Obszerny fragment protokołu XXV/08 z sesji Rady Miejskiej odbytej w dniu 25 kwietnia 2008 r.:
(...)
4.[b] Przewodniczący[/b] przystąpił do realizacji kolejnego projektu uchwały Rady Miejskiej i poprosił Panią Burmistrz o informacje dotyczące projektu uchwały.
1/ Renata Surma - Burmistrz - przedstawiła projekt o zmianie studium uwarunkowań
i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Bystrzyca Kłodzka w części wsi Stara Łomnica, Gorzanów, Wilkanów, Pławnica, Idzików i Poręba.
Poinformowała, że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Bystrzyca Kłodzka, zostało uchwalone uchwałą Nr XXXVIII/233/97 Rady Miejskiej
w Bystrzycy Kłodzkiej z dnia 6 czerwca 1997 r.
W trakcie przygotowania projektu studium brak było wniosków dotyczących propozycji budowy elektrowni wiatrowych. W wyniku tego, obowiązujące studium nie przedstawia żadnej oferty lokalizacyjnej i nie daje możliwości realizacji tego typu przedsięwzięcia.
Propozycja inwestora, dotyczy budowy na terenie gminy Bystrzyca Kłodzka, 40 turbin wiatrowych tworzących tzw. Farmy wiatrowe.
Są to:
- farma położona na południe od wsi Wilkanów, gdzie znajdzie się 13 turbin,
- farma położona miedzy wsiami Wilkanów, Pławnica i Idzików, gdzie zostanie
zlokalizowanych 14 turbin,
- farma położona miedzy wsiami Stara Łomnica i Gorzanów z 9 turbinami,
- farma we wsi Poręba z 4 turbinami.
Wyboru terenu dokonano na podstawie oceny położenia, ukształtowania powierzchni oraz co najważniejsze warunków dotyczących siły i częstotliwości wiatrów panujących w tej części gminy.
Proponowana zmiana studium zgodna jest z wytycznymi Komisji Europejskiej, która nakazuje zwiększenie produkcji energii elektrycznej w oparciu o tzw. źródła odnawialne.
W trakcie opracowania uzyskano do projektu zmiany studium wszystkie niezbędne pozytywne opinie i uzgodnienia. Informuje również, że gmina będzie otrzymywać środki związane z opodatkowaniem tych turbin podatkiem od nieruchomości i od jednej turbiny podatek będzie wynosił ponad 300 tys. zł.
Podczas wyłożenia projektu zmiany studium do publicznego wglądu nie zgłoszono żadnych uwag.
2/ Jan Kunicki - Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Zagospodarowania Gminy - poinformował, że Komisja na posiedzeniu w dniu 8 kwietnia br. zaopiniowała pozytywnie projekt uchwały Rady Miejskiej o zmianie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Bystrzyca Kłodzka w części wsi Stara Łomnica, Gorzanów, Wilkanów, Pławnica, Idzików i Poręba.
3/ Maria Sajewicz - radna - mówi, że jest przeciwko tej uchwale, ponieważ uważa, że główny kierunek gminy, którym jest turystyka zostanie zrujnowany poprzez te elektrownie wiatrowe. Pyta, czy one faktycznie pasują do naszego krajobrazu, czy nie zakłócą tego ładu przestrzennego, który mamy, oraz czy turyści w dalszym ciągu będą chcieli podziwiać widoki, patrząc na te molochy, które powstaną. Dla niej nie jest to widok przyjemny, ponieważ oglądała z bliska takie elektrownie wiatrowe. Pracują one bardzo głośno i nie chciałaby ani blisko mieszkać, ani być właścicielem gruntu, na którym stałby wiatrak.
