Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

  • Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Agroturystyka konie jezioro
  • koszalinska....

    | To są wyliczenia PKP czy niezależne?

    to sa wyliczenia PKP, prawdopodobnie, podane w TVP3 jak ktos ogladal to
    moze
    mnie zweryfikowac, ale mysle ze sa to wyliczenia PKP, bo tylko o ni sie w
    cos takiego bawia... :)))

    Eee, nie tylko. Wydaje mi się, że każde przedsięwzięcie komunalno-miłośnicze
    mające na celu uruchomienie wąskotorówki miało tego typu szacunki.
    Jeśli jest to wyliczenie PKP to bardzo prawdopodobne, że jest zawyżone -
    zniechęcanie do przejęcia?
    Nie znam sytuacji w Koszalinie i w związku z tym mam kilka pytań:
    1. W jakim stanie są torowiska i tabor?
    2. Czy znalazłaby sie grupa hobbystów gotowa pracować na rzecz uruchomienia
    wąskotorówki? Większość robót mogą wykonać mogą wykonać miłośnicy,
    wykwalifikowani pracownicy potrzebni są do prac wymagających papierów.
    3. Czy gminy po przejęciu zgodziłyby się na zwolnienie z podatków.
    4. Jak wygladał rozkład i czy niska frekwencja w poc. planowych mogła być
    spowodowana niedostosowaniem rozkłądu do potrzeb?
    5. Jak wyglądały przewozy i czy jest możliwe wciagnięcie przewozów osobowych
    w system komunikacyjny regionu.
    6. Czy poza jeziorem Rosnowskim są w okolicy kolejki inne atrakcje
    umożliwiające ściągnięcie turystów, zabytki, stadniny koni, gosp.
    agroturystyczne.
    7. Czy poza jednostką wojskową są możliwe inne przewozy towarowe.
    8. Czy jest jakis tabor historyczny?

    pozdr
    Marek

     

    Mój wielki sen o lesie

    Aby się napić piwa nie musisz kupować całego browaru

    Kup ruderę w pięknej okolicy blisko lasów. Jeżeli ma to być agroturystyka, to teren musi byc naprawdę super ( jeziora, rzeka) albo fundusze pozwolą Ci na wymyślenie czegoś atrakcyjnego ( spływy kajakowe, konie, paint ball, surviwal...)

    Szukaj kogoś, komu coś podobnego już się udało i znajdź swoje miejsce.

    Ucz się na błędach innych

    Wakacje na Mazurach??

    Osobiście polecam gospodarstwo agroturystyczne u Piórkowskich w Sasku Małym.

    www.sasek.pl

    Spędziłam tam parę wakacji - głównie pracując w stajni.

    Plusy:
    - świetni gospodarze
    - rodzinna atmosfera
    - super pokoje
    - święty spokój [tzw. wiocha zabita dechami]
    - bezpiecznie
    - super dla dzieci - ruch kołowy w pobliżu pensjonatu bliski zeru
    - grzyby!!!
    - owoce leśne
    - cudowne konie
    - rewelacyjne wyjazdy w teren [rozgrzane sosnowe lasy pachnące żywicą; piaszczyste drogi do wolnego galopu; dukty leśne do dodania gazu; przejażdżka po poligonie dla dodania adrenaliny; były PGR aby zobaczyć więcej przestrzeni; galopy po jeziorze [jak dłużej nie pada].
    - blisko do Szczytna - zwykle pod koniec lipca są tam dni Szczytna. Konie z Sasku biorą [brały??] w tym udział. I gospodarze też.

    Minusy
    - nie wiem jak teraz, ale 7 lat temu do jeziora do kąpieli trzeba było pojechać parę km - chodzi o Głęboczek. Jezioro Sasek Wileki jest o rzut beretem od pensjonatu, ale sie w nim nie kąpie. W sumie nie wiem czemu. Ja sie moczyłam i syfa nie złapałam.
    - jak ktoś preferuje inny sposób spędzania wakacji niż włóczenie sie po lesie, kontakt z przyrodą, leniwe nic nierobienie przy zimym piwku, i jazdę konna, to może się nudzić. Tak samo jak ktoś lubi tłum ludzi na plaży, to też będzie zawiedziony.

    Ech... sama bym sie tam przejechała. A może będę miała po drodze...

    Promocja Gniezna

    ........ Dwa parowozy ,lokomotywy spalinowe OCZYWIŚCIE DREZYNKA w przygotowaniach jest mini muzeum wąskotorówki, można pozwiedzać Rachele i inne wagoniki.
    Na trasie: Witkowo (mijanki i bocznica GS), Wiekowo "Gospodarstwo Agroturystyczne Maja" w pobliskim sąsiedztwie Jezioro Niedzięgiel, Powidz - jednostka wojskowa, kościółek czartery jachtów, Przybrodzin Gospodarstwo Agroturystyczne z stadninom koni dwie plaże z wypożyczalnią sprzętu wodnego, Anastazewo-Gospodarstwo Agroturystyczne , Bar Jezioro Budzisławskie (baza nurkowa) no i POWIDZKI PARK KRAJOBRAZOWY

     

    Turniej w Iłży

    Z upoważnienia Szanownego Greenpeaca i na jego prośbę zamieszczam poniższy post.

    Szanowny Greenpeace informuje:

    Jak obiecałem. Nieduzy wybór, ale zawsze.

    1) Gospodarstwo Agroturystyczne
    Adres: Krzyżanówka 1, 27-350 Sienno
    Najbliższe większe miasto: Iłża
    Telefon: 048 616-75-71
    www: www.dworeknawoli.strefa.pl
    Województwo: mazowieckie

    Opis pokoi:
    Liczba miejsc : 12
    Rodzaj Ceny

    3-osobowe 60 - 90 zł
    4-osobowe 80 - 120 zł
    wieloosobowe 20 - 30 zł

    całodzienne wyżywienie 30 PLN, pokoje z łazienkami,

    Opis obiektu:
    do dyspozycji gości: basen, plac zabaw, miejsce na ognisko, stawy - możliwość wędkowania, zwierzęta - konie, dziki, jelenie, parking,

    2) Gospodarstwo Agroturystyczne
    adres:
    Kolonia Seredzice 65
    27-100 Iłża
    woj. mazowieckie
    obiekt: agroturystyka
    miejsc: 20
    telefon: 0-48 616-35-05, 0-692-024-551
    okolica: Kolonia Seredzice, Iłża (mazowieckie)

    dostępne pokoje
    TYP LICZBA CENA MIN [PLN] CENA MAX [PLN]
    2-osobowy 40 - 50 zł
    3-osobowy 60 - 75 zł
    4-osobowy 80 - 100 złdodatkowe informacje:
    nocleg 20-25 PLN, możliwość dostawek, w niektórych pokojach TV,

    dodatkowe informacje:
    do dyspozycji gości: parking, boisko sportowe, plac zabaw, możliwość wyżywienia, w odległości 50 m jezioro, wędkowanie, jazda konna.

    Mazury 2009

    My przy okazji wyjazdu na strzelce odwiedziliśmy rodzinne gospodarstwo agroturystyczne Eli i Piotra (ICYWALKER) w Nowym Harszu. Jeśli ktoś z Was kiedyś będzie szukał noclegu szczególnie na wyjazd rodzinny ze swojej strony serdecznie polecam. Miejsce znajduje się nad jeziorem Dargin (jakieś 300 metrów od jeziora, pokoje z pięknym widokiem). Ponadto:

    1. placyk zabaw dla dzieci
    2. kilka hektarów pola biwakowego i miejsca do opalania wokół
    3. UAZ, którym można wjechać DOSŁOWNIE wszędzie
    4. KONIE - Ela i Piotr prowadzą szkółkę jeździecką

    no a teraz najważniejsze:
    5. MOTORÓWKA spokojnie ciągająca WAKE albo 2 koła
    6. wózek do landkitingu i X hektarów wokół do jazdy....
    7. SPOT w Pieczarkach jakieś 1,5 km od gospodarstwa
    8. SPOT w Strzelcach 20 km od gospodarstwa

    Można wybrać się z całą rodziną i nie martwić się, że komukolwiek będzie się nudziło (zakładam, że wybiera się tam ktoś kto lubi agroturystykę - ja uwielbiam). Przyjacielska atmosfera, dobre żarcie, grille, zabawa, konie, wake, kite - po prostu polecam

    wakacje na Kaszubach

    Cytat: Friend!!
    a masz juz jakieś konkretne namiary na jakiś fajny pensjonacik lub gosp. agroturystyczne....Mnóstwo tego w internecie...ale tam na zdjeciach wszystko fajnie wygląda...Warunek: czysto , dostęp do kuchni (mam maleńkie dziecko)...no i fajnie by było blisko lasu aby móc pobiegać



    Mam namiary.
    http://www.helena.wczasy.com
    Czysto, przyjemnie, jeziora, las wszędzie pod ręką, stadnina koni, wszystko czego trzeba na urlopie.

    STAJNIA "BLANCA"

    właściciel: Damian Andrzejczak
    adres: 63-100 ŚREM
    Mórka, ul. Spokojna 19
    woj. wielkopolskie
    telefon: (0,61) 281-94-89
    (0,694) 71-81-80

    dojazd: ... do figury Matki Boskiej we wsi Mórka i dalej według drogowskazów i tablic informacyjnych Gospodarstwa Agroturystycznego "Lucyna"
    do dyspozycji gości: • 2 konie i 2 kuce
    • nocleg i wyżywienie
    • otwarta ujeżdżalnia
    • jazdy w teren
    oraz: • pensjonat dla koni
    uwagi: imprezy agroturystyczne, bryczka, sanie, doskonałe tereny do jazdy w teren - w najbliższym otoczeniu trzy jeziora
    i duże połacie lasów

    Atrakcje turystyczne

    Cytat:Cześć możecie mi polecić jakieś ciekawe miejsca w okolicach Drawska gdzie można spędzić weekend. Ośrodki wypoczynkowe , agroturystyka stadniny itp nad jeziorem lub w pobliżu. Najlepiej jak byście wrzucili linki miejsc które mają stronke



    http://www.50debow.oferty.com.pl/50debow/ + konie tam są
    http://www.karpno.pl/ tu też konie
    http://www.hotel_orle.republika.pl/index2.htm nie ma koni, jest tylko las

    A odwiedził ktoś z Was wyspę na jeziorze Siecino?

    Siecino....?
    Kiedyś, dawno, bardzo dawno temu w przedpotopowych harcerskich czasach biwakowaliśmy wspólnie z bracią różnych chorągwi nad samym brzegiem jeziora Siecino. Pamietam że prowadziła do tego miejsca długa, piaszczysta droga przez las.
    Kilka lat temu będąc kamperem na włóczędze po Polsce postanowiliśmy odnależć tą drogę i kapliczkę, przy której trzeba skręcić i....ni cholery!
    Niby okolica ta sama, niby droga też a i kapliczka też jakaś taka znajoma ale...chyba to nie ta droga i nie ten brzeg jeziora....
    Stadnina koni i gospodarstwo agroturystyczne, pomost wgłąb jeziora, płatne miejsca kempingowe z możliwościa podłączenia do prądu...
    Niby to tutaj, niby te same drzewa i krzewy, niby ta sama tafla jeziora a jednak- chyba nie...!

    "Ech Siecino
    Jakie cudne
    Gdzie jest drugi
    Taki kraj?"

    No gdzie????
    Może już go nie ma?

    agro?

    prawda jest taka ze istnieja dwa typu wypoczynku na wsi...

    agro... i to takie z krowami i kurami..lub końmi... najlepiej zeby bylo poza centrum wsi.... takie jak np:

    http://www.greczychowka.com/

    i

    eko.. to po prostu natura.. lasy rzeki łąki jeziora.. np

    http://www.nadwarta.com/

    i większość ludzi nei szuka agroturystyki tylko ekoturystyki..... ale to się jeszcze w polsce musi wyklarować...

    Ciekawe miejsca na Waszych terenach

    U nas jeździ się: do stadniny koni, do gospodarstwa agroturystycznego, na leśne polany i nad jeziora - w celach rekreacyjnych i ciut "naukowych"; do teatru i Zoo mamy nieco daleko - niestety. Kto ma bliżej to własnie tam jeździ, jeżdzi się też na fermę strusi afrykańskich. Rozumiem, że chodzi Ci o takie całodzienne wycieczki. Wiem, że jeżdżą też nad morze, ale to juz kazde dziecko obowiązkowo z rodzicem, chocaiż wycieczka organizowana w przedszkolu.

    Gdzie na mazury?

    Harsz to mnóstwo moich pięknych wspomnień - nie tylko Harsz Kolonia, ale sam Harsz nad jeziorem Harsz. Na pewno są jakieś kwatery prywatne.
    Trochę bardziej na wschód polecam też Gołdap i okolice ( np: http://www.lesny-zakatek.pl/ )- stamtąd bardzo blisko do niektórych atrakcji opisanych przez BUBU - Stańczyki, Rapa.
    No i Suwalszczyzna - znalezienie przyjemnego gospodarstwa agroturystycznego nie jest trudne, mogę podpowiedzieć, np:
    http://galwiej.fm.interia.pl/services.htm (tutaj jest możliwość zamieszkania w prawdziwej glinianej chatce - super sprawa!),
    http://www.suwalszczyzna....upa=agro&id=451 (widoki jedyne w swoim rodzaju, konie)

    Wakacje 2006 - może w górach

    Cytat:ewentualnie skuś się na gospodarstwo agroturystyczne - to może być naprawdę niedrogie, a Ty będziesz miała dostęp do kuchni i sama coś możesz małej ugotować. Zdarzało mi się nocować w takich gospodarstwach i było bardzo w porządku, aczkolwiek na dalszą metę niechybnie bym się zanudziła (pewnie czteroletnie dziecko spojrzy na to inaczej)


    Magdalaena ma rację - to chyba najlepsza alternatywa. Jeżeli szukasz czegoś nad morzem polecam okolice miejscowości Osieki (niedaleko Koszalina, kilka kilometrów od Mielna). Byłem tam osobiście i są tam całkiem ciekawe gospodarstwa agroturystyczne, można równiez wynająć pokój (pokoje). Atrakcji mnóstwo dookoła morze, jezioro(!), konie, rowery, wszytko to co się wiąże z wodą i to co się wiąże z agroturystyką. Ceny są w miare przystępne, a ludzie w większości sympatyczni.

