Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

  • Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Agencji Rezerw Materiałowych
  • Bo procedura to podstawa, czyli o kar kasowaniu

    Cytat:Ciekawe1 ile wynosi prowizja za takie "błędy" ?



    Sprawa Pawlaka i jego dobrych "kontaktów" z J&S jeszcze jest na tapecie:

    Cytat:J&S Energy - powtórka z kary
    Agencja rezerw skończyła badanie, czy spółka J&S Energy miała wymagane zapasy paliw. Wygląda na to, że nałoży na nią karę. Po raz drugi - akcentuje "Puls Biznesu".
    W grudniu Waldemar Pawlak, nowy wicepremier i minister gospodarki, uchylił decyzję Agencji Rezerw Materiałowych o ukaraniu spółki gigantyczną karą 462 mln zł, za brak wymaganych przez prawo zapasów paliw. Zdaniem Pawlaka, doszło do błędów proceduralnych.

    Jak się dowiaduje "Puls Biznesu", decyzja w sprawie J&S Energy będzie gotowa w przyszłym tygodniu. Według źródeł gazety, prawnicy ARM uważają, że spółce należy się kara. W grę wchodzi poprzednia kwota 462 mln zł. Spółka J&S Energy dostanie po kieszeni? Agencja nabrała wody w usta. "Proszę uzbroić się w cierpliwość. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie ogłoszona zapewne we wtorek" - mówi "Pulsowi Biznesu" Piotr Kruk, rzecznik Agencji Rezerw Materiałowych.

     

    rząd PO

    Cytat:Oficjalny koniec rosyjskiego embarga na mięso
    Polska i Rosja podpisały w obwodzie Kaliningradzkim memorandum umożliwiające wznowienie dostaw polskiego mięsa do Rosji. Dokument podpisali szefowie służb weterynaryjnych Rosji i Polski - Siergiej Dankwert i Ewa Lech.



    Jest i kolejny cud (sukces) PO po wyborach, nie licząc przywrócenia produkcji wina owocowego w UE pod nazwą wino.

    A z drugiej strony....

    Cytat:
    Decyzja o 461 mln zł kary dla J&S Energy uchylona
    Minister Gospodarki uchylił decyzję Prezesa Agencji Rezerw Materiałowych nakładającą 461,7 mln zł kary na spółkę J&S Energy - podał resort w komunikacie prasowym.



    Przypadek?

    J&S vs J. Pinski

    http://www.wprost.pl/ar/1...owtorka-z-kary/

    Cytat: Agencja rezerw skończyła badanie, czy spółka J&S Energy miała wymagane zapasy paliw. Wygląda na to, że nałoży na nią karę. Po raz drugi - akcentuje "Puls Biznesu".

    W grudniu Waldemar Pawlak, nowy wicepremier i minister gospodarki, uchylił decyzję Agencji Rezerw Materiałowych o ukaraniu spółki gigantyczną karą 462 mln zł, za brak wymaganych przez prawo zapasów paliw. Zdaniem Pawlaka, doszło do błędów proceduralnych.

    Jak się dowiaduje "PB", decyzja w sprawie J&S Energy będzie gotowa w przyszłym tygodniu. Według źródeł gazety, prawnicy ARM uważają, że spółce należy się kara. W grę wchodzi poprzednia kwota 462 mln zł. Spółka J&S Energy dostanie po kieszeni? Agencja nabrała wody w usta.

    "Proszę uzbroić się w cierpliwość. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie ogłoszona zapewne we wtorek" - mówi "Pulsowi Biznesu" Piotr Kruk, rzecznik Agencji Rezerw Materiałowych.

    Nowe polskie ustawy

    Nie mamy jedzenia czarną godzinę
    2008-01-29 04:09

    Z braku pieniędzy od czterech lat rządowa agencja wyprzedawała rezerwy żywności zgromadzone na wypadek klęsk. I wyprzedała je niemal do zera, twierdzi "Gazeta Wyborcza".
    Zapasami żywności i innych strategicznych produktów (leków, paliw) zarządza Agencja Rezerw Materiałowych podlegająca ministrowi gospodarki. ARM skupuje pszenicę i półtusze wieprzowe, rozmieszcza w różnych rejonach kraju (na ogół w prywatnych magazynach i chłodniach), płaci co miesiąc za przechowywanie i co jakiś czas wymienia. Agencja pomaga też rolnikom - po powodziach w latach 1997 i 2001 błyskawicznie rozdała im za każdym razem 200 tys. ton ziarna pszenicy na ponowne obsianie pól.

    Ale od czterech lat ARM systematycznie wyprzedaje rezerwy żywości, by zdobyć pieniądze na swoje utrzymanie i przechowywanie pozostałych zapasów - leków i paliw. Do 2004 r. w budżecie na potrzeby Agencji wpisywano ok. 200 mln zł rocznie. Od czterech lat ARM nie dostaje jednak pieniędzy od państwa.

    Wielkość rezerw i ich rozmieszczenie są tajne, ale "Wyborcza" dowiedziała się, że Agencja doszła do ściany - mięsa nie ma już w ogóle, a zapasy zboża wystarczą najwyżej na jeden dzień.

    Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, któremu podlega ARM, nie odpowiedział na żadne pytanie dziennika dotyczące zapasów żywności.

    USA mają rezerwy zboża i mięsa dla obywateli na pół roku, a Niemcy na trzy-cztery miesiące, podaje "Gazeta Wyborcza".

    (PAP)
    http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=456345

     

    LENTEX [LTX]

    WYBRANE DANE FINANSOWE w tys. zł w tys. EUR
    1 kwartał(y) narastająco / 2006 okres od 2006-01-01 do 2006-03-31 1 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2005-01-01 do 2005-03-31 1 kwartał(y) narastająco / 2006 okres od 2006-01-01 do 2006-03-31 1 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2005-01-01 do 2005-03-31
    I. Przychody netto ze sprzedaży produktów , towarów i materiałów 37 648 34 702 9 790 8 614
    II. Zysk (strata) z działalności operacyjnej -463 -357 -120 -89
    III. Zysk (strata) brutto 10 522 2 095 2 736 520
    IV. Zysk (strata) netto 10 112 1 867 2 629 463
    V. Przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej 11 877 -5 641 3 088 -1 400
    VI. Przepływy pieniężne netto z działalności inwestycyjnej -9 047 3 940 -2 353 978
    VII. Przepływy pieniężne netto z działalności finansowej -1 146 589 -298 146
    VIII. Przepływy pieniężne netto - razem 1 684 -1 112 438 -276
    IX. Aktywa razem 204 560 209 233 51 976 51 310
    X. Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 43 215 47 851 10 980 11 735
    XI. Zobowiązania długoterminowe 2 641 1 001 671 245
    XII. Zobowiązania krótkoterminowe 33 638 39 897 8 547 9 784
    XIII. Kapitał własny 161 345 161 382 40 995 39 576
    XIV. Kapitał zakładowy 11 164 12 351 2 837 3 029
    XV. Liczba akcji 5 446 060 6 025 060 5 446 060 6 205 000
    XVI. Zysk (strata) na jedną akcję zwykłą (w zł / EUR ) 1,86 0,30 0,48 0,07
    XVII. Wartość księgowa na jedną akcję (w zł /EUR ) 29,63 26,79 7,53 6,38

    Raport powinien zostać przekazany do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. oraz agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa

    [ Dodano: 2006-04-30, 09:24 ]

    Niespełnione cuda, niedotrzymane obietnice...

    Znalezione na WP.
    To chyba ta firma, którą założyło 2 rosyjskich muzyków i kontroluje import paliw z Rosji (jest pośrednikiem, czyli podnosi cenę paliwa w dystrybutorze).

    Pawlak uchylił niemal półmiliardową karę dla J&S Energy
    (rp.pl, pb/26.01.2008, godz. 15:07)

    Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne - podaje "Rzeczpospolita" na swoich stronach internetowych.

    461,7 mln zł – była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzje o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki.

    "Rzeczpospolita" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka. Wynika z niej, że prezes ARM popełnił szereg błędów proceduralnych. Głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa agencji, ale nie w jej imieniu. Według prawników z resortu gospodarki Aleszczyk „naruszył przepisy dotyczące jego właściwości rzeczowej" - czytamy w uzasadnieniu.

    Więcej o sprawie na stronach "Rzeczpospolitej"

    WIADOMOśCI

    Nie mamy nic na czarną godzinę
    autor: Gazeta Wyborcza, mz, 2008-01-29, Ostatnia aktualizacja: 2008-01-29
    link: http://www.zw.com.pl/zw2/...out=2&page=text

    Z braku pieniędzy od czterech lat rządowa agencja wyprzedawała rezerwy żywności zgromadzone na wypadek klęsk. I wyprzedała je niemal do zera, twierdzi "Gazeta Wyborcza".
    Zapasami żywności i innych strategicznych produktów (leków, paliw) zarządza Agencja Rezerw Materiałowych podlegająca ministrowi gospodarki. Jak pisze gazeta, od czterech lat ARM systematycznie wyprzedaje rezerwy żywości, by zdobyć pieniądze na swoje utrzymanie i przechowywanie pozostałych zapasów - leków i paliw. Do 2004 r. w budżecie na potrzeby Agencji wpisywano ok. 200 mln zł rocznie. Od czterech lat ARM nie dostaje jednak pieniędzy od państwa.
    Wielkość rezerw i ich rozmieszczenie są tajne, ale "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się, że Agencja doszła do ściany - mięsa nie ma już w ogóle, a zapasy zboża wystarczą najwyżej na jeden dzień. Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, któremu podlega ARM, nie odpowiedział na żadne pytanie dziennika dotyczące zapasów żywności.
    Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej"

    Źródło: Życie Warszawy

    Chora służba zdrowia...

    Ciąg dalszy parodii "made in PO"...

    Cytat:W szpitalach się boją: nie ma leków

    Część z nas zaczęła poważnie obawiać się o swoje zdrowie - martwimy się, czy świnska grypa dotrze do Polski. Tymczasem okazuje się, że w wielu szpitalach zakaźnych brakuje leku na tego wirusa.

    Alarmujące informacje podał "Dziennik". W szpitalach albo jest niedobór odpowiednich leków, albo nie ma ich w ogóle. Brakuje także niezbędnych masek jednorazowych. W strachu jest personel medyczyny szpitali zakaźnych, który nie wie jak postępować gdy zaczną zgłaszać się pacjenci z podejrzeniem zachorowania na świńską grypę.

    W kraju - jak się okazuje - są specjalne leki potrzebne w wypadku wybuchu pandemii, ale trzymane są... na czarną godzinę. Zarządza nimi Agencja Rezerw Materiałowych, a zostaną wydane dopiero w wypadku ogłoszenia przez ministra zdrowia epidemii.

    źródło: Dziennik


    P.S. Świńska grypa, świńskie czasy, świńskie rządy...

    Polityka

    W lipcu ubiegłego roku Agencja Rezerw Materiałowych stwierdziła, że spółka J&S Energy(znana także z odprowadzania podatku na Cypr) nie miała koniecznych zapasów paliwowych. Coś tam próbowali kombinować, że niby mieli jakąś ustną(sic) umowę z kimś innym o zabezpieczeniu tych rezerw itd... No ale ten manewr im nie przeszedł i otrzymali bata w postaci 460 baniek.

    No ale nastały rządy PO.

    I:

    Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie pół miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję,

    Nieistniejące i nieużywane linie kolejowe w Polsce

    Szlak Lębork - Kartuzy...zamknięcie ruchu towarowego w 2005 r. ze względu na osunięcie się na tory...gruntu w Kamienicy Królewskiej i Miechucinie. Do 2005 r. kilka razy w roku przyjeżdżało coś do Agencji Rezerw Materiałowych a pomyśleć, że linia ta ma wielki potencjał turystyczny...

    Polityka

    Pamiętacie jak Kurski snuł jakieś teorie spiskowe o darowaniu pieniędzy spółce J&S przez Pawlaka? Konkretnie chodziło o 461 milionów złotych. Tymczasem była to zwykła procedura administracyjna, decyzja została uchylona ponieważ popełniono błędy proceduralne - minister gospodarki (czyli Pawlak) miał obowiązek uchylić decyzje o nałozeniu kary - nie znaczy to, żę podarowano pieniądze spółce J&S. Bo przecież pan Kurski już nie wspomni o tym że jeszcze w kwietniu ta sama Agencja Rezerw Materiałowych nałożyła ponownie karę na spółke J&S w wysokości 461 695 807, 26 zł. Z tego co wiem, J&S znowu sie odwołało, trwa batalia prawna.

    O tej sprawie pisałem wcześniej tutaj.

    Polityka

    Cytat: Pamiętacie jak Kurski snuł jakieś teorie spiskowe o darowaniu pieniędzy spółce J&S przez Pawlaka? Konkretnie chodziło o 461 milionów złotych. Tymczasem była to zwykła procedura administracyjna, decyzja została uchylona ponieważ popełniono błędy proceduralne - minister gospodarki (czyli Pawlak) miał obowiązek uchylić decyzje o nałozeniu kary - nie znaczy to, żę podarowano pieniądze spółce J&S. Bo przecież pan Kurski już nie wspomni o tym że jeszcze w kwietniu ta sama Agencja Rezerw Materiałowych nałożyła ponownie karę na spółke J&S w wysokości 461 695 807, 26 zł. Z tego co wiem, J&S znowu sie odwołało, trwa batalia prawna.

    O tej sprawie pisałem wcześniej tutaj.



