Poczatek sluchania^%$#@

    Troche se poisze...
    Cytat: Odkąd pamietam zawsze u mnie w domu puszczano muzyke, teledyski i koncerty (po nagrywane na VHS) zespołu "Queen" i można powiedzieć że sie na ich muzyce wychowałem (o ile można wogółe powiedzieć że sie wychowałem ) a moja "ewolucja" muzyczna wyglądała tak (bo mówienie o słuchaniu czegos "za młodu" nie ma sensu bo mam 16 lat )

    jakiś czas temu szukałem kasety Queen (Greatest Hits II konkretnie) i jak tylko znalazłem pudełko włożyłem kasete do odtwarzacza... ale okazało sie że w pudełku była kaseta Black Sabbath odrazu na kawałku "Iron Man" (który kocham do dziś)

    no i potem poszło... zaczynając na Black Sabbath poprzez Soady Machine Heady i inne Korny aż do teraz czyli Slayery, Pantery, Morbidy Endżely, Dejsajdy, Kanibale Korpsy, Metaliki, Meszugi, Straping young lady, Carcassy itp itd...

    To podobnie jak ja; moj tato do tej pory lubi ten zespol....szkoda wokalisty

    Cytat: HMM NO ZACZĘŁO SIĘ CHYBA OD PIERWSZYCH PROGRAMÓW DISCO RELAX, POTEM BYŁ PAPA DANCE I KOMERCYJNY SINGIEL 'VIVA GOŁOTA' (NIE WIEM KOGO). PS. APROPOS MOJEGO TEMATU ŚWIĄTECZNEGO, KUPILES JUŻ CHOINKĘ DEVIR CZY NIE DAŁEŚ SIĘ PONIEŚĆ ŚWIĄTECZNEJ GORĄCZCE?

    Badz chodz raz powazny....

    Cytat: Ziaaam uważaj bo cię obserwuję.

    zaczynałam od Fasolek ;] później przyszła Britnej Spirs i Madonna, a skończyłam na Vomigodzie i Squash Bowels ;]

    Troche nie na temat ale musze napisac....Squash Bowels-bardzo mi sie podoba

    Cytat: Fasolki i Akademia Pana Kleksa rzadzily. No i w domu zawsze lecial Hey (ale tylko pierwsza plyta), Breakout (Kiedy bylem...), The Doors, Led Zeppelin, i ching (jedna z najlepszych plyt polskich wogle, nie metalowych ofkoz), i duzo, duzo kamandy Pinka Floyda...

    Hmmm....Akademia Pana Kleksa co....a znasz Franka Kimono?
    Do tej pory mam jego piosenki na kompie

    I od siebie cos; tylko mnie nie zabijcie....jak bylem maly to sluchalem troche Bekstret Boys(totalnie nie wiem jak sie to pisze, licze ze sie domyslicie) ale to tylko troche....nie bijcie....AAAaaAAAaaaAAAAAAAAA!!!!!!

    Piosenki z waszego dzieciństwa

    Queen i Roxette. Poza tym Marillion, Black Sabath, Guns'n'Roses i oczywiście Bo wszystkie dzieci nasz są i muzyka z Akademii Pana Kleksa i Podróży Pana Kleksa

    szukam piosenki/muzyki

    Szukam melodii / piosenki / utworu . . .
    Zdzisławy Sośnickiej
    "POŻEGNANIE Z BAJKĄ"

    dla mało zorientowanych, piosenka ta pokazała się m.in w filmie "Akademia Pana Kleksa"

    Za pomoc postawię oczywiście piwko

    Franek Kimono

    Dzisiaj kolejna porcja muzyki z moich zakamarków ;)

    Franek Kimono jest dość osobliwym i złożonym projektem, który nie kończy się, jak sądzi większość ludzi, na utworze "King Bruce Lee Karate Mistrz". Jego głównym pomysłodawcą jest Andrzej Korzyński, zaś współtwórcami Mariusz Zabrodzki i Sławomir Wesołowski. Ci dwaj ostatni byli odpowiedzialni za aranżacje, klimat i brzemienie. Teksty napisali Andrzej Korzyński pod pseudonimem Andrzej Spol oraz Krzysztof Gradowski. Sama idea Franka pojawiła się jeszcze przed znalezieniem odpowiedniego wokalisty. Podczas rejestracji ścieżki dźwiękowej do filmu Akademia Pana Kleksa (reż. Krzysztof Gradowski) w 1983 roku zauważono Piotra Fronczewskiego. Miał on pierwszorzędne predyspozycje wokalne, dokładnie takie, jakich szukano. Od razu zaproponowano mu współpracę. Na początku Piotr zwyczajnie śpiewał i to nie pasowało do wcześniejszych założeń. Dopiero któraś z kolei wersja, mówiona, okazała się tym, czego szukano. Dzięki temu Franek Kimono uważany jest za pierwszego polskiego rapera.
    Franek Kimono
    W 1983 roku nagrany został pierwszy singiel 7", wydany przez Tonpress, zawierający utwory "King Bruce Lee Karate Mistrz" oraz "Dysk-Dżokej". Po jego orgomnym sukcesie na rynku firma Arston zwróciła się do twórców o nagranie całego albumu. W 1984 roku został wydany winyl 12" oraz kaseta z 11 utworami (w tym jednym instrumentalnym) oraz 2 single 7".
    Płyta, która miała być niejako żartem muzycznym, satyrą społeczną, pastiszem muzyki disco, stała się wielkim przebojem. Sprzedano bardzo dużo winyli oraz kaset, a Franek długo królował na listach przebojów. Piotr Fronczewski stał się w tamtym okresie tak niesamowicie popularny, że w miejscach publicznych nieustannie go zaczepiano, w restauracjach nie dawano mu spokojnie zjeść, a na stacjach benzynowych lano "do pełna" poza przydziałem (stąd wzięła się piosenka "Tankowanie Nocą"). Nawet Maryla Rodowicz nagrała w 1984 roku piosenkę "Franek - Wielkie Jajko z Małym Żółtkiem" i "Gimnastyka" nawiązujące do postaci Franka Kimono.

    (źródło: http://www.franekkimono.com/franek.php strona oficjalna)

    I co Wy na to?
    Ja na Franka Kimono trafiłam przypadkowo (bo Piotra Fronczewskiego bardzo lubię od lat dziecinnych i jego roli w Akademii Pana Kleksa), pamiętam piosenkę. Była to "Pola Monola". Strasznie spodobał mi się ten cały pomysł "wyśmiania disco" i myślę, że temat jest bardzo aktualny. Teksty piosenek. :)
    Poza tym świetnie poprawia nastrój i wydaje mi się, że oddaje klimat PRLu

    Akademia Pana Kleksa



    Akademia Pana Kleksa powstała na podstawie powieści i sztuki teatralnej Jana Brzechwy. Jego twórczość od kilku pokoleń urzeka nie tylko dzieci, ale i dorosłych swoją ponadczasową mądrością, a także uniwersalnym przesłaniem. To świat pełen magii, barwnych postaci i poetyckiego humoru. Brawurowa akcja oraz liczne perypetie bohaterów przekonują nas, że warto wierzyć w siebie.
    Akademia Pana Kleksa jest widowiskiem familijnym - dla publiczności w każdym wieku. Zadbali o to Wojciech Kępczyński (autor libretta, reżyser) i Daniel Wyszogrodzki (tłumacz m.in. Kotów i Tańca Wampirów).
    Do współpracy zaprosiliśmy znakomitych twórców. Autorem muzyki jest Andrzej Korzyński. Wykorzystane zostały jego przeboje z filmu Krzysztofa Gradowskiego oraz nowe kompozycje napisane na potrzeby musicalu. Aranżacji podjął się Maciej Pawłowski. Choreografię układali: Iwona Runowska i Jacek Badurek (Grease i Koty). Scenografię stworzył Boris Kudlička (światowej klasy scenograf, związany głównie z warszawskim Teatrem Wielkim-Operą Narodową, którego rozwiązania sceniczne mogliśmy podziwiać w Tańcu Wampirów). Nietypowa scenografia oparta jest w dużym stopniu na animacjach Tomka Bagińskiego (twórca nominowanego do Oskara filmu Katedra i Fallen Art - wizjonerskich filmów) i zespołu Platige Image, które wyświetlane są na ruchomych ekranach tworzących przestrzeń teatralną. Kostiumy zaprojektowała Dorota Kołodyńska (Piotruś Pan, Grease, Koty i Taniec Wampirów).
    W spektaklu zobaczymy najlepszych artystów musicalowych.
    Oprócz wspaniałych scen zbiorowych, świetnego tańca i śpiewu, porywającej historii, pojawią się niespotykane dotąd w teatrze efekty specjalne: trójwymiarowe animacje, barwne projekcje oraz liczne rozwiązania multimedialne. Akcja spektaklu toczyć się będzie nie tylko w Akademii profesora Kleksa, ale także w niezwykłych i zaskakujących krainach. Zapowiada się wspaniała zabawa. Ale nie tylko. Mamy Powstał znakomity, familijny musical drogi. Prapremiera odbyła się 27 stycznia 2007 roku.

    Przy okazji Akademii Pana Kleksa planujemy kilka dodatkowych przedsięwzięć.
    Stworzenie specjalnej gry planszowej opartej na musicalu Akademia Pana Kleksa.
    Nagranie płyty CD z utworami z przedstawienia.
    Stworzeniem zeszytu edukacyjnego dla dzieci i młodzieży.

    Akademia Pana Kleksa jest najdroższą produkcją w historii tego Teatru. Wierzymy, że stanie się wspaniałą wizytówką Warszawy i jednym z największych wydarzeń kulturalnych w kraju (powtarzając tym samym sukces musicalu Koty czy Taniec Wampirów).