    A co do wymiany: też bym w sumie miał opory zostawić dom obcym osobom...

    (temat dobry w dobrym miejscu, tylko niepotrzebnie teraz zakładałaś nowy wątek :wink: , bać się nie trzeba pisać najwyżej moderatorzy posprzatają)

    Zróbmy sobie pla??!

    teren dostepny wokol jeziora to nadal 1,5 metra.
    o zrobieniu plazy trzeba gadac z gosciem, ktory posiada pola wokol jeziora - domek naprzeciwko gospodarstwa agroturystycznego - widac je z naszych blokow - taki rozowy domek, a u goscia w zagrodzie zazwyczaj biegaja konie ewentualnie z babka, ktora ma taki stary poniemiecki domek i jakies chlewiki - obok tego goscia.

    koszt uporzadkowania nie byl by wielki, poza niewielka iloscia pracy fizycznej.
    ewentualne mozna sie zwrocic do miasta, wójta by sie dorzucili - dla nich kilka wywrotek piachu nie sprawi problemu.

    a wójt chyba nie ma o co sie drzec, widzieliscie jaka droge sobie zrobil pod sam dom - jeszcze niedawno byla tam srednio rowna zwirowka.

    Zlot na Kaszubach.

    Z racji tego, ze kilka osób mnie poparło postanowiłem zaprosić userow tego forum na Kaszuby. Musimy wspolnie ustalić termin i miejsce spotkania. Chciałbym aby nie bylo to zwykłe spotkanie na parkingu pod barem. Region ten ma wiele do zaoferowania.
    Miedzy innymi:
    - dom do góry nogami
    - liczne jeziora (kajaczki, rowerki, a moze rybki?)
    - najdłuzszą deske na świecie
    - domy sibiraków (najstarszy zalozony skansen w Polsce)
    - szczyt Wiezyca (najwyzsze wzniesienie morenowe w Europie)
    - stok narciarski
    - stadniny koni
    - ogrody botaniczne
    - wieze widokowe
    - piękne krajobrazy (połączenie gór z jeziorami)
    - piaszczyste pustynie

    Reszty nie wymieniam - nie zanudzam.

    Myśle, że najlepszą miejscowością do spotkania będzie wioska Szymbark. Następnie możemy udać sie do oddalonych o 5km Ostrzyc. Jest tam jedno z najwiekszych jezior z piaszczystymi plażami. Obok stadnina koni i liczne knajpy. Osoby znudzone, nie lubiące przyrody i agroturystyki mogą udać sie do trojmiasta na zakupy

    Czekam na wasze propozycje lub pytania.



    zakamarek za siedmioma hemoroidami!

    Cytat:
    Nowa tradycja mazurska witania sąsiada o poranku a stosowana z dziada na dziada w jednej ze stanic agroturystycznych nad pieknym niegdyś jeziorem w okolicach Świętajna!


    Sąd grodzki w Olecku feruje jakieś absurdalne wyroki i ciągnie sprawy w nieskończoność. Każdy może sobie coś wymyslić i oskarzyć byle kogo, a sąd rozpatruje duperele miesiacąmi, latami. Ten gołodupy z fotografii też pewnie wygra w takim sądzie, ze niby ktoś mu psuje wizerunek, hehe, koń by się uśmiał. Przecież wystarczy go znać , na gospodarstwo spojrzeć , tu zresztą sam sobie świadectwo najlepiej wystawia.....i nie tylko świadectwo! My, ludzie stąd dobrze wiemy, co to za człowiek, trudno go nawet tak nazywać -człowiek!
    Doprawdy śmiech Smętka rozlega się nad tą Mazurską Krainą!

    koszalinska....

    Cytat:Eee, nie tylko. Wydaje mi się, że każde przedsięwzięcie



    komunalno-miłośnicze

    Cytat:mające na celu uruchomienie wąskotorówki miało tego typu szacunki.
    Jeśli jest to wyliczenie PKP to bardzo prawdopodobne, że jest zawyżone -
    zniechęcanie do przejęcia?



    mozliwe, wiadomo jak to jest z nasza wspaniala Polska firma...

    Cytat:Nie znam sytuacji w Koszalinie i w związku z tym mam kilka pytań:
    1. W jakim stanie są torowiska i tabor?



    tak jak bylo na zdjeciach na podanych przeze mnie linkach, to jest
    praktycznie taki stan, czyli torowisko zarosniete, ale mozliwa jest jego
    eksploatacja, poza tym tabor jest w dosc dobrym stanie, bynajmniej na taki
    wyglada.

    Cytat:2. Czy znalazłaby sie grupa hobbystów gotowa pracować na rzecz
    uruchomienia
    wąskotorówki? Większość robót mogą wykonać mogą wykonać miłośnicy,
    wykwalifikowani pracownicy potrzebni są do prac wymagających papierów.



    a tutaj to tego nie wiem, ja jestem z Darlowa, i z koszalinskim srodowiskiem
    MK nie mam zadnego kontaktu, bodajze na ktorejs ze stron byl ogolnopolski
    spis MK

    Cytat:3. Czy gminy po przejęciu zgodziłyby się na zwolnienie z podatków.



    a o to trzeba  bylo sie zapytac samorzadow, natomiast wiem, ze samorzady
    zazwyczaj licza na jednorazowy zastrzyk gotowki, nie lubia przedsiewziec z
    ktorych moznaby czerpac zysk w systemie dlugofalowym...

    Cytat:4. Jak wygladał rozkład i czy niska frekwencja w poc. planowych mogła być
    spowodowana niedostosowaniem rozkłądu do potrzeb?



    nie mam zielonego pojecia, tzreba by bylo sie spytac osob ktore tam
    pracowaly/jezdzily

    Cytat:5. Jak wyglądały przewozy i czy jest możliwe wciagnięcie przewozów
    osobowych
    w system komunikacyjny regionu.



    mysle ze tak

    Cytat:6. Czy poza jeziorem Rosnowskim są w okolicy kolejki inne atrakcje
    umożliwiające ściągnięcie turystów, zabytki, stadniny koni, gosp.
    agroturystyczne.



    duzo lasow... :)))

    Cytat:7. Czy poza jednostką wojskową są możliwe inne przewozy towarowe.



    korekta, jednostak wojskowa na dzien dzisiejszy praktycznie nie istnieje,
    praktycznie bo pozostaly tam personel ma utrzymywac lotnisko w stanie
    nadajacym sie do uzycia... ale inestety nic juz tam nie lata

    Pozdrawiam

    Wojtek

    koszalinska....

    Cytat:
    Nie znam sytuacji w Koszalinie i w związku z tym mam kilka pytań:
    1. W jakim stanie są torowiska i tabor?



    Od roku nic nie jezdzilo (ponad).
    Nie widzialem osobiscie, ale podobniez fragment torow pomiedzy Manowem a
    Rosnowem jest rozkradziony (nie wiem jak duzy). Brakuje tez ok. 2 km torow w
    okolicach Bobolic. Obie te informacje mam z drugiej reki (nie mam aktualnie
    czasu na wizje lokalna) :-(

    Cytat:2. Czy znalazłaby sie grupa hobbystów gotowa pracować na rzecz uruchomienia
    wąskotorówki? Większość robót mogą wykonać mogą wykonać miłośnicy,
    wykwalifikowani pracownicy potrzebni są do prac wymagających papierów.



    W Koszalinie jest jakies stowarzyszenie milosnikow tejze kolejki, ale jak
    jechalem ostatnim planowym kursem z Pedrem i Faraonem, to nikogo poza nami
    nie bylo... Bede dzis probowal ich dorwac telefonicznie. A moze nawet
    fizycznie ;-)

    Cytat:3. Czy gminy po przejęciu zgodziłyby się na zwolnienie z podatków.



    Nie mam danych - moze dzis znajomy (z Glosu Pomorza) bedzie wiedzial wiecej
    (bedzie rozmawial z prezydentem miasta jak sie uda m.in. na ten temat, jest
    dobrze umotywowany :-) ).

    Cytat:4. Jak wygladał rozkład i czy niska frekwencja w poc. planowych mogła być
    spowodowana niedostosowaniem rozkłądu do potrzeb?



    Nie mam danych.

    Cytat:5. Jak wyglądały przewozy i czy jest możliwe wciagnięcie przewozów osobowych
    w system komunikacyjny regionu.



    Jest to mozliwe. Okolo 1 km od stacji w Koszalinie powstalo (i powstaje)
    osiedle blokow KTBS, w Kretominie tez jest troche domkow. Kwestia czy ludzie
    beda chcieli jezdzic do stacji w Koszalinie (tam autobus nie zajezdza -
    trzeba isc kawalek do dworca PKS, jakies 200-300 m). Ale moze beda jezdzic
    nad jezioro latem i wyjezdza tyle, ze wystarczy na rok kursowania?

    Cytat:6. Czy poza jeziorem Rosnowskim są w okolicy kolejki inne atrakcje
    umożliwiające ściągnięcie turystów, zabytki, stadniny koni, gosp.
    agroturystyczne.



    Raczej nie ma na co liczyc. Na odcinku do Manowa jest pustawo pod tym
    wzgledem (choc cos tam pewnie jest, ale nic co by przykulo moja uwage),
    Manowo-Rosnowo to sam las, lotnisko tez zlikwidowali...

    Cytat:7. Czy poza jednostką wojskową są możliwe inne przewozy towarowe.



    Tak na moje oko to wchodzilby w gre tartak w Manowie. Ale czy cos poza tym -
    nie wiem. No i czy byliby w ogole chetni...

    Cytat:8. Czy jest jakis tabor historyczny?



    Mxbd2 i Lxd2 ;-)

    koszalinska....


    Cytat:

    | Nie znam sytuacji w Koszalinie i w związku z tym mam kilka pytań:
    | 1. W jakim stanie są torowiska i tabor?

    Od roku nic nie jezdzilo (ponad).
    Nie widzialem osobiscie, ale podobniez fragment torow pomiedzy Manowem a
    Rosnowem jest rozkradziony (nie wiem jak duzy). Brakuje tez ok. 2 km torow
    w
    okolicach Bobolic. Obie te informacje mam z drugiej reki (nie mam
    aktualnie
    czasu na wizje lokalna) :-(



    Ale to można uzupełnić kosztem nieuzywanych odcinków.
    Cytat:

    | 2. Czy znalazłaby sie grupa hobbystów gotowa pracować na rzecz
    uruchomienia
    | wąskotorówki? Większość robót mogą wykonać mogą wykonać miłośnicy,
    | wykwalifikowani pracownicy potrzebni są do prac wymagających papierów.

    W Koszalinie jest jakies stowarzyszenie milosnikow tejze kolejki, ale jak
    jechalem ostatnim planowym kursem z Pedrem i Faraonem, to nikogo poza nami
    nie bylo... Bede dzis probowal ich dorwac telefonicznie. A moze nawet
    fizycznie ;-)
    Daj znać o wyniku.

    | 5. Jak wyglądały przewozy i czy jest możliwe wciagnięcie przewozów
    osobowych
    | w system komunikacyjny regionu.

    Jest to mozliwe. Okolo 1 km od stacji w Koszalinie powstalo (i powstaje)
    osiedle blokow KTBS, w Kretominie tez jest troche domkow. Kwestia czy
    ludzie
    beda chcieli jezdzic do stacji w Koszalinie (tam autobus nie zajezdza -
    trzeba isc kawalek do dworca PKS, jakies 200-300 m). Ale moze beda jezdzic
    nad jezioro latem i wyjezdza tyle, ze wystarczy na rok kursowania?



    Przypuszczam, że wątpię.
    Cytat:

    | 6. Czy poza jeziorem Rosnowskim są w okolicy kolejki inne atrakcje
    | umożliwiające ściągnięcie turystów, zabytki, stadniny koni, gosp.
    | agroturystyczne.

    Raczej nie ma na co liczyc. Na odcinku do Manowa jest pustawo pod tym
    wzgledem (choc cos tam pewnie jest, ale nic co by przykulo moja uwage),
    Manowo-Rosnowo to sam las, lotnisko tez zlikwidowali...



    A są plany wykorzystania lotniska jako rekreacyjnego, sportowego czy
    publicznego?
    Cytat:

    | 7. Czy poza jednostką wojskową są możliwe inne przewozy towarowe.

    Tak na moje oko to wchodzilby w gre tartak w Manowie. Ale czy cos poza
    tym -
    nie wiem. No i czy byliby w ogole chetni...

    | 8. Czy jest jakis tabor historyczny?

    Mxbd2 i Lxd2 ;-)



    A z wagonów?

    pozdr
    Marek

    Rajdy na Kaszubach - niezapomniana przygoda, atrakcyjna cena

    Rajd "północ" lub "południe" - 7 dni pobytu, w tym jazda próbna, 5 dni jazdy po 6-8 godzin (łącznie około 40 godzin na koniu), trzy posiłki dziennie, noclegi w hotelu i kwaterach agroturystycznych.

    Rajd "nadmorski" - 9 dni pobytu, jazda próbna i 8 dni jazdy po 6-8 godzin (łącznie ponad 60 godzin na koniu), trzy posiłki dziennie, noclegi w hotelu i kwaterach agroturystycznych.