    To pokazuje że PIS jako opozycja nie ma żadnych argumentów i rzuca oszczerstwa przy każdej okazji.

    Egzamin PGP

    Mowa o Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Agencji Rezerw Materiałowych, Agencji Nieruchomości Rolnych, Agencji Rynku Rolnego i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa? Czy coś jeszcze?

    A nie mówił czasem prof. czy to pytanie z wykładu to z jego wykładów z I semestru?

    J&S Energy jednak zapłaci 461 mln kary

    <img align="right" style="margin-bottom: 5px; margin-left: 5px" width="57" src="http://www.money.pl/i/h/83/16723.jpg"/>Agencja Rezerw Materiałowych ponownie uznała, że J&S nie miała wymaganych rezerw paliw.

    Read more...

    Wiadomości - materiały Łukasza

    "GW": z braku pieniędzy od czterech lat rządowa agencja wyprzedawała rezerwy żywności zgromadzone na wypadek klęsk. I wyprzedała je niemal do zera.
    Zapasami żywności i innych strategicznych produktów (leków, paliw) zarządza Agencja Rezerw Materiałowych podlegająca ministrowi gospodarki. ARM skupuje pszenicę i półtusze wieprzowe, rozmieszcza w różnych rejonach kraju (na ogół w prywatnych magazynach i chłodniach), płaci co miesiąc za przechowywanie i co jakiś czas wymienia. Agencja pomaga też rolnikom - po powodziach w latach 1997 i 2001 błyskawicznie rozdała im za każdym razem 200 tys. ton ziarna pszenicy na ponowne obsianie pól.

    Ale od czterech lat ARM systematycznie wyprzedaje rezerwy żywości, by zdobyć pieniądze na swoje utrzymanie i przechowywanie pozostałych zapasów - leków i paliw. Do 2004 r. w budżecie na potrzeby Agencji wpisywano ok. 200 mln zł rocznie. Od czterech lat ARM nie dostaje jednak pieniędzy od państwa. Wielkość rezerw i ich rozmieszczenie są tajne, ale "Wyborcza" dowiedziała się, że Agencja doszła do ściany - mięsa nie ma już w ogóle, a zapasy zboża wystarczą najwyżej na jeden dzień.

    Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, któremu podlega ARM, nie odpowiedział na żadne pytanie dziennika dotyczące zapasów żywności.

    USA mają rezerwy zboża i mięsa dla obywateli na pół roku, a Niemcy na trzy-cztery miesiące, podaje "Gazeta Wyborcza".

    I co w ciągu tych dwóch lat te tłuki zrobiły? Rozdali wszystko po uważaniu.

    PO to partacze

    Cytat: Premier Tusk: Huta Stalowa Wola zostanie uratowana

    Huta Stalowa Wola może liczyć na zamówienia z Ministerstwa Obrony Narodowej o wartości ponad 50 milionów złotych. Otrzyma też pożyczkę w wysokości 60 milionów złotych - kwota ta zostanie przesunięta z MSWiA do Agencji Rezerw Materiałowych.



    Ciekawe skąd nagle MON wziął pieniądze???

    ----Edit
    Po cholere było marnować czas.

    pawlak loda ukręcił ?!

    Cytat: "Rz": Pawlak skasował rekordową karę
    "Rzeczpospolita": spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne.
    W sprawie pojawia się jednak wiele wątpliwości - pisze "Rzeczpospolita", która dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka.

    461,7 mln zł - była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. O sprawie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski. Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzje o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki. Mimo jej rekordowej wysokości oraz podmiotu, jakiego dotyczyła wszystko odbyło się bez większego rozgłosu.

    Lepper najlepszym premierem i ministremw historii

    Rolnicy nie wiedzą, gdzie wozić świniaki, bo skup "świńskiej górki" jest tajny!

    <"Informacje dotyczące planowania, rozmieszczenia i stanu rezerw państwowych mają charakter niejawny. Ich wyjawienie może spowodować istotne zagrożenie dla podstawowych interesów Rzeczpospolitej Polskiej" - tłumaczy Piotr Kruk, rzecznik Agencji Rezerw Materiałowych w Warszawie.

    A jak dzwonią do pana rolnicy i pytają, gdzie jest interwencyjny skup, to co im pan mówi? - dopytywał się dziennikarz. "Cały dzień mam takie telefony. Mówię, że nie mogę tego ujawnić. I żeby dzwonili od zakładu do zakładu i się dowiadywali. Albo do Lubelskiej Izby Rolniczej" - odpowiada rzecznik.>
    TAJNE ŚWINIE

    Psychiatra potrzebny od zaraz!!

    Jedna firma, kilka oddzialow i sluzba bhp.

    Cytat:Rozdział 5
    Oddziały terenowe Agencji

    § 20.
    1. Jednostkami organizacyjnymi działającymi w terenie są oddziały terenowe Agencji Rezerw Materiałowych.
    2. Oddziały Agencji tworzy, znosi oraz przekształca Prezes Agencji Rezerw Materiałowych, określając ich przedmiotowy zakres działania.
    3. Strukturę organizacyjną oraz zadania oddziałów terenowych Agencji określa Prezes Agencji w regulaminach organizacyjnych oddziałów terenowych.

    To z jednego z regulaminów - nieważne którego....

    "§ 21.
    1. Pracami oddziału terenowego kieruje dyrektor, który ponosi odpowiedzialność przed Prezesem Agencji za całość spraw objętych zakresem jego działania.
    2. Dyrektor oddziału terenowego reprezentuje oddział na zewnątrz i działa w granicach określonych przez statut oraz pełnomocnictw udzielanych przez Prezesa Agencji.

    § 22.
    Dyrektor oddziału terenowego jest pracodawcą w rozumieniu przepisów kodeksu pracy oraz przełożonym wszystkich pracowników zatrudnionych w oddziale Agencji.

    § 23.
    Oddział terenowy nie posiada osobowości prawnej."

    Tak więc moje pytanie o Filie i Oddziały ma i miało sens, bo Kierownik Filii może być Pracodawcą dla zatrudnionych w niej pracowników i tyle (nie zawsze filia ma to samo znaczenie - oddział terenowy to też filia).

    Uczymy się wszyscy:)

    pozdrawiam
    B.



    Rozumiem, że to akt prawa wewnętrznego? Skierowany przez organ wyższego rzędu do niższego, czy jakoś tak?

    Skandal

    Na jakim ty świecie żyjesz?
    461,7 mln zł – była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. Poinformował o tym ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

    Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzję o karze. To już odbyło się bez rozgłosu.
    I co ty na to.Dla ciebie jest pewnie wszystko OK.Zgodne z prawem.
    Dla mnie to właśnie jest rozkradanie państawa. Jeżeli dla Ciebie nie to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.

    Gruzja vs Rosja Big War

    Rosja nie zaatakuje bronią jądrową i to napewno...

    Polska przekaże Gruzji artykuły lecznicze z państwowych rezerw - poinformowało Ministerstwo Gospodarki. O pomoc humanitarną i medyczną zwrócił się do Polski rząd Gruzji.

    Na wniosek ministra zdrowia, wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak zwolnił z rezerw państwowych produkty lecznicze i wyroby medyczne. Agencja Rezerw Materiałowych niezwłocznie przekaże je do dyspozycji Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które koordynuje pomoc dla Gruzji - podał resort gospodarki.

    Do Tbilisi ma trafić 10 tys. opakowań kompresów gazowych wyjałowionych oraz 20 tys. opasek gazowo-wiskozowych.

    1500 rannych -> 18 karetek - super :)

    http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1978029.html

    Posiedzenie sztabu zarządzania kryzysowego

     Agata Kondzińska  19-03-2004, ostatnia aktualizacja 19-03-2004 19:35

    Pierwsze półtorej godziny byłoby najważniejsze, gdyby we Wrocławiu wydarzył
    się taki dramat, jak w Madrycie. W piątek sztab reagowania kryzysowego
    rozważał, czy miasto jest przygotowane na podobny atak terrorystyczny

    - Nie mamy żadnych sygnałów, że takie ataki są planowane - uspokajał Rafał
    Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. - Zebraliśmy się tu tylko po to, żeby po
    tragedii w Hiszpanii sprawdzić, jak Wrocław jest przygotowany na taką
    sytuację. Sprawdzić nasze siły i środki.

    W centrum zarządzania kryzysowego przy ul. Zapolskiej zebrali się
    przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w mieście, m.in.
    policji, straży miejskiej, straży pożarnej, sanepidu, pogotowia ratunkowego.
    Najpierw prześledzono przebieg akcji ratunkowej w Hiszpanii, potem
    rozmawiano o możliwościach Wrocławia.

    - Pierwszym i najważniejszym etapem akcji jest w takich sytuacjach dotarcie
    do poszkodowanych i udzielenie im pomocy - mówi Wojciech Adamski, szef
    Wydziału Bezpieczeństwa Urzędu Miejskiego. - Tu najważniejsze jest pierwsze
    półtorej godziny. Potem z każdą minutą szanse na przeżycie ofiar maleją.

    Przyjęto, że tragedia wydarzyłaby się na Dworcu Głównym Wrocławia: 1500
    rannych i 200 ofiar. Brano pod uwagę położenie dworca i dotarcie do niego.
    Policzono ilość wolnych miejsc w noclegowniach, szkołach, przedszkolach.
    Sprawdzono czy wystarczy znaków drogowych, jeśli potrzebna byłaby zmiana
    organizacji ruchu w pobliżu miejsca zdarzenia. Zastanawiano się skąd brać
    leki, materiały opatrunkowe.

    - Na szczęście niedaleko mamy magazyny Agencji Rezerw Materiałowych, skąd
    możemy wziąć potrzebne rzeczy - mówi Adamski.

    Prawie 30 wozów ratunkowych w tym samym czasie mogłoby wyjechać do akcji
    ratunkowej. Z tego 18 to zespoły ratownictwa medycznego.

    begin 666 px.gif
    K1TE&.#EA`0`!`( ``````````"'Y! $`````+ `````!``$```("1 $`.P``
    `
    end

    begin 666 w.gif

    `
    end

    Będą zamykać szkoły? Czy szczepionka wszystko rozwiąze...

    tutaj informacja o pierwszej kropelce wydatków – podaje dla orientacji – sami wyobrazcie sobie ile to będzie, jak ten przestępczy „Plan” wejdzie w życie i lekarze przejmą obowiązki policji! Czy to wam cos przypomina, kojarzysz?

    Hitlera nazywał lekarzy - biologicznymi żołnierzami!

    I to wszystko na podstawie HIPOTEZY – Międzynarodowego „Naukowego” Konsensusu istnienia tegoż to wirusa!!!!!!!!!!!!!!!!

    DZIAŁANIA PODJĘTE I PROWADZONE W ROKU 2005 i 2006
    W RAMACH PRZYGOTOWAŃ DO PRZECIWDZIAŁANIA SKUTKOM
    EWENTUALNEJ PANDEMII GRYPY
    http://www.gis.gov.pl/ind...d=201&Itemid=61

    Agencja Rezerw Materiałowych przeznaczyła 200.000.000 zł na zakup sprzętu indywidualnej ochrony i leku Tamiflu (w tym 100 000 000 z budżetu państwa – patrz pkt. 3 str. 3 zał. I 100 000 000 ze środków własnych).

    3. Zgodnie z decyzją Rady Ministrów z 11 października 2005 r., Minister Finansów zabezpieczył w budżecie państwa na rok 2005 (pochodzące z rezerw celowych niewykorzystanych w 2005 r. przez różne resorty w tym 100 mln dla Agencji Rezerw Materiałowych - patrz pkt. 2, str. 3) środki w wysokości 300 mln zł na ewentualne wydatki związane z likwidacją skutków grypy ptaków lub pandemii grypy.”

    Jak się właśnie dowiedziałem, ze strony GIS ukazał się już teraz
    „POLSKI PLAN PANDEMICZNY”
    tym razem nie dla Polski lecz oryginalny Polski!

    Może moje wcześniejsze (pisemne) krzyki na temat tego planu dla polski spowodowały ze powstał plan Polski? To i tak nic nie zmienia!

    Tutaj: (ściągnij szybko zanim nie zniknie)
    http://www.gis.gov.pl/ind...d=578&Itemid=61

    Zaczynam studiować ten plan i radzę innym czynić to samo, aby wiedzieć jak się w danej sytuacji (a ta jest już zaplanowana – pytanie tylko kiedy) zachować i odpowiednio zabezpieczyć.

    J&S vs J. Pinski

    Rekordowa kara uchylona, bo ... daty były rozbieżne :

    http://www.rp.pl/artykul/238873.html

    Cytat:Sąd w Warszawie uchylił decyzję o ukaraniu J&S Energy za brak wymaganych zapasów paliw

    Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podważył merytorycznych podstaw nałożenia kary. Uchylił jednak tę decyzję, bo stwierdził, że w dokumentach podano rozbieżne daty wykrycia niedoborów obowiązkowych zapasów paliwa.

    Protokół kontroli przeprowadzonej w J&S Energy przez Agencję Rezerw Materiałowych został sporządzony 2 sierpnia 2007 roku. Natomiast kontrola, podczas której stwierdzono niedobór paliw, odbyła się dzień wcześniej, to jest 1 sierpnia. Tymczasem w decyzji Agencji Rezerw Materiałowych oraz wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka podawano niewłaściwą datę 2 sierpnia.

    Sąd Administracyjny nakazał ARM ponowne rozpatrzenie sprawy i wydanie prawidłowej decyzji. Wyrok nie jest prawomocny. Niewykluczone, że spółka się od niego odwoła.