Zadała pytanie do projektanta, jaki jest obszar objęty tym opracowaniem, ponieważ planowanych do budowy jest aż 40 turbin. W opracowaniu jest napisane, że zajmują około pół hektara, strefa ochronna to 500 m, czyli dość dużą, ale czy faktycznie jest ona wystarczająca? Uważa, że pełna odpowiedź na te wątpliwości da nam dopiero ocena oddziaływania na środowisko, która będzie opracowana w momencie przystąpienia do zmiany studium. Podkreśla, że Pani Burmistrz mówiła o dochodach gminy z podatku od nieruchomości, ale nie mówiła nic, jakie są konsekwencje podjęcia przez radę takiej uchwały. Jest to wyłączna kompetencja rady i za takie decyzje odpowiadają radni, więc jeżeli zmieniamy plan zagospodarowania przestrzennego gminy, to konsekwencją tego jest tzw. renta planistyczna. W przypadku wzrostu ceny gruntu możemy żądać od właściciela takiej renty, natomiast, jeżeli wartość gruntów się zmniejszy, a w tym przypadku na pewno się zmniejszy, to gmina będzie musiała zapłacić tą różnicę właścicielowi gruntu, że jego wartość ziemi uległa zmniejszeniu. Pyta również o to, jaka firma wystąpiła o zmianę tego planu, ponieważ w telewizji podano informację, że jest takich kilka firm, które w całej Polsce przystąpiły do wykupu gruntu od rolników, podpisując z nimi bardzo niekorzystne umowy przedwstępne, więc żeby na naszym terenie nie było podobnie i nie odbiło się to na mieszkańcach naszej gminy, którzy w pełni może nie są świadomi konsekwencji z tym związanych. Jeśli chodzi o gospodarstwa agroturystyczne, to ta turbina wiatrowa nie powinna być lokalizowana w pobliżu takich zabudowań, ponieważ ludzie przyjeżdżają tutaj wypoczywać, chcą spokoju. Kolejna sprawa, to są również takie zapisy, które przeczą podejmowaniu tej uchwały m.in. obszary i zasady ochrony środowiska i jego zasobów, ochrony przyrody i krajobrazu kulturowego oraz tereny zmiany studium leżą w granicach głównego zbiornika wód podziemnych Kudowa – Bystrzyca Kłodzka. Jest to więc teren gdzie zlokalizowane są odwierty wód mineralnych. Pyta, czy w związku z tym nie będzie zakłócenia tego co mamy w ziemi, tych naszych zasobów budując takie inwestycje. Kolejny zapis, który niepokoi radną dotyczy komunikacji, ponieważ jest napisane, że przez teren farm wiatrowych w Porębie, Wilanowie, Idzikowie przebiega ustalona planem Województwa Dolnośląskiego droga Śródsudecka o znaczeniu ponadregionalnych ma ona stanowić oś rozwoju funkcji turystycznych o znaczeniu międzynarodowym. Uważa, więc, że nie powinno się lokalizować takich inwestycji na terenie naszej gminy, ponieważ niedługo nastąpi zmiana prawa budowlanego, gdzie nie będą wymagane pozwolenia na budowę
i w takiej sytuacji mając plan zagospodarowania przestrzennego, wystarczy tylko zgłosić do starostwa bądź do gminy, że przystępuję się do realizacji takich inwestycji i zamiast 40 turbin może powstać jeszcze raz tyle na tym terenie i nie będziemy mieli już nic do powiedzenia. Zaznacza, że pytała również na posiedzeniu Komisji Rolnictwa
i Zagospodarowania Gminy, w jaki sposób były przeprowadzone konsultacje społeczne
i otrzymała odpowiedź, że projekt ten został wyłożony do wglądu. Nie było zebrań, więc jeśli ta uchwała zostanie podjęta, złoży wniosek, aby takie zebrania zorganizować w tych sześciu wsiach, w których planowana jest budowa turbin wiatrowych, aby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć na ten temat i nie mieli pretensji później do radnych.