    Grupa jeźdźców to maksymalnie 10 osób - 8 gości (w tym często goście zagraniczni) i 2 prowadzących.
    Niezapomniane wrażenia i bajkowe krajobrazy - malownicze lasy, jeziora i rzeki, pławienie koni, ogniska, pikniki w plenerze.
    Posiadamy dobrze wyszkolone konie o zróżnicowanym wieku, wzroście, rasie, maści i temperamencie, więc są dobierane indywidualnie do wieku, wzrostu, umiejętności i preferencji jeźdźców.
    Zapewniamy profesjonalną opiekę wykwalifikowanej kadry instruktorskiej (uprawnienia na poziomie międzynarodowym).
    Wymagane dobre umiejętności jeździeckie -poprawna jazda w stępie, kłusie i galopie.

    Cena 1600 zł (północ lub południe) i 2000 zł (nadmorski) z możliwością negocjacji i stawki "last minute" 7 dni przed rozpoczęciem rajdu.

    Terminy:

    Rajd nadmorski 3.05-11.05 - 2 miejsca wolne
    Rajd nadmorski 24.05-01.06 - 7 miejsc wolnych
    Rajd nadmorski 10.06-18.06 - 4 miejsca wolne
    Rajd północny 21.06-27.06 - 8 miejsc wolnych
    Rajd południowy 28.06-04.07 -3 miejsca wolne
    Rajd południowy 12.07-18.07 - 1 miejsce
    Rajd północny 19.07-25.07 - brak miejsc
    Rajd południowy 02.08-08.08 - 5 miejsc wolnych
    Rajd północny 09.08-15.08 - 6 miejsc wolnych
    Rajd nadmorski 30.08-07.09 - brak miejsc
    Rajd północny 13.09-19.09 - 8 miejsc wolnych
    Rajd południowy 20.09-26.09 - 8 miejsc wolnych

    Szczegółowe informacje pod numerm: 669 190 109
    www.lesnydwor.pl

    9-12.02 Mazury i jeszcze dłużej

    Witam,
    już po raz trzeci odbędą się na jeziorze Święcajty regaty bojerowe w klasie Monotyp XV. Przy okazji tej imprezy robimy "piknik powerkitingowy". Zapowiada się ciekwa impreza na którą zjedzie trochę ludzi związanych ze środowiskiem. W programie oczywiście dodatkowe atrakcje (sprzęt do kitingu,konie, kulig, husky, ruska bania, bojery oczywiście). Na 100% będą buggy na płozach, narty, deski (w zależności od warunków). Naszą bazą będzie gospodarstwo agroturystyczne w Harszu. Nocleg 35zł/osoba, ilość miejsc (w tym ośrodku) ograniczona. Chętnych proszę o kontakt w celu rezerwacji tel 608 282907.
    Serdecznie zapraszam.
    Więcej o regatach na www.monotypxv.wegorzewo.pl a o lataniu www.samum.com.
    Pozdrowienia
    Tomek Pawlik
    P.S. I
    Jeśli warunki pozwolą, również po 12.02 będzie możliwość polatania po lodzie (zostajemy do 19.02).

    P.S.II dodane 18.01.2006
    Z tego co widzę coś drgnęło, ale chciałbym dodać że:
    zaproszenie jest dla wszystkich; latających, uczących się latać, sprzedających sprzęt, oglądaczy itp. Moje intencje w kwestii tego spotkania nie są komercyjne i nie postrzegam innych ludzi (marek) jako elementu nieporządanego i serdecznie zapraszam.
    Oczywiścuie w tym terminie odbędzie się również szkolenie, ale jest ono dla zainteresowanych i myślę że nie będziemy sobie przeszkadzać.
    Będzie natomiast okazja żeby się poznać, pogadać i napić piwa bez pytań pt. kto prowadzi?
    Więc jeśli znacie innych którzy mogliby być zainteresowani przekażcie im tę wiadomość.
    A rezerwacje proszę bardzo konkretnie, czyli termin i ilość osób i zaliczka, bo (o dziwo) miejsca sie kurczą a ośrodek nie jest z gumy.
    Tomek

    OGŁOSZENIA

    Cytat: Rajd "północ" lub "południe" - 7 dni pobytu, w tym jazda próbna, 5 dni jazdy po 6-8 godzin (łącznie około 40 godzin na koniu), trzy posiłki dziennie, noclegi w hotelu i kwaterach agroturystycznych.

    Rajd "nadmorski" - 10 dni pobytu, jazda próbna i 8 dni jazdy po 6-8 godzin (łącznie ponad 60 godzin na koniu), trzy posiłki dziennie, noclegi w hotelu i kwaterach agroturystycznych.

    Grupa jeźdźców to maksymalnie 10 osób - 8 gości (w tym często goście zagraniczni) i 2 prowadzących.
    Niezapomniane wrażenia i bajkowe krajobrazy - malownicze lasy, jeziora i rzeki, pławienie koni, ogniska, pikniki w plenerze.
    Posiadamy dobrze wyszkolone konie o zróżnicowanym wieku, wzroście, rasie, maści i temperamencie, więc są dobierane indywidualnie do wieku, wzrostu, umiejętności i preferencji jeźdźców.
    Zapewniamy profesjonalną opiekę wykwalifikowanej kadry instruktorskiej (uprawnienia na poziomie międzynarodowym).
    Wymagane dobre umiejętności jeździeckie -poprawna jazda w stępie, kłusie i galopie.

    Cena 1600 zł (północ lub południe) i 2000 zł (nadmorski) z możliwością negocjacji i stawki "last minute" 7 dni przed rozpoczęciem rajdu.

    Terminy:

    Rajd nadmorski 3.05-11.05 - 2 miejsca wolne
    Rajd nadmorski 24.05-01.06 - 7 miejsc wolnych
    Rajd nadmorski 10.06-18.06 - 4 miejsca wolne
    Rajd północny 21.06-27.06 - 8 miejsc wolnych
    Rajd południowy 28.06-04.07 -3 miejsca wolne
    Rajd południowy 12.07-18.07 - 1 miejsce
    Rajd północny 19.07-25.07 - brak miejsc
    Rajd południowy 02.08-08.08 - 5 miejsc wolnych
    Rajd północny 09.08-15.08 - 6 miejsc wolnych
    Rajd nadmorski 30.08-07.09 - brak miejsc
    Rajd północny 13.09-19.09 - 8 miejsc wolnych
    Rajd południowy 20.09-26.09 - 8 miejsc wolnych

    Szczegółowe informacje pod numerm: 669 190 109 www.lesnydwor.pl


    Rajdy konne HW

    INFORMACJE OGÓLNE
    Trasa Rajdu :
    Trasa ok. 150 km w 5 dni
    Wojnowo-Baranowo-Mamerki-Cieżpięty-Karwik-Wojnowo

    to są tylko orientacyjne miejscowości, większość rajdu będziemy poruszać się po duktach leśnych i łakach, zbaczając tylko do miejsc wartych zobaczenia
    Część trasy pokonujemy pieszo ( twarde drogi, kamienie itp).
    Unikamy jak ognia asfaltu i cywilizacji. Popasy będziemy robić w zależności od zmęczenia koni i warunków pogodowych.

    Przyjazd Wojnowo w niedziele rano do godziny 13.00:
    Obiad, Przygotowanie sprzęty, sprawdzenie umijętności jazdy konnej, omówienie trasy, kolacja, wieczór zapoznawczy
    Poniedziałek: śniadanie i o 8.00 wyruszamy
    Powrót w piątek wieczorem do Wojnowa.

    Podczas trasy zobaczymy m.in.:
    -muzeum "Owczarnia"
    -bunkry Mamerki
    -dawne opuszczone wsie mazurskie
    -umocnienia bojowe z czasów I wojny światowej
    -piękne widoki rozciągające się z brzegu jeziora Śniardwy

    Wyżywienie:
    Posiłki w zależności od możliwości na trasie przygotowujemy sami albo jemy w gospodarstwach agroturystycznych.

    Nocleg:
    Gospodarstwa agroturystyczne, kwatery prywatne

    Kto prowadzi rajd?
    Prowadzi rajd dwóch intruktorów, którzy czuwają nad trasą i bezpieczeństwem jeźdźców i koni. Zawsze pomogą jeżeli będa jakieś probelmy.
    Co należy zabrać:

    -śpiwór
    -coś przeciwdeszczowego
    -wygodny strój do jazdy konnej
    -toczek
    -łyżkę, widelec, nóż, miskę, kubek
    -latarka
    - rzeczy osobiste
    Postarajcie się zminimalizować ilość zbędnych rzeczy ,podczas rajdu każdy uczestnik ma do dyspozycji 2 duże sakwy (ok. 25l pojemności każda) w które powinien zmieścić cały swój ekwipunek. Można wziąć oczywiście jakiś mały plecak ale nie polecamy bo jest niewygodnie. Pamiętajcie ze oprócz swoich rzeczy musicie tez zmieścić w sakwach szczotki końskie.

    Termin
    1. 12.07-17.07
    2. 19.07-24.07
    3. 26.07-31.07
    4 2.08-7.08
    5. 9.08-14.08
    6. 16.08-21.08
    7. 23.08-28.08

    Cena : 700 zł

    Cena obejmuje :
    wyżywienie, nocleg, rajd, ubezpieczenie NW, bilety wstępu, płyta ze zdjęciami,koszulka pamiątkowa. Czyli WSZYSTKO :)

    UWAGA: rajd odbywa się przy min 6 uczestnikach.

    Więcej informacji :
    Tomasz Olszewski : 0-695-985-126
    info@horseworks.pl

    o wakacjach czas pomysleć

    My jedziemy do Folwarku Helena w Pszczewskim Parku Krajobrazowym- gospodarstwo agroturystyczne - konie, jezioro, las, mnóstwo zwierząt i psy gości mile widziane - zdam relacje po powrocie.

    Pomysł na niestandardowy biznes dla studenta z mała kasą

    Witam wszystkich.
    Jestem studentem informatyki, wcześniej skończyłem technikum elektroniczne. Moim hobby są komputery. Mam 22 lata.
    Posiadam już firmę, ale powiedzmy na papierze, ponieważ nie przynosi na razie żadnych dochodów.
    Jest to wynajem pokoi, quady (tor + wycieczki), własne jezioro (mocno zarybione), rowery, bunkry (wycieczki), konie, sala konferencyjna 90m2 ze sprzętem audio-wizualnym.
    Firmę założyłem, aby dostać pieniądze z UE, co mi się udało (całe dofinansowanie wyniosło ok. 28 tys.).
    Chciałbym kontynuować rozwój firmy, niestety przy takim projekcie jest potrzebny stały dochód z innego źródła.
    Cała ta moja "agroturystyka" (nie jestem rolnikiem tylko przedsiębiorcą, więc nie mogę używać takiej nazwy) znajduje się na wsi, a że jestem studentem mieszkam w mieście 60 km. dalej. Czyli jeśli nawet bym miał klientów to tylko mogę ich przyjąć w sezonie letnim.
    Aby mieć na opłaty rozpocząłem handel na allegro. Przeważnie wyprzedaję swoje stare rzeczy, ale również handluję trochę monetami i komputerami. Doświadczenie w handlu mam duże, rodzice posiadali sklepy i bar, w którym bardzo często sprzedawałem a w okresie letnim zajmowałem się od A do Z jednym ze sklepów (sprzedaż, dostawa, zamówienia, opłaty, papiery). Obecnie rodzice są na emeryturze i wydźierżawiamy jeden ze sklepów. Posiadam również prawo jazdy kategorii b.
    Do tej pory sprzedaż na allegro była powiedzmy szkoleniem się w tym zakresie. Posiadam nienaganne konto, opracowałem własne systemy sprzedaży i wysyłki.
    Interesuje mnie taka forma zarobku ponieważ, będąc studentem nie jestem przywiązany czasowo, jak mam wykład nie sprzedaję, nie mam mogę wystawić lub wysłać parę rzeczy.
    Dodatkowo latem będąc w domu również mogę się tym zajmować gdy nie ma klientów.

    I teraz prośba do użytkowników tego forum o pomysł co sprzedawać. W sumie nie tyle co tylko skąd czerpać towar w rozsądnej cenie. Sprzęt komputerowy coraz ciężej sprzedać, bardzo duża konkurencja i trzeba mocno ceny opuszczać. Szukałem już wśród producentów na moim teranie jakiejś ciekawej oferty, jednak bez skutku. Chodzę, myślę, kombinuje, sprawdzam i nic rozsądnego nie mogę znaleźć. Powiedźmy że dysponuję kwotą 5 tys. zł. Jeśli byłaby potrzeba zebrałbym większą kwotę, a nawet jestem w stanie wziąć kredyt.

    Proszę o pomoc i pozdrawiam.

    koszalinska....

    Cytat:Nie znam sytuacji w Koszalinie i w związku z tym mam kilka pytań:
    1. W jakim stanie są torowiska i tabor?



    torowiska - nie sadze zeby w gorszym niz na innych waskotorowkach. 7 lat
    temu jechalo sie tamtedy przyjemniej niz np. po linii Gryfice-Trzebiatow.
    tabor - nie mam pojecia.

    Cytat:2. Czy znalazłaby sie grupa hobbystów gotowa pracować na rzecz
    uruchomienia
    wąskotorówki? Większość robót mogą wykonać mogą wykonać miłośnicy,
    wykwalifikowani pracownicy potrzebni są do prac wymagających papierów.



    ja jestem z prawie drugiego konca polandu i mam inna kolej "na glowie".
    naturalnie, ze wiele robot mozna wykonac milosniczymi silami. a i do
    papierkow MK tez sie wbrew pozorom nadaja :) wielu wsrod nich wyksztalconych
    medrcow... podstawa to wielozadaniowosc!!! - na koleji prywatnej kazdy musi
    zajmowac sie wszystkim, a nie ze ten jest tylko od papierkow. papierki 7-8
    rano, potem na szlak, potem wagony umyc itd. itp. nie wiem co sie stalo z
    ludzmi tworzacymi kiedys towarzystwo milosnikow tej kolejki - mieli ten bar
    obok stacji w Koszalinie...

    a wyciecie zielska to poniekad nie jest problem. zielsko jest tylko
    zielskiem - kwestia jak dlugo bedzie trwalo wycinanie...