    – To kompromitacja agencji i Ministerstwa Gospodarki – uważa europoseł Janusz Wojciechowski (PSL-Piast). – Nie wiem, czy bierze się z niekompetencji, czy złej woli. Odnoszę jednak wrażenie, że agencja i ministerstwo tak karzą spółkę, by jej w rzeczywistości nie ukarać. Najpierw był niewłaściwy organ, teraz niewłaściwa data. Ciekawy jestem, jaki mankament będzie za trzecim razem – drwi Wojciechowski.

    W sprawie kary dla J&S Energy było sporo kontrowersji. W październiku 2007 roku Agencja Rezerw Materiałowych ukarała spółkę prawie 462 mln zł. Ta odwołała od decyzji i w grudniu 2007 roku, ze względów proceduralnych, karę skasował wicepremier Pawlak.

    Potem agencja ponownie zajęła się sprawą i w kwietniu nałożyła na spółkę karę w tej samej wysokości. Firma znów się odwołała. Pawlak utrzymał karę, ale zmniejszył jej wysokość o 10 mln złotych. 30 czerwca 2008 roku J&S Energy wpłacił karę na konto ARM i odwołał się do WSA w Warszawie.

    Pomoc dla Gruzji

    Nie jest to typowy artykuł na temat Krwiodawstwa. Jest to informacja o tym, że jednym z darów dla Gruzji jest ... OSOCZE:

    Cytat:CASA wylądowała w Tbilisi
    O godz. 22.07, we czwartek 14 sierpnia, wylądował w Tbilisi wojskowy samolot CASA-295 z pierwszym polskim transportem pomocy medycznej zorganizowanym przez Rząd RP w celu zabezpieczenia pomocy dla osób poszkodowanych w Gruzji.

    Transport pomocy humanitarnej zawierał ok. 3000 kg materiałów opatrunkowych i lekarstw oraz ok. 600 kg osocza przekazanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, ok. 720 kg materiałów opatrunkowych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia oraz ok. 250 kg lekarstw przekazanych przez Caritas. Środki opatrunkowe decyzją Ministra Gospodarki przekazała Agencja Rezerw Materiałowych.

    Lot CASA’y sfinansowano ze środków pozostających w dyspozycji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Polski MSZ zadbał też o bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej i „wolne niebo” dla polskiego samolotu.

    Pięcioletnia CASA dowodzona jest przez doświadczonego oficera sił powietrznych - kapitana Roberta Mieszańca z 13 eskadry lotnictwa transportowego z Krakowa. Na pokładzie samolotu znajduje się 6 osób załogi. Samolot dotarł do Tbilisi, po międzylądowaniu w Ankarze.

    W sumie na pokładzie maszyny znalazło się ponad 4,5 tony materiałów medycznych w tym m.in. środki opatrunkowe, rękawiczki chirurgiczne, szyny usztywniające, woda utleniona w żelu, aerozol dezynfekujący.

    Zorganizowanie jednego z pierwszych transportów humanitarnych do Gruzji było możliwe dzięki sprawnej akcji polskiego Rządu koordynowanej przez Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa KGPSP. Polska jest przygotowana do prowadzenia dalszej akcji humanitarnej i organizowania kolejnych transportów pomocy zgodnie z potrzebami strony Gruzińskiej.

    W dniu 12 sierpnia Prezes Rady Ministrów podjął decyzję o powierzeniu Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji koordynacji wszelkich działań podejmowanych przez organy administracji rządowej w zakresie udzielania pomocy humanitarnej Gruzji.



    Info: http://www.mswia.gov.pl/p..._w_Tbilisi.html

    LENTEX [LTX]

    Raport półroczny-ESPI-PAP

    WYBRANE DANE FINANSOWE w tys. zł w tys. EUR
    półrocze / 2006 półrocze /2005 półrocze / 2006 półrocze /2005
    I. Przychody netto ze sprzedaży produktów , towarów i materiałów 81 134 78 575 20 803 19 256
    II. Zysk (strata) z działalności operacyjnej -2 461 -2 067 -631 -507
    III. Zysk (strata) brutto 8 830 287 2 264 70
    IV. Zysk (strata) netto 8 591 312 2 203 76
    V. Przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej 2 635 -2 908 676 -713
    VI. Przepływy pieniężne netto z działalności inwestycyjnej -894 1 920 -229 471
    VII. Przepływy pieniężne netto z działalności finansowej -1 743 360 -447 88
    VIII. Przepływy pieniężne netto - razem -2 -628 -1 -154
    IX. Aktywa razem 204 276 201 242 50 521 49 811
    X. Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 44 452 44 138 10 994 10 925
    XI. Zobowiązania długoterminowe 2 165 936 535 232
    XII. Zobowiązania krótkoterminowe 34 620 36 977 8 562 9 152
    XIII. Kapitał własny 159 824 157 104 39 527 38 886
    XIV. Kapitał zakładowy 11 164 12 351 2 761 3 057
    XV. Liczba akcji 5 446 060 6 025 060 5 446 060 6 025 060
    XVI. Zysk (strata) na jedną akcję zwykłą (w zł / EUR ) 0,49 0,27 0,12 0,06
    XVII. Rozwodniony zysk (strata) na jedną akcję zwykłą (w zł /EUR ) 0,49 0,30 0,12 0,07
    XVIII. Wartość księgowa na jedną akcję (w zł /EUR ) 29,35 26,08 7,26 6,45
    XIX. Rozwodniona wartość księgowa na jedną akcję (w zł./ EUR ) 29,35 28,96 7,26 7,17
    XX. Zadeklarowana lub wypłacona dywidenda na jedną akcję ( w zł / EUR) 0,50 0,19

    Raport powinien zostać przekazany do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. oraz agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa

    nowy rząd

    I na koniec...
    Ja mam tylko nadzieje ze po poprawieniu błedów kara zostanie ponownie nałozona...jak myslicie...?;)

    Pawlak skasował rekordową karę
    Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne. W sprawie pojawia się jednak wiele wątpliwości. ‼Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka.
    461,7 mln zł – była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. O sprawie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

    Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzje o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki. Mimo jej rekordowej wysokości oraz podmiotu, jakiego dotyczyła wszystko odbyło się bez większego rozgłosu.

    ‼Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka. Wynika z niej, że prezes ARM popełnił szereg błędów proceduralnych. Głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa agencji, ale nie w jej imieniu. Według prawników z resortu gospodarki Aleszczyk ‼naruszył przepisy dotyczące jego właściwości rzeczowej" - czytamy w uzasadnieniu.

    - Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury - mówi nasz rozmówca znający się na rynku paliw. Podobnego zdania jest także Naimski. - Prezes, który nie zna procedur, nie powinien piastować takiego stanowiska. Pytanie także, czy błąd popełnił celowo, czy nie – zastanawia się były wiceminister.

    Jednak resort gospodarki najprawdopodobniej Aleszczyka nie zdymisjonuje. - Nie będę wypowiadał się w tej kwestii - ucina rozmowę wicepremier Pawlak. Co na to sam prezes? - To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada - mówi Aleszczyk.

    Naimski podkreśla jednak, że błędy proceduralne mogą zostać szybko usunięte, a karę można nałożyć ponownie. – Powinniśmy pokazać, że nie patrzymy na łamanie prawa przez palce - dodaje.
    http://www.rp.pl/artykul/87373.html

    Tańsze Państwo czyli "Te biurka sie ciągną aż po widnok

    Inspekcje: Inspekcja Celna, Inspekcja Farmaceutyczna, Inspekcja Handlowa, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Ochrony środowiska, Państwowa Inspekcja Pracy, Społeczna Inspekcja Pracy, Inspekcja Transportu Drogowego, Inspekcja Weterynaryjna, Inspektor do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych, Inspektorzy Rybołówstwa Morskiego, Inspektorzy urzędów żeglugi śródlądowej, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Państwowa Inspekcja Sanitarna, GlIF, GIODO.

    Kontrole i służby: NIK, Kontrola Celna i obrotu z zagranicą, Kontrola dewizowa, Kontrola działalności pocztowej, Kontrola finansowania nauki, Kontrola projektów i systemów teleinformatycznych, Kontrola skarbowa, podatkowa i finansowa (RIO, biegli rewidenci), Kontrola usług certyfikacyjnych, Kontrola wyrobów budowlanych, Systemy ocen zgodności i bezpieczeństwa produktów, Policja, ABW, AW, Służba Celna, Straż Pożarna, NIK, Straż Graniczna, BOR, Straż Rybacka, Straż Łowiecka.

    Urzędy: Wyższy Urząd Górniczy, Urząd Dozoru Technicznego, Centralna Komisja ds. Stopni i tytułów, Polski Komitet Normalizacyjny, GUS i Rada Statystyki, UOKiK, Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji; Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i produktów Biobójczych; Urząd Zamówień Publicznych, Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, KPWiG, Centralna Komisja Egzaminacyjna, Naczelna Rada Zatrudnienia, Główny Urząd Miar, URE, UDT, Transportowy Dozór Techniczny, Wojskowy Dozór Techniczny.

    Agencje i fundusze: Agencja Rezerw Materiałowych, PARE Agencja Mienia Wojskowego, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, ARIMR, ARR, ANR, Państwowa Agencja Atomistyki, Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, CEPiK, Fundusz Alimentacyjny, Fundusz Daru Narodowego, Fundusz Dopłat, Fundusz Gospodarki Zasobem Geodezyjnym i Kartograficznym, FGŚP, Fundusz Kościelny, Fundusz im. Komisji Edukacji Narodowej, Fundusz Kredytu Technologicznego, Fundusz Leśny, Fundusz Modernizacji Bezpieczeństwa Publicznego, Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych, Fundusz Nauki i Technologii Polskiej, Fundusz Ochrony Gruntów Rolnych, Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej, Fundusz Poręczeń Unijnych, Fundusz Pożyczek i Kredytów Studenckich, Fundusz Pracy, Fundusz Promocji Kultury, Fundusz Promocji Twórczości, Fundusze Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Fundusz Rekompensacyjny, Fundusz Reprywatyzacji, Fundusz restrukturyzacji Przedsiębiorców, Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, Fundusz Rozwoju Inwestycji Komunalnych, Państwowy Fundusz Kombatantów, NFZ, Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych, Krajowy Fundusz Kapitałowy, Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, Krajowy Fundusz Autostradowy, Fundusze Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej, Fundusz Wsparcia Policji, FUS, KRUS, Fundusz Rezerwy Demograficznej, Fundusz Termomodernizacji, Fundusz Skarbu Państwa.

    Nowa opłata - złe wieści dla kierowców

    "GP": nowa opłata - złe wieści dla kierowców

    (Gazeta Prawna/27.05.2009, godz. 06:00)

    Brakuje magazynów, w których rządowa agencja ma składować zapasy paliw przejęte od firm. Agencja Rezerw Materiałowych proponuje wprowadzenie opłaty na rozwój infrastruktury.

    Jeśli pojemności magazynowe na paliwa nie zostaną powiększone, planowane przejęcie w przyszłym roku przez rządową agencję wszystkich zapasów paliw od firm może być niemożliwe. Agencja Rezerw Materiałowych (ARM), która obecnie odpowiada za gromadzenie części strategicznych rezerw benzyn, oleju napędowego i ropy naftowej, ratunek widzi w podniesieniu przyszłych stawek tzw. opłaty zapasowej. Tę opłatę celową, przeznaczoną na finansowanie systemu tworzenia i utrzymywania interwencyjnych zapasów paliw, mieliby płacić klienci stacji w cenie paliw bądź firmy nimi handlujące.

    – Należałoby rozważyć, czy przy wprowadzeniu obowiązku wnoszenia opłaty jej wysokość nie powinna być tak skalkulowana, by część z tej kwoty mogła być przeznaczana na rozbudowę infrastruktury dla potrzeb zapasów – mówi Jacek Bąkowski, prezes ARM.

    Choć w resorcie gospodarki przekonują, że magazynów wystarczy i niewielkie niedobory występują jedynie okresowo, to w podległej temu ministerstwu agencji nie ukrywają, że problem istnieje.

    – Instytucja zobowiązana do przejęcia całości zapasów interwencyjnych stanąć może przed poważnym problemem pozyskania pojemności zbiornikowych, umożliwiających zgromadzenie wymaganych ilości produktów – twierdzi Jacek Bąkowski.

    Ministerstwo Gospodarki nie zdecydowało jeszcze ani jaki model systemu opłat będzie wprowadzony, ani czy i o ile podwyższy stawki nowej opłaty. Jedno jest pewne – niezależnie od formuły kosztami obciążeni zostaną odbiorcy końcowi w łańcuchu dystrybucji paliw, czyli kierowcy.

    – W każdym kraju, niezależnie od przyjętego modelu tworzenia i utrzymywania zapasów, za jego funkcjonowanie płacą ostatecznie podatnicy – tłumaczy Lesław Lewandowski, analityk firmy doradczej LL Consult.

    Eksperci szacują, że – nie uwzględniając potencjalnej podwyżki opłaty na cele infrastrukturalne – w pierwszym etapie wprowadzania nowego systemu zapasów, który mógłby trwać nawet 3–4 lata, opłata zapasowa przełoży się na wzrost cen paliw średnio o ponad 1 proc. ich wartości. Oznaczałoby to podwyżkę na stacjach o co najmniej 5 gr na litrze. Docelowo wysokość opłaty w cenie paliwa mogłaby jednak spaść do poziomu 2–4 gr/l.

    Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego wyliczyła, że brakuje co najmniej 610 tys. m sześc. pojemności na zapasy paliw. To ponad 18 proc. niezbędnych na ten cel pojemności.

    POLITYKA

    Cytat: Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne. W sprawie pojawia się jednak wiele wątpliwości - pisze "Rzeczpospolita", która dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka.

    461,7 mln zł - była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. O sprawie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

    Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzje o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki. Mimo jej rekordowej wysokości oraz podmiotu, jakiego dotyczyła wszystko odbyło się bez większego rozgłosu.

    "Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka. Wynika z niej, że prezes ARM popełnił szereg błędów proceduralnych. Głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa agencji, ale nie w jej imieniu. Według prawników z resortu gospodarki Aleszczyk "naruszył przepisy dotyczące jego właściwości rzeczowej" - czytamy w uzasadnieniu.

    - Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury - mówi nasz rozmówca znający się na rynku paliw. Podobnego zdania jest także Naimski. - Prezes, który nie zna procedur, nie powinien piastować takiego stanowiska. Pytanie także, czy błąd popełnił celowo, czy nie - zastanawia się były wiceminister.

    Jednak resort gospodarki najprawdopodobniej Aleszczyka nie zdymisjonuje. - Nie będę wypowiadał się w tej kwestii - ucina rozmowę wicepremier Pawlak. Co na to sam prezes? - To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada - mówi Aleszczyk. Naimski podkreśla jednak, że błędy proceduralne mogą zostać szybko usunięte, a karę można nałożyć ponownie. - Powinniśmy pokazać, że nie patrzymy na łamanie prawa przez palce - dodaje.

    Źródło informacji: PAP/Rzeczpospolita



    http://biznes.interia.pl/news/pawlak-skasowal-ogromna-kare,1048811

    Panie Waldku, Pan się nie boi...

    CENY TRZODY

    Witam i przypominam ze Agencja Rezerw Materiałowych ma póltusze których wiecznie magazynować nie będzie, z pewnością niedługo trafią na rynek.[/url]

    CENY TRZODY

    e-WGT S.A. informuje naszych stałych klientów, że od dnia 17 kwietnia 2008 roku Agencja Rezerw Materiałowych
    zacznie wystawiać półtusze wieprzowe. Najbliża sesja przetargowa już 17 kwietnia.
    Zapraszamy do udziału w przetargach.

    JESZCZE MUSIMY TO PRZEŻYĆ

    pawlak loda ukręcił ?!

    Pytanie do wielbicieli PO i nie tylko: Czym kierowal sie Pawlak w tym przypadku?

    Pawlak skasował najwyższą nałożoną w Polsce karę. Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 miliarda złotych kary. Powód? Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne. W sprawie pojawia się jednak wiele wątpliwości. `Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka.
    461,7 mln zł - była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. O sprawie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski.
    Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzje o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki. Mimo jej rekordowej wysokości oraz podmiotu, jakiego dotyczyła wszystko odbyło się bez większego rozgłosu.
    `Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka. Wynika z niej, że prezes ARM popełnił szereg błędów proceduralnych. Głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa agencji, ale nie w jej imieniu. Według prawników z resortu gospodarki Aleszczyk `naruszył przepisy dotyczące jego właściwości rzeczowej" - czytamy w uzasadnieniu.
    - Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury - mówi nasz rozmówca znający się na rynku paliw. Podobnego zdania jest także Naimski. - Prezes, który nie zna procedur, nie powinien piastować takiego stanowiska. Pytanie także, czy błąd popełnił celowo, czy nie - zastanawia się były wiceminister.
    Jednak resort gospodarki najprawdopodobniej Aleszczyka nie zdymisjonuje. - Nie będę wypowiadał się w tej kwestii - ucina rozmowę wicepremier Pawlak. Co na to sam prezes? - To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada - mówi Aleszczyk.
    Naimski podkreśla jednak, że błędy proceduralne mogą zostać szybko usunięte, a karę można nałożyć ponownie. - Powinniśmy pokazać, że nie patrzymy na łamanie prawa przez palce - dodaje.
    (z gazety)

    No no. Widać żę Pawlak jest bardzo hojnym człowiekiem.

    Jedna firma, kilka oddzialow i sluzba bhp.

    Rozdział 5
    Oddziały terenowe Agencji

    § 20.
    1. Jednostkami organizacyjnymi działającymi w terenie są oddziały terenowe Agencji Rezerw Materiałowych.
    2. Oddziały Agencji tworzy, znosi oraz przekształca Prezes Agencji Rezerw Materiałowych, określając ich przedmiotowy zakres działania.
    3. Strukturę organizacyjną oraz zadania oddziałów terenowych Agencji określa Prezes Agencji w regulaminach organizacyjnych oddziałów terenowych.

    To z jednego z regulaminów - nieważne którego....

    "§ 21.
    1. Pracami oddziału terenowego kieruje dyrektor, który ponosi odpowiedzialność przed Prezesem Agencji za całość spraw objętych zakresem jego działania.
    2. Dyrektor oddziału terenowego reprezentuje oddział na zewnątrz i działa w granicach określonych przez statut oraz pełnomocnictw udzielanych przez Prezesa Agencji.

    § 22.
    Dyrektor oddziału terenowego jest pracodawcą w rozumieniu przepisów kodeksu pracy oraz przełożonym wszystkich pracowników zatrudnionych w oddziale Agencji.

    § 23.
    Oddział terenowy nie posiada osobowości prawnej."

    Tak więc moje pytanie o Filie i Oddziały ma i miało sens, bo Kierownik Filii może być Pracodawcą dla zatrudnionych w niej pracowników i tyle (nie zawsze filia ma to samo znaczenie - oddział terenowy to też filia).

    Uczymy się wszyscy:)

    pozdrawiam
    B.

    -------------------------------------------------------------------------------To na bocznicę....

    A CO do wycieczek (domniemanych) to ich nie było - już nawet żartem nie można nic powiedzieć?? Czy jak mi ktoś powie. że jestem biegły na www.forumbhp.pl mam się obrazić i powiedzieć, że to personalne wycieczki?

    To przecież Forum a nie pole bitwy Choć i w tym i w tym niektórzy biegli są

    Dziwi mnie zresztą, że najbardziej drażliwe są osoby, które tak chętnie "drażnią" innych - jakiś czas obserwowałem rzeczy z boku i pewne prawidłowości można zaobserować.

    Mam nadzieję, że się skończą, a nowe nie będą się pojawiać - dla dobra nas wszystkich i tych, co na Forum w mniejszości.

    pozdrawiam (bez żadnych wycieczek)
    B.

    Stambuł, Madryt... Warszawa?

    Czy czeka nas to samo? Codziennie jestem w Pałacu Kultury w Warszawie, codziennie jadę metrem. Zapewnienia rządu nie są optymistyczne:

    KOMUNIKAT RZECZNIKA PRASOWEGO RZĄDU
    POSIEDZENIE ZESPOŁU DO SPRAW KRYZYSOWYCH

    W związku z tragicznymi wydarzeniami w Hiszpanii - pod przewodnictwem wiceprezesa Rady Ministrów, ministra spraw wewnętrznych i administracji Józefa Oleksego - odbyło się posiedzenie Zespołu do Spraw Kryzysowych.

    Podczas spotkania omówiono stan gotowości służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Wymieniono informacje uzyskane od służb innych państw. Stwierdzono brak poważnych sygnałów świadczących o możliwości zagrożenia atakami terrorystycznymi na terenie Rzeczypospolitej. Jednocześnie zespół podjął decyzję o zaostrzeniu środków ostrożności i wzmożonym monitorowaniu sytuacji, w szczególności na: przejściach granicznych, lotniskach, dworcach kolejowych, węzłach komunikacyjnych, portach morskich. Jutro odbędzie się na ten temat telekonferencja szefa MSWiA z wojewodami oraz specjalna konferencja prasowa wicepremiera – ministra spraw wewnętrznych i administracji.

    Na terenie całej Polski zaostrzone działania prewencyjne prowadzone są od
    11 września 2001 r. – od dnia ataków na World Trade Center w Nowym Jorku. W związku ze stanem podwyższonej gotowości zespół apeluje do społeczeństwa o niezwłoczne informowanie służb państwowych o osobach zachowujących się w sposób nietypowy lub wzbudzających podejrzenia oraz o pozostawionych bez opieki: plecakach, torbach, pakunkach.

    W posiedzeniu Zespołu ds. Kryzysowych uczestniczyli: minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Andrzej Brachmański oraz przedstawiciele: Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (w tym rzecznik prasowy rządu), Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
    i Administracji, Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, Ministerstwa Środowiska, Agencji Wywiadu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Wojskowych Służb Informacyjnych, Komendy Głównej Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Komendy Głównej Straży Granicznej, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, Agencji Rezerw Materiałowych, Państwowej Agencji Atomistyki, Biura Ochrony Rządu oraz Żandarmerii Wojskowej.

    31.08.2008

    Dziś w Starym Sączu troszke cicho. Wybrałem się na stacje w niedzielne po południe na rowerku zobaczyć co może się zdarzyć ...

    Wyjazd na Krynicę, cicho i spokój...


    Postanowiłem udać się dalej w kierunku Rytra ... mały zwrot o 180 st. i po prawej nie używana już budka dróżnika a po lewej w drzewach ukryte magazyny Agencji Rezerw Materiałowych (ukryty magazyn na wypadek wojny).


    Pojawia się pierwszy gość: Krynica - Kraków Główny


    ... troszkę zoom zmniejszyłem ... aby złapać go całego


    Powoli przetoczył się w kierunku Starego Sącza


    Wróciłem na stację, za mną przytoczyło się to:


    ... dość długi skład węglarek ... z ET21 na czele - lubię te lokomotywy


    ... jak widać puste ... zatrzymał się - chyba będzie mijanie przebiegam uważnie za składem aby zobaczyć co będzie z drugiej strony ...


    Jest osobowy do Krynicy


    ... opuszcza Stację Stary Sącz.


    To tyle.
    Pozdrawiam
    Aleksander

    POLNORD [PND]

    POLNORD (PND): POLNORD (PND): Skonsolidowany raport kwartalny QS 3/2006 POLNORD SA
    2006-11-08 17:40

    Raport w załączniku

    Wybrane dane finansowe

    WYBRANE DANE FINANSOWE w tys. zł w tys. EUR
    3 kwartał(y) narastająco / 2006 okres od 2006-01-01 do 2006-09-30 3 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2005-01-01 do 2005-09-30 3 kwartał(y) narastająco / 2006 okres od 2006-01-01 do 2006-09-30 3 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2005-01-01 do 2005-09-30
    I. Przychody netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów 225 086 257 615 57 462 63 479
    II. Zysk (strata) z działalności operacyjnej -23 600 5 666 -6 025 1 396
    III. Zysk (strata) brutto -27 859 3 287 -7 112 810
    IV. Zysk (strata) netto -24 362 2 631 -6 219 648
    V. Przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej -46 275 -15 588 -11 814 -3 841
    VI. Przepływy pieniężne netto z działalności inwestycyjnej 4 068 97 1 039 24
    VII. Przepływy pieniężne netto z działalności finansowej 69 262 15 638 17 682 3 853
    VIII. Przepływy pieniężne netto, razem 27 055 147 6 907 36
    IX. Aktywa, razem 260 109 252 674 65 297 61 703
    X. Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 278 880 211 989 70 009 51 768
    XI. Zobowiązania długoterminowe 61 732 50 561 15 497 12 347
    XII. Zobowiązania krótkoterminowe 143 664 133 651 36 065 32 638
    XIII. Kapitał własny razem -18 771 40 685 -4 712 9 935
    XIV. Kapitał zakładowy 17 320 7 320 4 348 1 788
    XV. Liczba akcji (w szt.) 8 660 000 3 660 000
    XVI. Zysk (strata) na jedną akcję zwykłą (w zł / EUR) -2,81 0,72 -0,72 0,18
    XVII. Wartość księgowa na jedną akcję (w zł / EUR) -2,17 11,12 -0,54 2,71

    Raport powinien zostać przekazany do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. oraz agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa

    Skandal

    Chyba nie zdołam odnieść się do wszystkiego. Jeżeli chodzi o lekarza to są dowody, że brał łapówki i błędem jest usprawiedliwianie go mówiąc o mentalności naszego społeczeństwa . Ile ich wziął i za co on tylko wie a my możemy się domyślać. Na co stać człowieka o takiej moralności? Sprawa została rozdmuchana żeby dać przestrogę i skończyć z łapówkarstwem nie tylko lekarzy. Łapówkarstwo to problem społeczny. Odnośnie uchybień proceduralnych popełnionych przez Aleszczyka to jeżeli nałożył karę we własnym imieniu czyli rozumiem, że zrobił to prywatnie i brzmiało ono np. Ja Józef Aleszczyk nakładam na spółkę J&S Energy karę finansową w wysokości 461,7 mln zł za brak odpowiednich rezerw paliwowych. Jeżeli potraktować to pismo jako prywatne pomiędzy panem Aleszczykiem J&S Energy to interwencja pana Pawlaka nie była konieczna bo jako osoba prywatna pan Aleszczyk nie posiadał żadnej mocy prawnej do nałożenia takiej kary i pismo takie powinno być zignorowane przez spółkę tak jak pismo od każdego innego Kowalskiego, który by to zrobił. Jednak pan Aleszczyk jako prezes Agencji Rezerw Materiałowych nawet formułując tak beznadziejnie jak wyżej swoją decyzję działał w imieniu Agencji i jeżeli kara była zasadna powinna zostać wyegzekwowana. Jeżeli były jakieś bliżej mi nie znane błędy proceduralne to spółka J&S Energy mogła wejść na drogę sądową i spór rozstrzygną by sąd. Tego typu sprawy to coś normalnego. Nie szukam ludzi do zwolnienia uważam, że politycy powinni działać w interesie naszego państwa i nas prostych obywateli jednak w decyzji pana Pawlaka nie mogę się doszukać takich intencji. Odnośnie lustracji to myślę , że jesteś młodym człowiekiem, który niema pojęcia jakie rzeczy działy się przez lata komunizmu w Polsce gdybyś doświadczył tego może byłbyś innego zdania. A o Kuklińskim to większej bzdury to już dawno nie słyszałem czy też czytałem i nikt na forum nie protestuje czy to wynika z braku wiedzy. Przeczytaj jego życiorys, dociekaj prawdy a nie powielasz jakieś brednie.

