Rzecz jasna chodzi mi o tanie noclegi (jakas bursa czy agroturystyka ?)
A kto sie wybiera oprocz tych, ktorzy na pytanie Mateja odpowiadali? Ktos z
Warszawy moze? Kostrzewa czy do przez Slupsk?
Pozdrawiam,
Marcin
Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje. Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki. |
| Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » | |
A kto sie wybiera oprocz tych, ktorzy na pytanie Mateja odpowiadali? Ktos z
Warszawy moze? Kostrzewa czy do przez Slupsk?
Pozdrawiam,
Marcin
Cytat:Wlasnie jak w temacie w zwiazku z impreza SN61 na Pomorzu.
Rzecz jasna chodzi mi o tanie noclegi (jakas bursa czy agroturystyka ?)
PoZdrowia
Maciej
GG#: 79190
Cytat:| Wlasnie jak w temacie w zwiazku z impreza SN61 na Pomorzu.
| Rzecz jasna chodzi mi o tanie noclegi (jakas bursa czy agroturystyka ?)Pierwszy (i prawdopodobnie trzeci tez) nocleg ma byc w Garczynie, w
osrodku PO :). W zwiazku, ze jest to poza sezonem, to chec spania tam
bedzie mozna zglosic w trakcie przejazdu w czwartek. Taka informacje
otrzymalem od Wojtka Lemanskiego.
Ponadto na miejscu odbedzie sie wspolne ognisko.
WL
Cytat:| Ja chyba zostane dwa dni, i tu pytanie do Dolnoslazakow - gdzie znajde
jakis
| tani nocleg w okolicach SPG - JG
Cytat:- Noclegi sam sprawdzę, tylko może mała podpowiedź, w której z
podgdańskich miejscowości jest agroturystyka, pensjonaty, etc. ?
Cytat:
To może jakieś miasteczko na względnej nizinie, z dala od dużych miast, za to z ciekawą przyrodą w pobliżu. Czy Kazimierz Dolny spełnia te kryteria?
Kytutr
Cytat:Jak mnie moja starcza pamięć nie myli to w Cisnej PTTKu nie ma. Moglibyście co najwyżej poszukać w kwaterach prywatnych. Więcej pewnie GB tu może powiedzieć. Zlot odbywa się w Habkowcach, to taka w sumie nieistniejąca wieś przed Cisną, jadąc od strony Leska i Baligrodu.
Cytat:
a żebyś miał co jeść i pić szatanie jeden już nie będzie żadnych agroturystycznych wakacji
Cytat: Są kolejne tanie noclegi..jednak w promieniu od 5-u do 14 km!Są to gospodarstwa agroturystyczne oraz (cuś dla smakoszy) noclegi w Klasztorze.Ceny z Księdzem negocjuje Zyga:)
Oto link do tego klasztoru:
http://www.klasztor.mogilno.com.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=5
Cytat: Ponieważ 11 i 12 runda juz niedlugo, pojawia się pytanie: Czy może zna ktoś tanie i wolne miejsca noclegowe w Korczynie? Bedę wdzięczna za wszelkie namiary![]()
Cytat: Słyszałem że fatalną opinią cieszy się schronisko na Prehybie w Beskidzie Sądecki, macie jakieś doświadczenia w tej sprawie ? Wybieram się niebawem w ten region i będę prawdopodobnie nocował w schroniskach, bo samemu z namiotem to nie bardzo...
No i jakie schroniska polecacie w tym regionie ?
Cytat: Ja mam pytanie do Warszawiaków...
Postanowilam z Figlem jechać na nasze pierwsze w życiu zawody agility, które odbędą się 11,12 września w Warszawce ...
Czy ktoś z Warszawiakow mógłby mi wskazać tani nocleg.... Może jakieś gospodarstwo agroturystyczne w miarę bliskoChodzi o to, żeby było tanio i niekoniecznie z wygodami
![]()
![]()
Mało co znam Warszawę, ale kojarzy mi się z kosmicznymi cenami![]()
Cytat:Znacie jakieś pozytywnie zakręcone miejsca, gdzie kluby są tanie, alkohol nie jest rozwadniany, dziewczyny też są w miarę tanie, jest dużo ludzi do wspólnej zabawy, cena noclegu nie jest kosmiczna i nie ma problemów w stylu 'o kurwa znów się dziś będę nudzić na wieczór'? Poszukuję ze znajomymi miejsca na planowane wakacje. Wstępnie zahaczyliśmy Mielno, no bo wiadomo. Myślimy jeszcze nad krynicą morską. A właśnie najlepiej, żeby ta miejscówka była jakoś blisko wody. Najlepiej nie dalej niż 3km od morza ;d Oczywiście agroturystyka, ewentualnie jakieś tam bullshitowe pseudohoteliki. ;d
Propsy ;d
Cytat:Wlasnie jak w temacie w zwiazku z impreza SN61 na Pomorzu.
Rzecz jasna chodzi mi o tanie noclegi (jakas bursa czy agroturystyka ?)
Pozdrawiam
Kuba
Cytat: Właśnie weslam w google map sprawdzić ten warszaski nocleg od sortis Niestety klapa bo on jest w przeciwną stronę niż Gdansk... Nie będę jaechać aż tyle za Warszawkę, żeby się potem cofać.... Jak ktoś zna coś jeszcze w mniej więcej takich cenach bliżej Warszawy ale od strony Gdańska nie Lublina , najlepiej blisko krajowej 7 to proszę o cynk...
Wpisalam w Google jakieś gospodarstwa agroturystyczne... Coś tam s^ę pokazało.. Dzisiaj może podzwonię pod te adresy![]()