    POLECAM WSZYSTKIM

    Ankieta dla forumowiczów

    1. Forumowo i personalnie
    1.Imie :Marek
    2. Wiek :13
    3. Skąd się wzięła moja ksywka :Nie wiem
    4. Skąd się wziął mój avik d ksywki
    5. ulubiony moderator :nie mam
    6. znienawidzony moderator :nie mam
    7. o innych forumowiczach :nie mam
    8. ulubiony forumowicz:nie mam
    9. znienawidzony forumowicz.:nie mam

    2Growo :
    Co posiadam :ps2.pc nie długo xbox
    Ulubione gry :hmm dużo ich jest a nawet 1 nie pamiętam
    Ulubiony gatunek gier :fpp,rts,tpp
    najbardziej czekam na :left 4 dead.resident evil 5 ff 13
    najbardziej zawiodłem sie na :alone in the dar :/

    3Personalnie :
    hobby :konsole gry
    ulubiony film:wszystkie batalistyczne
    ulubiony aktor(ka):nie mam
    ulubiona ksiazka :akademia pana kleksa lektura chyba jedyna która przeczytałem
    ulubiony autor(ka):nie mam
    ulubiony gatunek muzyki :każda która wpadnie w ucho
    ulubiony wykonawca(y) :nie mam
    sport(ulubiony/uprawiany) :piłka nożna

    4szkoła / praca
    kilka słów o szkole/pracy :juz po wakacjach pg
    ulubiony przedmiot w szkole :religja

    5 Róznie
    Na bezludna wyspę zabrałbym :xboxa 360 plazme i gierki
    Przyjaciel to :ten który zagra ze mną przez neta nawet o 3 nad ranem
    przedmioty z którymi jestem związany :hmmm
    co bym dał innym(niekoniecznie materialnego) :Ak-47
    Gdybym był władca swiata to :był by pokój na ziemi bym zlikwidował sony a microsoft by był królem consol
    motto :
    najbardziej w sobie cenie :humor
    najbardziej we mnie denerwuje mnie :lenistwo jak już sie położę to nie wstane
    najbardziej w innych denerwuje mnie :sie chwała swoim bogactwem typu a ja mam wszystkie konsole a ty nie
    ulubione trunki :kola pepsi
    marze o :hmm
    jak znalazłem(am) się na tym forum ? : przypadek

    MuZyKa

    musicale, musicale i jeszcze raz musicale

    ostatnio po głowie tłucze mi sie muzyka z musicalu "Akademia Pana Kleksa" XD

    Muzyka

    Lech Janerka - Bruhaha - bardzo ciekawa muzyka. Przesłuchując ten album przypomniała mi sie Akademia Pana Kleksa lol.

    Teatr i my-czyli nasze ulubione spektakle

    Jeśli o mnie chodzi to jestem fanką musicali Odkąd pojechałam z klasą do Romy na musical Grease Od tego się zaczęło. Kilka miesięcy później były mistrzowskie KOTY :CAT: KOTY mój ulubiony musical. Widowisko robi wrażenie. Ludzie zachowujący się jak koty, tak samo siedzą tak samo się poruszają i psocą. Osobą, które siedzą w pierszym rzędzie koty(aktorzy) zabierają torebki, marynarki, zaczepiają swymi ogonami Miałam tego farta, że siedziałam blisko sceny Poza tym choreografia i muzyka poraża widza. Piosenki wpadają w ucho. Triki magiczne kiedy KOT CZARODZIEJ czaruje Tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć Całej klasie opadly szczeny.

    Później był Taniec Wampirów. Niestety nie zachwycił mnie tak jak poprzednie. Owszem jest dopracowany, super kostiumy i choreografia ale to jednak nie moje KOTY Fajne jest to w Wampirach, że aktorzy przechodzą wśród widowni i starszą ludzi. Mnie nieżle jeden wystraszył

    Następnie pojechałam na AKADEMIE PANA KLEKSA. Tak reklamowali ten musical a jak dla mnie to po prostu przecięctny spektakl. Piosenki mało chwytliwe, dzieci tańczą mniej zachwycająco niż dorośli tancerze, historia też jakaś taka nieciekawa Zresztą Akademia Pana Kleksa nie podobała się żadnemo z moich zanjomych. Więc to mówi samo za siebie.

    Byłam też w między czasie u mnie w mieście na musicalach na gościnnych spektaklach teatrów muzycznych. No to to już było jak dla mnie istne "dno". SKRZYPEK NA DACHU mało interesujący, mało tańczą. Potem była 42 ULICA wystawiana przez Gliwice. Widziałam wcześniej post, że komuś nie pamiętam komu się podobała. Niestety mnie nie porwał ten musical ani West Side Story. Oglądając je po prostu się nudziłam i czekałam tyko na koniec. Wiem może to okrutne i zbyt krytyczne z mojej strony <:((>

    Ale to dlatego, że po obejrzeniu KOTÓW na wszystkie spektakle patrze krytycznie, żaden nie spełnia moich oczekiwań Może po prosty zaczęłam przygode z musicalem od tego najwyższego poziomu zamiast na odwrót.

    Teraz planuje wybrać się na Upiora w Operze zobaczymy co z tego wyniknie

    Obrońcy Lecha

    Brzmi jak Nagły Atak Spawacza w skrzyżowaniu z muzyka z filmu "Akademia Pana Kleksa".

    Fiiilmii :]

    'Akademia Pana Kleksa' - najbardziej psychodeliczny film polski
    kontynuacje takoż: podróże i w kosmosie.

    z tym sie zgodze, zawsze bałam sie golarza Filipa... do dzis pamietam te jego manekiny... do tego ta schizowa muzyka.... brrr

    Musicale

    O to temat stworzony dla mnie. Ja jednak bardziej przepadam za musicalami scenicznymi. Zatem może wymienie wg mojego rankingu

    Miejsce pierwsze. Bezsprzecznie "Upiór w operze" Webbera i to ta wersja sceniczna. Filmowa owszem ale...( o tym mogłabym rozwodzić sie cały dzień a sądze ze niewielu chciałaby tego słuchać) tu też wmienie związanie tematycznie musicale "Phantom" Kopita i "Phantom of the opera " Hilla.

    Drugie miejce "Taniec wampirów" i to w wersji teatru Roma. Wspaniałe widowisko po którym można tylko powiedzieć "Ja chce jeszcze!!" Szkoda że teraz jest przerwa, ale jak spektakl wróci na deski to polecam. A i wspomne tu o innych wersjach zwłaszcza pierwotnej wiedeńskiej i obecniej niemieckiej i węgierskiej. A i że to musical z polskimi tradycjami produkcji Romana Polańskiego.

    Trzecie miejsce "Koty" I eraz trudno powiedziec czy wolę wersje angielską czy tą polską. Niestety widziałam tylko tą pierwszą ale wkrótcę podejmę decyje.

    Czwarte miejsce. "Notre Dame the Paris" czyli musical na podstawie "Katedry Marii Panny" W Hugo. Cóż tu mogę powiedzieć? Świetnie oddany klimat tamtych lat połaczony z nowoczesnym baletem i współczesną oprawą a i wspaniały Garou w roli Quasimodo.

    Piąte miejsce "Romeo i Julia" wg Gerarda Prescugurvic czyli kolejny francuski musical. Charakter ten sam co "Notre Dame" ale jeżeli porównując z ploskim "Romeo i Julia sny o Weronie"Józefowicza to niestety Polska wypada na niekorzyść. A szkoda. Chociaż tego drugiego nie skreślam całkowicie.

    Szóste miejsce "Metro" nie mogło go tu zabraknąć. Pierwszy polski musical i do dzisiaj nic nie traci na świeżości.

    Siódme miejsce " Dracula entere I'amour et la mort" czyli znowu francuski musical ( ja chyba mam do nich słabość) I pytanie. Czy Drakula może chodzić w skórzanym kostiumie rodem z imprezy techno? Okazało sie że może ale ja długo musiałam sie przekonywać. Jednak co do muzyki to pokochałam odrazu.

    Ósme miejsce "Moulin Rouge!" film wspaniały ale ja bym to chciała zobaczyć na scenie.

    Dziewiąte miejsce "Chicago" chociaż film troszkę nie oddał tego co tak naprawdę widac na scenie.

    Dziesiate miejsce "Akademia Pana Kleksa" to chyba będzie moja nowa fascynacja autorstwa Romy. W maju jak zobaczę powiem coś więcej.

    Zabawa kinomaniaka :)

    Ciekawe:

    Obiecane statystyki, a przynajmniej ich część:
    Strony 1-47(włącznie):

    macias 1
    Yoss 1
    Gibsia 5
    sportmaniak 8
    beginner 19
    immortalis 7
    ek 3
    RiverRaid 2
    Melody'ja 7
    agnieszka_ 1
    Jogger 1
    Madzia71 1
    bemol 14
    Pit 7
    fil 12
    Yodynka 2
    moosacho 3
    sintra 7
    Luna 1
    Foxik 1

    Filmy:Hotel Rwanda, Rocky, Mechaniczna pomarańcza, Transporter, Braveheart, Powiększenie, Akademia pana Kleksa, Znachor, Władca pierścieni, O dwóch takich co ukradli księżyc, Titanic, Philadelphia, Requiem for a dream, Million Dollar Baby, Thelma & Louise, Edward Scissorhands, Wodny Świat, Gorzkie gody, Secretary to Hitler, Lot nad kukułczym gniazdem, Ladies and Gentelmen, Amadeus, Man on Fire, Zielona mila, 25th Hour, Milczenie owiec, Cube, Hide and Seek, The Usual Suspects, Dillinger nie żyje, Stalker, Pustynia Tatarów, Odyseja kosmiczna 2001, Wielkie żarcie, American Beauty, Żywot Mateusza, Pod słońcem Toskanii, If, Samotność długodystansowca, Twist, Drowned by Numbers, Naked lunch, Funny games, The Sixth Sense; Sanatorium pod klepsydrą; Smażone zielone pomidory; Mroczny przedmiot porządzania; Nóż w wodzie; The Sweet Hereafter; Hair; Salon muzyczny; Siedem; Koyaanisqatsi; Więzień Brubaker; Wniebowstąpienie; Kabaret; Primer; Nikt nie woła; Awantura o Basię; Dwunastu gniewnych ludzi; Niebezpieczne związki; Truposz; Serce ze szkła; Freaks; The Adventures of Priscilla, Queen of the Desert; Noc na Ziemi; Cienie zapomnianych przodków; Inaczej niż w raju; Dzieci kapitana Granta; Dzień świstaka; Delicatessen; Marwtica mózgu; Saturday night fever; Wstręt; The Cook the Thief His Wife & Her Lover; Zapomniana melodia; 8 kobiet; Piknik pod Wiszącą Skałą; K-Pax; Pat Garrett & Billy the Kid; Uciekający pociąg; Powiększenie; Osiem i pół; Trzeci człowiek; Vertigo; Upadek; Najsmutniejszy muzyk świata; Bilardzista; Zabójstwo chińskiego maklera; Gnijąca panna młoda; Obywatel Kane; Być jak John Malkovich; Chłopcy z ferajny; Nie tykać łupu; Harry Angel; Hitler, ein Film aus Deutschland; Zagadka nieśmiertelności; Droga do gwiazd; Linia życia; Truman Show; Amator; Odlot; Orlando;

    nieodgadnięte: Człowiek pogryzł psa; Młody Adam; W stronę morza; Życie na podsłuchu;

    Dalej nie liczę, zmęczyłem się.