    Cytat:3. Czy gminy po przejęciu zgodziłyby się na zwolnienie z podatków.



    to jest konieczne. tak jest w innych miejscach polski

    Cytat:4. Jak wygladał rozkład i czy niska frekwencja w poc. planowych mogła być
    spowodowana niedostosowaniem rozkłądu do potrzeb?



    jasne! to normalne w firmie PKP :(

    Cytat:5. Jak wyglądały przewozy i czy jest możliwe wciagnięcie przewozów
    osobowych
    w system komunikacyjny regionu.



    jak jechalem 7 lat temu MBxd2, to wszystkie miejsca siedzace byly zajete (ja
    juz stalem). towarzystwo wysypalo sie w Rosnowie, dalej juz ok. 10 osob. az
    do Bialogardu. a na przejezdzie w Koszalinie 3 autka sie strzasly przed
    kolejka! ale w wagon nie uderzyly, wiec jechalismy dalej...

    Cytat:6. Czy poza jeziorem Rosnowskim są w okolicy kolejki inne atrakcje
    umożliwiające ściągnięcie turystów, zabytki, stadniny koni, gosp.
    agroturystyczne.



    jest pelno GA. ale przede wszystkim trzeba wygenerowac towar!!! np. z
    Bobolic.

    Cytat:7. Czy poza jednostką wojskową są możliwe inne przewozy towarowe.



    trzeba zbadac rynek, zwlaszcza Bobolice.

    Cytat:8. Czy jest jakis tabor historyczny?



    nie mam pojecia.

    Ludzie! jak jest ktos, kto moglby zajac sie ta kolejka, a jeszcze sie wacha,
    to prosze niech sie tym zajmie. ja sam chcialbym miec kolejke w tak
    atrakcyjnym miejscu!!! - duuze miasto, kilka kilometrow do morza, pelno
    jezior, lasow, ludzie nie wiedzacy co zrobic z kasa na wczasach. woow. to
    bardzo niemadre pozwolic jej odejsc...

    zainteresowanym polecam strony:

    www.iripk.most.org.pl

    www.bahn-in-pommern.de

    Podrozny

    majowka z jogicznym masazem tajskim Drawsko Pomorskie joga

    Majówka z Masażem Tajskim i Jogą
    1- 4 maja

    Przystanek Komorze (pomiędzy Szczecinkiem a Drawskiem Pomorskim - koło Czaplinka)

    Prowadząca : Kanya Krongboon - nauczycielka Tajskiego Masażu.
    Skończyła w Bangkoku uznane kursy dla masażystów i nauczycieli, a
    następnie pracowała przez 10 lat ucząc tajników tradycyjnego masażu tajskiego.

    strona massagethai kropka info
    0513-973-161 (wyslij sms, bo jestesmy za granica - oddzwonimy natychmiast)

    Kurs masażu tajskiego stanowi nić przewodnią naszej majówki i będzie przeplatany ćwiczeniami jogi (też w tajskiej postaci),
    wypoczynkiem w pięknym otoczeniu, a również degustacją tajskiego jedzenia, medytacjami przy misach i gongach tybetańskich.
    Kurs dla masazystów, fizjoterapeutów, joginów, również amatorów masażu i jogi, włącznie z dziećmi i młodzieżą.

    Kanya będzie prowadzić kurs masażu tajskiego, pomagać jej będzie, i prowadzić zajęcia dodatkowe, Dariusz Witkowski - certyfikowany
    nauczyciel jogi wg metody Iyengara, masażu polinezyjskiego Ma-uri i hawajskiego Lomi Lomi nui, instruktor masażu misami tybetańskimi.

    Program majówki z joga masażem: zajęcia zaczniemy 1 maja od porannej jogi od 8:00, następnie wspólne śniadanie i pochód wokół jeziora, zajęcia masażu zaczną się od godz. 12:00. W pozostałe dni joga od 7:00, śniadanie od 8.00, szkolenie masażu 9.00 - 18.00 z długą przerwą obiadową.

    Wieczorem medytacja, a dla chętnych nisko płatne zabiegi masażu tajskiego, indonezyjskiego, stemplami ziołowymi i tajskiego masażu stóp przez nauczycielkę i przez doświadczonych, zaawansowanych terapeutów. Koniec zajęć masażu o 16.00 4-go maja.

    Koszt: 1000zł, przy 2 osobach 1800zł, przy 3 osobach 2550zł. Dzieci/młodzież 350zł na kurs, 200zł jako osoby towarzyszące.
    Osoby towarzyszące 400zł (mogą być modelami do masażu). Przedpłata 200 zł do 31 marca.

    W cenie włączone są wegetariańskie śniadania i obiado-kolacje, można też przyjechać dzień wcześniej i wyjechać dzień później - dla uniknięcia korków. Można też zostać w gospodarstwie dłużej - za opłatą bezpośrednio dla gospodarzy, po cenach preferencyjnych.

    Gospodarstwo agroturystyczne Przystanek Komorze

    Do naszej dyspozycji dwa domy z pełnym wyposażeniem - w każdym domu zmywarka, kuchnia elektryczna, lodówka, salon z kominkiem.
    Łącznie osiem pokoi, w tym 4 z łazienkami. Również zadaszony taras, miejsce na parking dla samochodów, miejsce na ognisko.
    Obok naszej przystani jest ujeżdżalnia koni.

    Wieś Komorze leży w otulinie Drawskiego Parku Krajobrazowego DPK, położonego we wschodniej części województwa zachodniopomorskiego.

    Dojazd do Komorza - 39km na Zachód od Szczecinka, 15km na Wschod od Czaplinka. Pomożemy w dojeździe z pobliskich stacji PKP i PKS Łubowo i Czaplinek.

    np dojazd samochodem z Warszawy przez Bydgoszcz, Piłe - 6h.

    Dojazd pociągiem z Warszawy - 7h 45 przez Poznań, Szczecinek. Wyjazd 8:25 pociąg IC 1607 do Poznania, 12:29 pociąg 78445 do Szczecinka, 15:44 pociąg 89427 do Łubowa.

    Również łatwe połączenia z Olsztyna, Gdańska, Gdyni, Szczecina, Kołobrzegu, Koszalina - przesiadki w Szczecinku lub Runowie Pomorskim

    Dojazd autobusem z Warszawy Zachodniej przez Warszawą Centralną do Czaplinka o 5:10 zabiera 8h, o 6:10 zabiera 9.5h . Autobus nocny z Warszawy Zachodniej przez ul. Potocką o 20:15 zabiera 8h. Autobusy relacji Warszawa - Kołobrzeg. Koszt 60zł.

    Dojazd autobusem z Warszawy Zachodniej do Szczecinka o 10:45 przez Warszawę Centralna o 11:00 zabiera 8h 20 minut. Autobus nocny z Warszawy Zachodniej o 23:20 zabiera 8h. Autobus relacji Warszawa - Koszalin. Koszt 56 zł. Musisz jeszcze dojechac lokalnym autobusem lub pociagiem 35 km do Łubowa, skad odbiora gospodarze.

    Stajnia Kalina

    Coś ode mnie:

    Jeżdżę do stadniny o nazwie Kalina, to zajebista stajnia... w której już znalazłam swojego ulubionego konia Zefira Jest super konikiem nie on jest cudownym konikiem Mają tam ponad 21 koni. sa i kucyki i średnie koniki i coś dla mnie duże koniki, a Zefir właśnie do nich należy. Byłam tam dopiero 2 razy, ale teraz jadę w niedzielę i wybieram się w teren i mam nadzieję, że będzie super. Nasz instruktor też jest bardzo miły i całkowicie na luzie, na wszystko pozwala... Myślę, ze to jest stajnia na którą czekałam, a nie jest tak daleko Pytajcie o co chcecie, a odpowiem, o ile będę potrafić

    Ogólnie:

    Gospodarstwo Agroturystyczne "Stajnia Kalina" powstało w 200 roku we wsi Kalina. Jego podstawową zaletą jest bardzo atrakcyjne położenie na miekko falujących wzniesieniach polodowcowych, między dwoma jeziorami Wierzbiczany i Jankowo, otulonymi szerokimi pasami lasów.

    Cennik:

    Pierwsza lekcja w gospodarstwie agroturystycznym "Stajnia Kalina" a w tym: nauka czyszczenia, siodłania konia, postawa i podstawy działania
    pomocy na koniu oraz krótka lekcja jazdy konnej
    ( 20 min ) 30zł
    Lonża ( 30 min ) 20 zł
    Teren ( 1 godz. ) 20 zł
    Jazda na placu ( 45 min ) 20 zł
    Prowadzanka przez rodziców ( 15 min ) 5 zł
    Bryczka do 5 osób ( 1 godz ) 50 zł
    Wóz taborowy do 15 osób ( 1 godz. ) 100 zł
    Kulig na saniach do 5 osób ( 1 godz ) 50 zł
    + każde sanki 10zł
    Odznaka "Każdy Polak Jeździ Konno" 25 zł
    KARNETY 5 godzin 75 zł
    ( ważny 30 dni )
    10 godz. 120 zł
    ( ważny 90 dni )

    Oferują:

    * Jazdy konne - z możliwością zdobycia odznaki "Każdy Polak Jeździ Konno"
    * Hipoterapię - dla osób niepełnosprawnych -- indywidualnie i w grupach zorganizowanych
    * Rajdy konne ( miedzy innymi Hubertus, organizowany 3 listopada, który połączony jest w rocznicę translacji św. Wojciecha z Trzemeszna do Gniezna, właśnie przez Kalinę )
    * Przejażdżki bryczką i wozem taborowym
    * Kuligi
    * Boisko gry w piłkę nożną i siatkówkę, plac zabaw dla dzieci
    * Rajdy rowerowe organizowane we współpracy z PTTK
    * Pobyt w pokojach gościnnych mieszczących się w wiejskim domu
    * Miejsca na namioty i przyczepy campingowe
    * Organizację imprez okolicznościowych w hali namiotowej ( 150 M2)
    * Kuchnia domowa Pani Wiesi
    * Grill , ognisko
    * Stajnia Kalina posiada 20 koni (Chyba już nawet więcej )

    Stajnia jest oddalona ode mnie dokładnie o 17 km... Kalina leży koło jeziora, Wieś Kalina znajduje się nie daleko od miasta Gniezno.

    Ich strona to www.stajnia-kalina.pl

    No chyba koniec... fot jeszcze nie mam muszę porobić

    Pytajcie o co chcecie.

    Referendum dot. odłączenia p. brzeskiego od woj. opolsk

    Przyłączcie się do... Małopolski, będziecie wydzielonym powiatem, naszą kolonią A tak poważnie, to trzeba temat nagłośnić. Yasiu moje forum w tym pomoże. Jego idea polegać będzie na wzmacnianiu siły mieszkańców, na demokracji obywatelskiej, na referendach.

    www.aro.pl Agencja Rozwoju Opolszcyzny (pisownia oryginalna) agencja w... likwidacji 1992-2004 ARO S.A.

    Cytat:
    Diagnoza aktualnego stanu województwa opolskiego (2005)
    Ogólne informacje o województwie
    Województwo opolskie połoone jest w południowo-zachodniej czesci kraju. Sasiaduje
    z województwami: slaskim, łódzkim, wielkopolskim oraz dolnoslaskim. Od południa
    graniczy z Republika Czeska.
    Region naley do grupy małych regionów europejskich, zajmujac 9412 km2
    powierzchni (3% powierzchni kraju) z ludnoscia w liczbie 1.051,5 tys. osób. Gestosc
    zaludnienia w województwie opolskim, chocia nisza od sredniej krajowej (122 osoby na
    km2), zbliona jest do sredniej Unii Europejskiej (UE) i wynosi 112 osób na km 2.

    Administracyjnie województwo opolskie dzieli sie na 12 powiatów, w tym 1 powiat
    grodzki (Opole) oraz 71 gmin (w tym 3 miejskie, 32 miejsko-wiejskie i 36 wiejskich).
    Równomiernie rozwiniety układ osadniczy regionu tworzy 35 miast i 1191
    miejscowosci wiejskich, w tym 1011 wsi i 1025 sołectw. Najwieksze miasta to: Opole (128,9
    tys. mieszkanców), Kedzierzyn-Kozle (66,1 tys. mieszkanców), Nysa (47,8 tys.
    mieszkanców) i Brzeg (38,6 tys. mieszkanców).

    Strukture funkcjonalno-przestrzenna województwa opolskiego tworza trzy strefy:
    centralna - aglomeracji opolskiej, do której naley Opole wraz z powiatami opolskim i
    krapkowickim, wschodnia, w skład której wchodza powiaty: kluczborski, oleski, strzelecki i
    kedzierzynsko-kozielski oraz strefa zachodnia, z powiatami: namysłowskim, brzeskim,
    nyskim, prudnickim, głubczyckim.
    Charakteryzujaca sie funkcjami metropolitalnymi aglomeracja opolska obejmuje
    miasta: Opole, Krapkowice, Gogolin, Prószków i Ozimek oraz silnie zurbanizowane gminy
    wiejskie powiatów opolskiego i krapkowickiego (łacznie 335 tys. mieszkanców). Istotnym
    ograniczeniem rozwojowym jest słabe wykorzystanie walorów aglomeracji opolskiej,
    zwłaszcza w sytuacji braku w regionie metropolii.

    Osadnictwo wiejskie ma charakter zwarty. Dla obszarów wiejskich regionu
    charakterystyczne sa due, o najwyszym w kraju stopniu urbanizacji, wsie, stanowiace
    czesto lokalne centra rozwoju. Srednia wielkosc miejscowosci wiejskiej wynosi 324 osoby (w
    kraju 258 osób). Problemem tych osrodków jest niedobór koncepcji i programów rozwoju
    lokalnego i regionalnego, pomimo wysokiego poziomu samoorganizacji społecznej i duej
    aktywnosci lokalnych srodowisk, w tym mniejszosci narodowych .
    Województwo opolskie to przygraniczny oraz zrónicowany kulturowo region dawnego
    pogranicza polsko-niemieckiego i czeskiego. Społecznosc regionalna charakteryzuje sie
    silnym poczuciem tosamosci regionalnej, bogactwem doswiadczen wynikajacym z
    odmiennosci kulturowej oraz otwartoscia na swiat. W województwie opolskim mieszka 71%
    ogólnej liczby osób w Polsce, która deklaruje narodowosc niemiecka i 14% deklarujacych sie
    jako Slazacy.

