

Lato pod gruszą
Znudziły cię zatłoczone plaże w kurortach? Wciąż nie możesz się zdecydować, dokąd pojechać na wakacje? Pomyśl o pobycie na wsi. Nie będzie nudno, może być tanio.

Zalety
agroturystyki1. Przystępne ceny. W porównaniu z cenami noclegów w kurortach jest znacznie taniej.
2. Zdrowe jedzenie. Posiłki przyrządzane są z własnych płodów rolnych. Nic nie zastąpi mleka prosto od krowy, twarogu i masła własnej roboty, świeżych jaj, swojskich wędlin i domowych konfitur. Coraz więcej gospodarstw przestawia się na rolnictwo ekologiczne i ubiega się o certyfikat Europejskiego Centrum Ekologicznego (ECEAT).
3. Nieskażone środowisko. Największą ofertę mają okolice o nieskażonej przyrodzie, usytuowane z dala od miast i dróg. Polskie zagłębia
agroturystyki to Beskidy, Kaszuby, Warmia i Mazury, Podlasie, Małopolska.
4. Funkcjonalne kwatery. Do dyspozycji są miejsca o różnym standardzie. Od kwater, które poza sezonem użytkują domownicy, po samodzielne mieszkania. Właściciele adaptują strychy, stodoły, dawne młyny, leśniczówki. I trzeba przyznać, że robią to z głową, uwzględniając potrzeby i przyzwyczajenia mieszczuchów. Nie zapominają też o otoczeniu. Budują baseny, altanki, wydzielają miejsca na grill, ognisko, boiska.
5. Różnorodność. Większość miejsc nastawia się na wypoczynek rodzin z dziećmi. Niemal wszędzie znajdują się place zabaw z huśtawkami i piaskownicami. Są letniska powstałe z myślą o miłośnikach
koni, wędkarzach, myśliwych. Wiele gospodarstw ma oryginalne specjalności: od uprawy ziół i produkcji wina, aż po trening chodzenia po rozżarzonych węglach, strzelanie z łuku i loty balonem.
6. Rodzinna atmosfera. Na ogół gospodarze są ludźmi sympatycznymi i otwartymi - gdyby tacy nie byli, nie przyjmowaliby obcych pod swój dach. Nie znaczy to jednak, że się narzucają. Tylko od nas zależy, czy nawiążemy z gospodarzami bliższy kontakt.
Owce na hali i stare koronki
Chciałabyś w ciszy i spokoju wędrować łagodnymi górami wśród drewnianych świątyń i łemkowskich wsi? Ruszaj w Beskidy. Przyjazne i dostępne są rajem dla miłośników wczasów pod gruszą, zarówno tych, którzy podczas urlopu preferują „nicnierobienie”, jak i dla spragnionych ruchu. Nie znajdziesz tu dzikich ostępów oraz nieprzetartych szlaków, ale za to dobrze wypoczniesz i nie będziesz się nudzić. Poza Ustroniem i Krynicą, pięknie położoną Brenną i naszą największą wsią - Zawoją, znajdziesz sto innych miejsc, którym warto się przyjrzeć z bliska.
Wiślańskiego kurortu rekomendować nie trzeba, rozsławił go Adam Małysz. Beskidzka trójwieś, czyli Istebna, Jaworzynka i Koniaków to sielskie klimaty w pełnej krasie, czyli drewniane chałupy, owce na halach i słynne koronki (od wieków koronczarstwem zajmują się tu wszystkie gospodynie, a nawet kilku gospodarzy). Rytro zaprasza w ruiny zamku zbudowanego z łez księżnej Kingi, a Komańcza skłoni do refleksji u Nazaretanek - w miejscu odosobnienia kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Od ilości ofert może się zakręcić w głowie. Ponieważ pomiędzy poszczególnymi obiektami panuje spora konkurencja, każdy stara się przyciągnąć gości wyjątkowymi atrakcjami. Właściciele swojskich chat, kameralnych pensjonatów i pałacyków dobrze wiedzą, że dzisiaj łóżko i wikt już nie wystarczą. Na przykład "Promyczek” w Brennej znany jest z wyśmienitej kuchni (sery własnej roboty, że palce lizać).
Zajazd „U Brzezinów” w Cisownicy urządzono wokół chałupy z 1923 roku, pełnej starych sprzętów. Za to Kukuczkowie w Istebnej prowadzą najprawdziwsze górskie gospodarstwo. Miejscem zupełnie wyjątkowym jest ulokowany na zachodnim krańcu (i poza zasięgiem) „Swystowy Sad”. W sadzie huśtawki dla dzieci, w pokojach stare meble i pożółkłe fotografie, na stołach konfitury. Wystrój wnętrza i kuchnia przypominają o dawnych łemkowskich właścicielach tego miejsca. Chętni mogą karmić kury i kozy, pomagać w pasiece albo pojeździć konno w Hańczowej.