    Zabawa kinomaniaka :)

    Cytat: Filmy:Hotel Rwanda, Rocky, Mechaniczna pomarańcza, Transporter, Braveheart, Powiększenie, Akademia pana Kleksa, Znachor, Władca pierścieni, O dwóch takich co ukradli księżyc, Titanic, Philadelphia, Requiem for a dream, Million Dollar Baby, Thelma & Louise, Edward Scissorhands, Wodny Świat, Gorzkie gody, Secretary to Hitler, Lot nad kukułczym gniazdem, Ladies and Gentelmen, Amadeus, Man on Fire, Zielona mila, 25th Hour, Milczenie owiec, Cube, Hide and Seek, The Usual Suspects, Dillinger nie żyje, Stalker, Pustynia Tatarów, Odyseja kosmiczna 2001, Wielkie żarcie, American Beauty, Żywot Mateusza, Pod słońcem Toskanii, If, Samotność długodystansowca, Twist, Drowned by Numbers, Naked lunch, Funny games, The Sixth Sense; Sanatorium pod klepsydrą; Smażone zielone pomidory; Mroczny przedmiot porządzania; Nóż w wodzie; The Sweet Hereafter; Hair; Salon muzyczny; Siedem; Koyaanisqatsi; Więzień Brubaker; Wniebowstąpienie; Kabaret; Primer; Nikt nie woła; Awantura o Basię; Dwunastu gniewnych ludzi; Niebezpieczne związki; Truposz; Serce ze szkła; Freaks; The Adventures of Priscilla, Queen of the Desert; Noc na Ziemi; Cienie zapomnianych przodków; Inaczej niż w raju; Dzieci kapitana Granta; Dzień świstaka; Delicatessen; Marwtica mózgu; Saturday night fever; Wstręt; The Cook the Thief His Wife & Her Lover; Zapomniana melodia; 8 kobiet; Piknik pod Wiszącą Skałą; K-Pax; Pat Garrett & Billy the Kid; Uciekający pociąg; Powiększenie; Osiem i pół; Trzeci człowiek; Vertigo; Upadek; Najsmutniejszy muzyk świata; Bilardzista; Zabójstwo chińskiego maklera; Gnijąca panna młoda; Obywatel Kane; Być jak John Malkovich; Chłopcy z ferajny; Nie tykać łupu; Harry Angel; Hitler, ein Film aus Deutschland; Zagadka nieśmiertelności; Droga do gwiazd; Linia życia; Truman Show; Amator; Odlot; Orlando;

    nieodgadnięte: Człowiek pogryzł psa; Młody Adam; W stronę morza; Życie na podsłuchu;


    Ulubiony film

    Do Rocky'ego dołączam też Braveheart i Akademia pana Kleksa oraz Przygody pana Kleksa - fantastyczna muzyka

    Khiara

    Nick: Khiara
    Data urodzenia: 1979 (powinno wystarczyć)
    Mieszkam w: Kraków
    Hobbies: muzyka, dziennikarstwo, film, turystyka (zwłaszcza górska), moda, nowe miejsca, nowi ludzie...

    Ulubione...
    Jedzenie: dobre;)
    Picie: j/w
    Film: Lost Boys, Buena Vista Social Club, Requiem dla Snu, W pogoni za Amy, 13 wojownik, Bliżej, Między Słowami, Truposz, Co gryzie Gilberta Grape?, Dirty Dancing, Neverending Story, Diabeł ubiera się u Pardy, Dogma, Bride & Prjudice, Edi, Equilibrium, Wyspa, Efekt Motyla, Memento, Footloose, W imię ojca, Forrest Gump, Ich własna liga, Jasminum, Statyści, Kill Bill, Kontrolerzy, Królowa Potępionych, Krwawy Diament, Łowca Androidów, Gra, Siedem, Uśpieni, Władca Pierścieni I, II, III, Królestwo Niebieskie, Żywot Briana, Miami Vice, Oldboy, Efekt Motyla, Przerwana lekcja muzyki, Skandalista Larry Flynt, Skazany na Bluesa, The Doors, Wyznania Geiszy, Dead Man Walking, Monster, Wszystko o mojej matce, Priscilla Królowa Pustyni, Pogoda na jutro, Testosteron, Seksmisja, Akademia pana Kleksa, Zakochany anioł, Piraci z Karaibów I, II, III, Reality Bites, Donnie Brasco, Jay i Cichy Bob Kontratkują, Thelma i Luise...itd.
    Muzyka: dark independent, new romantic, 80s, rock, metal, filmowa, folk...dobra;)
    Reżyser: taki, który dobre filmy robi;)
    Aktor/Aktorka: K. Janda, W. Ryder, J. Depp, K. Sutherland, K. Bacon, S. Penn, J. Stuhr, M. Stuhr, T. Hanks, taka jedna, do której podobno wstyd się przyznać i pewnie paru innych bym jeszcze dorzuciła...
    Książka: dość sporo
    Autor: J. Caroll, M. Kundera
    Zespół: zawsze mnie takie pytanie śmieszyło, nie dlatego , że chodziłoby o DOD, ale dlatego, że miejsca i czasu mało, żeby wymieniać
    Album: hahaha
    Piosenka: j/w
    Pora roku: lato

    Najlepszy występ Dodów (nie mylić z Dodą Electrodą Wink ) : CP 2003
    Najlepszy występ, jaki kiedykolwiek widziałem/am: Depeche Mode Katowice Spodek 2006
    Największy koszmar: minionego lata;)
    Miejsce, gdzie bym pojechał(a): Argentyna
    Filozofia życiowa: zależy jak leży
    Zapytała bym jeszcze o preferencje polityczne, ale nie wypada, więc niech będzie kilka słów od siebie: a dlaczego nie wypada? Lewicująca:)

    akademia pana kleksa

    nowe dzieło ROMY <3 Bylam już pare razy,jestem zachwycona!!
    Każda obsada świetna,efekty,muzyka,fabuła :] genialne :]

    Muzyka z dziećiństwa

    Nie wiem od czego zacząć, tyle tego było... Na początku, w wieku wybitnie szczenięcym, była "Akademia Pana Kleksa" i "Franek Kimono", z tymi wszystkimi tekstami w stylu "Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie" (do dziś mam duży szacunek do Fronczewskiego i gdybym miał GPS, załadowałbym jego głos: wyobraźcie to sobie, "Skręć w lewo!" mówione tym głosem!). Miałem też małego fioła na punkcie kawałka "Bez ograniczeń" Kombi, który promował "Teleranek" albo "5-10-15" - w każdym razie przezajebisty instrumentalny funk (do posłuchania tutaj) i dowód na to, że Kombi to byli kapitalni instrumentaliści, mimo że chałturnicy.

    Później w Polsce pojawiła się telewizja satelitarna, a wraz z nią oczywiście MTV, a że zbiegło się to w czasie ze śmiercią Freddiego Mercury'ego, przez krótki czas załapałem się na fascynację Queen; oprócz tej kapeli, łykałem większość rzeczy promowanych w MTV - Prince, Aerosmith, Beastie Boys, Army Of Lovers ("I'm crucified!", hahah) i diabli wiedzą co jeszcze.

    Generalnie edukację muzyczną zacząłem na dobre od kaset z muzyką filmową (wiele z nich mam do dziś), jako że w 1990 roku, za sprawą burtonowskiego "Batmana", dostałem pierdolca na punkcie kinematografii i przez długi czas kino było dla mnie muzą numer jeden. Siłą rzeczy słuchałem głównie oryginalnych score'ów lub/i mniej lub bardziej spójnych składanek. Po drodze była jeszcze megafascynacja Davidem Bowie, którego wybiórczo słucham do dziś (głównie albumy z Brianem Eno), natomiast zwrot w stronę elektroniki nastąpił w 1998 roku za sprawą dwóch płyt - "Mezzanine" Massive Attack i soundtracku do "Pi", na którym odkryłem Autechre i Aphexa. W krótkim czasie zdobyłem "Incunabulę" i "Selected Ambient Works 85-92" i dostałem pierdolca nie mniejszego niż w przypadku kina. Reszta jest historią, która trwa do dziś.