    Problemem jest niski stan wiedzy o regionie i jego dziedzictwie oraz
    niewystarczajace uwzglednianie wielokulturowosci przez instytucje edukacyjne i kulturalne.
    Region otwarty jest na współprace transgraniczna w ramach Euroregionów „Pradziad”
    i „Silesia” oraz kontakty z zagranicznymi partnerami gospodarczymi (m.in. z niemieckim
    landem Nadrenia-Palatynat, francuska Burgundia, Krajem Srodkowoczeskim, wegierskim
    Komitatem Fejer, ukrainskim obwodem Iwano-Frankiwskim, austriackim Krajem
    Zwiazkowym Styria). Samorzady lokalne województwa opolskiego współpracuja
    z partnerami w całej Europie. Lokalne srodowiska, w tym mniejszosci narodowych,
    charakteryzuja sie wysoka aktywnoscia. Samorzady lokalne współpracuja ze soba m.in.
    tworzac zwiazki gmin. Słaba jest natomiast współpraca miedzywojewódzka, a take niska
    integracja srodowisk i współpraca na poziomie subregionalnym, w tym w formie partnerstw.



    http://umwo.opole.pl/docs...dztwaopolsk.pdf

    http://umwo.opole.pl

    Cytat:eUrząd dla mieszkańca Opolszczyzny

    Projekt "eUrząd dla mieszkańca Opolszczyzny" realizowany jest w 57 jednostkach samorządu terytorialnego na terenie województwa opolskiego. Liderem projektu jest Województwo Opolskie - Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego, w imieniu którego działa Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Informatycznego i Politechnicznego w Opolu. Oprócz Lidera w projekcie uczestniczy 56 partnerów, w tym 7 powiatów i 49 gmin.

    Zasadniczym celem projektu "eUrząd dla mieszkańca Opolszczyzny" jest realizacja idei społeczeństwa informacyjnego w regionie poprzez zwiększenie dostępu do usług publicznych on-line oraz zmniejszenie dysproporcji w zakresie dostępu i wykorzystania internetu w codziennym życiu społeczno-gospodarczym mieszkańców województwa opolskiego. Projekt "eUrząd dla mieszkańca Opolszczyzny" jest oparty o szereg działań z zakresu e-Goverment oraz działań wspierających budowę Społeczeństwa Informacyjnego.

    Celem projektu jest także kompleksowa obsługa indywidualnego i instytucjonalnego klienta zewnętrznego w JST (Jednostkach Samorządu Terytorialnego) Opolszczyzny, usprawnienie wewnętrznego i zewnętrznego obiegu dokumentów oraz dostępu do informacji, poprzez wdrożenie powiązanych ze sobą zintegrowanych serwisów informacyjnych i komunikacyjnych, umożliwiających zainicjowanie i załatwianie sprawy, udostępnianie i publikowanie szeroko rozumianej informacji opisowej i graficznej.

    Rezultaty projektu:
    Rezultatem rozumianym jako bezpośredni wpływ zrealizowanego produktu na otoczenie społeczno-ekonomiczne będzie upowszechnienie wykorzystania technologii społeczeństwa informacyjnego w pracy administracji samorządowej, wzrost konkurencyjności oraz polepszenie spójności między regionami w tym wymiarze.

    Efektem realizacji projektu "eUrząd dla mieszkańca Opolszczyzny" będzie m.in. podniesienie atrakcyjności regionu dla inwestorów zewnętrznych, zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorstw (szczególnie sektora MSP) poprzez innowacyjne zastosowania technologii informacyjnych i komunikacyjnych (ICT) w prowadzeniu działalności gospodarczej, powstawanie dobrej jakości miejsc pracy, co wydatnie wpłynie na zmniejszenie poziomu migracji zewnętrznej wysoko wykwalifikowanej kadry.

    Bezpośrednim efektem realizacji projektu jest kompleksowo zrealizowane zagadnienie obsługi klienta zewnętrznego w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Opolszczyzny, poprzez wdrożenie elektronicznych procedur załatwiania spraw wspomagane informatycznym systemem zarządzania dokumentami, udostępnionymi bazami wiedzy oraz zdalnymi usługami dla klientów urzędów.

    W wyniku realizacji projektu osiągnięte zostaną m.in. następujące bezpośrednie cele w 57 samorządach województwa opolskiego:

    * łatwiejszy dostęp do usług publicznych,
    * skrócenie czasu potrzebnego na obsłużenie klienta zewnętrznego,
    * zmniejszenie ilości wizyt w urzędzie,
    * wprowadzenie transparentności w funkcjonowaniu urzędu,
    * obniżenie kosztów administracji.



    Więcej informacji na stronie http://eurzad.wodip.opole.pl

    MAPA OPOLSKIEGO - powiaty - http://umwo.opole.pl/serwis/index.php?id=1382

    Cytat:# Powiat brzeski
    starostwo: ul. Robotnicza 12, 49-300 Brzeg
    tel.: (+48) 077 416 44 50
    fax: (+48) 077 416 69 45
    starosta: Stanisław Szypuła
    e-mail: starostwo@brzeg-powiat.pl

    www: http://www.brzeg-powiat.pl

    bip: http://powiat.brzeski.opolski.sisco.info

    Gminy:

    * Brzeg
    * Grodków
    * Lewin Brzeski
    * Lubsza
    * Olszanka
    * Skarbimierz



    Cytat:Witajcie Internauci!

    Serfujcie po naszych wirtualnych stronach, a dowiecie się jak interesujący, wyjątkowy i przyjazny jest Powiat Brzeski.
    Mamy wspaniałe i unikatowe zabytki, bogatą ofertę kulturalną, rozwinięty sport i rekreację oraz dużo ciekawych terenów inwestycyjnych - cennych ze względu na swoje wyjątkowe położenie. Zapraszam do internetowej przygody z naszym powiatem

    Starosta
    Stanisław Szypuła



    sorry you are not using IE4+ or NN4+ - znaczy witryna starostwa NIE IDZIE POD FireFoksem hehehehehebuahahaaha

    Cytat:W powiecie są trzy miasta: Brzeg, Grodków i Lewin Brzeski. Gminę miejską Brzeg zamieszkuje 40 tys. mieszkańców. Grodków i Lewin Brzeski są gminami miejsko-wiejskimi z przewagą ludności wiejskiej. Miasto Grodków liczy 9,3 tys. mieszkańców, a tamtejsze tereny wiejskie zamieszkuje 11 tys. osób. Lewin Brzeski liczy 6 tys. mieszkańców, a na terenach wiejskich mieszka 7,7 tys. osób. Pozostałe trzy gminy: Lubsza - 8,9 tys. mieszkańców, Brzeg - 6,3 tys. mieszkańców i Olszanka - 5,1 tys. mieszkańców, są gminami wiejskimi o charakterze typowo rolniczym.

    Przeważająca część ludności powiatu, bo 58 procent, mieszka na terenie miast. W miastach, w wiejskiej gminie Brzeg i w gminie Lubsza jest nieznacznie więcej kobiet niż mężczyzn. W gminach Lewin Brzeski, Olszanka i Grodków jest więcej mężczyzn niż kobiet. Poza trzema miastami powiat administracyjnie podzielony jest na 98 sołectw i Skarbimierz Osiedle na prawach sołectwa.



    http://www.brzeg-powiat.pl/statystyka.htm

    Ludzie czy wiecie że strategia rozwoju powiatu brzeskiego jest z lat 90 tych?

    http://www.brzeg-powiat.pl/strategia.htm (2000 rok)

    Lepsze są informacje w BIP - http://powiat.brzeski.opolski.sisco.info

    Cytat:POWIAT BRZESKI > Strategia Rozwoju Powiatu
    Spis dokumentów:
    1. Raport o stanie realizacji Strategii

    Załączniki do pobrania:

    2003-07-05 14:39:40 - Strategia Rozwoju Powiatu -


    Cytat:4. Wizja rozwoju Wspólnoty Brzeskiej do roku 2015-2020.
    Wspólnota brzeska „małą ojczyzną” swoich mieszkańców.
    Jest miejscem, gdzie człowiek chce się osiedlić i wybiera je, ponieważ czuje się tu dobrze i ma szansę realizować swoje plany. Spokojne i bezpieczne miejsce zamieszkania z dogodnymi połączeniami komunikacyjnymi. Dobrze wyposażona policja i straż pożarna czuwają nad bezpieczeństwem obywateli. Nie ma zagrożeń alkoholizmem, narkomanią i przestępczością. Dzięki właściwemu wykorzystaniu swoich możliwości Wspólnota Brzeska zajmuje pod względem bezpieczeństwa, oświaty i gospodarki jedną z najważniejszych pozycji w województwie opolskim. Brak antagonizmów społecznych, politycznych, i międzygminnych pozwala na harmonijną współpracę i sprzyja wzrostowi dobrobytu jego mieszkańców.
    Wspólnota brzeska to nie skażone zanieczyszczeniami przemysłowymi środowisko przyjazne człowiekowi
    Gminy wiejskie Wspólnoty to oazy zielonych łąk i lasów nie skażonych zanieczyszczeniem przemysłowym. Przyciągają one mieszkańców Wrocławia i Opola, którzy przyjeżdżają na weekendy. Dobrze utrzymane pola golfowe zlokalizowane w gminie Lubsza, małe stadniny koni do jazdy konnej, możliwość poznania tradycji i sztuki myśliwskiej oraz możliwość polowania w lubszańskich lasach – to atrakcje dla tych, którzy chcą odpocząć od tłoku wielkich miast.
    Dzięki zakładom utylizacji problem odpadów komunalnych i przemysłowych nie istnieje, co przyciąga inwestorów. Pełne uzbrojenie terenu w kanalizację z lokalnymi lub zbiorczymi oczyszczalniami. Wszędzie dostępna woda z wodociągu i gaz. Ekologiczne systemy ogrzewania nie zanieczyszczają powietrza. Zagospodarowane tereny zielone m. in. Parku Wolności w Brzegu.

    Nowoczesna i dobrze utrzymana sieć komunikacyjna
    Sieć dróg zapewniająca bezpieczny dojazd do każdego miejsca w powieŹcie z trasami szybkiego ruchu północ - południe połączona ze zjazdem autostraŹdy w Przylesiu oraz wschód - zachód jako droga alternatywna dla autostrady. Drogi są dobrze utrzymane, we wszystkich wsiach chodniki. Parkingi podziemne w miastach. Trasa szybkiego ruchu PKP w kierunku Opola i Wrocławia. Przy drogach parkingi w tym dla samochodów ciężarowych, które nie będą mogły poruszać się w dniach świątecznych z pełnym zapleczem sanitarnym i gastronomicznym jak również z obsługą techniczną. Dodatkowe ułatwienie to druga przeprawa na rzece Odrze. Na terenie Skarbimierza lotnisko dla samoloŹtów prywatnych wraz z obsługą techniczną, wypożyczalnią samochodów. Wsie - to zadbane miejscowoŹści, w których istnieją sklepy, bary, restauracje stacje benzynowe i zakłady pracy.
    Realizacja programu „Odra 2000" pozwoliła racjonalnie zagospodarować rzekę, która stała się bezpieczna, dostarcza energii z !elektrowni wodnych, jest znaczącą drogą transportową Szybka kolej przybliżyła rynki na Wschodzie i na Zachodzie, sprzyja przedsiębiorczości lokalnej, przyciąga inwestorów.

    Zrównoważony rozwój gospodarczy wspólnoty – otwartość na innowacje i kapitał zewnętrzny
    Po restrukturyzacji istnieją duże gospodarstwa rolne oraz małe, specjalistyczne przedsiębiorstwa przetwórstwa rolno-spożywczego. Rozwinięte kontakty z zagranicznymi, pozarządowymi organizacjami i tworzenie na terenie powiatu ich struktur w oparciu o miejscowe kadry. Mieszkańcy wsi, którzy dotychczas posiadali małe gospodarstwa (do 3 ha), prowadzą teraz gospodarstwa agroturystyczne, gdzie oprócz przyjaznego, czystego środowiska można również spożyć czystą ekologicznie, zdrową żywność. Powrót do tradycji wiejskich takich jak: domowy wypiek chleba, domowe przetwory warzywno-owocowe oraz własne produkty mleczne – stanowią zarówno atrakcję jak i zachętę do korzystania z pobytu w takim właśnie gospodarstwie.
    Tradycja chowu bydła mlecznego i opasowego na paszach naturalnych pozwala na rozwój nowoczesnych mleczarni i rzeźni. Gospodarstwa rolne posadowione na glebach lekkich uprawiają truskawki, porzeczki i inne owoce jagodowe, które skupowane będą przez chłodnie i przetwórnie.

    Nowoczesne technologie stosowane w rolnictwie i przemyśle stwarzają miejsca pracy dla ludzi o wysokich kwalifikacjach osiągających zadowolenie z pracy i wysokie zarobki. Wykwalifikowana kadra przemysłu wyrobów metalowych znajduje zatrudnienie w nowoczesnych przedsiębiorstwach stosujących zaawansowane technologie. Centrum Inicjatyw Gospodarczych Małego Biznesu (inkubator przedsiębiorczości) pomaga w rozpoczynaniu działalności gospodarczej..
    Giełda towarowa i kompleks logistyczny w Skarbimierzu stanowią zaplecze aglomeracji wrocławskiej i opolskiej.
    Wspólnota Brzeska miejscem kształcenia młodzieży na wysokim poziomie
    Szkoły kształcą na wysokim poziomie, nowoczesnymi metodami, co powoduje napływ młodzieży z ościennych powiatów do szkół powiatu brzeskiego. GwaŹrantują to wysoko wykwalifikowane kadry nauczycieli oraz specyficzne metody prowaŹdzenie zajęć szkolnych wzbudzające zainteresowanie młodzieży. Szkoły posiadają szerokie kontakty z uczelniami wyższymi i szkołami zagranicznymi. Szeroka oferta zajęć pozalekcyjnych rozwija zainteresowania dzieci i młodzieży. Istnieje system dokształcania dla dorosłych. Powszechna jest, na wysokim poziomie, znajomość języków obcych wśród młodzieży i dorosłych. WybitŹnie zdolna młodzież otrzymuje stypendia pod warunkiem powrotu do pracy w powiecie. Dzieci i młodzież aktywnie działa w licznych organizacjach społecznych i sportowych.