4/ Bogdan Krynicki - radny - wyrażając swój pogląd mówi, że nie wyobraża sobie
w terenie górskim zepsucia krajobrazu taką ilością turbin, która przysłoni właściwie
z każdego punktu obserwacyjnego np. Masyw śnieżnika czy inne widoki, tą plątaniną machających skrzydeł czy wirników tych elektrowni. Przypomina, że kiedy był burmistrzem i po raz pierwszy wysłannicy czy harcownicy włoskich inwestorów przybyli do niego w tej sprawie, to taką odpowiedź właśnie od niego usłyszeli. Oczywiście odpowiedział, że zgonie z prawdą to nie on podejmuje decyzje, tylko rada. Informuje, że również nie będzie głosował pozytywnie za podjęciem tej uchwały. Przyznaje rację radnej Sajewicz, która słusznie zwróciła uwagę na pewną rzecz, a mianowicie, aby przeprowadzić zebrania
i uświadomić ludzi, dokładnie im wytłumaczyć, bo jak już powstanie wiatrak, to już święty Boże nie pomoże. Zdaje sobie sprawę, że pazerność ludzka, w tym przypadku właścicieli tych kilku arów, na których będzie posadowiona taka elektrownia i obieca mu się takie pieniądze, których on w życiu nie widział i pewnie w inny sposób nie miałby możliwości widzieć, to oczywiście zgodzi się ją sprzedać. Jest to jedna z takich uchwał, czy takich inwestycji, które rodzą łatwy efekt pomnożonych pieniędzy, więc nie dziwi się pani Burmistrz, że w takich kategoriach stawia sprawę, ale skutek odłożony za kilkanaście czy kilkadzięsiąt lat może być odwrotny. Jest to okres koniunktury gospodarczej i ludzie wyrywają ziemię „z rąk do rąk”, bo jest to teren atrakcyjny, tak w sytuacji, kiedy będzie tyle turbin wiatrowych, możemy w ogóle nie mieć zainteresowania inwestorów w tych miejscowościach, gdzie to jest umiejscowione i nie tylko w tych. Uważa, że w terenach nizinnych jest to element dekoracji można powiedzieć, bo tam jest przestrzeń niczym nie przegrodzona, natomiast w górach i jeszcze w kotlinie, jest to bardzo wątpliwe. Można zrobić sobie nawet symulację komputerową lub wyobrażenie jak to będzie wyglądało
i zobaczyć, w jaki sposób wpłynie to na wizualizację, na krajobraz, na widoki
i cały wygląd naszej kotliny.
5/ Adam Jaśnikowski - radny - mówi, ze rozmawiał z mieszkańcami gminy Międzylesie, bo tam jest podobny problem i mieszkańcy większości wsi się sprzeciwili. Tam zorganizowano zebrania, gdzie omawiano plusy i minusy, a nie tak jak u nas wywieszono tylko informację i Pani Burmistrz poinformowała, ile będziemy mieć zysku, a wiadomo, że inwestorzy podają nam górną granicę. Jeśli chodzi o Austrię, o Alpy i w ogóle góry, to tam jest zakaz budowy tego typu wiatraków. Mogą one powstać na nizinach, na przedgórzach itp. Uważa, że utracimy walory turystyczne poprzez budowę tych turbin. Na pewno będą te śmieszne migocące światełka, które z różnych posesji będziemy widzieć i na pewno ograniczymy możliwość budowy pensjonatów, więc nie wie czy warto podejmować taką uchwałę. On sam postawiłby w naszej gminie na małe elektrownie wodne, które nie paskudzą nam terenu, a elektrownie wiatrowe pozostawiłby na niziny. Oczywiście projektanci będą nam mówić, że wszystko jest super, bo takie jest ich zadanie, ale tak naprawdę nie jest to takie piękne. Przypomina, że w gminie Międzylesie mieszkańcy dopiero się obudzili i są przeciwni budowie tych turbin, a także uczestniczą w sesji. Podejrzewa, że nasi mieszkańcy w ogóle nie wiedzą, że jest taka sprawa, a jeśli wiedzą to niewiele.
6/ Jan Kunicki - radny - chciałby rozwiać swoje wątpliwości, ponieważ 2% od budowy to jest ok. 20 tys., a Pani Burmistrz podaje jakieś milionowe kwoty.
7/ Renata Surma - Burmistrz - odnosząc się do tych wszystkich wypowiedzi informuje, że jeśli chodzi o umowy z rolnikami, to nie zna szczegółów, ponieważ gmina nie ingeruje w te tematy. Jeśli natomiast chodzi o migające światełka, to mamy ich więcej, chociażby maszty telefonii komórkowej. Padły również stwierdzenia, że jest to teren górski i zostanie zeszpecony krajobraz, ale jeśli pojedziemy do miejscowości nadmorskich, to można tam zobaczyć fermy wiatrowe, są to także miejscowości uzdrowiskowe i naprawdę nikomu to nie przeszkadza, mimo, że odległości od zabudowań i pensjonatów są mniejsze niż proponowane u nas. Unia Europejska stawia również na energię odnawialną, a fermy wiatrowe to nic innego jak energia odnawialna. Odnośnie zmiany przepisów, że nie będzie potrzeby podejmowania zmian studium czy planów, to w chwili obecnej obowiązują nas przepisy takie, jakie są. To, o czym się mówi, a mówi się o wielu rzeczach, to nigdy nie wiadomo, czy ono będzie pewne, dopóki nie będziemy mieć tych zmian na papierze. Pyta, czy radni zdają sobie sprawę, gdzie proponowane są te fermy wiatrowe, bo tak naprawdę turbiny nie będą budowane przy bezpośrednim sąsiedztwie budynków. Informuje, że miasto Kudowa nie ma żadnego sprzeciwu do tych podziemnych zbiorników wody, które znajdują się na tych terenach, o których mówiła radna Sajewicz. Jeżeli chodzi o wysokość podatku od turbin, to przeprasza, ale w pośpiech źle policzyła.