    X czy Y?

    kurde mieszkasz w mojej okolicy czy co ?? ( Mam takich samych sasiadow i panow ogrodnikow)

    Chyba jednak wole kosiarke ( zawsze latwiej mi bylo wczensiej wstawac niz zasypiac przy muzyce)

    "Upior w Operze" czy "Akademia Pana kleksa"

    Filmy Waszego dzieciństwa

    rano przeczytałam temat i od rana notuję na kartce co mi się przypomni :)
    chronologia nie jest moją mocną stroną więc olać.

    pierwszy film jaki pamiętam w kinie to czy leci z nami pilot ;)
    potem z takich co to mnie wzruszyły:
    syreny, stalowe magnolie, top gun oczywiście, dirty dansing!!!
    (o rany.. chodziłam na kurs tańca po tym, było okropnie),
    beksa (od tego filmu kocham dzonego dipa), edward nożycoręki,
    sok z żuka (od tego kocham winone), orbitowanie bez cukru,
    więcej czadu (a tu już w ogole odleciałam, oglądałam ten film z 10 razy),
    z mocnych to na pewno stowarzyszenie umarłych poetów i ostatni dzwonek,
    z horrorów (których maleńko olgądam) to christine o tym strasznym czerrrwonym krwiożerczym aucie.

    z dziecinnych to bardzo bardzo E.T., Akademia Pana Kleksa i następne,
    przyjaciel wesołego diabła, no i ta nieszczęsna niekończąca się historia na której wyłam jak bóbr i byłam dramatycznie zakochana w arielu (wiele lat pózniej jak zaczęli reklamować proszek ariel byłam wściekła)

    z s-f to na bank mad maxy, odyseja kosmiczna (uuu tu to ciary i koszmary) no i powrót do przyszłości ;-)

    z seriali wiadomo robin hood, cudowne lata, alf, miasteczko twin peaks, policjanci z miami, pełna chata, było sobie życie, opowieści z krypty, crime story (namiętnie miałam nawet kasetę z muzyką z tego serialu którą zabiłam ciągłym słuchaniem), dempsey i makepeace (pamiętam bo ówczesne awarie prądu czwartkowe bardzo mi utrudniały jego oglądanie, no ale nie zapomnę widoku blokowiska ze świeczkami w oknach do końca mych dni i mam nadzieje że to se ne vrati), siedem życzeń, gliniarz i prokurator, niebezpieczna zatoka, północ południe i wymienione tu przez ślimakołaka pokolenia ;)

    nie oglądałam natomiast ptaków z ciernistych krzewów, izaury i kamiennego kręgu bo mama mi nie pozwalała :]

    ze starych na pewno casablanca.

    Muzyka

    http://www.bilinski.pl/
    pamietacie jeszcze tego człowieka? Niedawno wpadłem na ten link.Przypomniał mi się jego geniusz muzyczny .ta muzyka moze troche trąci brzminiem z Akademii Pana Kleksa ale to były wczesne lata 80 te...dzieło sztuki

    Co Słychać u Dawnych Dziecięcych Gwiazd ...

    Zastanawialiście się czasem co się stało z małymi aktorami których twarze oglądaliśmy w TV kiedy sami byliśmy dziećmi?
    Bo ja dziś z nudów zrobiłam małe śledztwo

    Pamiętacie Adasia Niezgódkę z Pana Kleksa?

    Sławomir Wronka,bo tak naprawdę ma na imię "Adaś" obecnie jest doktorem w Instytucie Problemów Jądrowych w Świerku .


    A Piotra Szewczyka który śpiewał piosenkę "Domowe przedszkole"?
    http://www.youtube.com/watch?v=KDEl2ErUAM0

    Obecnie Piotr Szewczyk jest muzykiem.

    http://www.youtube.com/wa...feature=related

    Z kolei Nel, z ekranizacji powieści "W pustyni i w puszczy"

    obecnie zajmuje się muzyką. Gra na fortepianie. Jest absolwentką i wykładowcą warszawskiej i łódzkiej Akademii Muzycznej. Kilkakrotnie uzyskała stypendium im. Fryderyka Chopina.
    Zdobyła też wiele nagród.


    Natomiast Darek z serialu "Siedem życzeń"


    czyli Daniel Kozakiewicz obecnie zajmuje się fotografią artystyczną. Jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.

    Wasza pierwsza kaseta

    mhhmm........ chyba jako pierwszą kupilam sobie kasetę z muzyka z "Akademii Pana Kleksa"

    Akademia Pana Kleksa (DVDRip) (1984)



    produkcja:Polska , ZSRR
    gatunek: Dla dzieci ,Fantasy ,Muzyczny
    reżyseria -Krzysztof Gradowski
    scenariusz -Krzysztof Gradowski
    zdjęcia -Zygmunt Samosiuk
    muzyka -Bohdan Mazurek,Andrzej Korzyński
    czas trwania:158

    OPIS
    Dziesięcioletni Adaś Niazgódka rozpoczyna właśnie przedziwną naukę w Akademii Pana Kleksa, który poza tym, że jest nauczycielem jest także czarodziejem i poszukiwaczem przygód, a w Akademii uczą się tylko chłopcy, których imiona zaczynają się na literę A. Adaś poznaje tajemniczego ptaka Mateusza, który kiedyś był księciem, znajduje tajemniczy guzik doktora Paj-Chi-Wo oraz poznaje tajemniczego fryzjera Filipa Golarza. Ten ostatni wprowadza do Akademii chłopca - robota, ażyby ją zniszczyć .... Film był także przerobiony na mini serial TV w dwóch odcinkach: Przygoda Księcia Mateusza (81 min) oraz Tajemnica Golarza Filipa (77). Ponadto w pewnym momencie jest to film animowany.

    OBSADA
    Piotr Fronczewski: Pan Ambroży Kleks
    Leon Niemczyk: Golarz Filip
    Sławek Wronka: Adaś Niazgódka
    Michał Barkas: Uczeń Akademii
    Wiesław Michnikowski: Doktor Paj-Chi-Wo
    Zbigniew Buczkowski: Alojzy Bąbel
    Lech Ordon: Doktor Dolittle
    Marcin Bielski: Uczeń Akademii
    Roman Orłow: Uczeń Akademii
    Krzysztof Zimak: Uczeń Akademii
    Marian Glinka: Pirat
    Bartek Dachowski: Uczeń Akademii
    Sebastian Kaliński: Uczeń Akademii
    Alicja Jachiewicz: Królowa, matka księcia Mateusza
    Mariusz Malewicz: Uczeń Akademii

    Cytat:ed2k://|file|Xvid-Apka-Ssb%20Www!Osiolek!Com.avi|733586200|A31ED5D5C8D9D7DEAA2912EA0E9314F0|/



    Cytat:ed2k://|file|Xvid-Apkb-Ssb%20Www!Osiolek!Com.avi|703326456|60AA59022D06DE4C8DDDFBEF8CBBA668|/

    Ale to już było i nie wróci więcej... :D

    Cytat:koncert zyczen ahhh czekalem caly tydzien zeby w niedziele posluchac



    A to stad zamiłowanie do radia i muzyki

    A pamietacie piosenki Majki Jeżowskiej No i słynna "Akademia Pana Kleksa"

    Pan Kleks -3 CD Soundtrack

    PAN KLEKS - 3 CD Soundtrack



    AKADEMIA PANA KLEKSA

    MUZYKA: Andrzej Korzy?ski, wykonanie: Zespó? Dzieci?cy "Akademia pana Kleksa"
    ROK PRODUKCJI: 2001
    WYTWÓRNIA: Sony Music Polska
    CZAS TRWANIA: 40:00 min.
    FORMAT: mp3

    01. KOSMICZNY PROLOG
    02. WITAJCIE W NASZEJ BAJCE
    03. LE?
    04. ZOO
    05. KACZKA DZIWACZKA
    06. KWOKA
    07. JAK ROZMAWIA? TRZEBA Z PSEM
    08. NARODZINY KSI?CIA MATEUSZA
    09. MOTYW DOKTORA PAJ-CHI-WO
    10. INWAZJA WILKO?AKÓW
    11. NA WYSPACH BERGAMUTACH
    12. PSIE SMUTKI
    13. SEN O SIEDMIU SZKLANKACH
    14. KSI??YC RAZ ODWIEDZI? STAW
    15. ?WI?TECZNA AKADEMIA
    16. ZEMSTA GOLARZA FILIPA
    17. PO?EGNANIE Z BAJK?

    PODRÓ?E PANA KLEKSA

    MUZYKA: Andrzej Korzy?ski, ró?ni wykonawcy
    ROK PRODUKCJI: 1985 / 2007
    WYTWÓRNIA: Sony Music Polska
    CZAS TRWANIA: 34:12 min.
    FORMAT: mp3

    01. PODRÓ? W KRAIN? BA?NI
    02. DROGA DO BAJDOCJI
    03. APOTEOZA BAJA
    04. BALLADA ALLADYNA
    05. Z PORADNIKA M?ODEGO ZIELARZA
    06. BALLADA OKR?TOWA
    07. ZAKL?CIE DOKTORA PAJ CHI WO
    08. CA?A NAPRZÓD
    09. TATUA? TANGO
    10. PREZENTACJA ALBY
    11. MELUZYNA, CZYLI HISTORIA PODWODNEJ MI?O?CI
    12. BUBU ADU DIN
    13. MARSZ ROBOTÓW
    14. SALEM ALEJKUM

    PAN KLEKS W KOSMOSIE

    CZAS: 38:58
    WIELKO??: ~56MB
    FORMAT: mp3

    1. Halo Ptaki
    2. Droga Do Gwiazd
    3. Rozmowa Z Bajtkiem
    4. Jest Tylko Ekran
    5. Dyscyplina
    6. Aa Uu
    7. Kol?da Pana Kleksa
    8. Planeta Fantazja
    9. Piosenka Gubernatora
    10. Ko?ysanka W Stylu Mango
    11. Ratujmy Kosmos
    12. W Labiryncie
    13. Bal Na Mango
    14. ?pij Ksi??niczko

    DOWNLOAD:

    Muzyka do treningu

    To juz nie muzyke z Akademii Pana Kleksa?

    Słów kilka o stanie polskiej muzyki kościelnej

    A ja radziłbym Wam skupić się jednak na Polsce, gdyż "bliższa ciału koszula". Co nas obchodzi "zgniły zachód"?