Wszystkie, nie tylko beskidzkie drogi, prowadzą do „Rzymu”. Na rynku w Suchej Beskidzkiej stoi najsłynniejsza polska karczma, gdzie, zgodnie ze starą legendą, Pan Twardowski przegrał zakład z diabłem. Tu czas się zatrzymał. Nazwy potraw często nawiązują do folkloru, w którym podobnie jak na Podhalu, ważną rolę odgrywali harnasie Ondraszek oraz Proćpak. Hej!
Świat w pigułce
Kaszubi opowiadają, że Pan Bóg tworząc świat, obdarowywał poszczególne krainy różnymi dobrami. O nich przypomniał sobie dopiero wówczas, gdy zakończył swoje dzieło. Z wielkiego worka wysypał więc to, co mu zostało. I tak dostało się Kaszubom każdego bogactwa po trochu. W tej opowieści jest sporo racji. Na Kaszubach znajdziemy wszystko: góry, nadmorskie plaże, ciche
jeziora, cieniste bory i zabytki. A do tego gościnni, pracowici mieszkańcy, którzy zachowali swój barwny świat.
Współcześni Kaszubi coraz rzadziej utrzymują się z uprawy roli czy rybołówstwa, a coraz częściej - z turystów. Najlepiej przygotowane na przyjęcie gości są Bory Tucholskie z mnóstwem kwater i wypożyczalni sprzętu wodnego w Charzykowym i Swornychgaciach. Ale najpiękniej i najciszej jest w Szwajcarii Kaszubskiej. Idealną bazą wypadową będą liczące 700 lat leniwe Ostrzyce z ładnym kąpieliskiem. Osada wyspecjalizowała się w organizowaniu rejsów wycieczkowych po
jeziorze. Stąd tylko dwa kroki do Kartuz. To serce Szwajcarii. Zawdzięcza powstanie zakonowi kartuzów, który ściągnął tu pod koniec XIV wieku. Mnisi co prawda przyjechali tylko na rekonesans, ale urzeczeni pięknem okolicy, zostali na wieki. Z tamtych ponurych czasów przetrwał jeden przysadzisty erem i słynny kościół z dachem w kształcie wieka gigantycznej trumny.
Buszując po Kaszubach, koniecznie trzeba zobaczyć najstarszy w Polsce skansen we Wdzydzach. Latem odbywają się pokazy plecionkarstwa i haftu. Ożywa kuźnia, wiatrak holender i stara lokomobila z tartaku. Zgłodniali powinni zajrzeć do karczmy „Wygoda” na kluski ziemniaczane, jak również racuchy drożdżowe o wdzięcznej nazwie „ruchanki”. A po biesiadzie obowiązkowo zażyć tabaki. Na zdrowie! Bo, jak mawiają miejscowi: „Chłop, co nie zażywa, baba się nazywa”. Obok skansenu przycupnęło minizoo. Maluchy warto też przyprowadzić do Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, by pokazać im buty dla
koni, zwane klumpami. Dzieciom pewnie trudno będzie uwierzyć, że kiedyś wśród przedmiotów codziennego użytku były kijanki do prania i pyzder do klapsów.
Nie święci garnki lepią
Na początku spróbuj zrobić gliniany garnek lub miskę. Zabierz wykutą podkówkę, która przyniesie ci szczęście. Potem wystrugaj łyżkę i utkaj wełniany chodnik. Z tym bagażem udaj się tam, gdzie możesz upiec razowy chleb. To nie lista magicznych zadań w supernowoczesnej grze komputerowej. Taką przygodę z dawnymi rzemiosłami możesz przeżyć podczas podróży po Podlasiu, kojarzonym niesłusznie głównie z żubrami, łosiami i komarami. Tuż za rogatkami Białegostoku zaczynają się lasy Puszczy Knyszyńskiej, a w nich nostalgiczne wioski naszpikowane warszta- tami, jakich nie zobaczysz nigdzie. Numerem jeden okolicy jest Czarna Wieś Kościelna, w któ- rej uchowała się tradycyjna kuźnia. We wsi możesz też przekonać się, że nie święci garnki lepią. Dwojaki i ładyszki do mleka wyrabia się, tak jak sto lat temu. Niemłody już garncarz z młodzieńczym zapałem i cierpliwością pokazuje, jak wypalić dzbanek. W pobliskiej stodole stoją setki cudeniek. Warto kupić coś na pamiątkę i dołożyć chochlę z pobliskiego Zamczyska.