8/ Bogdan Krynicki - radny - zwracając się do Pani Burmistrz z całym szacunkiem, ale polemika, co do światełek, to nie o to chodzi. My rozstrzygamy bardzo istotną sprawę, mówimy o pewnej strategii. Telefonia komórkowa jest innym zjawiskiem cywilizacyjnym
i jesteśmy tu jak gdyby poza dyskusją w tej sprawie. Jeżeli już przywołała Pani Burmistrz sprawę wsparcia przez Unię Europejską energii odnawialnej, to jest sprawa polityki państwa, a nie gminy. My mamy się zajmować np. selekcją śmieci, bo to jest nasze zadanie strategiczne. Natomiast kwestia wprowadzenia takich instrumentów ekonomiczno-planistyczno-podatkowych, aby wspierać tego typu przedsięwzięcia to jest kwestia polityki w skali państwa. Przypomina, że mamy u siebie niezakończoną inwestycję, która spełnia w 149% postulaty odnawialnej energii. Zaczyna się u nas przywracać znów koncepcję budowy siłowni energetycznych, atomowych, mówi się też, że być może wrócimy do Młot, więc inwestycja elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach da nam za podatki połowę więcej dochodów niż te wiatraki. Podkreśla, że nie stawiałby tych śmiesznych pieniędzy na szalę postawienia 60 obracających się śmigieł w tej kotlinie. Zwracając się do Pani Burmistrz mówi, że widział takie wiatraki i nad morzem i w Danii
i uważa, że pominęła bardzo ważny argument, a mianowicie to, że mieszkamy w kotlinie. O ile nad morzem nie zasłania ten wiatrak niczego, stanowi nawet pewną dekorację przestrzenną i pewną ciekawostkę, o tyle w tle naszych gór posadowienie 60 śmigieł,
a jeszcze drugie tyle w Międzylesiu i gdzieś jeszcze, to co my zrobimy z tego zagłębia uzdrowiskowo-wypoczynkowego pod tytułem: „Ziemia Kłodzka”? Kudowa nie jest tu dla nas najlepszym przykładem, bo ona jest już na schodzącej w kierunku Czech nizinie, nic tam się nie zasłoni, a ten kawałek góry, to, co to za góra - jest to tylko problem komunikacyjny w okresie zimy. W tym kontekście to jest naprawdę problem strategii. Decyzja strategiczna i później odwrotu już nie będzie. Przewidywalne zyski dla gminy są nieporównywalne, jeśli chodzi o straty atrakcyjności naszej kotliny.
9/ Andrzej Wziątek - radny - w nawiązaniu do niektórych wypowiedzi, mówi, że jest za przyrodą, za geologią i pięknym krajobrazem, ale odnosi wrażenie, że nie mamy wyjścia i jesteśmy skazani na pozyskiwanie nowych źródeł energii. Jesteśmy zobligowani przez Unię Europejską do uzyskania iluś tam procentów energii odnawialnej. Była również mowa, że mieszkańcy są niedoinformowani. Tego nie wie, ale wśród naszych radnych są również sołtysi poszczególnych miejscowości i nie sądzi, żeby w Idzikowie czy Pławnicy mieszkańcy nie wiedzieli o tym, a szczególnie ci, którzy sprzedają ziemię lub ich sąsiedzi - uważa, że ten argument odpada. Podkreśla, że oczywiście nie powinniśmy się kierować tym, że pieniądze są najważniejsze, ale jest zaniepokojony tym, że w trosce o ekologię
i przyrodę mnóstwo zadań jest nie do zrealizowania, bo albo nietoperz jest w elektrowni
w Młotach i nie możemy nic tam zrobić, w Piotrowicach nie mogliśmy wybudować kamieniołomów, bo protesty, po wtóre strefa ekonomiczna, którą Pani Burmistrz w ciągu półtora roku działalności załatwiła przy ul. Orężnej, gdzie byli inwestorzy i również się nie powiodło, bo ludzie protestują. Szanuje wszystkich ludzi, ale jak zaczniemy kontestować, kwestionować pewne decyzje, to nie będziemy mieli nic. Z drugiej strony Pani Burmistrz jest atakowana za to, że nic nie robi, aby polepszyć budżet gminy, więc skoro większość działań jest blokowana, to jak ma to zrobić. Podkreśla jeszcze raz, że jesteśmy zmuszeni
i on będzie głosował za budową turbin wiatrowych.
