Skoro to Jaskinia Militarystów, to być może ta zabawa kolegów zainteresuje.
Chodzi o
Air Soft Gun, czyli bronie strzelające plastikowymi kulkami kaliber 6mm.
W przeciwieństwie do Paint Ball jest to zabawa jak najbardziej związana z wojskiem, karabinki (zwane tu replikami) są z zewnątrz niemal nie do odróżnienia od "ostrej" broni. Gracze ubrani są zwykle w wojskowe kamuflaże, okulary są obowiązkowe (ochrona oczu).
Repliki dzieli się ze względu na napęd na: elektryczne, gazowe i sprężynowe.
Zasada działania karabinów sprężynowych i elektrycznych jest podobna, sprężyna popycha tłok, powstaje ciśnienie, które wydmuchuje kulkę z lufy. W "elektrykach" sprężynę napina silnik (przez zestaw zębatek), w "sprężynach" robi się to ręcznie. W gazowych pistoletach kulki miota gaz zgromadzony w wymiennych nabojach, które wystarczają na kilkadziesiąt strzałów.
Zasięg wartych zainteresowania replik zaczyna się od 30-40m, jest to pewne minimum od którego można już myśleć o ganianiu po lesie.
Sport ten nie jest jakoś tragicznie drogi (w porównaniu do Paint Ball), za replikę którą już można postrzelać i nie rozsypie się po miesiącu trzeba dać minimum 300zł. Choć niektórzy uważają że poniżej 1000zł jest tylko badziewie (to już fanatycy ).
Do tego potrzebny będzie jeszcze jakiś kamuflaż - jest w czym wybierać, ale na początek wystarczy rozejrzeć się po "tanich odzieżach", za 30 zł można dostać pełen zestaw. Niezbędne są okulary lub gogle, na początek wystarczą takie od szlifierki kątowej BHP za jakieś 6 zł.
Co do kosztów samej zabawy, 1000 kulek kosztuje jakieś 8-10zł (oczywiście są też droższe), ta ilość wystarcza na godzinę - dwie walki.
Dodam tylko, że elektryczne karabinki potrafią strzelać serią.
Występują również snajperki o zasięgu dużo większym niż karabiny szturmowe.
Kilka miesięcy temu zaczęliśmy się w to bawić z kolegami, zainteresowanych zapraszam na nasze forum
www.asgpultusk.plStrzelanki zwykle wyglądają tak, że grupa dzieli się na 2 drużyny, np. komandosów i partyzantów i realizuje jakiś scenariusz.
Istnieje też tzw. MilSim, czyli "symulacja militarna", taka gra trwa kilka dni i wszystkie realia prawdziwego konfliktu są jak najwierniej odwzorowane, czyli każdy ma po klilkaset sztuk amunicji, magazynki o realnej pojemności (20-30 kul), nikt nie wie skąd nastąpi atak ani kiedy.