    Kącik polityczny

    oj platforma sie rozkreca. nie dosc ze sejm nie ma nic do roboty, senat ma wolne, a mialy byc przeciez szuflady pelne ustaw, to warto pokazac i cos takiego:

    Cytat:

    Bronili Sawickiej, dostali kontrakt od państwa

    "Rzeczpospolita": Zlecenie na obsługę prawną państwowej spółki Narodowe Centrum Sportu dostała bez przetargu kancelaria prawna Pociej, Dubois i Wspólnicy. Wartość kontraktu: 600 tys. zł.
    Aleksander Pociej to adwokat, który zapłacił 300 tys. zł kaucji za Beatę Sawicką, posłankę Platformy, podejrzaną o korupcję i próbę ustawienia przetargu publicznego, wspólnie z burmistrzem Helu Mirosławem W. Dzień później została usunięta z PO - pisze gazeta.

    Według "Rz", warszawska kancelaria Pociej, Dubois i Wspólnicy od lat świadczy usługi dla Platformy Obywatelskiej. Reprezentowała tę partię we wszystkich procesach wyborczych w 2007 r., nadal reprezentuje ją przed sądem w kilku głośnych procesach (głównie przeciw PiS). "Z tą kancelarią jesteśmy związani od dwóch lat, od poprzednich wyborów" - przyznaje w rozmowie z "Rz" Grzegorz Wójtowicz, prawnik PO. Podkreśla, że kancelaria specjalizuje się w procesach o ochronę dóbr osobistych. "Stąd nasz wybór" - dodaje.

    Narodowe Centrum Sportu to jedna z dwóch spółek powołanych specjalnie pod kątem Euro 2012. Do jej zadań należy wybudowanie Stadionu Narodowego oraz kompleksu sportowego za 1 miliard 225 mln zł. Spółka NCS nie ogłosiła przetargu na obsługę prawną, zamówienia nie wywieszono w Biuletynie Zamówień Publicznych. Kancelarię wybrano z tzw. wolnej ręki - akcentuje gazeta.

    Jak zauważa "Rz", w ten sam sposób - bez przetargu - prawnika wybrała również Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kontrakt wart 132 tys. zł na obsługę prawną prezydenta Warszawy zdobył sędzia Józef Medyk - warszawski komisarz wyborczy, który w lutym 2007 r. publicznie bronił Gronkiewicz-Waltz przed pozbawieniem mandatu, kiedy spóźniła się z oświadczeniem majątkowym.

    Sędzia Medyk groził wtedy, że jeśli premier wprowadzi do stolicy komisarza, popełni przestępstwo, za co może stanąć przed Trybunałem Stanu - czytamy w "Rzeczpospolitej".



    http://wiadomosci.onet.pl/1699176,11,item.html

    tak trzymac po

    a to sie dzieje jak sie nominuje chlopa od pluga na ministra

    Cytat:

    Czy Pawlak skasował karę bezprawnie
    Piotr Nisztor 27-02-2008, ostatnia aktualizacja 27-02-2008 02:32

    Decyzja wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka o skasowaniu firmie J&S Energy prawie półmiliardowej kary była niezgodna z prawem – wynika z dwóch niezależnych opinii prawnych wyemitowanych we wczorajszych „Wiadomościach” w TVP 1

    „Rz” jako pierwsza opisywała wątpliwości związane z decyzją Pawlaka. Jednym z głównych powodów uchylenia i umorzenia kary było nałożenie jej przez prezesa Agencji Rezerw Materiałowych we własnym imieniu, a nie w imieniu instytucji.

    – Premier Pawlak popełnił rażące błędy w wydanej przez siebie decyzji. Przede wszystkim jest to bezpodstawne w istocie rzeczy umorzenie postępowania, jest to również niewłaściwa ocena stanu faktycznego – mówił w „Wiadomościach” dr Piotr Przybysz z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Pawlak wielokrotnie przekonywał, że decyzja o nałożeniu kary przez prezesa ARM była wadliwa prawnie. J&S Energy twierdzi natomiast, że kara się nie należała, bo firma miała wymagane rezerwy paliwowe.

    Tygodnik „Wprost” poinformował wczoraj w Internecie, że Pawlak chce zlikwidować departament Ministerstwa Gospodarki zajmujący się dywersyfikacją dostaw ropy i gazu. W rządzie PiS nadzorował go wiceminister gospodarki Piotr Naimski. To on poinformował o nałożeniu kary na J&S. – Nie doszukiwałbym się w tej sprawie drugiego dna – mówi Naimski, były pełnomocnik ds. dywersyfikacji dostaw ropy i gazu. – Najważniejsze, by rząd Donalda Tuska realizował projekty dywersyfikacji. Eugeniusz Postolski, wiceminister gospodarki, przekonuje, że po likwidacji departamentu resort nie rezygnuje z dywersyfikacji. – Znajduje się to w kompetencji Departamentu Ropy i Gazu – zapewnia.
    Źródło : Rzeczpospolita



    POzdr.

    J&S vs J. Pinski

    Sprawa najwyraźniej ucichła podobnie jak kara na J&S :

    http://www.wprost.pl/blogi/jan_pinski/

    Cytat:Jak Waldemar Pawlak darował rekordową karę J&S Energy

    16 października 2007 r. spółka J&S Energy została ukarana rekordową (461,6 mln zł) karą za brak obowiązkowych rezerw paliwa. Był ogromny szum, konferencje prasowe, wreszcie zapowiedź odwołania. Szefowie J&S Energy twierdzili wówczas, że rezerwy mieli, a brakowało im tylko stosownych umów. Kara zaś była niesprawiedliwa. Dlaczego zatem nie ogłosili swojego zwycięstwa, gdy kilka dni temu minister gospodarki i wicepremier Pawlak uwzględnił ich odwołanie? Komu zależy na tym, aby było jak najciszej nad tą karą? 461,6 mln zł to dużo pieniędzy i trzeba wyjaśnić, czy były podstawy do uchylenia kary i podać je do publicznej wiadomości.

    W Agencji Rezerw Materiałowych nikt nie chciał komentować decyzji Waldemara Pawlaka. Sprawę badają nasi prawnicy - poinformował mnie rzecznik ARM.

    Przypomnijmy: zgodnie z prawem każda spółka, która handluje paliwem musi przechowywać jego odpowiednie rezerwy. Podczas kontroli w firmie J&S Energy wykazano brak paliwa. Co więcej mimo dwóch kolejnych terminów wyznaczanych przez ARM nie udało się firmie J&S Energy zgromadzić odpowiednich zapasów.

    "Wymierzenie kary zakończyło prowadzone od sierpnia postępowanie mające na celu wyegzekwowanie od J&S Energy SA wypełnienia przez firmę zobowiązań. Po zakończeniu kontroli, która ujawniła braki, sporządzeniu stosownego protokołu i wystąpienia pokontrolnego firma wezwana została do uzupełnienia braków w ciągu 21 dni. Termin ten upłynął 12 września 2007 r. J&S Energy SA wystąpiła o przedłużenie tego terminu o kolejne 21 dni. Otrzymała zgodę na termin 14-sto dniowy, który upłynął 15 października 2007 r. Kolejny wniosek J&S Energy SA o przedłużenie postępowania do końca października 2007 r. został rozpatrzony negatywnie." - to stanowisko ARM z października 2007 r.

    Szefowie J&S Energy twierdzili, że wszystko było w porządku. W gazetach pojawiały się artykuły inspirowane zapewne przez firmę, że wszystko było w porządku, bo J&S Energy miał zapasy w PERN-nie, tylko brakowało mu umów pisemnych. Pomijając absurdalność takiego stanowiska (cytując klasyka Radka Sikorskiego: na gębę to jest krem Nivea), to zastanawia jedno: w jaki sposób J&S Energy wlał ropę do rurociągów PERN skoro nie miał stosownych umów? Zapytałem wówczas o to firmę MDI, która zajmuje się kontaktami z mediami w imieniu J&S i nie otrzymałem na moje pytanie odpowiedzi.

    Według mnie cała sprawa jest wielkim skandalem, przede wszystkim z uwagi na tajny tryb w jakim się to załatwia. Dlaczego resort gospodarki nie stara się wyjaśnić swojej decyzji? Dlaczego szefowie J&S Energy nie chcą triumfalnie ogłosić, że mieli rację? Czyżby realizowali taktykę "ciszej nad tą karą?" W końcu w okresie świątecznym gazety nie lubią takich nudnych tematów.

    P.S
    Poniżej pytania, na które nie odpowiedziała reprezentująca J&S Energy firma MDI.

    Wysłane 17.10.2007

    1) Dziennikarz gazety "Parkiet" pytał na konferencji prasowej Ministerstwa Gospodarki 17.10 br., powołując się na informację z Państwa firmy stwierdził, że do systemu rurociągów PERN wlaliście Państwo około 150 tys. ton ropy, tylko nie macie stosownych umów z PERN-em. Czy takie zdarzenie
    miało miejsce?
    2) Jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej udało się Państwu wlać powyższą ropę do systemów polskich rurociągów? Jaki podmiot wskazaliście jako odbiorcę w Transniefcie? Co się stanie z ropą w rurociągach jeżeli PERN nie podpisze z Państwa firmą umowy?

    P.S 2

    Polska Agencja Prasowa podała dziś informację za tym blogiem (sami do niej wysłaliśmy - jak zwykle - zgłoszenie nowej informacji) "zapominając" o podaniu źródła i okoliczności. Ciekawe dlaczego?


    144.000

    JAKUB --------------><------------ MIRDAD_JS

    __________________________________________________________

    Mirdad_JS

    Pawlak: możliwe, że pozostawiono mi "zatrutą strzałę"

    Waldemar Pawlak. Fot. PAP/EPA
    PAP

    Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak nie wykluczył, że sprawa kary nałożonej na J&S Energy to "zatruta strzała", "mina", pozostawiona obecnemu rządowi przez poprzedni gabinet.
    W grudniu ubiegłego roku resort gospodarki poinformował, że minister gospodarki uchylił decyzję prezesa Agencji Rezerw Materiałowych nakładającą na spółkę J&S Energy 461 mln 696 tys. zł kary za zbyt małe zapasy paliw.

    Pawlak pytany w Radiu ZET, czy sprawa kary nałożonej na J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone nowemu rządowi, powiedział: "Nie wykluczałbym. Biorąc pod uwagę to co wyrabiają politycy i jak próbują tę sprawę przedstawiać, to niewykluczone, że to mogła być taka zatruta strzała, czy mina podłożona po to, żeby potem robić wokół tego zadymę". Jak przypomniał, decyzję w sprawie J&S podjął na początku grudnia.

    - Nałożona została kara na tę firmę bez zachowania należytych procedur, czyli w sposób nieskuteczny, co było widoczne gołym okiem - powiedział Pawlak. Według niego, jest pytanie, czy osoba, która karę nakładała została zmuszona do nałożenia nieskutecznej kary, czy zrobiła to z pełną świadomością.

    Pawlak poinformował też, że w tej sprawie jest prowadzone bardzo szerokie postępowanie wyjaśniające. - Popełniono szereg błędów formalnych (...) nie było udokumentowanych i twardych podstaw do nałożenia tej kary, dlatego być może nałożono ją w ten sposób, żeby była nieskuteczna - stwierdził wicepremier.

    Powiedział też, że jeśli pojawi się inicjatywa powołania komisji śledczej w sprawie J&S, to pozwoli to na "wyjaśnienie wszystkich dziwnych projektów, gdzie głoszono pryncypialne i patriotyczne teksty, a za tym szły dziwaczne działania".

    W zeszły wtorek prezes NIK Jacek Jezierski powiedział, że w ciągu dwóch tygodni Izba zdecyduje, czy i w jakiej formie przeprowadzi kontrolę decyzji Ministerstwa Gospodarki w sprawie nałożenia kary na J&S, a następnie jej umorzenia.

    W październiku ub. r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski poinformował, że Agencja Rezerw Materiałowych (ARM) stwierdziła, iż 31 lipca 2007 r. spółka J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw, choć taki obowiązek nakłada nań ustawa.

    Decyzja o nałożeniu kary zaskoczyła władze spółki. Podczas konferencji prasowej członkowie zarządu mówili, że spółka ma zgromadzone, wymagane ustawą 150 tys. ton surowej ropy naftowej w państwowym PERN i 156 tys. ton benzyny i oleju napędowego. Wartość tych zapasów wynosiła około 186 mln dolarów. Ich zdaniem spółka miała więcej zapasów niż wymaga tego ustawa.