10/ Adam Jaśnikowski - radny - uważa, że dyskusja nie skupia się bezpośrednio nad tematem elektrowni. Pyta, czy inni widzieli w Karpaczu, w Szklarskiej Porębie i w innych podobnych gminach górskich 40 turbin? Na pewno nie, bo nie buduję się w górach tego typu wiatraków. Pomyślmy o tych, którzy się sprowadzają i budują domki letniskowe, to chcą mieć widok na piękne góry, a nie na wiatraki. Inwestorzy wykorzystują naiwność naszych władz i rolników. Ostrzega, bo stracimy na pewno więcej, jak zyskamy. Uważa, że przegłosowanie tej uchwały bez debaty społecznej nie powinno się odbyć. Radny Wziątek powiedział, że pewnie sołtysi wiedzą, no może i wiedzą, ale rozmowy są prowadzone
w swoich gronach i na pewno nie było rozmów o kosztach i konsekwencjach, bo nie było tego typu spotkań, a powinny być. Powtarza, że w gminie Międzylesie odbywały się takie oddolne spotkania z mieszkańcami i to chyba one zmieniły obraz i decyzję Burmistrza. Uważa, że sam nie chciałby mieszkać przy kamieniołomie, czy przy takich wiatrakach, bo na pewno jego działka pod względem atrakcyjności by straciła.
11/ Bogdan Krynicki - radny - zwracając się do radnego Wziątka, mówi, że nie powinien używać takiego ryzykownego sformułowania, że „jesteśmy skazani”. Uważa, że jesteśmy skazani - ale mądrze podejmować decyzje. Nie jesteśmy skazani na wykonywanie funkcji, które należą do funkcji państwa, bo to państwo odpowiada za globalną politykę. Jeżeli kiedyś by się tak wydarzyło, że ludzie pisaliby do sejmu czy do parlamentu, że rada ich uszczęśliwiła taką sytuacją, to oni nie powiedzą: „no tak zajmie się tym premier”, tylko „mieliście swój parlament lokalny, przecież to wasi wyborcy podejmowali taką decyzję” – więc, co napiszemy, że byliśmy skazani? Uważa, że finansowego nie jest taka porażająca, jakby się wydawało.
12/ Andrzej Wziątek - radny - podtrzymując swoje zdanie powtarza, że jesteśmy skazani na podejmowanie niepopularnych decyzji w najbliższym czasie. Państwo powinno się tym zająć, ale ono tego nie zrobi, podobnie jak nie wybuduje nam dróg obiecanych przed EURO 2012, on w takie cuda nie wierzy. Uważa, że ci na tym najniższym szczeblu też czasem muszą podejmować jakieś niepopularne decyzje, ale nie chce nikogo przekonywać, on tylko wyraził swój pogląd, bo każdy z radnych podejmuje decyzje zgodnie ze swoim sumieniem.
13/ Bogdan Krynicki - radny - uważa, że brakuje systemowej dyskusji. Cyt: „Tak - jako rada skazani jesteśmy na podejmowanie często niepopularnych decyzji, ale te decyzje dzielą się na konieczne i rozsądne np. lokalizacja wysypiska śmieci, lokalizacja oczyszczalni ścieków, ale są też niepopularne i nie są zasadne”. Uważa, że taka decyzja jaką muszą dzisiaj podjąć, nie jest konieczna, nie jest bezwzględnie wymagana. Niepopularne decyzje mogą być mądre i głupie, ujmując krótko. Nie mówi, co do tego tematu, ale tak to się klasyfikuje. Dzisiaj nie zamykamy sprawy w tym temacie, dyskusje mogą się jeszcze odbyć w trakcie. Dzisiaj zgłaszamy swoje wątpliwości, bo lepiej teraz niż po fakcie, tak jak to było w gminie Międzylesie, gdzie ludzie zaczęli się budzić po fakcie
i wracali do problemu i dyskusji. Jesteśmy skazani na to, aby dyskutować.