    A ja myślę, że lepiej nie będzie, bo większość z nas ( a raczej z Was ) ma zwyczajnie wszystko w dupie! Co z tego że dyplom w kieszeni, skoro knoty na codzień, aż miło.

    Krótko po Nowym Roku była w jednym z poznańskich kościołów msza za mojej ś.p. Babcię. Wiedziałem kto gra, wiedziałem, że organy fajne więc liczyłem na rzetelne i pełne fachowości oraz piękna "ogranie" tej mszy.

    A co usłyszałem?

    Dziadostwo, kupę knotów, minimalizm, chroniczne beczenie do mikrofonu - jedno wielkie g***o.
    Osoba z wyższym organowym wykształceniem muzycznym!
    Skandal. Co z tego, że harmonia ciekawa jak wszystko inne do dupy!!!
    Smutne.

    Tego samego dnia ( mając dzień wolny ) załatwiając wizytę u kogoś z przyjaciół, przy okazji wstąpiłem do INNEGO kościoła, gdzie też gra koleś - nazwijmy to - uznany.

    Co słyszę?
    Podobnie.

    O ile wielkanocne Alleluja na tle betlejemskiego żłóbka jakośbym przełknął, o tyle nowomowę w kolędzie domowej już nie:
    Lulajże Jezuniu, moja perełko,
    Lulajże Jezuniu, me pieścidełko...

    Do tego błędy melodyczne...

    Wyszedłem.

    Jeżeli takie gnioty sadzą ludzie z wyższym wykształceniem, którzy dumnie nazywają siebie organistami, dodatkowo często wymachując papierami noszą ważnie brodę wyżej nosa to ja się pytam kto ma wyznaczać standard i poziom polskich organistów? Tacy jak ja?
    Bo jeśli tak, to ja mam gdzieś takie "ałtorytety" partaczy i zarozumialców.

    Coś do dupy te dyplomy niektórych z Was!!
    Chyba, że dostaliście je w Akademii Pana Kleksa - to rozumiem. Albo tylnymi dzrzwiami gęsi nosiliście profesorom, by indeksik podbili... Bo tak to wygląda!

    Cepem jest idiota, co nie ma pojęcia o liturgii, a nie ten, co nie ma Dyplomu.

    Nie będzie dobrze skoro elita, która powinna wyznaczać standard i poziom to stado ( tabun?) partaczy!

    Poniżej wzorcowy pakiet organistów z wyższym wykształceniem muzycznym ( wypadkowa moich "doznań"):

    Wnijście: Lulajże - modern version grana na forte.
    Kyrie: Pawlak ze skróconymi ostatnimi nutami.
    Gloria: Gdy się Chrystus (!)
    Psalm: Werset grany z pedałem, który zagłuszał tekst. Na refren pedał bez zmiany rejestracji - tym razem za słaby.
    Alleluja - wielkanocne.
    Dary: kolęda bez wstępu, czy choćby podania tonu na piano.
    Prefacja: bez kwilizmów - na skróty!
    Pater Noster - onanistyczna przerwa przed "naszym winowajcom", ogólne nieposzanowanie linii melodycznej, megabogata harmonia, szerokie cezury jak na quasichorał, w zestawieniu z zakończeniem in minor.
    Komunia: Jak dary, 1 kolęda 7 czy 8 zwrotek, nikt nie śpiewa, tylko wyjący, chroniczny głos ( w jednym przypadku beczy, szybko, w drugim patologiczna egzaltacja - tu z kolei rozwleka! )
    Po komunii: Kolędę skończono, po czym cisza, żadnego postludium, może to się komuś podobać, jak dla mnie sprawiało wrażenie minimalizmu i niechlujstwa. Puryfikacja dokończona w milczeniu i ciszy.
    Po oracji błogosławieństwo i kolęda na zakończenie będącą jednocześnie pieśnią na wystawienie ( I pt. m - ca ): Gdy śliczna Panna (!)
    Po błogosławieństwie NS: Wielbię Ciebie, potem cisza.
    Koniec.

    Rejestracja: constans
    Vocal: non stop.

    To standard muzyka z wyższym wykształceniem - z Diplomem? Bierzmy wzór!!!
    Bach nie miał Diplomu. I pewnie dobrze, bo jakby tak miał knocić, to lepiej nie mieć fafiórów, a mieć pojęcie!

    Ja zostaję przy moich Tarnawsko - Rządkowsko - Pryputniewiczowych wzorcach i niech mi który uczony fiknie! Odeślę do diabła!

    "Lekarzu, ulecz samego siebie" - zacznijcie Panowie i Panie od skorygowania samych siebie, a potem pouczajcie innych jak ma być. A skoro wiecie jak ma być, a tego nie stosujecie, to zejdźcie z ławki i idźcie do wideł, bo tam wasze miejsce.

    A tu wielkie pieprzenie o wielkich rzeczach. A jak widać potrzebny elementarz. Także ( lub przede wszystkim ) tym kształconym ( ale nie wykształconym - jak widać ).

    Jeśli tak samo jak liturgię ci Panowie grają też literaturę, to mamy dubeltowych fachowców! Brawo!

    Dużo jak na jeden dzień, nie uważacie?

    Chciałem jeszcze skoczyć do sąsiedniej dzielnicy, by do kompletu ujrzeć tańczącego wiokarego, ale zrezygnowałem. Chciałem też kupić se flachę Krajowej w Biedronce za jedyne 12,99 i samotnie "pod okoliczność" urżnąć się w trupa, ale też zrezygnowałem...

    Nazwisk, ani innych danych nie podam. Ale swoje wiem kto mógłby zasilić Służewiec i Wielką Pardubicką...

    Ocalić od zapomnienia...czyli muzyczne perełki z przeszłości

    Franek Kimono - Franek Kimono (1984)



    Cytat:Franek Kimono jest dość osobliwym i złożonym projektem, który nie kończy się, jak sądzi większość ludzi, na utworze "King Bruce Lee Karate Mistrz". Jego głównym pomysłodawcą jest Andrzej Korzyński, zaś współtwórcami Mariusz Zabrodzki i Sławomir Wesołowski. Ci dwaj ostatni byli odpowiedzialni za aranżacje, klimat i brzemienie. Teksty napisali Andrzej Korzyński pod pseudonimem Andrzej Spol oraz Krzysztof Gradowski. Sama idea Franka pojawiła się jeszcze przed znalezieniem odpowiedniego wokalisty. Podczas rejestracji ścieżki dźwiękowej do filmu Akademia Pana Kleksa (reż. Krzysztof Gradowski) w 1983 roku zauważono Piotra Fronczewskiego. Miał on pierwszorzędne predyspozycje wokalne, dokładnie takie, jakich szukano. Od razu zaproponowano mu współpracę. Na początku Piotr zwyczajnie śpiewał i to nie pasowało do wcześniejszych założeń. Dopiero któraś z kolei wersja, mówiona, okazała się tym, czego szukano. Dzięki temu Franek Kimono uważany jest za pierwszego polskiego rapera.

    W 1983 roku nagrany został pierwszy singiel 7", wydany przez Tonpress, zawierający utwory "King Bruce Lee Karate Mistrz" oraz "Dysk-Dżokej". Po jego orgomnym sukcesie na rynku firma Arston zwróciła się do twórców o nagranie całego albumu. W 1984 roku został wydany winyl 12" oraz kaseta z 11 utworami (w tym jednym instrumentalnym) oraz dwa single 7".
    Płyta, która miała być niejako żartem muzycznym, satyrą społeczną, pastiszem muzyki disco, stała się wielkim przebojem. Album otrzymał tytuł "Płyty roku '84" w kategorii muzyki rozrywkowej w plebiscycie przeprowadzonym przez II Program Polskiego Radia.




    http://torrenty.org/torrent/13676 - Franek Kimono - Franek Kimono (1984)

    Pan Kimono - Toczy się życie (1998)



    Cytat:Po 14 latach Franek Kimono znów przypomniał o sobie. W maju 1998 roku trafiła na rynek płyta "Toczy się życie - Powrót Mistrza". Płyta już nie Franka, lecz Pana Kimono. Album zawiera nowe wersje starszych utworów, jak i pochodzące z płyty "Na Progu Raju" wydanej w 1986 roku.



    http://torrenty.org/torrent/263729 - Pan Kiomono - Toczy się życie (1998)

    SzwagierKolaska - Luksus (1995)



    Cytat:"Luksus" to folkrockowe (z elementami punka i ska) wersje starych warszawskich piosenek ulicznych znanych z wykonań barda warszawskiej ulicy - Stanisława Grzesiuka.
    Mimo iż po wydaniu tej płyty było trochę utyskiwania na kiepską "warszawskość" zespołu i wiele tekstów typu "po co nagrywali, Grzesiuka i tak nie przeskoczą", płyta do dziś dobrze się broni. To solidna dawka miejskiego folku.
    Na płycie znajduje się utwór "U cioci na imieninach", największy jak dotąd hit Szwagierkolaski.



    http://torrenty.org/torrent/236514 - SzwagierKolaska - Luksus (1995)

    Poznajmy sie lepiej

    1. Dane.

    Imie - Łukasz
    Skad sie wzial Twoj nick? - mysle ze akurat na tej stronie nie wymaga to tlumaczenia
    Data urodzenia - 15.01.1987
    Miejsce zamieszkania - Wieluń
    Kolor wlosow i oczu - Czarne oczy - piwne
    Szkola / zawod - bezrobotny byly student,
    Trzy glowne cechy charakteru - ambitny, nerwowy, wrazliwy
    2.