    Decyzja Pawlaka wywołała ostrą krytykę ze strony PiS. Antoni Macierewicz nazwał ją skandaliczną. Według przedstawicieli PiS, argumentacja, że kara "nie była nałożona skutecznie" jest niewystarczająca.

    O zarejestrowanej na Cyprze spółce J&S - pośredniku w dostawach ropy do Polski - stało się głośno przy okazji afery PKN Orlen i prac sejmowej komisji śledczej. J&S handluje rosyjską ropą, jej szefowie Wiaczesław Smołokowski i Grzegorz Jankilewicz zeznawali przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.

    [NIE]POPiSowy Rząd (?)

    A wszyscy wiemy, co prawdziwy humanista robi, gdy widzi ambitną poezję? Odpowiedź jest kretyńsko oczywista - interpretuje ją!.
    Premier też ją zinterpretował - niestety dosłownie. Dlaczego niestety Ano dlatego, że jeśliby ktoś rzeczywiście chciał nas od Niego w końcu uwolnić, to będzie miał bardzo utrudnione zadanie Premier bowiem od czasu otrzymania tej przesyłki nie rusza się nigdzie bez obstawy 6 agentów BOR, a kolumna samochodów którą się porusza została zwiększona z 2 do 4.

    Klapki na oczach, klapki na oczach... A czy bezczelne i kłamliwe to oceni sąd nie Ty.
    Apropo klapek na oczach - PiS w kampani wyborczej obiecywał przywrócenia niezalezności mediów. Ostatnio jednak okazało się, że to tylko kolejna obietnica bez pokrycia, gdyż "tymczasowo" powołał jednego ze swoich polityków, Andrzeja Urbańskiego, na stanowisku prezesa TVP. Swego czasu PiS strasznie zżymał się na media za czasów rządów SLD, będące pod rządami Kwiatkowskiego i później Jana Dworaka. Fakt, wtedy media były upolitycznione i daleko im było od niezależności, ale nawet postkomuniści nie byli tak bezczelni by posadzić w fotelu prezesa telewizji polityka należącego do swej partii, przynajmniej oni starali się stwarzać jakiekolwiek pozory. Niestety tego samego o PiS już nie można powiedzieć, który pod tym względem okazał się gorszy od SLD. Irytuje to tym bardziej, że wszyscy na tą instytucję, okazuje się partyjną, łożymy swoje pieniądze. Zastrzeżenie budzi nie tylko odwołanie B. Wildsteina - może nie niezależnego, ale w końcu dziennikarza, a nie polityka - ale też sposób i tryb w jakim tego dokonano. Nikogo nie dziwią przeciągające się do późnej nocy z powodu różnych czynników obrady sejmowe, ale zwoływanie rady nadzorczej Telewizji Polskiej późnym wieczorem, jest co najmniej dziwne...

    W 100% beznadziejny? Odpowiedz szczerze skrajnie obiektywny antypisowcu.
    Niestety tak - wiem, nie do mnie było to pytanie, ale pozwoliłem sobie na nie odpowiedzieć w miarę obiektywnie - ale za to ja akurat nie winiłbym Jego matki, tylko samego Jarosława.

    Po trzecie, układów w Polsce nadal jest, niestety, sporo.
    Tylko dlaczego zamiast je likwidować, to politycy PiS-u zamieniają tylko na swoje

    Jeśli piszesz poważnie i uważasz, iż premier Kaczyński (i jego matka) zasługują na przysłowiową kulkę to nie mamy o czym rozmawiać Gand...
    Matka nie, a dla premiera kulka byłaby według mnie marnotrastwem naboju. Według mnie Jarosław Kaczyński nie zasługuje nawet na kulkę, ale czasami trzeba coś zmarnować dla osiągnięcia później większych korzyści

    Banszi, tak uważam za sukces, że tak opluwany i mieszany z błotem rząd jakoś nie spieprzył gospodarki, nadal odnotowujemy wzrost gospodarczy, mamy niezłe perspektywy a i są widoki na to, że prowadzenie działaności gospodarczej będzie bardziej proste.
    Nie spieprzył tylko dlatego, że starał się jej zbytnio nie dotykać. Teraz niestety się to zmienia - vide likwidacja "świńskiej górki".

    Nie zapominaj też, że właśnie ostatnimi czasy walczy się coraz bardziej efektywnie z korupcją, uczula na uczciwość działalności a to ma duży wpływ na gospodarkę, prawda?
    Duży i realnie dobroczynny wpływ na gospodarkę to by miało obniżenie podatków oraz ich ujednolicenie - na co się niestety za rządów tej partii nie zanosi.

    Co do reszty niePoPisowego rządu - A. Lepper grozi wyjściem z koalicji jesli PiS nie spełni Jego żądań. Przewodniczący Samoobrony domaga się przyspieszenia skupu nadwyżki wieprzowiny, a za opieszałość w tej kwestii wini Ministra Gospodarki, który nadzoruje Agencję Rezerw Materiałowych organizującą tenże skup. Sam, choć jest Ministrem Rolnictwa, umywa od samego skupu ręce. Domaga się też by Z. Gilowska wycofała swe rozporządzenie w którym obłożyła producentów biopaliwa większym od dotychczasowego podatkiem.

    Drugi koalicjant - R. Giertych - używa rządowej limuzyny jako taksówki dla swej rodziny. Niedawno do swej willi w Łomiankach wezwał późnym wieczorem rządowy pojazd wraz z agentami BOR-u dla swej matki. Antonina Giertych przejchała 400 metrów - do oddalonego o 200 metrów sklepu spożywczego i z powrotem do posiadłości syna. Nastepnie kierowca z Biura Ochrony Rządu cierpliwie czekał pod willą, aż będzie mógł odwieźć M. Giertycha - ojca wicepremiera i jednocześnie europosła któremu nie przysługuje prawo do posiadania rządowej limuzyny - wraz z Jego żoną do ich domu. Rzecznik BOR-u, Dariusz Aleksanrowicz, na telefoniczne pytanie (dziennikarzy którzy to odkryli) dlaczego minister Giertych używa agentów BOR-u jako swych prywatnych ochroniarzy swej rodzinny i rządowej limuzyny jako taksówki, poprosił by pytania presłać mu na piśmie i się rozłączył...

    Gospodarka - Polska

    Resorty chcą więcej

    Elżbieta Glapiak 23-08-2008, ostatnia aktualizacja 23-08-2008 03:33

    W przyszłym roku wszystkie ministerstwa będą musiały zacisnąć pasa. Jednak wiele ma apetyt znacznie przekraczający limity wyznaczone przez ministra finansów

    Dotyczy to przede wszystkim resortów zdrowia i gospodarki. Pierwszy chce dodatkowo prawie 2,5 mld zł, czyli blisko 80 proc. więcej, niż daje mu minister finansów, a drugi 1,5 mld zł, czyli 100 proc. więcej, niż wynosi limit resortu. – Niektórzy ministrowie przesłali nam po kilka stron dodatkowych zadań, na które chcieliby otrzymać pieniądze – mówi Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów. – O tym, które z postulatów uwzględnić, zdecyduje rząd.

    Wiceminister dodaje, że przyznane limity nie uwzględniają środków z UE. Dodatkowe pieniądze zostaną z kolei przyznane tylko na te cele, które mieszczą się w priorytetach ustalonych przez premiera, czyli m.in. na podwyżki dla nauczycieli oraz inwestycje drogowe i te dotyczące Euro 2012.

    Z pewnością nie będzie więc wśród nich organizacji Muzeum Westerplatte, remontu Łazienek i Wilanowa czy Muzeum Piłsudskiego w Sulejówku. A na to właśnie chce więcej pieniędzy minister kultury. Trudno też doszukać się wśród rządowych priorytetów zadań, które wylicza szef resortu gospodarki. Chciałby dostać dodatkowo prawie 1,5 mld zł (ma limit 1,14 mld zł), m.in. na inwestycje w górnictwo węgla kamiennego oraz utrzymanie stanu zapasów i rezerw Agencji Rezerw Materiałowych. Przypomina też, że do niego należy przygotowanie przewodnictwa Polski w Radzie Unii Europejskiej i udziału w Światowej Wystawie Expo 2010 w Chinach.

    Na resort zdrowia miało przypaść ponad 3,6 mld zł, ale on chciałby co najmniej 6 mld zł. – Jeśli mamy kształcić kadrę medyczną, zapewnić dostęp do wysokospecjalistycznych świadczeń i realizować strategiczne programy polityki zdrowotnej, nie mówiąc już o konieczności zakupu preparatów do szczepień ochronnych, to powinniśmy dostać więcej pieniędzy – argumentuje ministerstwo.

    O zwiększenie limitu wystąpił też resort nauki i szkolnictwa wyższego. Według niego przyznany mu limit 8,9 mld zł to zdecydowanie za mało, aby polepszać infrastrukturę badawczą, przygotowywać projekty i podnosić pensje pracownikom. – Zależy nam na wzroście wynagrodzeń pracowników nauki i szkolnictwa wyższego przy jednoczesnym wzroście konkurencyjności (także wewnętrznej – np. konkursy wewnętrzne w instytutach na projekty badawcze) – wyjaśnia Bartosz Loba, rzecznik ministerstwa.

    W znacznie lepszej sytuacji jest resort infrastruktury, który może liczyć na pokaźne kwoty z Brukseli. Dlatego na razie żadnych roszczeń nie wysuwa. Przyznania dodatkowych pieniędzy pewien jest zaś minister sportu, który złożył wniosek o dodatkowe 300 mln zł na program ‼Moje boisko – Orlik 2012” i dofinansowanie zadań związanych z Euro 2012. Mieszczą się one bowiem w priorytetach rządu. W limitach z kolei zamierza się zmieścić Ministerstwo Skarbu Państwa, które będzie mogło wydać w 2009 r. 66,7 mln zł, oraz szef resortu obrony narodowej, któremu przypadła kwota 25 mld zł.

    Profesor Jerzy Osiatyński z PAN, były minister finansów, przyznaje, że tegoroczne limity są bardzo ostre, a zawsze w pierwszym okresie konstruowania budżetu apetyty ministrów znacznie przekraczały możliwości państwa. – To jest przetarg, czasami w pierwszej rundzie oczekiwania resortów przekraczały 1,5 raza przewidywane wydatki państwa – mówi. – Ostatecznie i tak trzeba będzie te roszczenia utemperować.

    W sumie rząd zaplanował, że w przyszłym roku wydatki wyniosą 328,7 mld zł, z czego 41,6 mld zł stanowią pieniądze z Unii Europejskiej. W porównaniu z planem na 2008 r. wydatki (bez środków unijnych) mają wzrosnąć o 13,4 mld zł, czyli o 4,9 proc.

    Poszczególni ministrowie muszą tak ustalić swoje priorytety, aby zmieścić się w limitach wydatków. Na podział czekają jeszcze pieniądze z UE, które w pierwszej kolejności pójdą na drogi i Euro 2012.
    masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

    http://www.rp.pl/artykul/5,180355.html

    Prasówka - miejsce na interesujące artykuły

    A jednak media wymusily dalszy ciag sprawy:

    Możliwe, że pozostawiono mi "zatrutą strzałę"

    Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak nie wykluczył, że sprawa kary nałożonej na J&S Energy to "zatruta strzała", "mina", pozostawiona obecnemu rządowi przez poprzedni gabinet.
    W grudniu ubiegłego roku resort gospodarki poinformował, że minister gospodarki uchylił decyzję prezesa Agencji Rezerw Materiałowych nakładającą na spółkę J&S Energy 461 mln 696 tys. zł kary za zbyt małe zapasy paliw.

    Pawlak pytany w Radiu ZET, czy sprawa kary nałożonej na J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone nowemu rządowi, powiedział: "Nie wykluczałbym. Biorąc pod uwagę to co wyrabiają politycy i jak próbują tę sprawę przedstawiać, to niewykluczone, że to mogła być taka zatruta strzała, czy mina podłożona po to, żeby potem robić wokół tego zadymę". Jak przypomniał, decyzję w sprawie J&S podjął na początku grudnia.

    - Nałożona została kara na tę firmę bez zachowania należytych procedur, czyli w sposób nieskuteczny, co było widoczne gołym okiem - powiedział Pawlak. Według niego, jest pytanie, czy osoba, która karę nakładała została zmuszona do nałożenia nieskutecznej kary, czy zrobiła to z pełną świadomością.

    Pawlak poinformował też, że w tej sprawie jest prowadzone bardzo szerokie postępowanie wyjaśniające. - Popełniono szereg błędów formalnych (...) nie było udokumentowanych i twardych podstaw do nałożenia tej kary, dlatego być może nałożono ją w ten sposób, żeby była nieskuteczna - stwierdził wicepremier.

    Powiedział też, że jeśli pojawi się inicjatywa powołania komisji śledczej w sprawie J&S, to pozwoli to na "wyjaśnienie wszystkich dziwnych projektów, gdzie głoszono pryncypialne i patriotyczne teksty, a za tym szły dziwaczne działania".

    W zeszły wtorek prezes NIK Jacek Jezierski powiedział, że w ciągu dwóch tygodni Izba zdecyduje, czy i w jakiej formie przeprowadzi kontrolę decyzji Ministerstwa Gospodarki w sprawie nałożenia kary na J&S, a następnie jej umorzenia.

    W październiku ub. r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski poinformował, że Agencja Rezerw Materiałowych (ARM) stwierdziła, iż 31 lipca 2007 r. spółka J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw, choć taki obowiązek nakłada nań ustawa.