14/ Przewodniczący prosi, aby głos zabrała Pani Kierownik Wydziału Urbanistyki
i Planowania i przedstawiła radnym dokładnie topografię, umiejscowienie tych wiatraków, czy to jest z dala od zabudowań mieszkańców, prosi o bardziej szczegółowe informacje.
15/ Bogdan Krynicki - radny - mówi, że rozumie, iż Pani Kierownik występuje jako strona w sprawie, bo Pan Przewodniczący użył takiej figury stylistycznej, że wobec tego poproszę Panią Kierownik, która ma uzasadnić gdzie te stoją i gdzie inne robić. Uważa, że radni są ludźmi, którzy umieją czytać, mają przedstawione, w jakich miejscowościach i w jakim rejonie tych miejscowości, więc przedstawienie przez Panią Kierownik, że w pobliżu nie ma budynków o niczym nie decyduje. Cyt: „Jeżeli Pani Kierownik przedstawi założenia do tego tematu, to rozumie, że przedstawi to jako urzędnik samorządowy, a jeżeli ma być jako świadek w sprawie, to jest to nieporozumienie”.
16/ Przewodniczący zgodnie z sugestią radnego Krynickiego, zmienił swoją decyzję
i poprosił o przedstawienie szczegółowych informacji w tym temacie Panią Burmistrz.
17/ Renata Surma - Burmistrz – prosi planistę Pana Romana Waniurskiego, aby wypowiedział w tej sprawie i bardziej uszczegółowił ten temat.
18/ Roman Waniurski - planista - obawia się, że również zostanie potraktowany jak strona w tej sprawie, ponieważ jest wykonawcą pewnego zlecenia i może jego wypowiedź wydawać się innym nieobiektywna. Mimo wszystko chciałby kilka zdań na ten temat powiedzieć. Podkreśla, że dzisiaj rozmawiamy o uchwaleniu zmiany studium, na co radni dali przyzwolenie podejmując rok temu uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia zmiany studium i byłoby dobrze, żeby ta cała dyskusja, którą tutaj dzisiaj obserwował, odbyła się wtedy, bo może by się okazało, że ten cały trud, który włożono i który poniósł osobiście był zbyteczny i nie stałoby się to, co się dzisiaj tutaj dzieje. W trakcie przeprowadzenia
i opracowania tej zmiany studium zostały spełnione wszystkie wymogi ustawowe, to znaczy zawarte w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, nie ma tam żadnych uchybień. Dokumentacja planistyczna jest załącznikiem do uchwały i idzie do Wojewody w celu oceny zgodności z prawem. Wracając do samego pomysłu, to jesteśmy na etapie sporządzenia zmiany studium i jest to pewien rodzaj strategii. Sporządzenie studium jest przeznaczeniem określonych terenów na różne cele. Mówi, że jasnym jest, iż nie muszą one być wykorzystane na ten cel, bo w obowiązującym studium, którego również jest autorem, zostało przeznaczone tysiące hektarów np. do zalesienia, gdyż
w roku 1996 taki był trend. Pani profesor Fatyga wykonała ocenę do studium jako załącznik, które tereny mogą być przeznaczone do zalesienia z tego względu, że nie są efektywne dla rolnictwa i to zostało zrobione. Natomiast dzisiaj mówimy, że z tych 4 tys. ha przeznaczonych do zalesienia w studium podstawowym, jest zbyteczne, bo możemy ją przeznaczyć na inne cele i nic się nie dzieje, możemy zmieniać zdanie. To czy dzisiaj będzie przyjęte studium, czy też nie, jest to wola państwa radnych i to jest słuszne. Natomiast, jeżeli o wszystkie te problemy, które zostały tu poruszone, będą rozpatrzone ponownie przy opracowaniu planu miejscowego dla tych obszarów i wtedy będzie można bardziej szczegółowo rozpatrzyć wszystkie elementy za i przeciw, które będą w tym planie rozstrzygane. Będą też opracowania pomocnicze, związane z ochroną środowiska,