    1. Ulubiona gra komputerowa - MAFIA - The city of lost haven, Football Manager
    2. Ulubiona potrawa - schabowy-frytki-surówka
    3. Jakie ksiazki najchetniej czytasz. Co bys polecil pozostalym forumowiczom - biografie ciekawych ludzi. Polecam "Lance Armstrong. Nie tylko o kolarstwie". fenomenalna ksiazka
    4. Ulubione czasopismo - Pilka Nozna
    5. Najmilej przez Ciebie wspominany moment z dziecinstwa - jak tata zapisal mnie do klubu pilkarskiego gdy mialem 10 lat
    6. Postac, ktora cenisz/ceniles szanujesz/szanowales - Jan Paweł II
    7. Gdzie chcialbys spedzic wymarzone wakacje - na Ibizie
    8. Jakie 3 przedmioty zabralbys na bezludna wyspe - laptop z internetem, PS3, helikopter (zeby latac po zakupy
    9. Jakimi cechami powinien sie odznaczac prawdziwy przyjaciel/przyjaciolka - szczerosc, bezinteresownosc,
    10. Czy istnieje wedlug Ciebie PRZYJAZN miedzy mezczyzna a kobieta - jest to mozliwe, wszystko zalezy od charakteru danych osob
    11. Masz jakies zwierzatko domowe - nie
    12. Jak wygladalo Twoje zycie i "kontakt" z Liverpoolem bez internetu - TV, prasa,
    13. Co Ci sie najbardziej podoba w serwisie http://www.LFC.pl - zaanagzowanie osob tworzacych ten serwis, co owocuje wieloma ciekawymi dzialami na stronie, duza iloscia newsow,
    14. Co Ci sie nie podoba na http://www.LFC.pl - hmm... mysle i nie moge nic wymyslic

    3.

    1. Ulubiony przedmiot w szkole: - w-f, historia
    2. Znienawidzony przedmiot w szkole - chemia!!
    3. Ulubiony film - trylogia "Ojciec chrzestny", "Człowiek z blizną", "Requiem dla snu" "Braveheart"
    4. Twoje motto zyciowe - "co cie nie zabije to cie wzmocni"
    5. Jakiej muzyki sluchasz - hip-hop, rap, R&B
    6. Co najchetniej robisz w czasie wolnym - odpoczywam
    7. Kim chcialbys zostac w przyszlosci - rezyserem kina akcji! a tak powaznie chcialbym osiagnac cos w zawodowej pilce
    8. Ulubiony napoj alkoholowy - gin z tonikiem
    9. Ulubiony napoj bezalkoholowy - Nestea, cafe machiatto, goraca herbata z cytryna
    10. Twoje nalogi -> jazda samochodem, komputer, sport
    11. Co najbardziej cenisz u plci przeciwnej - piekno, to jak potrafia niektorym facetom zakrecic w glowie
    12. Co Cie pociaga u kobiet - usta, nogi, pupcia
    13. Twoj stan cywilny - wolny
    14. Twoj najwiekszy zyciowy sukces - powolanie na kadre Polski U-21
    15. Ulubiona postac z kreskowek - czesiek hydraulik
    16. 3 cechy jakich nienawidzisz u ludzi - dwulicowosc, chamstwo, cwaniactwo
    17. Jestes jednego dnia administratorem LFC.pl. Co bys zmienil ? - zmienil bym sobie auto

    4. Liverpool

    1. od kiedy kibicujesz LFC? - od 1998 roku
    2. dlaczego akurat ten klub? - ze wzgledu na historie, tradycje i magie tego klubu, troche poczytalem o The Reds i to wystarczylo zebym nie mial watpliwosci jaki jest najwspanialszy klub na swiecie
    3. najlepszy wedlug Ciebie pilkarz w historii klubu -jednak Steven Gerrard
    4. jakie wydarzenie zwiazane z LFC przynioslo Ci najwieksza radosc? (mecz, transfer itp) -> Final LM 2005, wyeliminowanie Chelsea w 2005 r. z LM

    5. My i forum

    1. dlaczego zdecydowales/las zapisac sie na to forum? - bo to najlepsze forum o LFC
    2. ktory z uzytkownikow ma najbardziej zblizony punkt widzenia do Twojego jesli chodzi o LFC ( z kim najczesciej sie zgadzasz) - moze hulus...?
    3. co Ci sie podoba na tym forum a czego nie tolerujesz. - podoba mi sie ze mozna podyskutowac z wieloma ciekawymi osobami o meczach, zawodnikach, czytajac niektore wypowiedzi widac ze jest tu kilku inteligentnych ludzi, a nie podoba mi sie ze zdazaja sie tez ci mniej inteligentni i w dodatku probuja na sile zablysnac

    6. Inne

    1. Numer buta - 44
    2. Wzrost - 186cm
    3. Waga - ok 88kg
    4. Ulubiony hipermarket - nie lubie zakupow
    5. Ulubiony ketchup - pudliszki
    6. Na ktorym pietrze mieszkasz - w domu jednorodzinnym
    7. Ksiazka ktorej nigdy nie dokonczyles - Akademia Pana Kleksa heh
    8. Film ktorego nigdy nie dokonczyles - 3579 odcinek mody na sukces, jak Rich robil kawe
    9. Twoje drugie imie - nie mam

    Biografia

    Biografia Jacka

    Jacek Łągwa urodził się 11 października 1969 w Łodzi.

    Jego rodzice (Andrzej Łągwa i Janina Borońska - Łągwa) są aktorami, zatem wychował się praktycznie za kulisami teatru. Jako dziecko mnóstwo czasu spędzał w łódzkich studiach opracowań filmów "podkładając głos" do wielu zagranicznych produkcji. Zagrał też w kilku filmach m.in. drugą główną rolę dziecięcą w filmie pt. "Pogrzeb świerszcza" w reż. Wojciecha Fiwka i rolę Adasia Niezgódki w telewizyjnej wersji Akademii Pana Kleksa w reż. Laco Adamika.

    W dzieciństwie jego największym marzeniem było zostać pilotem lub kosmonautą. Niestety wada wzroku uniemożliwiła mu jego realizację. Wybrał muzykę. Ukończył Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia w Łodzi w klasie gitary i fortepianu oraz II stopnia w klasie fortepianu i wydz. Wokalnego (z gitary zrezygnował na IV roku). Jako nastolatek zaczął pisać muzykę. Powstało wówczas mnóstwo różnych utworów, niektóre z nich znalazły się wiele lat później na płytach zespołu Ich Troje (np. "Razem, a jednak osobno" z płyty Ad.4 czy "Spadam" z płyty Intro). W tym czasie zrealizował także pierwsze zamówienie : muzykę do przedstawień dla dzieci wystawianych przez rodziców.

    W 1989 roku wspólnie z Markiem Sośnickim i Witoldem Karolakiem stworzyli zespół Tamerlane, z którym po raz pierwszy wystąpił na dużych scenach polskich : m. in. na festiwalach w Opolu i Sopocie w 1990 i 1991 roku (nagroda dziennikarzy w Sopocie), oraz Festiwalu Krajów Nadbałtyckich w Karlshamn w 1990 roku. Po rozwiązaniu zespołu Jacek pisał i aranżował muzykę na zlecenie dla różnych wykonawców (m.in. B. Mec, Z. Górny, K. Giżowska) do filmów, reklam i programów TV, teatru itp. Zdobył duże doświadczenie posługując się różnymi stylami i technikami kompozytorskimi. Pracował także jako realizator w kilku studiach nagraniowych. W tym czasie nawiązał współpracę z zespołem Varius Manx początkowo jako muzyk sesyjny przy pierwszych dwóch płytach, później (bardzo krótko) jako członek zespołu. W 1994 r. poznał Michała Wiśniewskiego, z którym wspólnie uruchomili pierwszy klub karaoke w Polsce, oraz założyli zespół Ich Troje.

    W Ich Troje sprawuje funkcję producenta muzycznego, kompozytora i aranżera jak również udziela się wokalnie. W 2005 roku ponownie zaczął przygodę z muzyką filmową (m.in. film "Lawstorant"). Pomagał też Michałowi Wiśniewskiemu w realizacji jego solowego krążka oraz zajął się swoim własnym projektem.

    Od 1992 Jacek jest żonaty z Dorotą, z którą mają dwójkę dzieci: Marysię (2001) oraz Olę (2004).

    Większość swojego czasu poświęca właśnie rodzinie, która jest dla niego najważniejsza.

    żródło: ichtroje.pl

    Finał Festiwalu KAN startuje już 23 kwietnia!