    Wspólnota Brzeska atrakcyjna kulturowo i turystycznie
    Brzeg jest atrakcyjnym ośrodkiem kulturalnym i turystycznym o znaczeniu ponadpowiatowym dzięki swoim zabytkom, bazie hotelowej. Odrestaurowane starówki miast, oraz zabytki na terenach wiejskich przyciągają turystów. Zachowany jest zabytkowy charakter poszczególnych miejscowości: budowli, układu przestrzennego, parków i rezerwatów przyrody. W połączeniu z nowoczesną infrastrukturą, pozwala to żyć mieszkańcom na wysokim poziomie, zachowując wszystko to co tworzy „korzenie". Powiat brzeski jest miejscem wypoczynku dla mieszkańców woŹjewództwa dolnośląskiego i opolskiego (przede wszystkim z Wrocławia i Opola). W gminie Lubsza tereny rekreacyjne (ścieżki przyrodniŹcze jeziora, lasy campingi pola namiotowe z całą infrastrukturą). W gminie Grodków zimą działają wyciągi narciarskie i trasy saneczkowe; latem - turystyka wodna: kajaki, rowery wodne. W każdej miejscowości są warunki do uprawiania sportu i prowadzenia zdrowego trybu życia. Zagospodarowane miejsca rekreacji, sprzyjają uprawianiu wędkarstwa, sportów wodnych, kąpieli, jeździectwa, sportów rowerowych, grzybobrania, zbierania jagód. Kąpieliska są w Brzegu, Głębocku i w okolicach Lewina Brzeskiego. Lewin Brzeski jest centrum sportów wodnych. Park rozrywki i rekreacji znajduje się w Skarbimierzu.
    Żywe są kontakty zagraniczne dzięki szerokim działaniom promocyjnym - uczestnictwo w targach, imprezach krajowych i zagranicznych. Współpraca w dziedzinie kultury z ośrodkami we Wrocławiu i Opolu, a ponadto z ośrodkami kultury w Czechach i Niemczech.

    Powszechnie dostępna, na wysokim poziomie opieka zdrowotna.
    Sprawnie działają służby ratownictwa medycznego. Rozwinięta jest sieć podstawowej opieki zdrowotnej - oparta na łatwo dostępnym leŹkarzu rodzinnym. Profilaktyka zdrowotna pozwala wykrywać choroby we wczesnym stadium ich rozpoznania. Szpitale są spółkami pracowniczymi lub prywatne. Opiekę szpitalną zapewniają dobrze wyposażone szpitale z wysoko kwalifikowaną kadrą



    http://powiat.brzeski.opo...ategia_2001.doc - plik worda, polecam lekturę, to WASZE SPRAWY

    Osoba, która wprowadzała dane: Administrator:Małgorzata Stanowska
    Data wytworzenia informacji: 2003-07-05 14:39:09
    Data udostępnienia informacji: 2003-07-05 14:39:09
    Data ostatniej aktualizacji: 2003-07-05 14:41:13

    Cytat:

    Uchwała nr XI/98/2003
    Rady Powiatu Brzeskiego
    z dnia 23.10.2003 r.

    W sprawie: przyjęcia raportu oraz kierunków działań Powiatu Brzeskiego w latach 2004-2006, w związku z realizacją celów rozwojowych zawartych w „Międzygminno- powiatowej strategii rozwoju Wspólnoty Brzeskiej”.

    Na podstawie art.12 pkt 4 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym
    (tekst jednolity – Dz.U. z 2001 nr. 142, poz.1592 z późn. zm.), Rada Powiatu Brzeskiego
    uchwala co następuje:

    § 1
    Przyjmuje raport Zarządu Powiatu Brzeskiego o stanie realizacji „Międzygminno- powiatowej strategii rozwoju Wspólnoty Brzeskiej”, stanowiący załącznik do mniejszej uchwały.

    § 2
    Stanowi, że podstawowymi kierunkami działania w latach 2004-2006 będą:

    1. poprawa stanu dróg i ulic powiatowych
    2. działania termomodernizacyjne w placówkach oświatowych i służby zdrowia
    3. poprawa sytuacji w służbie zdrowia
    4. przeciwdziałanie bezrobociu
    5. ochrona środowiska



    http://powiat.brzeski.opo..._starategia.doc

    Macie co czytać... aaa jeszcze jest plan rozwoju lokalnego na bazie strategii.
    Cytat:
    Plan Rozwoju Lokalnego Powiatu Brzeskiego
    na lata
    2004-2013

    Brzeg 2004



    http://powiat.brzeski.opo...u_lokalnego.doc

    To jest dość aktualne, musieli to zrobić, bo bez tego nie ma aplikowania o fundusze unijne. Każda gmina, nawet sołectwa robią plany rozwoju swoich miejscowości, niestety w 99% bez mieszkańców, fikcyjnie. Takie plany od 2006 będziemy robić w moim nowym forum dyskusyjnym i w takich forach jak to brzeskie rzecz jasna. To Wasza mała ojczyzna. Dbajcie o nią, nie oddajcie Niemcom... są mniejszością tylko, mają swoje prawa, ale pomysł na wojewodztwo opolskie jest głupi bezsprzecznie. Rozdzielić między większe, niech ludzie referendami zdecydują gdzie chcą należeć.

    Zeby wygrać referendum przenoszące powiat do dolnośląskiego musicie rozmawiać ze wszystkimi gminami, sołectwami. 100 prawie sołectw i miast. To 100 małych ojczyzn. Każda ta społeczność powinna mieć niezależne od władz forum dyskusyjne i własną gazetkę, choćby na dwie kartki... własny darmowy tygodnik prowadzony przez lokalne stowarzyszenie, niezależne radio, tv.

    Media.

    Bez mediów niezależnych, bez dostępu powszechnego do informacji, bez dyskusji mieszkańców nie ma DEMOKRACJI LOKALNEJ. Moje forum ją w kilka lat ustanowi, w tym jest geniusz mojej idei forum POLSKA. Pomóżcie mi. Pomogę Wam oddzielić się od opolskiego, ale rozpad całego województwa to bardziej złożona operacja. Nie wiem czy tego chcą mieszkańcy innych powiatów... na pewno Opole tego nie zechce

    Kamieniołom Gębczyce

    Kamieniołom w Gębczycach.

    Polną drogą wyjeżdżamy na niewielki skalny placyk gdzie można spokojnie zaparkować samochód. Wąską ścieżką wspinamy się na wypiętrzony blok skalny. Po prawo granatowa tafla wody wśród skalnych urwisk. Na lewo, w dole, spokojna toń drugiego zbiornika. Jedyny dostęp jest możliwy poprzez schody klatki schodowej, prowadzącej aż do dna byłego kamieniołomu. Niestety czas nie obszedł się z nimi zbyt łagodnie. Brak wielu szczebli i znaczny stopień korozji nie zachęca do zejścia na dół. Zbiornik jest mniejszy niż bliźniak obok. Strome urwiska nadają uroku. Krajobraz przypomina alpejskie jeziora. Jeżeli jesteś na tyle twardy, by dostać się pod wodę, to masz okazję zobaczyć resztki wagoników, stare liny i zatopione drzewka. Główną atrakcję stanowi nurkowanie w samej klatce schodowej. W najgłębszym miejscu zbiornik osiąga głębokość 17 m, widoczność nie przekracza 5 m.
    Z dostępem do lewego zbiornika nie ma żadnych problemów. Prowadzą do niego dwie drogi zatopione płytką, przeźroczystą, nagrzaną wodą. Na tej płycie głębokość nie przekracza 1 metra. Przed nami krawędź urwiska. Powoli się zanurzamy. Jeszcze przez chwilę mamy przed oczami rozświetloną słońcem płyciznę, gdzie wśród omszałych gałęzi czasem przemykają okonie. Jedynie tutaj występuje roślinność w postaci moczarki kanadyjskiej.
    Rozpoczynamy zanurzenie tuż przy skalnej ścianie. Po chwili przekraczamy głębokość 10 m metrów i od tej chwili nie ma możliwości poruszania się bez latarek. Wygląda to tak, jakby ktoś wyłączył światło. Przeźroczystość wody też pozostawia wiele do życzenia. Na ogół nie przekracza 5 m. Dochodzi do tego zawiesina. Wprawdzie zmniejsza się ona wraz z głębokością, ale towarzyszy nam przez całe nurkowanie. Konieczne jest silne punktowe światło. Bardzo szybko osiągamy dno. Pokryte jest cienką warstwą czarnej zawiesiny, która przy nieostrożnych ruchach płetwami wzbija się wyjątkowo łatwo. Wszędzie spotykamy gałęzie. Cały czas nurkujemy wzdłuż pionowych ścian poprzerywanych czasem uskokami. Napotykamy czerwone kółka wagoników transportujących niegdyś urobek. Dalej jeszcze nieraz natkniemy się na resztki wagoników, jakieś pozostałości rur, kołowrotki . Często światło latarki odsłania ślad otworów strzelniczych. Widomy ślad po dawnym kamieniołomie.
    Granit, który tu był wydobywany, nie ma wyraźnego sytemu spękań. W wielu miejscach jest przemieszany z granitognejsami. Struktura metamorficzna tego granitu to głównie granitgnejsy, gnejsy, amfibolity, łupki łyszczykowe, kwarcytowe i serycytowe, a także wapienie krystaliczne i skały wapienno-krzemianowe. Wydobycie kamienia przerwano ze względu na bliskie sąsiedztwo budynków mieszkalnych, a nieczynne wyrobiska zalane zostały wodą.
    Dzięki kolistości wyrobiska, same ściany prowadzą nas wzdłuż trasy. Z mroku wyłaniają się izolatory osadzone w skale, chwilę później trzy haki. Niestety w chwili obecnej pozostał tylko jeden. Ofiarą podwodnych „eksploratorów” padają też ośki i kółka wagoników a jesienią, w niewyjaśnionych okoliczności zniknęła pompa. Prawdopodobnie zasiliła „zbiory” któregoś z okolicznych złomowisk.
    Płyniemy dalej wzdłuż ściany. Nagle światło latarki natrafia na jaskrawo białą tablicę z logo POGŁĘBIARKA TEAM. Napis na niej głosi GROZA Internet Cafe. Troszkę poniżej czeka przygotowane stanowisko komputerowe. Może chwila relaksu? Może spotkamy kogoś znajomego na czacie? A może uda się wejść na stronę Wielkiego Błękitu? Choć dookoła panuje raczej nieprzenikniona czerń. Pomysł umieszczenia zestawu dla najbardziej zapalonych uczestników internetowych dyskusji o nurkowaniu, przez sympatyków „ducha pogłębiaczy”, był znakomity. Dziś urósł do rangi symbolu kamieniołomu Gębczyce. Dla tej nieformalnej, nieskonfederowanej i niekomercyjnej grupy, nurkowanie to nie tylko hobby, to także sposób na życie. Kolor plastiku jest tu bez znaczenia. Umiejętności weryfikuje woda.
    W tym miejscu znajdują się ruiny przepompowni. Głębokość zbiornika, przy fundamencie, osiąga 32 m.
    W bezpośrednim sąsiedztwie Cafe GROZA, na 30 m, przyjaciele umieścili stalową tablicę upamiętniającą postać, zmarłego tragicznie Wiktora Bolka. Jednego z najwybitniejszych polskich nurków jaskiniowych. Organizatora corocznych Warsztatów Nurkowania Jaskiniowego prowadzonych zarówno w Gębczycach, jak i innych zalanych kamieniołomach i sztolniach Dolnego Śląska.
    Całe nurkowanie w tym zbiorniku przebiega poniżej 20 metrów, na jego zakończenie możesz przekroczyć 30. Jest to zanurzenie dające maksimum wrażeń. Duża głębokość podczas całego nurkowania. Całkowita ciemność panująca nieomal od pierwszej minuty, prawie aż do wynurzenia. Temperatura oscylująca w granicach 4o C. Nie zaszkodzi też suchy skafander nawet w lecie. Wszystkie te czynniki sprawiają, że nie jest to akwen dla początkujących. Ale znaczny stopień trudności jest także magnesem przyciągającym nurków nie tylko z kraju. Coraz częściej pojawiają się koledzy z Czech, Słowacji, Niemiec, Szwecji czy Wielkiej Brytanii. Z uwagi na trudne warunki Podkomisja Nurkowania Jaskiniowego Polskiego Związku Alpinizmu organizuje tu warsztatu nurkowania jaskiniowego
    Utrudnieniem jest brak bazy nurkowej oferującej nabijanie butli. Zerowa jest też infrastruktura nad samym zbiornikiem. Chociaż, patrząc na to z innej strony, zabranie ze sobą grilla może sprzyjać integracji. Jeżeli planujesz drugie nurkowanie koniecznie zaopatrz się w drugą butlę z powietrzem lub zabierz sprężarkę
    Do zobaczenia pod wodą
    Jacek Madejski (jacek.madejski@rafy.pl)

    Dojazd:
    Z Wrocławia jedziemy na Strzelin. W Strzelinie kierujemy się na Ziębice. Za wioską Szczodrowice, po przejechaniu przez przejazd kolejowy, skręcamy w lewo kierując się na Biały Kościół. Przejeżdżamy przez tę miejscowość i tuż za nią skręcamy w lewo na Gębczyce. Tu, po pokonaniu 2 zakrętów skręcamy w prawo (tabliczka na słupie). Droga ta zaprowadzi nas do lasu, gdzie odbijamy w lewo i mijając zabudowania, polną, wyboistą drogą dojeżdżamy nad wodę.