Na tym nie koniec podróży szlakiem rękodzieła. Blisko Suwałk, w Piertaniach, blisko Suwałk, upieczesz chleb, jak niegdyś czyniono to w prawie każdym wiejskim domu. Niecałe trzy kilometry od Piertań, we wsi Tartak czeka gospodarstwo
agroturystyczne - prawdziwa akademia kuchni regionalnej. Tu mleka na masło należy samemu nadoić, a potem ubić w drewnianej maselnicy. Świeże masło na wiejskim pachnącym chlebie! Czy trzeba czegoś więcej? Białego sera? Jego produkcja nie zajmie wiele czasu. A miód na okrasę znajdziesz w jednej z okolicznych pasiek. W gospodarstwie poznasz też tajniki wypieku sękacza.
Trochę dalej na północ, w okolicach Janowa (trzy kilometry stąd we wsi Wygoda znajduje się najstarsa w Europie stadnina
koni arabskich), wyrabia się dwustronne wełniane tkaniny. Wielobarwne chodniki urzekają ornamentami. Warto spróbować sił w tkaniu. Na początku trudno połapać się w plątaninie sznurków i nici, ale po kilku fachowych uwagach wszystko staje się znacznie prostsze. Gdyby zdarzyło ci się wpaść w trans, pamiętaj, że pojawienie się na stole babki i dwójniaka kończy pracę przy krosnach.
Praktyczne informacje
Katalog kwater: www.
agroturystyka.beskidy.pl, Brenna - 033 8536533,
www.brenna.pl, Istebna - 033 8556158,
www.ur.istebna.pl, Ustroń - 033 8542653,
www.ustron.com.pl, Wisła - 033 8553456,
www.wisla.pl, Żywiec - 033 8614310.
Polecamy:
• „Swystowy Sad” - G. M. Furman, Ropki k. Hańczowej, tel. 018 3532294, pokoje 2- i 3-osobowe z łazienkami, kuchnia bezmięsna, ceny: 70 zł za osobę dorosłą i 40 zł za dziecko.
• „Koziarnia” - J. M. Lorek, Pogorzany Smykań k. Szczyrzycy, tel. 018 3320350, pokoje 2-, 3- i 4-osobowe z łazienkami plus domek dla 8 osób, cena: 25-35 zł.
• „Pancerzówka” - B. J. Pancerz, Głębokie, tel. 018 4464763, pok. 2-, 3-, 4- i 5-osobowe z łazienkami, kuchnia domowa, cena: nocleg 30 zł (możliwe zniżki).
***
Kartuzy - 058 6810185,
www.kartuzy.pl, Kościerzyna - 058 6841612,
www.infokościerzyna.pl, Tuchola - 052 3342189,
www.tuchola.pl.Polecamy:
• „U Stolema” - Ostrzyce, tel. 058 6841877, pokoje 2-, 3- i 4-osobowe z łazienkami oraz domki 6-osobowe z łazienkami, kuchnia kaszubska, cena: nocleg w pokoju 2-osobowym od 35 zł.
• Gospodarstwo J. J. Bruskich - Wałdowo, tel. 059 8571277, mieszkanie dla 4 osób, pokoje 4-, 3- i 2-osobowe z łazienkami, specjały kaszubskie, cena: nocleg od 28 zł.
• „Cichy zakątek” B. Ciemińskiego - Półczno, tel. 059 8223455, 2 mieszkania (4-, 6-os.), cena: noc 20 zł.
• „Kaszubska Strzecha" - Goręczyno, tel. 058 6841469, 45 miejsc w zaadaptowanej owczarni w pokojach 2-, 3- i 4 osobowych z łazienkami i TV, cena: od 45 zł za osobę.
***
Białystok - 085 6537950, Białowieża - 085 6812295, Goniądz - 085 7380785, eco-travel@biebrza.com.
Mistrzowie rękodzieła: Kowal M. Hulewicz, Czarna Wieś Kościelna, ul. Sosnowa 4a, tel. 085 7109085. Garncarz St. Mosiej, Czarna Wieś, ul. Piękna 69, tel. 085 7109089. Łyżkarz M. Baranowski, Zamczysk 10, tel. 085 7109321.
Tkaczki: A. Kochanowska, Janów, ul. Nadrzeczna 3, tel. 085 7216036, F. Krupowicz, Janów, ul. Sokólska 50, tel. 085 7216128.
Kwatery: A. Żukowska - Piertanie, tel. 087 5637140. Z. Tarasiewicz - Tartak, tel. 087 5637174. B. Florczuk - Starczewice, tel. 025 6312013. „Uroczysko Zaborek" - Janów Podlaski, tel. 083 3413068. M. Falkiewicz - Janów Podlaski, tel. 083 3413222.