    Od 23 kwietnia, przez 4 kolejne dni, będziemy śledzić zmagania młodych filmowców. W dwóch konkursach: Konkursie Filmów Zagranicznych i Konkursie Filmów Polskich będzie można zobaczyć 82 tytuły, które wyselekcjonowane zostały z ponad 500 nadesłanych! W pierwszym z konkursów nagrodę przyzna Publiczność. Filmy rodzime będą oceniane w dwóch kategoriach: FABUŁA i DOKUMENT. Dokona tego publiczność oraz Jury w składzie:
    Grażyna Torbicka – dziennikarka i krytyk filmowy
    Sławomir Idziak – operator i reżyser
    Sławomir Babicki – reżyser i scenarzysta
    Podczas Festiwalu KAN odbędą się Pokazy Specjalne:
    KINO NIEMIECKIE
    KINO HISZPAŃSKIE
    filmy NAD WYRAZ INTERESUJĄCE
    NIESPODZIANKI
    W niedzielę odbędzie się spotkanie ze Sławomirem Idziakiem, który opowie młodym twórcom o autorskim projekcie: Warsztatach dla młodych twórców FILM SPRING OPEN. W ramach spotkania pokazany będzie film, zrealizowany w ramach pierwszej edycji warsztatów.
    Podczas Festiwalu KAN odbędzie się wystawa plakatu „Kanony Filmowe – z archiwum Odry Film”. Będzie można powrócić do czasów „Zakazanych piosenek”, „Akademii Pana Kleksa” czy „Misia”.
    WARSZTATY OPERATORSKIE
    Warsztaty operatorskie poprowadzi jeden z wybitniejszych wrocławskich operatorów filmowych: Tadeusz Owsianko – wieloletni pracownik Telewizji Polskiej, absolwent PWSFTviT w Łodzi. Tadeusz Owsianko współpracował m.in. ze Stanisławem Kubiakiem, Marią Zmarz-Koczanowicz, Piotrem Załuskim, Grażyną Pieczurą.
    KONCERTY
    Po projekcjach i warsztatach organizatorzy zapraszają do Klubu Festiwalowego "Włodkowica 21", w którym będzie czas na to, aby posłuchać dobrej muzyki i porozmawiać.
    W ramach Festiwalu KAN odbędą się następujące koncerty:
    „Czesław Śpiewa” – 24 kwietnia (czwartek), godz. 22:30
    „Majabha” – 25 kwietnia (piątek), godz. 23:00
    „Coffee Break” – 27 kwietnia (niedziela), godz. 22:00
    NAGRODY
    Nagrodami Festiwalu KAN są statuetki: Złote, Srebrne i Brązowe KANewki, KANewka Publiczności, KANewka Dziennikarzy, KANewka Specjalna Jury i KANewka Best Foreign Film oraz honoraria pieniężne.
    Ambasada Francji ufundowała dla twórcy poniżej 25 roku życia wycieczkę szlakiem Paryż – Zamki Loary – Chartres.
    PROGRAM
    23 KWIETNIA (środa)
    KONKURS FILMÓW ZAGRANICZNYCH
    17:00 – 19:00 Projekcja filmów konkursowych – BLOK I
    19:15 – 21:45 Projekcja filmów konkursowych – BLOK II
    22:00 Spotkanie w klubie festiwalowym „Włodkowica 21”*
    Bilet na cały dzień – 15 zł**
    24 KWIETNIA (czwartek)
    16:30 – 19:00 Projekcja filmów konkursowych – BLOK III
    19:15 – 21:45 Projekcja filmów konkursowych – BLOK IV
    22:00 Spotkanie w klubie festiwalowym „Włodkowica 21” – koncert „Czesław śpiewa”
    Bilet na cały dzień – 15 zł
    25 KWIETNIA (piątek)
    KONKURS FILMÓW POLSKICH
    10:00 – 14:00 Warsztaty, Kino Warszawa
    15:00 Otwarcie części Polskiej Festiwalu
    15:15 – 18:30 Projekcje filmów konkursowych – BLOK I
    18:45 – 22:30 Projekcje filmów konkursowych – BLOK II
    23:00 Spotkanie w Klubie Festiwalowym „Włodkowica 21” – koncert zespołu „Majahba”
    Bilet – cena jednego bloku – 15 zł
    Piątkowe Specjały KAN 2008 (bilet 7 zł):
    18:00 – 19:30 Pokaz Specjalny w ramach KAN 2008 – KINO NIEMIECKIE (mała sala)
    20:30 – 22:00 Pokaz filmów „Nad Wyraz Interesujących” (mała sala)
    26 KWIETNIA (sobota)
    09:30 – 13:00 Warsztaty, Kino Warszawa
    12:00 – 16.15 Projekcje filmów konkursowych – BLOK III (z 15 min. przerwą)
    Przerwa obiadowa
    17:00 – 21:00 Projekcje filmów konkursowych - BLOK IV (z 15 min. przerwą)
    21:15 – 22:15 Otwarte Obrady Jury
    22:45 Spotkanie w Klubie Festiwalowym „Włodkowica 21”
    Bilet – cena jednego bloku – 15 zł
    Sobotnie Specjały KAN 2008 (bilet 7 zł):
    18:30 – 20:00 Pokaz Specjalny w ramach KAN 2008 – KINO HISZPAŃSKIE (mała sala)
    27 KWIETNIA (niedziela)`
    10.00 – 13:00 Warsztaty
    13:00 – 14:30 Projekcja filmu powstałego w ramach projektu FILM SPRING OPEN i spotkanie ze SŁAWOMIREM IDZIAKIEM
    15.30 – 20:30 Uroczysta gala rozdania nagród
    Projekcje filmów nagrodzonych
    Niespodzianka „Animacja i SE-MA-FOR mają 60 lat”– retrospektywa filmów, PREMIERY, pokaz f ilmów OSKAROWYCH: „Tango”, „Piotruś i wilk” oraz spotkanie z gośćmi
    21:00 Spotkanie w Klubie Festiwalowym „Włodkowica 21” – BANKIET ZAMYKAJĄCY.
    Koncert zespołu „Coffee break”.
    Bilet na cały dzień – 15 zł

    * bilet z danego dnia upoważnia do wstępu na koncert w klubie festiwalowym
    ** karnet na cały Festiwal – cena 70 zł (oszczędzasz 56 zł)

    Niezależnie od wszystkiego musisz tam być!
    Zapraszamy!
    www.kan.art.pl

    ""Oliver!"" w TR i nie tylko

    Śpieszę donieść, że „mega produkcja” w przypadku chorzowskiego „Olivera” jest terminem jak najbardziej odpowiednim. Jestem pod wielkim wrażeniem!
    Z odległości, z jakiej oglądałam spektakl, nie można było przyjrzeć się szczegółom scenografii ani gry aktorów, ale zapewniam, że jest na co popatrzeć. Obsada jest znakomita, wszyscy grają i śpiewają zachwycająco. Spisała się pani Roqueplo, autorka kostiumów. Każda postać jest wyrazista, głównie dzięki grze aktorskiej, co zaprojektowane przez nią kostiumy zgrabnie tylko podkreślają. Ładne materiały, ładne kroje i kolory. Na wstępie tyle potrzeba mi do szczęścia .
    Scenografia jest piękna, bajkowa, a przede wszystkim imponująca. Scenę wykorzystano maksymalnie: wzdłuż, wszerz, w głębi, boczne balkony, balkon nad sceną. Na obrotowej części znajdują się cztery dwupiętrowe wnętrza, które w czasie spektaklu ulegają przemeblowaniu wedle rozwoju akcji. I tak mamy sierociniec, ‘melinę’ Fagina, mieszkanie pani Corney, dom pana Brownlow, dom państwa Sowerberry z piwnicą... Uczta dla oka .
    Należy pochwalić również orkiestrę – muzyka Lionela Barta swoją drogą, oni grali wspaniale . Daniel Wyszogrodzki zdołał przywrócić mi trochę wiary w jego dzieła po nieszczęsnym ‘UwO’. Przekład lekki, melodyjny, a do tego z dowcipem, który częściej trafiał do rodziców, niż do dzieci....
    Reżyserce Magdalenie Piekorz udało się poprowadzić i zapanować nad całą obsadą, która jest tu najważniejsza. Więc po kolei...
    Tomek Steciuk jako Fagin – rewelacja. Z miejsca został ulubieńcem publiki, która często nie pozwalała mu dokończyć utworu, wznosząc entuzjastyczne kwiki i owacje. Brawo!
    Na początku go nie poznałam. Długie włosy, długa broda, kapelusz. Jego Fagin jest uroczym łotrem o wyglądzie obszarpanego rabina . Ruch sceniczny, aktorstwo, wokal – każdy powinien to sam zobaczyć. Ten władczy ton, pełen jakiejś jadowitej słodyczy! ”Skończyło nam się kakao, ale mamy gin...”. Albo najmroczniejsza z mrocznych intonacja słowa opera... .
    Marta Florek – Nancy. Dotychczas znałam ją tylko z roli Lucy, można więc dopisać kolejną świetnie wykreowaną postać do dorobku . Przekonująca aktorsko, zarówno jako działająca z premedytacją wspólniczka bad boys jak i później, kiedy okazuje się, że Nancy to naprawdę poczciwe dziewczę . Przede wszystkim jednak powalający wokal. Piosenki Nancy w jej wykonaniu to mistrzostwo.
    Elżebieta Okupska i Jacenty Jędrusik jako pani Corney i pan Bumble. Przekomiczna para! Oboje aktorów to jak dla mnie legendy tutejszej sceny i klasa sama w sobie. Tak też w „Olivierze” – niezwykle swobodni i zabawni.
    Chłopcy z bandy Fagina zaskarbili sobie moje uznanie . Co jeden łotrzyk to lepszy. Po prostu dzielne chłopaki, razem jak i każdy z osobna .
    I gwiazda wieczoru – Piotr Janusz jako Oliver. Chłopak wie, co robi, i to się ceni! Rozczulający aktorsko, a głosem podbija serca. Wielka kariera się zaczyna, jak nic .

    Na scenie dużo się dzieje, nie sposób o każdym wspomnieć. Zespół wokalny i baletowy TR jako mieszkańcy miasta, sprzedawcy uliczni, policjanci, kuglarze, gospodynie, mleczarki, przechodnie... Każdy przykuwa wzrok, tworzy odrębną postać .

    „Oliver” to po prostu bardzo dobry, profesjonalnie zrobiony spektakl. Lekka historia opowiedziana w wyborny sposób. W przeciwieństwie do „Akademii Pana Kleksa” jest o wiele mniej umowności, postawiono na tradycyjną, szczegółową scenografię, która naprawdę przenosi widza w ten świat. Mamy tutaj coś, czym TR może i powinien się chwalić .

    Satka dnia Sob 11:05, 25 Kwi 2009, w całości zmieniany 2 razy

    Zawodnicy Klubu sportowego Grawitacja odnoszą sukcesy

    Okazuje się, źe zawodnicy Klubu Sportowego Grawitacja - Piaseczno odnoszą sukcesy nie tylko na tanecznych parkietach, ale także na deskach teatru. Troje tancerzy występuje w najnowszej produkcji Teatru Muzycznego Roma - musicalu „Akademia Pana Kleksa".

    powieści Jana Brzechwy jest nowoczesne, peine muzyki, śpiewu i tańca. Wszystko, fącznie ze scenografią (opracowaną przez Słowaka Borisa * Kudlićka) - w najlepszym wykonaniu, z przeznaczeniem dla widza w każdym wieku.