    Bazy: Brak baz

    Noclegi w Gębczycach:
    Gospodarstwo Agroturystyczne Nietoperek
    ul. GĘBCZYCE 28 F
    Miejscowość Biały Kościół
    Poczta 57-100 Strzelin
    tel. kom.0603-917-373 (71) 392-90-18
    fax. (71) 392-90-18
    Miejsc: 20

    Noclegi w Białym Kościele
    Gospodarstwo Agroturystyczne Jadwiga i Edward Dubaniowscy
    57-140 Biały Kościół 55,
    tel. (0-71) 392-67-02 (możliwość rezerwacji telefonicznej).
    Ceny za nocleg: 10-15 zł/osobę (bez wyżywienia).
    Atrakcją gospodarstwa są 3 konie.

    Ośrodek wypoczynkowy
    57-140 Biały Kościół
    Tel.: 392-67-76, dyrekcja: 392-12-67 , miejsc: 200, baza stała: 120, ceny za dobę od osoby: z namiotem [5 zł], z przyczepą [14 zł], domki kempingowe: 3 os. [45 zł], 5 os. [64 zł], obiekt czynny: 1.06 - 15.09, sklepy spożywcze, plac do piłki siatkowej, koszykówki i tenisa, kąpielisko, brodzik, sprzęt wodny.

    Bieszczady przestają być dzikie



    Kto przez kilka, kilkanaście lat nie był w Bieszczadach, dziś już mógłby ich nie poznać
    Choć połoniny stoją tam, gdzie stały, a Jezioro Solińskie i San wciąż wdzierają się w lesiste, górskie zbocza - legendarne Bieszczady, coraz bardziej popularne wśród turystów, nie są już dobrym pomysłem na chwilową ucieczkę od cywilizacji.

    Pustkowia, trudne do przejścia lasy, dzikie zwierzęta. Szlaki, na których można nie spotkać żywego ducha. Knajpy, które lepiej omijać z daleka. Nadal w Bieszczadach są takie miejsca, ale coraz ich mniej i coraz trudniej je znaleźć. Rozrastają się za to rejony przemysłu turystycznego: tłoczne, gwarne i coraz głębiej sięgające do naszych kieszeni. Polańczyk, Solina i Cisna to dziś kurorty, gdzie tłok jest porównywalny do tego, który latem można spotkać w modnych nadmorskich miejscowościach.



    Coraz częściej głusza "Biesów" ustępuje przed najazdem turystów. Okolice Otrytu, Tworylnego, Mucznego i Moczarnego, stają się powoli tylko wyspami dzikości. W ostatnich kilku latach liczba turystów wzrosła ponad dwukrotnie. Rekordy bije Solina, gdzie wybiera się półtora miliona wczasowiczów, to trzy razy więcej niż jeszcze siedem lat temu.

    W Cisnej turystów przybywa ponoć szybciej niż w Zakopanem. W zamieszkiwanej przez 1600 osób gminie (obejmującej także coraz modniejszą Wetlinę), jest dwa razy więcej miejsc noclegowych. Od 2000 roku przybyło ich tu prawie trzykrotnie. Potroiła się też liczba turystów zatrzymujących się tu na co najmniej jeden nocleg. Bieszczady pocięte zostały nowymi drogami, a domostwa ludzkie też są już inne - obok ekskluzywnych willi, odciętych od świata wysokim murem, wyrosło sporo otwartych na turystów luksusowych gospodarstw eko- i agroturystycznych.

    Diabły, diabliki i czarty

    A jeszcze kilkanaście lat temu Wetlina, Cisna, ale i Solina były zapyziałymi bieszczadzkimi dziurami, gdzie nic się nie działo. Z nielicznymi, pamiętającymi głęboką komunę ośrodkami wypoczynkowymi, źle wyposażonymi polami namiotowymi i zakazanymi knajpami. Żyło się z rolnictwa, z tego, co znalazło się w lesie i co zarobiło się na wyrębie drzew.

    To atmosfera z "Siekierezady" Edwarda Stachury i rodzimych westernów z lat 50. i 60. przyciągała w te okolice niespokojne duchy, uciekinierów od cywilizacji i komuny czy zbuntowanych artystów, szukających tu wolności, męskiej przygody i romantyzmu. W dzikie Bieszczady przybywali kiedyś turyści z Nowej Zelandii, Japonii, Kanady. Zachwycał się nimi sir Hillary, zdobywca Mt. Everestu. Naukowcy mieszkali w namiotach, podobnie jak ich koledzy, penetrujący kanadyjską tajgę czy tropikalne puszcze Amazonii.

    - Niewiele już dziś jest tu miejsca dla ekscentrycznych twórców i poszukiwaczy przygód - mówi Renata Szczepańska, wójt Cisnej. Ale sporo po nich jeszcze śladów w Bieszczadach. Żeby przeżyć, rzeźbili diabły, diabliki i czarty. Zakapiorzy, jak ich nazywano, stali się legendą dla kolejnych pokoleń. W bieszczadzkich knajpach można obejrzeć portrety i pamiątki po Zdzichu Rodosie - Królu Gór, po Majstrze Biedzie, Jędrku Połoninie.

    W Chmielu można zaś obejrzeć żywego Prezesa, który ustatkował się, prowadzi gospodarstwo agroturystyczne i małą stadninę koni. Prezes, Ryszard Krzeszewski rodem z Łodzi, do ściągnięcia chętnych do konnych przejażdżek wykorzystuje legendę własną i dawnych kolegów, ale przede wszystkim legendę dzikich gór. Takich z pozostałościami dawnych wsi i osad. Z odnajdowanymi wśród opuszczonych domów i cmentarzy śladami krwawej historii. I duchami, upiorami tych ziem.

    Na Bieszczadach da się zarabiać, pod jednym wszakże warunkiem: ich legenda wciąż musi trwać. Wiedzą o tym inni prowadzący knajpy, pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne. Ich właściciele stylizują się na bieszczadzkich włóczęgów, otaczają się bieszczadzkimi przedmiotami, rzeźbami i malunkami.

    Ruch w interesie

    Zdaniem Międzynarodowej Organizacji Turystycznej, to jeden z najbardziej atrakcyjnych regionów Europy. Tyle że jak przyznają w bieszczadzkich urzędach, nadal mało kto poza Polską o tym wie. Na szczęście dla mieszkańców, w kraju moda na ten region nie słabnie. Także wśród tych, którzy chcieliby się z nim związać na stałe. Ziemia jest coraz droższa. Kupują ją biznesmeni, politycy, artyści i oczywiście ci, którzy chcieliby się tu przenieść z wielkich metropolii.

    Ruch w interesie widać gołym okiem. Tu nowy dom, tam remontowany stary, tu pensjonat albo po prostu pokoje do wynajęcia. Na niezłych Bieszczadzkich drogach widać coraz lepsze samochody. Także te z miejscową rejestracją.

    - Turyści to tutaj towar bardzo poszukiwany i wyczekiwany - mówi Zbigniew Przytulski z Bieszczadzkiego Stowarzyszenia Ekoturystycznego.

    Dawni mieszkańcy Bieszczad, i ci mieszkający tu od niedawna, potrzebują turystów jak kania dżdżu. Jest więcej, ale - jak wzdychają miejscowi, mogłoby być ich jeszcze więcej. Bo Bieszczady jeszcze odczuwają poważny kryzys z lat 90. Zlikwidowano wtedy nierentowne PGR-y, których tu było ponad 50., potem ich los podzielił koncern Igloopol. Upadły dwa największe zakłady przemysłowe - kombinaty drzewne w Rzepedzi i Ustianowej. Bezrobocie wciąż jest spore, choć mniejsze niż jeszcze kilka lat temu.

    - Sezon wydłużają wypady weekendowe - zwraca uwagę Zbigniew Przytulski. - Przyjeżdżają tu ci, którzy mają najbliżej, przede wszystkim mieszkańcy podkarpackiego, głównie Rzeszowa, i lubelskiego.

    Bieszczady nie są górami, jak w latach 70. i 80., gdzie można było uciec przed życiem czy nawet prawem, albo po prostu codziennymi miejskimi problemami. Dziś, żeby tu się przenieść, trzeba mieć pomysł lub pieniądze. A najlepiej i pomysł, i pieniądze.

    Żeby wrócili

    Historia życia wielu nowych bieszczadników zaczyna się podobnie: najpierw uciekali w Bieszczady z wielkich miast na wakacje i wagary. Potem znajdowali dla siebie w Bieszczadach przystanek na zawsze. Tak było z Hanną i Wojciechem Grzaneckimi, którzy do Polany przenieśli się kilka lat temu z Warszawy.

    Wyremontowali stary dom, tradycję połączyli z ekologią: ogrzewanie mają gazowe, sortują śmieci, założyli przydomową oczyszczalnię ścieków.

    Kilka pokoi udostępnili turystom. Mają swoich stałych klientów, także z zagranicy, których wyższa niż gdzie indziej w okolicy cena noclegu nie odstrasza.

    - Ale u nas poznają prawdziwe Bieszczady, te bardziej dzikie. Mogą usłyszeć wilka, zobaczyć ślady niedźwiedzia. Przeżyć prawdziwą bieszczadzką przygodę - mówi Wojciech Grzanecki.

    Grzaneccy otworzyli też niedawno herbaciarnię artystyczną w Cisnej. Przenieśli ją z pobliskiego Leska, gdzie pomysł nie wypalił. Turyści na ogół Lesko omijają, a miejscowi nie mieli chęci picia herbaty i słuchania organizowanych tu koncertów i spotkań z artystami. W Cisnej interes kręci się nieźle, choć - oczywiście - mógłby jeszcze lepiej.

    W Bieszczady nie przyjeżdżają już tacy turyści jak kiedyś.

    - Turystyka plecakowa jest na wymarciu - mówi Zbigniew Przytulski z Bieszczadzkiego Stowarzyszenia Ekoturystycznego. - Młodzież nie chce już spędzać, jak kiedyś, wakacji pod namiotem. Ciągnie ich do innej formy aktywności, do sportów ekstremalnych, jazdy samochodami terenowymi.

    Żeby goście, szczególnie ci spragnieni emocji, nie wyjeżdżali stąd znudzeni i chcieli tu jeszcze wrócić, trzeba im zaoferować dodatkowe atrakcje. W Bieszczadach można się wyszaleć po wertepach samochodem terenowym, na quadach i zaliczyć turlanie w zorbie, czyli wielkiej sferycznej kuli. Można też pojeździć na hucułach. Już nie tylko Bieszczadzki Park Narodowy, ale i wiele prywatnych osób i firm organizuje naukę jazdy i rajdy konne po górach. Prawdziwą przygodę proponuje firma Dzika Przyroda - nocny rajd przez rwące strumienie i urwiska w poszukiwaniu żerowisk wilków.

    Sporo pomysłów mają ludzie skupieni w Fundacji Bieszczadzkiej "Partnerstwo dla Środowiska" z siedzibą w Lesku (kiedyś spotykali się w herbaciarni u Grzaneckich).

    - Kilka lat temu zaczęliśmy budować koalicję lokalną na rzecz zrównoważonego rozwoju regionu, promować produkt lokalny - mówi Przemysław Ołdakowski, szef Fundacji. Wytyczyli około 1000 km szlaku rowerowego, przy którym powstały garncarnia, tkalnia i pracownia bibułkarska, odrestaurowano starą kuźnię.

    To se ne vrati

    Mieszkańcy Cisnej chętnie widzieliby u siebie wielokrotnie więcej przyjezdnych. To z myślą o nich wyremontowano 20 km drogi łączącej Cisną z Soliną i Polańczykiem. Ale wójt Renata Szczepańska już oczami wyobraźni widzi tu przejście samochodowe.

    - To dla nas szczególnie ważne, bo ożywi region - mówi pani wójt. Podobnie, jak na stokach pobliskiego Jasła widzi stację narciarską. To pomysł, który ma jednak nikłe szanse na realizację, choć przedłużyłby sezon turystyczny w okolicy poza wiosnę i lato.

    Zagorzałych miłośników regionu takie pomysły nie cieszą. Widać to na internetowych forach. Tam woleliby Bieszczady jak drzewiej bywało. Puste, dzikie, dostępne tylko dla nielicznych i wtajemniczonych. Pomysł na to, jak zachować przyrodę, ale jednocześnie zarobić na turystach, mają w fundacji "Partnerstwo dla Środowiska".

    Otóż nie trzeba ściągać więcej turystów, wystarczą ci, którzy już są. Ale niech zostawią więcej pieniędzy. Zamiast tworzyć byle jakie pokoje dla przybyszów po wiejskich domach, warto zaoferować usługi lepsze, o wyższym standardzie, lecz droższe. Wtedy i miejscowi (no, przynajmniej niektórzy) będą mieli dochody, i przyroda mniej ucierpi.

    Góry dzikie, dostępne tylko dla wtajemniczonych... To marzenie przede wszystkim tych, którzy wpadają tu na chwilę, na wakacje i chcieliby, jak kiedyś, przeżyć w dziczy przygodę. "Jednak to se ne vrati" - podsumował dyskusję na internetowym forum jeden z internautów. Wmawianie ludziom dziś, że mityczne Bieszczady to najdzikszy z najdzikszych zakątków Europy, to coraz bardziej tylko marketingowe mydlenie oczu.

    Że w Bieszczadach "to se ne vrati", przekonały niedawne remonty wielu tutejszych dróg. Wyremontowano, po raz pierwszy od wielu, wielu lat m.in. mało uczęszczaną szosę z Berehów do Dwernika i Smolnika. A to już stałych bywalców mogło wprawić w prawdziwe zdumienie.