z ochroną ptaków, nietoperzy, bo to może też zadecydować, że np. zostanie zmniejszona ilość turbin na tym terenie, czy farma wiatrowa zostanie ukształtowana w innym sensie. Chcąc uspokoić innych, a jest to jego zdanie nie tylko subiektywne, ale też poparte pewną wiedzą na ten temat, mówi, że farmy wiatrowe i turbiny wiatrowe nie są zagrożeniem dla środowiska. Nie chce się wypowiadać geopolitycznie, odnośnie, że taka jest polityka UE, że mamy 20% ze źródeł odnawialnych energii do 2020 roku w Polsce przygotować - to jest inna zupełnie sprawa. Wyboru terenu pod te farmy dokonano na podstawie obserwacji wiatru, bo to jest czynnik podstawowy i są to obszary poza terenami zabudowanymi,
w określonej odległości tzw. strefą ochronną tj. 500 m. rzeczywista strefa ochronna wynosi 150 m dla turbin nowoczesnych, które będą realizowane, stąd jest pewność, że ta powiększona strefa zapewni bezpieczeństwo i spokój dla mieszkańców wsi. Jeżeli chodzi o straty działek na wartości, to tylko w tym przypadku, jeżeli byłyby one przeznaczone pod zabudowę, natomiast te tereny są przeznaczone do użytkowania rolniczego i lokalizacja turbiny nie ogranicza w niczym użytkowania rolniczego terenów sąsiednich. Tereny rolnicze więc nie mogą stracić na wartości z powodu tego, że po sąsiedzku jest postawiona turbina wiatrowa. Nie zamierza przekonywać nikogo, ale poproszono go
o osąd w tej sprawie i to czyni. Jeśli chodzi o funkcję rekreacyjną dla tej gminy, która jest przyszłościowo rozwojowa, to w obowiązującym studium określono obszary dla tej funkcji. Podzielono gminę na trzy strefy tj. masyw Śnieżnika z okolicznymi pasmami górskimi na wschodzie, pasmo Gór Bystrzyckich i Orlickich na zachodzie i dolina Nysy Kłodzkiej, część środkowa. O ile dla obu obszarów górskich funkcja rekreacyjno-turystyczna jest najważniejsza i tam nie będzie żadnych takich ingerencji, to w tym obszarze środkowym, dolinnym, gdzie określono dla niej jako funkcję rozwojową – rolnictwo, to realizacja na tym obszarze turbin wiatrowych niczym nie przeszkadza w gospodarowaniu ziemią.
19/ Bogdan Krynicki - radny - komentuje wypowiedź Pana Waniurskiego, bo jest również współautorem tego studium, więc ma prawo się wypowiedzieć i pamięta, jakie były założenia. Podkreśla, że nikt nie mówi, że to będzie szkodzić produkcji rolnej i każdy wypowiadał się w imieniu własnym, nikt tu nie agitował. Zwraca uwagę na to, że Pan Waniurski, podkreślił strategiczne znaczenie tej mapy rolno-leśnej, a radni się do tego odwołują. Mówi: „A dlaczego myśmy ograniczyli te miejscowości do rekreacyjno-wczasowych, dlaczego one są takie – bo całe otoczenie jest piękne i tym rozmawialiśmy wielokrotnie konstruując to studium. Tu nie przyjeżdżają ludzie, dlatego, że to się nazywa Długopole Zdrój czy Poręba, tylko, że ta cała otoczka domu wczasowego, czy posadowionej chaty górskiej lub rekreacyjnej, powoduje, że tu się chce się być”. Uważa, że wystąpienie Pana Waniurskiego było bardzo pouczające.
20/ Maria Sajewicz - radna - odnosząc się do wypowiedzi Pana Waniurskiego uważa, że sam sobie zaprzeczył w swojej wypowiedzi, bo powiedział, iż ta dyskusja odbywa się
w momencie przystąpienia do zmiany studium, a powinna się odbyć w momencie podejmowania tej pierwszej uchwały. Był to pierwszy krok i radni nie mieli tych informacji, jakie mają dzisiaj. Nie uzyskała odpowiedzi również, jaki to jest obszar objęty tym opracowaniem i kto jest wnioskodawcą tego opracowania, czyli inwestorem? Podkreśla, że mówił, iż się napracował – oczywiście Pan Waniurski napracował się i chciałby, aby był efekt finalny tego opracowania, ale ta dyskusja na pewno jest bardzo potrzebna, aby uświadomić radnym, jakie decyzje podejmują i jakie są konsekwencje tych decyzji. Jeśli dzisiaj zostanie podjęta uchwała, dalszym krokiem będzie przystąpienie do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, gdzie będzie trzeba ponieść duże większe koszty związane z dalszymi opracowaniami np. pomiary geodezyjnymi, ocena oddziaływania na środowisko, studium wykonalności itd.