    Decyzja o nałożeniu kary zaskoczyła władze spółki. Podczas konferencji prasowej członkowie zarządu mówili, że spółka ma zgromadzone, wymagane ustawą 150 tys. ton surowej ropy naftowej w państwowym PERN i 156 tys. ton benzyny i oleju napędowego. Wartość tych zapasów wynosiła około 186 mln dolarów. Ich zdaniem spółka miała więcej zapasów niż wymaga tego ustawa.

    Decyzja Pawlaka wywołała ostrą krytykę ze strony PiS. Antoni Macierewicz nazwał ją skandaliczną. Według przedstawicieli PiS, argumentacja, że kara "nie była nałożona skutecznie" jest niewystarczająca.

    O zarejestrowanej na Cyprze spółce J&S - pośredniku w dostawach ropy do Polski - stało się głośno przy okazji afery PKN Orlen i prac sejmowej komisji śledczej. J&S handluje rosyjską ropą, jej szefowie Wiaczesław Smołokowski i Grzegorz Jankilewicz zeznawali przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.

    Prasówka - miejsce na interesujące artykuły

    A i jeszcze ciekawy komentarz całej sprawy przez Korwina-Mikke:

    Co spotyka Aleszczyka?

    Rozzłościł mnie ostatnio JE Waldemar Pawlak, v-Premier III Rzeczypospolitej, który był już kiedyś Premierem, gdy Trybunał Konstytucyjny absurdalnym orzeczeniem uznał, że moja "Uchwała Lustracyjna" jest sprzeczna z Konstytucją.

    Wtedy to obalono "Rząd" p. mec. Jana Olszewskiego (czego specjalnie nie było mi żal, bo nic nie robił, nawet tej Uchwały dobrze nie wykonał...) i Premierem został (z pomocą p. Donalda Tuska) p. Waldemar Pawlak.

    Przypominam słynną wypowiedź pewnego wyższego oficera służb specjalnych zamieszczoną w "NIE": "Tak, macie rację: za każdą większą aferą gospodarczą stoją służby specjalne; ale nigdy tego nie wykryjecie - bo gdyby to groziło, służby uciekną się do gróźb, szantażu, a w ostateczności do fizycznej likwidacji". Do tej pory o bliskie związki z bezpieką posądzano głównie PO (służby specjalne przeszły masowo do PO, gdy z wyborów prezydenckich wycofał się WDost. Włodzimierz Cimoszewicz!) - a o PSL było jakoś cicho.

    A tu JE Waldemar Pawlak nieoczekiwanie uchyli karę (461,7 miliona złp - czyli prawie pół miliarda) nałożoną na sławetną firmę "J&S Energy". P. Pawlak uchylił tę decyzję - bo uznał, że nakładając tę grzywnę, p. Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, popełnił błędy formalne.

    Oczywiście każdy wie, że "J&S Energy" to spółka kontrolowana przez bezpiekę. Zarejestrowana na Cyprze przez dwóch przemiłych Panów, pp. Grzegorza Jankilewicza i Sławomira Smołokowskiego. Rynek ropy to niesłychanie skomplikowana rzecz. Pamiętam, jak podziwiałem mistrzowską konstrukcję spółki zakładanej przez p. Aleksandra Gudzowatego: 49 proc. spółka polska, 49 proc. spółka rosyjska, 2 proc. w sposób bardzo skomplikowany podzielony między różnych ludzi i spółki (chodziło o to, by ani III RP, ani FR nie mogły położyć łapy na tym interesie). To bardzo subtelny instrument.

    Grzywnę na pp. J&S nałożył prezes ARM - ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był "brak koniecznych rezerw paliwowych'. I wcale nie wykluczam, że ludzie PiS, umysłowo zazwyczaj dość ograniczeni, wdepnęli pod hasłem "niszczyć Ruskich" w tę misterną konstrukcję, ta rezerwa to jakiś głupi wymóg biurokratyczny, a grzywna została przez p. Aleszczyka nałożona z powodów politycznych, a nie jakichkolwiek innych.

    I gdyby p. Pawlak tak powiedział - to położyłbym uszy po sobie (uprzednio spytawszy o zdanie kol. Andrzeja Szczęśniaka). Nie znam się na tym - więc nie będę zabierał głosu.

    Jednakże p. Pawlak umorzył tę grzywnę i całe postępowanie z powodu "błędów proceduralnych". Najważniejszym z nich było, że p. Aleszczyk podpisał tę decyzję jako "prezes ARM", a nie "w imieniu ARM" I tu już nie wytrzymałem!

    Jakie :błędy proceduralne"??!?? Czy prezes AMR w ogóle może decydować o czymkolwiek nie w imieniu swojej Agencji? Przecież to czysta kpina!

    A kpin z logiki nie znoszę!

    Bezpieka zresztą jawnie grozi: "Rozmówca gazety "Rzeczpospolita", znający się na rynku paliw" - czyli agent bezpieki - powiada: "Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury" (!!). Cóż: nie mam pojęcia, co jeszcze potrafi zrobić prokuratura będąca w łapskach JE Zbigniewa Ćwiąkalskiego - ale całkowicie podzielam zdanie p. Aleszczyka: "To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada". Zresztą: gdyby szło o błędy formalne, to zawsze można było po raz drugi nałożyć tę grzywnę - podpisując już pismo na właściwym formularzu i we właściwy sposób...

    A najbardziej mnie zdumiewa, że będące w rękach bezpieki (czyli: prawie wszystkie...) merdia, mimo rekordowej wysokości grzywny, niemal w ogóle się tą sprawą nie interesowały... I tak właśnie wygląda dziś III Rzeczpospolita.

    http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/new ... 52749,3439

    Wybory w USA - wojna w Iranie

    60 niewidzialnych samolotów (bombowców B-2 i F-117 oraz mysliwców przewagi powietrznej F-22),
    400 klasycznych nosicieli bomb i mysliwców (bombowców B-52 i B-1, samolotów mysliwskich F-15,
    F-16, Tornado i F-18) zaopatrywanych przez 150 latajacych cystern. Do tego 100 bezpilotowych
    samolotów (UAV) typu Predator i Global Hawk oraz 500 rakiet samosterujacych typu Cruise powinno,
    zdaniem emerytowanego generala Thomasa McInerney'a, wystarczyc US Army, by poskromic nuklearne
    ambicje iranskich mullów. General oglosil to na lamach czolowego periodyku amerykanskich
    neokonserwatystów `The Weekly Standard".

    Ale czy Amerykanom na pewno chodzi o islamska bombe, nad która pracuja w Teheranie?
    Zaprzyjazniony ze Stanami Zjednoczonymi Pakistan nie pytal Waszyngtonu o zgode budujac wlasne
    ladunki nuklearne. Jak potem dowiedziono, odpowiedzialny za program dr Abdul Qadeer Khan
    zorganizowal w swym osrodku Kahuta swietnie funkcjonujacy czarny rynek materialów
    rozszczepialnych i technologii rakietowych, na którym pierwsze skrzypce grali oficerowie
    chinskiego wywiadu wojskowego oraz pakistanscy i pólnocnokoreanscy uczeni.
    Co na to ONZ, Miedzynarodowa Agencja Energii Atomowej i jej szef Mohammed el Baradei? Nic. Bo
    Pakistan, w przeciwienstwie do Iranu, to biedny kraj, którego Allach pozbawil zlóz ropy naftowej
    i gazu.
    Ambicje Iranu siegaja dalej. Jesli na chwile odrzucimy powtarzane przez administracje prezydenta
    Busha argumenty o obronie demokracji, wspieraniu przez mullów terroryzmu oraz zagrozeniu dla
    bliskowschodnich sojuszników Ameryki, to co zostanie? Bogate zloza ropy naftowej i gazu
    ziemnego. Oraz zgloszony jakis czas temu przez Teheran plan, który jesli zostalby zrealizowany,
    bylby grozniejszy niz eksplozja bomby atomowej w centrum Manhattanu. Ten plan to pomysl
    zorganizowania przez Iran niezaleznej gieldy surowców energetycznych.

    * Od zakonczenia I wojny swiatowej cena kazdej barylki ropy, kazdego litra i galonu benzyny w
    handlu miedzynarodowym podawana jest w dolarach. To, ze dolar `obsluguje" owe transakcje, czyni
    go jednym z filarów potegi gospodarczej USA. Mysl, ze móglby zostac zastapiony inna waluta, jest
    najgorszym koszmarem, jaki moze przysnic sie amerykanskim politykom i finansistom.
    Dotychczas banknot z podobizna George'a Washingtona nie mial konkurentów. Japonski jen,
    brytyjski funt byly zbyt slabe. Lecz ostatnio pojawila sie silna konkurencja - euro.
    4 kwietnia br. wiceprzewodniczacy chinskiego parlamentu Cheng Siwei w wywiadzie udzielonym
    wydawanemu w Hongkongu dziennikowi `Wen Wei Po" dal do zrozumienia, ze Chiny zastanawiaja sie,
    czy nie zrezygnowac z dalszych zakupów amerykanskich obligacji. Wiadomosc o tym obiegla swiat.
    Towarzyszyl jej nagly spadek kursu dolara wobec euro i jena.
    Sytuacja stala sie grozna. Wedlug danych amerykanskiego Departamentu Handlu, w ub. roku ujemne
    saldo w wymianie handlowej z Chinami siegnelo 202 mld dol. Doszlo do tego, ze Pekin wspólnie z
    Arabia Saudyjska i Japonia sa najwiekszymi posiadaczami pakietów obligacji rzadu USA i w
    znaczacym stopniu decyduja o sytuacji platniczej tego kraju.
    Co gorsza, od pewnego czasu Chiny stopniowo zmieniaja - na rzecz innych walut - zawartosc
    koszyka swych szacowanych na 800 mld dol. rezerw. Czynia to ostroznie, gdyz krach amerykanskiej
    waluty nieuchronnie wywolalby swiatowy kryzys gospodarczy.
    Chiny sa tez dzis, obok Japonii i Rosji, najpowazniejszym partnerem handlowym Iranu. Chinskie
    firmy buduja teheranskie metro i maja podpisane wieloletnie kontrakty na dostawy ropy naftowej i
    gazu ziemnego. Rosyjskie rezerwy walutowe przekroczyly w tym roku 200 mld USD.
    Pomysl zorganizowania w Teheranie, pozostajacej poza kontrola zachodnich koncernów ( a wiec
    zachodnich rzadów - uwaga aut.), gieldy surowców energetycznych nie musi byc dla Pekinu i Kremla
    czyms zlym. Zwlaszcza gdyby do tej inicjatywy przylaczyla sie Wenezuela, której prezydent Hugo
    Chavez slynie z niecheci do `gringo". Idac dalej nie mozna wykluczyc akcesu rzadzonego przez
    szyitów Iraku. Kiedys Amerykanie wyjada z Bagdadu. Pytanie - jak zachowalaby sie Europa, gdyby
    na teheranskiej gieldzie uzywano w rozliczeniach euro? Korzysci z prawa emisji waluty swiatowej
    sa przeciez ogromne.

    * Tymczasem w lutym br. dlug rzadu federalnego USA wyniósl ponad 7 tys. mld USD (ok. 65 proc.
    amerykanskiego PKB - przyp. autora), co dalo prawie 26 tys. dol. na glowe i co najmniej 80 tys.
    dol. na przecietna rodzine (ponad 100 tys. USD na czteroosobowa rodzine), czyli praktycznie stal
    sie on nie do splacenia.
    W tej sytuacji Ameryka moze pozwolic sobie na wojne w Iraku dlatego, ze swiat ma jeszcze
    zaufanie do dolara. Zaufanie utrzymywane przez potege US Army.

    zwojowala bez niewidzialnej piesci. A politolog Joseph Nye Jr z Harvard University dodal:
    `McDonald nie móglby sie tak pomyslnie rozwijac, gdyby nie McDonnell Douglas, konstruktor
    mysliwca F-15". Ta niewidzialna piescia, która umozliwia bezpieczny rozkwit technologiom
    wymyslanym w Dolinie Krzemowej, jest US Army.
    Zorganizowanie przez Iran kartelu sprzedajacego rope naftowa i gaz ziemny za euro mogloby
    zmienic ten stan. I Waszyngton nie bedzie przygladal sie temu bezczynnie.
    14 czerwca 1914 r. rzad brytyjski na wniosek Winstona Churchilla nabyl 51 proc. akcji
    podupadajacej spólki Anglo-Persian Oil Company (obecnie British Petroleum - przyp. autora). Jej
    majatkiem byly koncesje na poszukiwania i wydobycie ropy naftowej w Iranie. Za pieniadze rzadu
    Jej Królewskiej Mosci Anglo-Persian Oil Company wybudowal w miejscowosci Abadan pierwsza w tym
    kraju rafinerie.