    Lato pod gruszą




    Lato pod gruszą

    Znudziły cię zatłoczone plaże w kurortach? Wciąż nie możesz się zdecydować, dokąd pojechać na wakacje? Pomyśl o pobycie na wsi. Nie będzie nudno, może być tanio.



    Zalety agroturystyki

    1. Przystępne ceny. W porównaniu z cenami noclegów w kurortach jest znacznie taniej.
    2. Zdrowe jedzenie. Posiłki przyrządzane są z własnych płodów rolnych. Nic nie zastąpi mleka prosto od krowy, twarogu i masła własnej roboty, świeżych jaj, swojskich wędlin i domowych konfitur. Coraz więcej gospodarstw przestawia się na rolnictwo ekologiczne i ubiega się o certyfikat Europejskiego Centrum Ekologicznego (ECEAT).
    3. Nieskażone środowisko. Największą ofertę mają okolice o nieskażonej przyrodzie, usytuowane z dala od miast i dróg. Polskie zagłębia agroturystyki to Beskidy, Kaszuby, Warmia i Mazury, Podlasie, Małopolska.
    4. Funkcjonalne kwatery. Do dyspozycji są miejsca o różnym standardzie. Od kwater, które poza sezonem użytkują domownicy, po samodzielne mieszkania. Właściciele adaptują strychy, stodoły, dawne młyny, leśniczówki. I trzeba przyznać, że robią to z głową, uwzględniając potrzeby i przyzwyczajenia mieszczuchów. Nie zapominają też o otoczeniu. Budują baseny, altanki, wydzielają miejsca na grill, ognisko, boiska.
    5. Różnorodność. Większość miejsc nastawia się na wypoczynek rodzin z dziećmi. Niemal wszędzie znajdują się place zabaw z huśtawkami i piaskownicami. Są letniska powstałe z myślą o miłośnikach koni, wędkarzach, myśliwych. Wiele gospodarstw ma oryginalne specjalności: od uprawy ziół i produkcji wina, aż po trening chodzenia po rozżarzonych węglach, strzelanie z łuku i loty balonem.
    6. Rodzinna atmosfera. Na ogół gospodarze są ludźmi sympatycznymi i otwartymi - gdyby tacy nie byli, nie przyjmowaliby obcych pod swój dach. Nie znaczy to jednak, że się narzucają. Tylko od nas zależy, czy nawiążemy z gospodarzami bliższy kontakt.

    Owce na hali i stare koronki

    Chciałabyś w ciszy i spokoju wędrować łagodnymi górami wśród drewnianych świątyń i łemkowskich wsi? Ruszaj w Beskidy. Przyjazne i dostępne są rajem dla miłośników wczasów pod gruszą, zarówno tych, którzy podczas urlopu preferują „nicnierobienie”, jak i dla spragnionych ruchu. Nie znajdziesz tu dzikich ostępów oraz nieprzetartych szlaków, ale za to dobrze wypoczniesz i nie będziesz się nudzić. Poza Ustroniem i Krynicą, pięknie położoną Brenną i naszą największą wsią - Zawoją, znajdziesz sto innych miejsc, którym warto się przyjrzeć z bliska.
    Wiślańskiego kurortu rekomendować nie trzeba, rozsławił go Adam Małysz. Beskidzka trójwieś, czyli Istebna, Jaworzynka i Koniaków to sielskie klimaty w pełnej krasie, czyli drewniane chałupy, owce na halach i słynne koronki (od wieków koronczarstwem zajmują się tu wszystkie gospodynie, a nawet kilku gospodarzy). Rytro zaprasza w ruiny zamku zbudowanego z łez księżnej Kingi, a Komańcza skłoni do refleksji u Nazaretanek - w miejscu odosobnienia kardynała Stefana Wyszyńskiego.
    Od ilości ofert może się zakręcić w głowie. Ponieważ pomiędzy poszczególnymi obiektami panuje spora konkurencja, każdy stara się przyciągnąć gości wyjątkowymi atrakcjami. Właściciele swojskich chat, kameralnych pensjonatów i pałacyków dobrze wiedzą, że dzisiaj łóżko i wikt już nie wystarczą. Na przykład "Promyczek” w Brennej znany jest z wyśmienitej kuchni (sery własnej roboty, że palce lizać).
    Zajazd „U Brzezinów” w Cisownicy urządzono wokół chałupy z 1923 roku, pełnej starych sprzętów. Za to Kukuczkowie w Istebnej prowadzą najprawdziwsze górskie gospodarstwo. Miejscem zupełnie wyjątkowym jest ulokowany na zachodnim krańcu (i poza zasięgiem) „Swystowy Sad”. W sadzie huśtawki dla dzieci, w pokojach stare meble i pożółkłe fotografie, na stołach konfitury. Wystrój wnętrza i kuchnia przypominają o dawnych łemkowskich właścicielach tego miejsca. Chętni mogą karmić kury i kozy, pomagać w pasiece albo pojeździć konno w Hańczowej.
    Wszystkie, nie tylko beskidzkie drogi, prowadzą do „Rzymu”. Na rynku w Suchej Beskidzkiej stoi najsłynniejsza polska karczma, gdzie, zgodnie ze starą legendą, Pan Twardowski przegrał zakład z diabłem. Tu czas się zatrzymał. Nazwy potraw często nawiązują do folkloru, w którym podobnie jak na Podhalu, ważną rolę odgrywali harnasie Ondraszek oraz Proćpak. Hej!

    Świat w pigułce

    Kaszubi opowiadają, że Pan Bóg tworząc świat, obdarowywał poszczególne krainy różnymi dobrami. O nich przypomniał sobie dopiero wówczas, gdy zakończył swoje dzieło. Z wielkiego worka wysypał więc to, co mu zostało. I tak dostało się Kaszubom każdego bogactwa po trochu. W tej opowieści jest sporo racji. Na Kaszubach znajdziemy wszystko: góry, nadmorskie plaże, ciche jeziora, cieniste bory i zabytki. A do tego gościnni, pracowici mieszkańcy, którzy zachowali swój barwny świat.
    Współcześni Kaszubi coraz rzadziej utrzymują się z uprawy roli czy rybołówstwa, a coraz częściej - z turystów. Najlepiej przygotowane na przyjęcie gości są Bory Tucholskie z mnóstwem kwater i wypożyczalni sprzętu wodnego w Charzykowym i Swornychgaciach. Ale najpiękniej i najciszej jest w Szwajcarii Kaszubskiej. Idealną bazą wypadową będą liczące 700 lat leniwe Ostrzyce z ładnym kąpieliskiem. Osada wyspecjalizowała się w organizowaniu rejsów wycieczkowych po jeziorze. Stąd tylko dwa kroki do Kartuz. To serce Szwajcarii. Zawdzięcza powstanie zakonowi kartuzów, który ściągnął tu pod koniec XIV wieku. Mnisi co prawda przyjechali tylko na rekonesans, ale urzeczeni pięknem okolicy, zostali na wieki. Z tamtych ponurych czasów przetrwał jeden przysadzisty erem i słynny kościół z dachem w kształcie wieka gigantycznej trumny.
    Buszując po Kaszubach, koniecznie trzeba zobaczyć najstarszy w Polsce skansen we Wdzydzach. Latem odbywają się pokazy plecionkarstwa i haftu. Ożywa kuźnia, wiatrak holender i stara lokomobila z tartaku. Zgłodniali powinni zajrzeć do karczmy „Wygoda” na kluski ziemniaczane, jak również racuchy drożdżowe o wdzięcznej nazwie „ruchanki”. A po biesiadzie obowiązkowo zażyć tabaki. Na zdrowie! Bo, jak mawiają miejscowi: „Chłop, co nie zażywa, baba się nazywa”. Obok skansenu przycupnęło minizoo. Maluchy warto też przyprowadzić do Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, by pokazać im buty dla koni, zwane klumpami. Dzieciom pewnie trudno będzie uwierzyć, że kiedyś wśród przedmiotów codziennego użytku były kijanki do prania i pyzder do klapsów.

    Nie święci garnki lepią

    Na początku spróbuj zrobić gliniany garnek lub miskę. Zabierz wykutą podkówkę, która przyniesie ci szczęście. Potem wystrugaj łyżkę i utkaj wełniany chodnik. Z tym bagażem udaj się tam, gdzie możesz upiec razowy chleb. To nie lista magicznych zadań w supernowoczesnej grze komputerowej. Taką przygodę z dawnymi rzemiosłami możesz przeżyć podczas podróży po Podlasiu, kojarzonym niesłusznie głównie z żubrami, łosiami i komarami. Tuż za rogatkami Białegostoku zaczynają się lasy Puszczy Knyszyńskiej, a w nich nostalgiczne wioski naszpikowane warszta- tami, jakich nie zobaczysz nigdzie. Numerem jeden okolicy jest Czarna Wieś Kościelna, w któ- rej uchowała się tradycyjna kuźnia. We wsi możesz też przekonać się, że nie święci garnki lepią. Dwojaki i ładyszki do mleka wyrabia się, tak jak sto lat temu. Niemłody już garncarz z młodzieńczym zapałem i cierpliwością pokazuje, jak wypalić dzbanek. W pobliskiej stodole stoją setki cudeniek. Warto kupić coś na pamiątkę i dołożyć chochlę z pobliskiego Zamczyska.
    Na tym nie koniec podróży szlakiem rękodzieła. Blisko Suwałk, w Piertaniach, blisko Suwałk, upieczesz chleb, jak niegdyś czyniono to w prawie każdym wiejskim domu. Niecałe trzy kilometry od Piertań, we wsi Tartak czeka gospodarstwo agroturystyczne - prawdziwa akademia kuchni regionalnej. Tu mleka na masło należy samemu nadoić, a potem ubić w drewnianej maselnicy. Świeże masło na wiejskim pachnącym chlebie! Czy trzeba czegoś więcej? Białego sera? Jego produkcja nie zajmie wiele czasu. A miód na okrasę znajdziesz w jednej z okolicznych pasiek. W gospodarstwie poznasz też tajniki wypieku sękacza.
    Trochę dalej na północ, w okolicach Janowa (trzy kilometry stąd we wsi Wygoda znajduje się najstarsa w Europie stadnina koni arabskich), wyrabia się dwustronne wełniane tkaniny. Wielobarwne chodniki urzekają ornamentami. Warto spróbować sił w tkaniu. Na początku trudno połapać się w plątaninie sznurków i nici, ale po kilku fachowych uwagach wszystko staje się znacznie prostsze. Gdyby zdarzyło ci się wpaść w trans, pamiętaj, że pojawienie się na stole babki i dwójniaka kończy pracę przy krosnach.

    Praktyczne informacje

    Katalog kwater: www. agroturystyka.beskidy.pl, Brenna - 033 8536533, www.brenna.pl, Istebna - 033 8556158, www.ur.istebna.pl, Ustroń - 033 8542653, www.ustron.com.pl, Wisła - 033 8553456, www.wisla.pl, Żywiec - 033 8614310.
    Polecamy:
    • „Swystowy Sad” - G. M. Furman, Ropki k. Hańczowej, tel. 018 3532294, pokoje 2- i 3-osobowe z łazienkami, kuchnia bezmięsna, ceny: 70 zł za osobę dorosłą i 40 zł za dziecko.
    • „Koziarnia” - J. M. Lorek, Pogorzany Smykań k. Szczyrzycy, tel. 018 3320350, pokoje 2-, 3- i 4-osobowe z łazienkami plus domek dla 8 osób, cena: 25-35 zł.
    • „Pancerzówka” - B. J. Pancerz, Głębokie, tel. 018 4464763, pok. 2-, 3-, 4- i 5-osobowe z łazienkami, kuchnia domowa, cena: nocleg 30 zł (możliwe zniżki).

    ***

    Kartuzy - 058 6810185, www.kartuzy.pl, Kościerzyna - 058 6841612, www.infokościerzyna.pl, Tuchola - 052 3342189, www.tuchola.pl.
    Polecamy:
    • „U Stolema” - Ostrzyce, tel. 058 6841877, pokoje 2-, 3- i 4-osobowe z łazienkami oraz domki 6-osobowe z łazienkami, kuchnia kaszubska, cena: nocleg w pokoju 2-osobowym od 35 zł.
    • Gospodarstwo J. J. Bruskich - Wałdowo, tel. 059 8571277, mieszkanie dla 4 osób, pokoje 4-, 3- i 2-osobowe z łazienkami, specjały kaszubskie, cena: nocleg od 28 zł.
    • „Cichy zakątek” B. Ciemińskiego - Półczno, tel. 059 8223455, 2 mieszkania (4-, 6-os.), cena: noc 20 zł.
    • „Kaszubska Strzecha" - Goręczyno, tel. 058 6841469, 45 miejsc w zaadaptowanej owczarni w pokojach 2-, 3- i 4 osobowych z łazienkami i TV, cena: od 45 zł za osobę.

    ***

    Białystok - 085 6537950, Białowieża - 085 6812295, Goniądz - 085 7380785, eco-travel@biebrza.com.
    Mistrzowie rękodzieła: Kowal M. Hulewicz, Czarna Wieś Kościelna, ul. Sosnowa 4a, tel. 085 7109085. Garncarz St. Mosiej, Czarna Wieś, ul. Piękna 69, tel. 085 7109089. Łyżkarz M. Baranowski, Zamczysk 10, tel. 085 7109321.
    Tkaczki: A. Kochanowska, Janów, ul. Nadrzeczna 3, tel. 085 7216036, F. Krupowicz, Janów, ul. Sokólska 50, tel. 085 7216128.
    Kwatery: A. Żukowska - Piertanie, tel. 087 5637140. Z. Tarasiewicz - Tartak, tel. 087 5637174. B. Florczuk - Starczewice, tel. 025 6312013. „Uroczysko Zaborek" - Janów Podlaski, tel. 083 3413068. M. Falkiewicz - Janów Podlaski, tel. 083 3413222.