Niby nie jest daleko - a droga się wlecze... Ale to tylko nasze odczucia Jest teraz wrzesień, czas wyjazdów wypoczynkowych kończy się. Myślami jesteśmy już na uczelni, w pracy, w domu. Dla niektórych wakacje były dwutygodniowym pobytem w modnym kurorcie. O nic nie trzeba było się martwić. Transport zapewniał organizator, nocleg oczekiwał zarezerwowany. Kilka dni po przybyciu na miejsce wypoczynku dopadła nas jednak nuda. Niewiele też zwiedziliśmy, gdyż dodatkowe wycieczki były drogie.
Niektórzy zastanawiają nad wyjazdem na własną rękę. W przypadku osób niesłyszących zwykle oznacza to wędrówkę po Polsce. Zatrzymujemy się w różnych gospodarstwach agroturystycznych na kilka dni. Czy warto spróbować wyjechać za granicę ? Czy można jechać bez słuchu na wschód ? Co nas tam czeka ? Czy osoba dysponująca niewielkimi środkami finansowymi może dobrze się bawić ? Postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami. W latach 2002 - 2004 zwiedziłem Turcję, Rumunię, Ukrainę wraz z Krymem, Węgry, Słowację, Czechy. Wszystkie te kraje co raz bardziej stają się podobne do reszty Europy. Już za parę lat prawdopodobnie, będą obowiązywały tam podobne zasady jak w całej Unii Europejskiej.
Bezpieczeństwo.
Zwykle podróżując za granicę zadajemy sobie pytanie co nam grozi. Ja stosuję zasadę, że o ile kraj nie jest pogrążony wojną, anarchią to można się do niego udać. W Polsce dochodzi do bardzo wielu rozbojów. Nie mamy przy tym obaw spacerując po dzielnicy Warszawa Centrum, gdzie statystycznie łatwo paść ofiarą przestępstwa.
Jeśli będziemy potrzebować pomocy konsula polskiego to trzeba pamiętać, że telefonicznie z nim nic nie załatwimy. Pocieszające jest to, że za granicą zwykle spotykamy Polaków. W razie problemów być może nam pomogą. Przyjeżdżając w nocy na dworzec w takich dużych europejskich miastach jak Lwów czy Bukareszt bądźmy pewni siebie. Nie zważajmy na żadne zaczepki, nie patrzmy bezradnym wzrokiem wokół. Nie wdawajmy się też w podejrzane propozycje noclegu, transportu. Te sprawy szukajmy sami, na własną rękę.
Język.
Jeśli jedziemy za granicę bez sprawnego słuchu, to komplikuje to sprawę o tyle, że będziemy zdani na język gestów. Chyba, że znamy język obcy i potrafimy czytać z ust w nim. Wbrew pozorom jest to możliwe i znam osoby, które nauczyły się czytać z ust np. w języku angielskim. Podstawowe słowa w języku angielskim nie jest trudno zrozumieć. Gdy podróżujemy za granicę trzeba choć trochę znać jakiś popularny język. W krajach europejskich jest to zwykle angielski.. Gdy przychodzi się porozumieć i zaczynają się trudności, przypominamy sobie lata szkolne, gdy wykorzystywaliśmy fakt naszej niepełnosprawności, by zwolnić się z nauki języka obcego. Jeśli nauczymy się paru słów w języku ojczystym odwiedzanego kraju, sprawimy tym satysfakcję rozmówcy. Będzie nam dużo łatwiej podróżować. Przewodniki turystyczne zwykle podają małe słowniki potrzebnych zwrotów. Warto się ich nauczyć. Niesłyszący mają zniszczony zmysł słuchu, lecz potrafią analizować rzeczywistość i łączą różne fakty. Często wielu rzeczy się po prostu domyślają.
Przekraczamy granice.
Zawsze przed wyjazdem sprawdźmy co jest potrzebne do przekroczenia granicy. Niektóre kraje wymagają wiz. O ile nie należało je obowiązkowo uzyskać w ambasadzie, to można wykupić je na granicy. Taka jest procedura przekraczania granicy z Turcją. Jadąc tam na własną rękę liczmy się z tym, że na granicy trzeba rozpoznać, dokąd idą podróżujący z nami ludzie i dokonać zakupu wizy. Na Ukrainie wizy nie obowiązują. Jednak należy obowiązkowo wypełnić kartę imigracyjną, choć oczywiście tego rozumieć dosłownie nie należy, bo przecież na Ukrainę nie emigrujemy. W karcie tej pytania są podane w kilku językach, jednak nie po polsku. Niektóre są dziwne, a my jeśli nie słyszymy, to wyjaśnień celnika nie zrozumiemy. Na migi i intuicją domyśliłem się, że obowiązkowo tam trzeba wpisać m.in. numer rejestracyjny autobusu, którym się wjeżdża. Wszystkie problemy z przekraczaniem granic z Ukrainą są opisane w Internecie. Warto sprawdzić aktualną sytuację. Nadmienię, że wspomnianej karty imigracyjnej nie wolno po wypełnieniu zgubić. Należy ją oddać przy powrocie do Polski.