21/ Renata Surma - Burmistrz - odpowiadając na pytanie radnej Sajewicz, informuje, że inwestorem jest firma z Kłodzka LEWANT-POL, natomiast obszar jest określony
w załączniku do uchwały, nie zostało policzone ile jest to dokładnie hektarów. Wracając do uchwały sprzed roku, to umiejscowienie tych sześciu ferm wiatrowych w załącznikach było takie same.
22/ Joanna Wilewska - radny - zaznacza, że przypomina sobie, kiedy była podejmowana uchwała o przystąpieniu do zmiany studium i podnosiła taką wątpliwość, mówiąc, aby ktoś przygotował wpływ na środowisko zamontowanych turbin. Informuje, że została wtedy niestety wyśmiana, a jedyny argument, który został wobec niej użyty, to taki, że jakie to będzie gmina pieniądze z tego tytułu czerpała.
23/ Renata Surma - Burmistrz - podkreśla, że na pewno nikt tu nikogo nie wyśmiewał. Zwracając się do Pani Wilewskiej mówi, że jeśli zna całą procedurę, to wie, że dopiero
w momencie przystąpienia do planu zagospodarowania przestrzennego jest przygotowywane studium oddziaływania na środowisko i takie będzie. W dalszej procedurze są także konsultacje społeczne, więc obiecuje ze swej strony, że we wszystkich miejscowościach, w których mają być umiejscowione turbiny, zwołane zostaną zebrania, gdzie będą przygotowane i przedstawione pełne informacje. Jeśli faktycznie będą sprzeciwy ze strony mieszkańców obiecuje, że nie będzie przygotowywała projektu uchwały dotyczącej zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego.
24/ Adam Jaśnikowski - radny - odnośnie wypowiedzi Pana Waniurskiego, który powiedział, że umiejscowienie turbin wiatrowych nie skutkuje dla krajobrazu, ale on uważa, że jednak ma na pewno, bo patrząc na tą drogę Pławnica – Wilkanów, to część tych wiatraków przebiega bezpośrednio przy szlaku turystycznym, a część się kończy bezpośrednio przy Parku Krajobrazowym, prawie na granicy. Patrząc więc nawet
z obwodnicy, to będziemy widzieć chyba kilkanaście wiatraków i nie wierzy, że to nie spaskudzi nam krajobrazu. Mówiliśmy też na temat utraty wartości nieruchomości, a Pan Waniurski powiedział, że większość terenów są to tereny rolnicze, ale duża część
z rolników tak naprawdę myśli o tym, aby znaleźć dobrego kupca na ziemię pod hotel lub coś innego i w tej chwili to jest rolnicze, ale może w przyszłości będzie to turystyczna część. Z tego, co wie większość radnych jest za tym, aby utrzymać status turystyczny naszej gminy, a nie energetyczny itp. Prosi Panią Burmistrz, aby na tych spotkaniach
z mieszkańcami przedstawiła minusy oraz jak naprawdę to będzie wyglądać, nie tylko plusy.
25/ Bogdan Krynicki - radny - mówi: „niech ta dyskusja będzie dobrym wstępem do innych dyskusji i do ewentualnej zmiany planu w tej sprawie” i zgłosił wniosek, aby zamknąć dyskusję w tym temacie i przystąpić do głosowania.
Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek radnego Krynickiego.
Rada w obecności 18 radnych, w głosowaniu jawnym, 18 głosami za, jednogłośnie przyjęła wniosek o zamknięciu dyskusji
Przewodniczący Rady przystąpił do przeprowadzenia głosowania nad projektem uchwały.
Rada w obecności 20 radnych, w głosowaniu jawnym, 11 głosami za, przy 5 przeciwnych
i 4 wstrzymujących się podjęła:
Uchwałę Nr XXV/198/08 o zmianie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego gminy Bystrzyca Kłodzka w części wsi Stara Łomnica, Gorzanów, Wilkanów, Pławnica, Idzików i Poręba
(...)