    * Do dzis to najwiekszy w Iranie osrodek przerobu tego surowca. Polozony tuz obok granicy z
    Kuwejtem i Irakiem, w którym stacjonuja amerykanskie dywizje pancerne.
    `Washington Post" opublikowal ostatnio artykul Williama Arkina opisujacy mozliwy scenariusz
    ataku lotniczego na iranskie instalacje nuklearne w miejscowosciach Buszer, Natanz i Isfahan.
    Niewiele by to dalo. Lecz jesli akcja polaczona zostalaby z zajeciem przez marines rafinerii w
    Abadanie i lezacej przy granicy z Irakiem bogatej w zloza ropy naftowej prowincji Khuninshar,
    Iran wypadlby z gry, bo utracilby wplywy z wydobycia i sprzedazy ropy naftowej. Oto realny
    scenariusz poczatku nowej wojny w Zatoce Perskiej.

    za ONET (a moze nawet jeszcze indziej):

    Przeglad Prasy PoL

    PRZEGLAD PRASY PoL

    http://www.pol.pl/PL01/przeglad/

     redaguje zespol Radia Eska

      =====================
    Informacje   z   31-10-96

                                                  Tematy dnia

    Sejmowa komisja badajaca sprawe oskarzen wobec Jozefa Oleksego
    zdecydowala, ze podstawa opracowania raportu
    koncowego bedzie projekt zarzucajacy sluzbom specjalnym zlamanie prawa.
    Opozycyjni czlonkowie komisji odmowili dalszej
    pracy nad wspolnym raportem.

    "UOP nie umie strzec tajemnic"- pisze Zycie Warszawy.

    "Sadzic Milczanowskiego"- czytamy w Zyciu.

    "Milczanowski do Trybunalu?"- pyta Gazeta Wyborcza.

    "Zdazyc przed zaprzysiezeniem"- czytamy w Trybunie.

                                                * * * * *

                                              Przeglad prasy

    Sejmowa komisja badajaca sprawe oskarzen wobec Jozefa Oleksego
    zdecydowala, ze podstawa opracowania raportu
    koncowego bedzie projekt Lucyny Pietrzyk z Polskiego Stronnictwa
    Ludowego , zarzucajacy sluzbom specjalnym zlamanie
    prawa. Jako wniosek mniejszosci do tego sprawozdania opozycja ma zglosic
    projekt Jarzego Ciemieniewskiego z Unii
    Wolnosci . Koalicjanci zarzucaja Milczanowskiemu miedzy innymi zbyt
    pozne powiadomienie prokuratury i zlamanie ustawy o
    Urzedzie Ochrony Panstwa. "Sadzic Milczanowskiego"- czytamy w Zyciu.

    Opozycyjni czlonkowie sejmowej komisji, ktorzy glosowali przeciwko
    projektowi Lucyny Pietrzyk odmowili dalszej pracy
    nad wspolnym raportem koncowym. Jeden z liderow Unii Wolnosci Bogdan
    Borusewicz, oburzony ujawnieniem w "Bialej
    Ksiedze" sprawozdania komisji sledczej UOP-u chce odtajnienia rowniez
    materialow komisji sejmowej. "Jezeli tam drukuje
    sie takie dokumenty, nie widze przeszkod, by odtajnic materialy komisji
    sejmowej, przynajmniej te, ktore nie zagroza
    bezpieczenstwu panstwa"- powiedzial Borusewicz. "Milczanowski do
    Trybunalu?"- pyta Gazeta Wyborcza.

    Wszystkie okolicznosci wskazuja na to, ze starano sie zrobic wszystko,
    by zdazyc przed objeciem urzedu przez Aleksandra
    Kwasniewskiego. Nie zwracano nawet uwagi na kardynalna zasade w pracy
    sluzb specjalnych - kazda informacja musi byc
    dokladnie zweryfikowana. Dlaczego tak sie stalo? Czasu bylo malo, a cel
    uswiecal srodki. "Zdazyc przed zaprzysiezeniem"-
    czytamy w Trybunie.

    Prokuratura warszawska wszczela postepowanie przygotowawcze przeciwko
    Lechowi Walesie. Bylemu prezydentowi
    zarzuca sie, ze nie zwrocil tajnych dokumentow, ktore pobral jako
    prezydent. Wniosek trafil do prokuratury dokladnie w tym
    samym dniu, w ktorym opublikowano "Biala Ksiege". Wedlug Jerzego
    Ciemieniewskiego z Unii Wolnosci chodzi o zatarcie
    zainteresowania jakie odzylo wokol sprawy Oleksego po opublikowaniu
    "Bialej Ksiegi". "UOP nie umie strzec tajemnic"-
    pisze Zycie Warszawy.

                                                * * * * *

    Pijany Tadeusz S. ochroniarz z poznanskiej agencji detektywistycznej
    "Joker" ostrzelal z "tetetki" policjantow z drogowki.
    Badanie alkomatem wykazalo, ze mial we krwi ponad 3 promile alkoholu.
    Prowadzacy sledztwo prokuratorzy uwazaja, ze
    cudem unikneli smierci. Strzaly bylu celne, wszystkie przebily karoserie
    policyjnego Passata. Tylko szczesliwy zbieg
    okolicznosci sprawil, ze zaden z policjantow nie zostal ranny.
    "Ochroniarz ostrzelal policjantow"- donosi dzisiejszy Super
    Express.

                                                * * * * *

    Za Biala Podlaska tablica informuje - Terespol - 32 kilometry, Moskwa
    1128. Wlasciwie nie wiadomo po co ta
    dokladnosc; wystarczyloby jedno slowo - Wschod. A Wschod nie przywiazuje
    wagi do odleglosci. Tu od wiekow miara
    odleglosci nie sa kilometry, ale dni, tygodnie, miesiace. "Wielki
    Przemytnik" to nazwa kazdego z 23 pociagow
    przejezdzajacych w ciagu doby przez granice w Terespolu, Slawatyczach i
    Herbennem. Tylko w tym roku celnicy
    zarekwirowali podroznym 400 tysiecy litrow przemycanego alkoholu. "W
    brzuchu wielkiego przemytnika"- czytamy w
    Zyciu Warszawy.

                                                * * * * *

    Szkoly zawodowe ksztalca uczniow w zawodach potrzebnych. kilkanascie lat
    temu. Najwyzsza Izba Kontroli obarcza
    odpowiedzialnoscia za anachronizm szkolnictwa zawodowego Ministerstwo
    Edukacji Narodowej. Wiekszosc z 770 tysiecy
    uczniow zasadniczych szkol zawodowych nie ma szans na znalezienie pracy
    po ukonczeniu szkoly. Glownym powodem takiej
    sytuacji jest niedostosowanie programow nauczania do warunkow rynkowych
    i brak pieniedzy na praktyki. "Zawod
    wyuczony: bezrobotny" - pisze Zycie.

    przygotowal Krzysztof Zyblewski

    Wkladke o polskim "przemysle uslug" zasmiecil dziennik Financial Times.
    Sfera ta - pisze gazeta - otwiera swietlana
    przyszlosc przed mlodym pokoleniem, nieskazonym zlymi nawykami pracy
    nabytymi pod rzadami komunistycznymi.
    Problemem, wobec jakiego Polska stoi obecnie, jest jednak zwiekszenie
    wydajnosci tej sfery, przystosowanie jej do
    wchloniecia inwestycji zagranicznych i skierowanie oszczednosci na
    modernizacje infrastruktury, aby podtrzymac tempo
    wzrostu gospodarczego takze w XXI wieku.

    Sukces tych zabiegow bedzie zalezec - twierdzi dziennik - od
    zreformowania opieki zdrowotnej i systemu swiadczen
    socjalnych. FT odnotowuje, ze w zwiazku z nadchodzacymi wyborami,
    wzbudzajace polityczne kontrowersje reformy zostaly
    odsuniete na dalszy plan, podobnie zreszta, jak i restrukturyzacja
    drenujacego budzet gornictwa.

    Poprawa jakosci uslug zdaniem FT postepuje zwlaszcza w tych dziedzinach,
    ktore sa zagrozone konkurencja zagraniczna, w
    szczegolnosci zas w funkcjonowaniu bankow. Przyszlosc malych bankow -
    ostrzega dziennik - jest jednak niepewna, Polska
    ma bowiem zbyt wiele malych, niedokapitalizowanych bankow, ktorym zbyt
    latwo wydano zezwolenie we wczesniejszych
    latach. Na dzialajace dzis 72 banki, utrzyma sie zapewne okolo 15.

    FT zwraca jednak uwage, ze w sytuacji, gdy powazne problemy maja banki
    czeskie, slowackie i bulgarskie, polskie zaczynaj
    przynosic pokazne zyski, maj tez solidne rezerwy. Zdaniem cytowanego
    przez gazete szefa warszawskiego oddzialu ING -
    Stana Szczurka, jest to zasluga wczesnego przystapienia do
    restrukturyzacji bankow. Dziennik podkresla w szczegolnosci, ze
    w odroznieniu od formalnie sprywatyzowanych przedsiebiorstw czeskich,
    ktore mimo to nie maja wlascicieli zdolnych do
    dokonania ich restrukturyzacji, wiekszosc spolek jest wprawdzie mala ale
    sa one autentycznie prywatne. FT podtrzymuje
    jednak opinie analitykow z ING Barings, iz pod wzgledem rozwoju
    bankowosci Polska znajduje sie w regionie na szarym
    koncu, co dotyczy rowniez bankowosci detalicznej.

    Pod wzgledem wielkosci kwot pozyskanych na miedzynarodowym rynku
    kapitalowym dla polskich klientow na pierwszym
    miejscu znajduje sie - wskazuje FT - HSBC (895,4 mln zl), zas na drugim
    Schroder Polska (625 mln), bankom zagranicznym
    "nastepuja jednak na piety mlodzi, wychowani w kraju bankowcy
    inwestycyjni", np. z kierowanego przez "energicznego
    31-latka, Slawomira Horbaczewskiego Centrum Rynkow Kapitalowych,
    publikujacego wlasne analizy, prowadzace wstepne
    oferty publiczne i dokonujacego nowych emisji, konkurujacego tez na
    rynku obligacji komunalnych.

    Jedna z szybko rozwijajacych sie sfer uslug - odnotowuje FT - jest
    ochroniarstwo, jako ze wyposazone w kosztowny sprzet
    banki czy inne instytucje, potrzebuja straznikow. Prywatne agencje
    ochroniarskie, skadinad pozytecznie wchlaniajace b.
    funkcjonariuszy sluzby bezpieczenstwa - ktorzy dzis strzega nie
    socjalizmu ale wlasnosci prywatnej - moga wkrotce
    przewyzszyc liczebnosci policji. I tu jednak wejscie firm zagranicznych,
    jak np. (slynnej w Wlk. Brytanii z glosnych ucieczek
    eskortowanych przez nia wiezniow) Group 4, oznacza wstrzas. Choc po
    glosnych aferach maja one nadszarpnietea reputacje,
    galaz te moze uzdrowic zapowiadane licencjonowanie ich pracownikow.

    W dziedzinie lacznosci FT zwraca uwage na uprzywilejowana pozycje, jaka
    w rywalizacji z konkurentami bedzie miec spolka
    GSM Plus, w ktorej sklad wchodza Polskie Sieci Energetyczne. Jesli rzad
    zniesie monopol TP SA, wzdluz napowietrznych
    przewodow wysokiego napiecia bedzie mozna szybko przeciagnac swiatlowody
    nie tylko dla telefonii ale takze dla telewizji
    przewodowej.

    Jako przyklad kierunku, w jakim moglaby ewoluowac sluzba zdrowia FT
    pokazuje dzialajaca w Warszawie amerykanska
    firme Medicover, ktora zaczela od opieki nad kadra kierownicza
    dzialajacych w Warszawie firm zagranicznych, obecnie
    obejmuje nia takze pozostalych ich pracownikow ale zamierza rozszerzyc
    swoja dzialalnosc i do konca przyszlego roku
    zalozyc oddzialu w 6-7 miastach. Polska firma NBS przedstawiona jest
    jako przyklad sukcesu w dziedzinie public
    relations.Jego miara bylo powierzenie jej zlecen przez trzeci co do
    wielkosci bank w Stanach Zjednoczonych - Bank of
    America.

    Omawiajac rynek konsumpcyjny FT zauwaza, ze wielu pionierow prywatnego
    handlu, ktorzy zaczynali ze "szczekami",
    obecnie moze pasc ofiara zagranicznych hypermarketow. Dostarczaja one
    amunicji politycznej prawicowym,
    nacjonalistycznym politykom. Przywodcy prawicowej partii ROP, tacy jak
    Jan Olszewski - czytamy - gdy byli w opozycji
    wobec rezimu komunistycznego, popierali wolny rynek. Obecnie wypowiadaja
    sie jak wspolczesni francuscy
    ultra-nacjonalisci, w rodzaju Le Pena. O ile jednak, wg rzadowych
    szacunkow lobby sklepikarzy, to ok. 5 mln glosow, to
    wiekszosc sposrod 28 mln polskich wyborcow juz "glosuje nogami"
    ustawiajac sie w kolejkach do nowy otwieranych
    hypermarketow. Wznoszace je firmy zagraniczne licza sie jednak z tym, ze
    jesliby wybory wygral Jan Olszewski i Solidarnosc,
    to beda musialy ograniczyc plany rozwoju.

    Dobra wiescia dla tych, ktorzy zamierzaja ulokowac sie z interesami w
    Warszawie lub okolicach jest stwierdzenie FT, iz
    inwestorzy budujacy biurowce napotykaja dzis mniej przeszkod
    biurokratycznych a i banki chetniej uzyczaja im obecnie na ten
    cel pieniedzy.

    Mariusz Kuklinski

    Rok temu informowalismy:

    Jak ujawnilo w sobote Zcie Warszawy, Jolanta Kwasniewska posiada 23
    tysiace akcji spolki Polisa warte ponad
    poltora miliarda starych zlotych, a Maria Oleksy ma ich 36 tysiecy o
    wartosci ponad 2 miliardy starych zlotych. Pani ...

    więcej »