Na granicach bądźmy uważni. Pamiętam jak mocno mnie zaskoczyła pewna sytuacja graniczna. Wracałem z Turcji, pociąg na granicy stał bardzo długo. Nie usłyszałem od nikogo, że ten długi pobyt jest po to, by każdy wyszedł z pociągu i unieważnił swoją wizę. W ostatniej chwili zdążyłem wysiąść i pobiec do okienka wizowego.
Z celnikami nie ma większych problemów. Jeśli wyglądamy jak turyści, to nie musimy zwykle składać wyjaśnień o towary do oclenia.
Przemieszczamy się.
Globtroter pragnie jak najtaniej podróżować. Jeśli udało mu się zarezerwować tanie bilety lotnicze, to nie musi się już o nic martwić. Problemem może być drogi transport na lotnisko. Wybierając samolot oszczędzamy czas, lecz nie poznamy sąsiednich krajów.
Transport kolejowy.
Jeśli nie słyszymy to musimy włożyć więcej wysiłku w zakup biletów. Wszystko zależy od dobrej woli sprzedawcy. Jeśli kupujemy u przewoźnika prywatnego bilety, to jest jej aż nadto. Gorzej gdy państwowa kolej nam sprzedaje bilety, najlepiej wtedy od razu znać zasady obowiązujące przy sprzedaży biletów kolejowych.
Na Ukrainie może zabraknąć biletów. Jeśli tak się stanie to jest jeszcze możliwa podróż z przesiadkami. Trzeba też od razu udać się do innej kasy lub dworcowego biura sprzedaży biletów. Tam za dopłatą może znajdą się bilety, na interesujące nas połączenia. W Rumunii trzeba pamiętać, że bilety z rezerwacją miejsc w pociągach, sprzedaje się na godzinę przed odjazdem. Za każdym razem prośmy o napisanie ceny biletu na kartce.
Autobusy.
W Turcji jest tak wiele biur przewoźników, że warto pochodzić po nich i zapytać o ceny. Na Ukrainie wyjeżdżając z miasta kupujmy bilet w kasie. Wsiadając do autobusu na trasie od kierowcy zależy ile będzie kosztować opłata. Podstawa to kartka, długopis, nazwa miejscowości do której się udajemy. Jeśli jesteśmy w krajach gdzie obowiązuje cyrylica, to musimy umieć również zamienić nazwę pisaną znakami na fonetyczną. Ewentualnie możemy na kartce podać napisaną nazwę miejscowości.
Autostopem.
Jeśli mamy odwagę możemy jechać na stopa. Ta forma podróży wymaga również znajomości paru zasad. Sprawdźmy czy jest bezpłatna oraz czy autostop w danym kraju jest legalny. Niektórzy mówią, że w Rumunii należy zwrócić koszty przejazdu. W wysokości jak za cenę biletu na autobus.
Z autostopem mimo braku słuchu nie będziemy mieć problemów. Po prostu nie porozmawiamy z kierowcą. Taka cisza jest dla niektórych krępująca. Jeśli coś zatrzyma się koło nas, to z uśmiechem podziękujmy po angielsku. Wsiadając podajemy nazwę miejscowości do której zmierzamy. Jeśli kierowca zmierza w tym kierunku, to nas wysadzi możliwie blisko. Niektórzy są tak uprzejmi, że podwiozą od razu na wylot miasta, byśmy złapali następny samochód. Warto mieć mapę, by kierowca nam pokazał w którym kierunku jedzie. Możemy nie usłyszeć dokąd będzie nas wiózł. Gdy już jedziemy samochodem, kierowca zadaje nam pytanie skąd jesteśmy - where you from? - bądźmy przygotowani na to i odpowiedzmy, że z Polski, czyli Poland, Polonia.
Noclegi
Oferujących noclegi na Krymie czy Turcji jest bardzo wiele. Bardzo zależy im na turystach i napiszą nam ceny. Od razu też pytają skąd jesteśmy. Inaczej jest w Rumunii. Trzeba sprawdzić w Internecie gdzie warto spać. Tanie są tam schroniska (Cabana), lecz nie wszystkie. Raczej nie polecam korzystać z noclegu u przygodnie poznanych osób w autobusie lub mieście. Oferujący kwatery gromadzą się na dworcach.
Wiele osób nosi ze sobą namiot. Można go rozbić na polu namiotowym lub obok schroniska. Inaczej jest przy rozbijaniu namiotu na dziko. Wtedy noc spędzona w ciszy nie należy do przyjemnych. Wyobraźmy sobie, że wiatr szarpie namiotem, a nam się wydaje, że to ktoś wchodzi by nas stąd przepędzić lub krzywdę jakąś uczynić.
Nocując w środkach transportu jak kolej, autobus pamiętajmy by spać na zmianę.
Dalsze informacje
Gdzie szukać informacji o podróżach ? Autor nie udałby się w podróż, gdyby nie grupa dyskusyjna poświęcona takiej formie podróżowania http://groups.google.pl/g...lnk=gschg&hl=pl
oraz relacje podróżników, dostępne np. tutaj http://tramp.travel.pl/spis.php?p=typ10
Miłej podróży i nie zapomnijcie opisać swoich wrażeń. Możecie również nadsyłać zdjęcia do redakcji Portalu WWW.MIGOWY.I-FORA.NET - migowy@gmail.com
Poniżej zdjęcia z wyjazdów autora wraz z komentarzami.