    Na deskach Romy, obok gwiazd polskiego teatru muzycznego - Roberta Rozmusa („Miss Sajgon", „Taniec wampirów"), Wojciecha Paszkowskiego („Koty", „Taniec wampirów"), Łukasza Zagrobelne-go („Grease", „Koty", „Taniec wampirów") i Tomasza Steciuka („Miss Sajgon", „Grease", „Koty"), występują młodzi tancerze z Piaseczna. Edyta Szczęsna (10 lat), Sebastian Strzeżek (11 lat) i Adam Żyrek (12 lat) - od kilku lat tancerze Grawitacji - wielokrotnie już zdobywali medale na imprezach zarówno ogólnopolskich, jak i międzynarodowych.

    Zanim trójka tancerzy trafiła na deski Romy, musiała przejść pomyślnie przez casting. Oprócz Edyty, Adama i Sebastiana, do udziału w musicalu zakwalifikowano także Julię Turską. Ale taniec w Grawitacji, ciągłe treningi i wyjazdy na zawody plus gra w teatrze i nauka w pierwszej klasie gimnazjum zmusiła utytułowaną zawodniczkę do rezygnacji z „Akademii Pana Kleksa". - Młodszym dzieciom jest jed-
    też jest ciężko - mówi Urszula Strzeżek, główna trenerka KS Grawitacja - Piaseczno. - Dyrektorzy i wychowawcy trójki, która występuje w Romie i tak są bardzo wyrozumiali, za co im dziękuje. Podczas przygotowań dzieciaki opuszczały bardzo dużo zajęć szkolnych.

    Aktorstwo to jest to!
    Edyta Szczęsna to musicalowa Dalia. Adam i Sebastian na zmianę wcielają się w postać Albina. Dla całej trójki występy na deskach teatru to wspaniała przygoda, ale i ciężka praca.
    - Na początku przygotowań ćwiczyliśmy po kilka godzin dziennie -opowiada Sebastian Strzeżek. - Ale od listopada przez dwa miesiące próby były całodniowe od godziny 9 aż do 22.. Na szczęście była trzygodzinna przerwa - dodaje. - Te treningi były dla mnie męczące bardziej fizycznie, niż psychicznie -przyznaje Adam Żyrek. - Trema była tylko na pierwszym spektaklu, bo startując na wielu turniejach jestem przyzwyczajony do występów przed liczną publicznością.
    Tancerze Grawitacji w musicalu robią to, co potrafią najlepiej, a wręcz doskonale - tańczą i wykonują akrobacje. Ale kto wie, czy przygoda u boku profesjonalnych artystów nie skończy się poważnym
    nak łatwiej, nie mają aż tylu poważ?; aktorstwem, - Jak zobaczyłam, co to
    zu wiedziałam, że chcę być aktorką - zdradza Edyta Szczęsna. - Moim marzeniem też jest bycie aktorem - przyznaje Sebastian Strzeżek. Teatr oczarował też Adama Żyrka, ale on ma jednak inne plany na przyszłość. -Nie widzę siebie w roli aktora - mówi Adam.
    - Owszem, to fajna przygoda, cieszę się, że mogłem poznać na przykład
    Roberta Rozmusa, ale wolę jednak sporty ekstremalne - dodaje.

    Marzenia do spełnienia
    Cieszy fakt, że utalentowani zawodnicy Grawitacji wiedzą czego chcą i od najmłodszych już lat dążą do spełnienia swoich marzeń. Mniej pokrzepiające jest to, że prawdopodobnie te marzenia spełniać będą poza miejscem zamieszkania, bo Piaseczno nie ma na razie do tego warunków.
    Młodych i uzdolnionych, choćby chętnych do gry w teatrze, o którym na razie w Piasecznie można pomarzyć, jest wielu, ale za to brakuje miejsc, gdzie mogliby rozwijać swoje umiejętności. Sala Ośrodka Kultury przy ul. Kościuszki jest za mała, ale przede wszystkim jest na nią zbyt wielu chętnych.

    W gminie brakuje też hali wido-wiskowo-sportowej z prawdziwego zdarzenia. W Piaseczenie hala przy Szkole Podstawowej nr 5 okazała się za mała. na show z okazji X-lecia KS Grawitacja. Rozsławiający miasto w ostatnich latach klub wciąż nie ma normalnych warunków do trenowania i tuła się po salach i korytarzach, korzystając z gościnności pobliskich szkół. To przykry widok, kiedy idąc na wywiad z Edytą. Adamem i Sebastianem - gwiazdkami Grawitacji i Teatru Muzycznego Roma, zastajemy ich ćwiczących na jednym ze szkolnych korytarzy.

    kurier południowy

    Neoclassical, neofolk, atmospheric

    Cytat: C93


    a ci maja grac za pare dni we wroclawiu.

    Właśnie patrzę na dwa bilety leżące na półce 8)

    Co do C93, to tutaj odnalazłem takiego zaginionego posta. Dobrze, że jest dostęp do usuniętych tematów (to znaczy trzeba wiedzieć jak ) :

    Z całej tej bandy indywidualności i ekscentryków najbliżej mi do CURRENT 93, chociaż wiadomo, że oni wszyscy (Tibet, Balance, Pearce, Wakeford i Stapleton) mieszali się w obrębie tych zespołów całkiem sprawnie. Właściwie Current 93 zajmuje bardzo ważne miejsce na mojej półce z CD, gdyż kompletnie zmienił moje postrzeganie muzyki w ogóle. Otworzył mi drzwi do zupełnie innej krainy muzycznej i jestem z tego bardzo szczęśliwy. Niestety próby uzupełnienia ich dyskografii idą mi bardzo powoli, ale i tak jestem zadowolony z tych 22CD stojących dumnie na półce (od starych, worldserpentowych wydań z lat 90 przez limity w stylu I Have A Special Plan For This World, aż do zwykłych, regularnych płyt). Trudno powiedzieć, który okres w twórczości C93 cenię sobie najbardziej. To jest niesamowity kosmos i ezoteryka. wiedza tajemna i 'The great in a small'. Bardzo podobają mi się najwcześniejsze, noise'owo-industrialne albumy pełne religijnych odniesień, okultyzmu, crowleya. Nature Unveiled, Dog's Blood Rising - piękne hałasy! Idąc dalej równieża zachwyca Dawn, pełen zgrzytów. Po prostu choroba.

    Następny okres, ten jeszcze nie neofolkowy, ale jeszcze trochę hałaśliwy różnie mi podchodzi. Na przykład taki Christ And The Pale Queens Mighty In Sorrow uwielbiam od pierwszego do ostatniego dźwięku, ale z kolei Earth Covers Earth już mnie tak nie kręci. Imperium jest OK. Idąc dalej to albumy z serii Noddy/Goddy, mimo iż niewątpliwie są neofolkowymi pomnikami nie do końca mnie przekonują, chociaż taki "Coal Black Smith" to geniusz! Gdzieś tam się jeszcze Island wplątuje i tę płytę bardzo sobie cenie. Niby new age, niby nawet Bjork tam śpiewa, ale nad całością przewija się klasyczny, tibetowy klimat, klasyczne dla niego koncepty tekstowe ("Falling Back To The Fields Of Rape" czy też pojawiający się kilka płyt później "Lament For My Suzanne"). No i oczywiście chyba najlepsza wersja Crowleymass z kretyńskimi beatami, klawiszami niczym z Akademii Pana Kleksa i ogólną głupawką. I właściwie od tego momentu już jest absolutnie genialnie!

    Zaczynając od Thunder Perfect Mind...To już jest neofolk w postaci idealnej! No i ta miażdżąca końcówka albumu w postaci ambientowych utworów tytułowych i noise'oweg Hitler As Kalki! Niszczy! A kolejne trzy płytki - na nie już mi słów brakuje. Najpierw Lucifer Over London z sabbathowym intrem, świetnymi chórkami Jhonna Balance'a i genialną końcówką, której melodia pojawia się znów w Seven Seals. Geniusz. Of Ruine Or Some Blazing Starre - kolejny monument. Akustyczna, mistyczna i menstruacyjna płyta. No i na końcu przepiękny Tamlin. W zasadzie wtedy Tibet mógł już dać spokój, bo wniósł się na totalne wyżyny. Ale nie dał. I dostaliśmy trylogię The Inmost Light, której każdy dźwięk wręcz hipnotyzuje. Od zapętlonego sampla z kobiecym śpiewem, przez genialne Blood Bells Chime aż do All The Pretty Little Horses zaśpiewanej przez Shirley Collins. I w tym momencie chyba się pewien okres skończył. Tibet zdaje się wyczerpał neofolkową stylistykę i porzucił ją na kilka lat, żeby wrócić do niej w 2006 i odnieść sukces.

    A przez ten czas nagrał kupę świetnych rzeczy, jakże różniących się od tego co robił wcześniej. Wyciszona Soft Black Stars, hipnotyczna Sleep Has His House. Opróćz tego choroby w stylu genialnego I Have A Special Plan For This World, Faust i In A Foreign Town In A Foreign Land. Dołujące industrialne drone'y, sprzężenia, ambientowe przestrzenie i Tibet czy to recytujący Ligottiego, czy Stenbocka z pasją i szaleństwem w głosie. Piękne rzeczy, choć tak jak i pierwsze płyty (albo i nawet więĸszość dyskografii) totalnie poza pojęciem 95% słuchaczy muzyki w ogóle. Co tam było dalej? Hypnagogue zapowiadająca nadejście Czarnych Statków. Obie wersje są świetne, ale chyba ta z Mają Eliott jest lepsza. Kilka koncertówek, na których można znaleźć zupełnie inne wersje tych wszystkich genialnych kompozycji. No i teraz nadchodzą Czarne Statki i zaczyna się wysyp płyt. Oczywiście główny sprawca tego zamieszania czyli Black Ships Ate The Sky pokazuje, że Tibet mimo pozornego wyeksploatowania gatunku tworzy zupełnie nową jakoś. Przepiękna płyta. Podobnie jak jej bliźniaczka Black Ships Eat The Sky. No i teraz czekam na Anok Pe: Alep At The Halucinatory Mountain!!! Już w październiku powinna być!