Nocleg w górach Rumunii. Po chwili zerwał się silny wiatr z deszczem. Nie dało się wytrzymać w namiocie. Przespałem tylko godzinę. W pewnej chwili wydawało się, że namiot odleci. Złożyłem go i udałem się na nocleg do schroniska. Na migi się porozumiewaliśmy z obsługą. Spałem w drewnianym pokoju. Nie było tam wody, a więc możliwości umycia się. Za to wybornie smakowały śniadania i kolacje z górskim serem. Rumunia to kraj wspaniałych dzikich gór.

Turcja. Można podróżować wynajmując skuter. Nie potrzeba do tego prawa jazdy, a skuter w Turcji może rozwijać przyzwoitą prędkość. Problem polega na tym, że oferowane pojazdy są w złym stanie technicznym. Zdarzyło mi się mieć awarię kilkanaście km od wypożyczalni. Ze względu na słuch telefon komórkowy był bezużyteczny. Na szczęście byłem z narzeczoną i mogłem udać się na drugim motocyklu po pomoc.

Gdzieś na autostradzie na Węgrzech. Po chwili zatrzymała się miła kobieta i zawiozła mnie do najbliższego dużego miasta!. Autostop na Węgrzech jest rewelacyjny.

Gorące źródła w Turcji. Wspaniale się pływa w nich. Skończyło się to jednak, ze względu na odbite promienie słoneczne w białych skałach poparzeniem ciała. Spałem po tym 16 godzin.

Wyspa na morzu Śródziemnym. Za nocleg w urokliwym miejscu nad tym morzem płaciliśmy w 2002 roku 4 $ od osoby. Wycieczka jednodniowa statkiem na wyspę kosztowała około 50 zł. To niewiele jak na takie piękne miejsca.

Podróż autobusem dookoła Turcji do wygodnych nie należy. Część trasy odbyliśmy koleją. W autobusach standardem jest darmowa herbata oraz mycie rąk. Widoki z autobusu, zwłaszcza w górach i rejonach morza Śródziemnego olśniewają.

Podróżować można też statkiem.

Morze Egejskie w Turcji. Tutaj zimują polskie bociany. Tutaj odkryto biblijny Efez. Część egejska Turcji to kraina zabytków, kultury greckiej.
